Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Nightmare

Nikt nie jest idealny... - [Z][Violence][Sad][Dark]

Recommended Posts

Co by było, gdyby Equestria znalazła się w wielkim zagrożeniu ze strony Changei?

Co by było, gdyby ich jedyną nadzieją był wynik eksperymentu canterlockich naukowców?

Co by było, gdyby udało im się stworzyć istotę zdolną ochronić Equestrię?

Co by było, jeśli ta istota, zamiast chronić... Zacznie niszczyć?

 

Przedstawiam fic 'Nikt nie jest idealny...', którego akcja dzieje się w czasie wojny pomiędzy Changeą a Equestrią, nieco w przyszłość od wydarzeń z serialu. O czym? Przeczytaj prolog. :)

 

Prolog

Jakieś kilka miesięcy później...

Rozdział 1

Rozdział 2

Rozdział 3

Rozdział 4

Rozdział 5 - End

Edited by Dolar84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiedziałbym, że tytuł dosyć adekwatny jeżeli chodzi o stronę techniczną prologu - zdecydowanie przydałaby się interwencja korektora.

 

Pomijając jednak ten szczegół wydarzenia zapowiadają się ciekawi i możemy być tu świadkami naprawdę interesującej historii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, piszę to bez korekty, staram się to najlepiej ubrać w słowa.

Tytuł jest taki, ponieważ zamierzam w przyszłości pokazać, co z tej 'idealności' wyjdzie.

Dziękuję, to duża motywacja :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też dołączę się do tych, co z chęcią będą oczekiwać kolejnych rozdziałów. Jestem odporny na błędy, mnie interesuje fabuła, która już jest zarysowana. Czekam i będę czekał

 

Rzekłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że dużo minęło. Wiem. Ale mam wenę i jeszcze dzisiaj będę pisać. Przysięgam wam na koniec SPV3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ciekawe jak zinterpretować fakt, że autorka odkopuje własny tytuł po roku czasu... Będzie nagroda jak nic :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fanfik po ukończeniu spadł na drugą stronę, nie otrzymawszy ani jednego komentarza...

Pora to zmienić, zwłaszcza, że nie jest zbyt długi jak na wielorozdziałowca.

I cóż, moje wrażenia wyglądają tak: te kilkadziesiąt minut, które zajęło mi jego przeczytanie, na pewno nie było czasem straconym, ale raczej wątpię, abym tu wrócił. Fanfik jest poprawny, ale... właściwie nic ponadto. Narracja, prowadzona w niechronologicznym porządku, jest bardzo dobrym pomysłem, jeśli chce się zaskoczyć czytelnika - problem tylko w tym, że nie bardzo jest czym zaskakiwać, jako że historia jest, oględnie mówiąc, dość standardowa.

Motyw z eksperymentem, który wyrwał się spod kontroli, jest co najmniej tak stary jak potwór dra Ząbkowicko-Śląskiego (Frankensteina, bo tak się owo miasteczko za Niemca nazywało) i w zasadzie od początku dał się przewidzieć. Do tego, biorąc pod uwagę wrażliwość tak stworzonej istoty i jej użycie w wojnie z podmieńcami, powód buntu też był dość oczywisty. Podobnie jak pułapka na końcu... Nawet ojcowska miłość dra Science do jego tworu nie była żadnym zaskoczeniem.

To powiedziawszy, przyznaję, że jeśli chodzi o styl, użyte zabiegi literackie i ogólnie pojęty warsztat to opowiadanie jest naprawdę niezłe, choć od czasu do czasu nietrafione porównanie sprawiało, że parskałem mimowolnym śmiechem (np. złote pasemka we włosach o wyglądzie trofeów na półce sportowca - nie mogłem pozbyć się wizji naszej bohaterki z pucharami i medalami powtykanymi we fryzurę).

Podsumowując, następnym razem, jak będziesz robiła użytek ze swojego naprawdę porządnego warsztatu, spróbuj jakoś tak zakręcić fabułą, żeby wszystkich zaskoczyć. Nie wiem, może każ naszej istocie idealnej zagrozić rozwaleniem wszystkiego, jeśli Equestria nie podpisze Konwencji Genewskiej? Możliwości są nieograniczone ;)

PS. Jeszcze jedna drobna uwaga, raczej z kategorii "osobistych preferencji" - imię Navis wydało mi się nieco pretensjonalne. No i znowu miałem przy nim głupie skojarzenia - nie wiem, może ono coś znaczy (z łaciny i innych języków klasycznych jestem noga), ale mnie się kojarzyło przede wszystkim z... nawisem skarpy.

Edited by psoras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za ocenę. :)

 

I propo tego imienia: W jednym z rodziałów jest list do Science'a. Przyjrzyj mu się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okej, przyjrzałem się. Wciąż jednak wolałbym dać Navis jakieś typowo equestriańskie imię, czyli jakiś losowy angielski epitet (albo nazwę amerykańskiego pociągu). Ale, jak już napisałem, to tylko moje osobiste preferencje, więc nie sugeruj się zbytnio ;)

Poprzedni komentarz pisałem w przerwie wykładu i nie sprawdziłem znaczenia imienia, bo 1) byłem na mobilnym internecie, 2) przerwa mi się kończyła i 3) nie chciało mi się. Ale potem odpaliłem google.

Navis = łódź.

Hmmm... i tak dałbym coś innego. Ale jak tobie się podoba, to kij z tym :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi o to, że Navis dostała imię kompletnie z przypadku i do tego zwykły zlepek liter.

 

I jeszcze jedno propo poprzedniego komentarza: Pisząc to ani razu nie pomyśliłam o Franku, czy o innych ożywianych zwłokach. Navis była tworzona kompletnie od ZERA. Do tego chyba nigdzie nie natknęłam się jeszcze na taką fabułą jak tutaj. Jedyne, co mi się z Navis kojarzy to MewTwo z Pokemonów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jeszcze jedno propo poprzedniego komentarza: Pisząc to ani razu nie pomyśliłam o Franku, czy o innych ożywianych zwłokach. Navis była tworzona kompletnie od ZERA. Do tego chyba nigdzie nie natknęłam się jeszcze na taką fabułą jak tutaj. Jedyne, co mi się z Navis kojarzy to MewTwo z Pokemonów.

Wierzę. Ale schematy to wredne cholery i potrafią atakować od najmniej spodziewanej strony.

Fabuła po prostu sprawia wrażenie idącej po linii najmniejszego oporu, a przez to właśnie jest przewidywalna. Brakuje mi czegoś, co by mnie w tym opowiadaniu zaskoczyło. Tak, wiem, że nie wszystko musi zaskakiwać. Ale co ja poradzę, że praktycznie na początku zgadłem połowę fabuły, a drugą połowę pod koniec drugiego rozdziału i cała dramaturgia mi siadła...

Tak czy siak, powodzenia przy dalszym pisaniu.

Edited by psoras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...