Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Omega

"Rodzinne tajemnice" Imka2000

Recommended Posts

Po kilku minutach przyszedł strażnik, a za nim szła Twilight. Wyglądała na zdziwioną, ale i ciekawą. Zapewne nie spodziewała się, że wyjdziesz poza teren zamku.

- Tak, przyszła z nami - potwierdziła twoją wersję - wpuśćcie ją panowie.

- Dlaczego właściwie wyszłaś poza zamek - spytała gdy byłyście już w pałacu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Udało ci się coś odkryć? - zapytała Twilight na chwilę przystając - w takim razie opowiadaj, co udało ci się ustalić? - wyglądała na zadowoloną. Pewnie dlatego, że sama nie musiała się męczyć z szukaniem śladów. A może z innego powodu? Kto to wie? Ważne, że jesteścoraz bliżej zdobycia ich zaufania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Za cztery dni spotykam się z moją informatorką która ma mnie do nich doprowadzić, podobno są w  Manehattanie, na czyjeś zamówienie. Spotykamy się tam punktualnie o 12:00. Więc mamy czas by się przyszykować - Powiedziałam z powagą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twilight zamurowało. Patrzyła na ciebie jak ma jakiś cenny przedmiot, którego poszukiwała od dawna i wreszcie udało jej się go znaleźć.

- Z nieba nam spadłaś! - wykrzyknęła i uściskała cię silne, zwyczajem Pinkie Pie - zaoszczędziłaś nam długich poszukiwań i zdobyłaś dla nas ważne informacje. Musimy o tym powiedzieć Księżniczkom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pośpieszyłyście razem przez zamkowe korytarze. Wpadłyście do sali tronowej, gdzie Twilight zawiadomiła Celestię, że masz dla niej nowe wieści. Pewnie chciała dać ci się wykazać, zostawiając ci przywilej składania wyjaśnień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwróciłam się spokojnie do Celestii - Cóż... Dowiedziałam gdzie są Aktualnie Elementy Harmonii.Znajdują się w  Manehattanie, na czyjeś zamówienie. Za cztery dni wyruszamy po nie. - Powiedziałam to takim samym tonem jakim poinformowałam Twilight.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Cóż, skoro tak... - zaczęła Celestia nieprzekonana.

- Czy to ważne? - zapytała się nieoczekiwanie Twilight - ważne, że mamy już jakiś ślad. Teraz musimy tylko odczekać te cztery dni i sprawdzić czy to prawda, czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Celestia spojrzała na Twilight, potem na ciebie. Uśmiechnęła się i skinęła głową.

- Niech będzie - zgodziła się - ale od tej pory nie robisz nic samodzielnie - zwróciła się do ciebie - od tej pory Twilight będzie ci towarzyszyć. Uznaj to za karę za nie powiedzenia nam dokąd poszłaś. Mogło ci się coś stać, a my nic byśmy nie wiedziały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- No, możecie iść - pożegnała się Celestia - mam zaraz ważne spotkanie.

- Chodź Moon Light - zawołała cię Twiligh - nie przeszkadzajmy księżniczce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Taaak...-Poszłam z Twilight nie spuszczając wzroku z Celestii. Zaczęłam się również zastanawiać jak teraz będę składała raport...Pewnie nie mówiła tego dosłownie.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie martw się - powiedziała Twilight zauważając twoją minę - chodzimy razem tylko poza zamkiem. Nie zamierzam stać nad tobą jak jakiś strażnik - zaśmiała się - ale nie rób takich wycieczek jak ostatnio, nie informując nikogo. Zgoda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

- No tak...- Skłamałam, ale z resztą i tak nie miałam zamiaru nigdzie wychodzić. Zastanawiałam się tylko jak spędzę te w zasadzie już chyba tylko trzy dni. Miałam nadzieje że będę miała oddzielny pokój. Mogłabym wtedy w nim ćwiczyć magie lub jakieś ciosy by nie wypaść z formy. Ewentualnie jak tak się nie stanie będę siedziała w bibliotece i czytała książki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- A właśnie, Rarity obiecała niedawno przedstawienie swoich najnowszych projektów przed jakimś znanym projektantem - powiedziała nieoczekiwanie Twilight - chciałabyś do nas dołączyć? Mamy w sumie jeszcze trzy dni czekania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Ja...- Miałam już odmówić ,ale pomyślałam że dzięki temu zdobędę ich zaufanie bardziej. Powiedziałam więc - Bardzo chętnie...-Tak naprawdę robiło mi się niedobrze na samą myśl o tym. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Świetnie, pójdę zawiadomić Rarity - ucieszyła się Twilight - spotkajmy się u niej za jakieś półgodziny, ok? Na razie - i pobiegła innym korytarzem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwróciłam się - Ta... Idiotko... - Powiedziałam przewracając oczami cicho, a potem udałam się do biblioteki w te same miejsce by zdać raport. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dotarcie do biblioteki było nieco utrudnione, gdyż nie pamiętałaś jeszcze planu korytarzy. Jednak po kilku minutach byłaś już w cichej bibliotece, i mogłaś w spokoju skoncentrować się i zdać raport.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...