MaxyBlack

Biura Adaptacyjne [NZ][TCB][Crossover][Slice of Life]

Czy wypiłbyś eliksir ponifikacyjny?  

199 members have voted

  1. 1. Czy wypiłbyś eliksir ponifikacyjny?



Recommended Posts

Co o fanficu można powiedzieć... z pewnością piszący świetnie, albo chociaż dobrze się bawili. Ja też! Ale niestety, dawno temu.

 

Zaczynając... poważnie, gdyby dodać akcjom trochę więcej życia, rozbudować je, dało się to normalniej czytać. Bo teraz jest na poziomie "Zrobił to. Powiedział to. Poszedł tam. Zaczął się śmiać bo jest brzydki.". Czytałem to kiedyś, ale teraz nie sposób mi do tego wrócić. Nie potrafię tego ponownie przeczytać. Zwyczajnie jest to niewykonalne przez okropny, heretycki:eww: sposób w jaki zostało to zapisane.

 

Bohaterowie są w większości w porządku albo nie zwracają na siebie uwagi. Najfajniejszy/a był/a pewna klaczochłop:rarityderp:. W pewnym momencie przewijałem niemal wszystko, by zobaczyć akcje z nią i zrobić głośne "HYHYHYHYHY!". Są jednak dwie osoby, które chętnie bym z fica usunął.

Dawid: Doprowadzał mnie do szału. Rozumiem przeżycia, rozumiem złość na świat... ale kurczę, nie zostalibyśmy przyjaciółmi, tyle powiem. I nic nikogo nie zwalnia z niebycia chamem.

Magda: Miałem jej niemal tak serdecznie dosyć jak Dawida. Zwyczajnie... zamknąć w izolatce. Nie wypuszczać. Nie karmić. Niech umrze zapomniane.

 

Fabuła ani to fajna, ani to kiepska... średnia. 

 

Świat przedstawiony kuleje. Rozumiem sposób powstania tego, ale na Mrocznych Bogów, świata poza bohaterami nie ma. Ba, brakuje wręcz części bohatyrów, bo są główni i główniejsi. A to dałoby się poprawić. Coś dodać. Ale tego nie zrobiono.

 

Bohaterowie w dodatku są na tyle OP, że powinni zostać wysłani spowrotem do Equestrii, by na zasadzie siły dywizji piechoty/pancernej/artyleryjskiej w jednej drużynie, rozwalać wszystkich złodupców. Albo zacząć ruszać ploty i wykorzystać to w jakimś świetniejszym celu, niż siedzenie na tyłku i czekanie na pewnego quest'a... :molestia:.(Tak Magda, wynocha do Afganistanu.)

 

Największym minusem jest jednak nadchodząca fala nudy. Ważnym elementem tej epickiej powieści miały być widocznie relacje między postaciami. Tyle, że stają są one nudne. Brakuje w nich naturalności, duszy... zwyczajnie brak tego co by sprawiało, że czytało by się to z przyjemnością. Albo choćby zainteresowaniem. O wkradającym się tam Kejosie i narastającym "Co się kurde dzieje!?" głębiej nie wspomnę.

 

Przy pierwszym podejściu, mimo wewnętrznego hype'u bo "OMG, ONI coś napisali, OMG!:tiacake:" w końcu zacząłem odpadać. Aż próbowałem sobie wmówić, że ten fanfic jest świetny, tylko muszę do tego wrócić później... hype i fanboy'stwo po latach upadło i nie udało się. A przemyślenia zostały. I trochę bardzo z tego powodu smutno.

 

Na podsumowanie można napisać, że fanfic jest.... słaby. Ze smutkiem dla nostalgii muszę postawić 3/10. Jest nudno, płytko, niektórzy bohaterowie i wydarzenia próbują nadrabiać, ale nie są w stanie uratować, albo chociaż podwyższyć oceny całości.

Ale mimo wszystko człowieka cieszy, że autorzy i część czytelników miało trochę radochy. Tak tycityci.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podbijam temat, bo już w ten piątek o 20 w Klubie Konesera Polskiego Fanfika będziemy dyskutować na temat Pracy Wspólnej. Warto przybyć, zwłaszcza że swój udział zapowiedziała większość składu autorów. Zapraszamy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, wreszcie udało mi się przeczytać całość i chciałbym teraz podzielić się tak na szybko wrażeniami.

 

Czuć mocno, że to role-play i autorzy musieli się nieźle bawić podczas pisania. Z początku to nawet nie jest zły fanfik, momenty SoL-owe są niezłe, ale dalej... akcja zapiernicza jak pendolino i przez to, co mnie bardzo, ale to bardzo zdziwiło, nie zauważyłem jednego z ważniejszych momentów.

 

Postacie... Moimi ulubionymi byli Roger i jego siostra - w całym tym towarzystwie byli najnormalniejsi i mieli w miarę trzeźwy osąd sytuacji. Reszta tych głównych też może być, poza jednym wyjątkiem... Tak, chodzi o Dawida. On stanowczo dostał zbyt dużo czasu antenowego. Fik byłby o wiele lepszy, gdyby skupiono się na ważniejszych rzeczach, a nie na jego żalach.

 

Strona techniczna - kwiczy i leży. Święty Ogień Korekty potrzebny natychmiast.

 

Podsumowując - w Pracy Wspólnej jest trochę ciekawych pomysłów, które świetnie sprawdziłyby się w pełnoprawnym opowiadaniu. Przyznam, że początek nawet mnie wciągnął, ale im dalej w las, tym gorzej.

 

Mój werdykt: 5/10 (czyli w skali innych ludzi ok. 4/10, moja jest rozregulowana)

 

Pozdrawiam,

 

Coldwind

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba powinienem o to spytać zanim opublikowałem pierwszy rozdział mojego ficka, ale pytam dopiero teraz bo mam realny plan zrealizowania pewnego szalonego pomysłu.

Cuż, lepiej późno niż wcale: czy autorzy wyrażają zgodę na scrossowanie z tym utworem,  oraz na zapożyczenie ponstaci i kilku wydarzeń (tak do ponyfikacji Dawida)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.