Victoria Luna

Opiekun Twilight Sparkle
  • Content count

    233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Victoria Luna

  1. Moi drodzy, przyszedł czas na (prawdopodobnie) pierwszą zabawę w tym dziale. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu O co chodzi w tej grze? W pewnym sensie, możemy nazwać to parodią gry Zgadnij, kto to. Waszym zadaniem będzie zgadnąć, co przedstawia dane zdjęcie lub opis danego przedmiotu, jak mówi tytuł zabawy Zasady: Przedmiot, który ma być odgadnięty, nie może być rzeczą codziennego użytku typu: nożyczki, długopis, itp.; Obiekt ma natomiast być czymś, co ma ciekawe działanie/przeznaczenie, budowę, historię lub inne ciekawostki... Coś, co może być normalne, ale jednocześnie niesamowite; To coś może być: rośliną, zwierzęciem, przedmiotem; Nie dawajcie rzeczy zbyt trudnych do odgadnięcia, ponieważ... Każdy, kto wyśle swoją zagadkę, w razie złej odpowiedzi lub jej nie znania, musi podać nazwę i ciekawostkę, uzasadniającą, dlaczego takowy przedmiot się tu znalazł; W przypadku, gdy odpowiedź będzie prawidłowa (autor ją potwierdzi, dając +1), należy również zgadnąć ową ciekawostkę (ma to na celu ujawnienie jej, gdyby ktoś nie wiedział); Dajemy 3 dni na odgadnięcie- potem możemy poprosić autora pytania o ujawnienie odpowiedzi; I najważniejsze- Postarajcie się wczuć w Twilight- zastanówcie się, jakby to ona wyjaśniła innym Jak powinno wyglądać pytanie / odpowiedź? Przede wszystkim powinno mieć na początku napis Pytanie#(numer pytania) / Odpowiedź#(numer pytania, do którego odnosi się odpowiedź). Oczywiście, powinno być jeszcze zdjęcie oraz ewentualna podpowiedź, co to może być; Tak jak napisałam w zasadach, w odpowiedzi (od zgadującego lub, jeśli termin minął, autora) powinna znaleźć się nowinka o danym przedmiocie; To tyle. Pozostaje mi życzyć dobrzej zabawy Pytanie #1 (na początek coś łatwego
  2. @misterspaulsOdpowiedź poprawna, choć bardziej chodziło mi o rasę Natomiast @PervKapitantrafiła w dziesiątkę. Czy w ramach nagrody możesz dać kolejną zagadkę? ^^
  3. Twilight Sparkle siedziała w swoim gabinecie, przekładając różnego rodzaju papiery, podczas gdy Spike przewijał długi zwój pergaminu, licząc wymienione tam imiona studentów uczęszczających do pierwszej Szkoły Przyjaźni w Equestrii. – 217... 218... – mruczał pod nosem. – Razem mamy 218 uczniów na najbliższy rok szkolny! – Mhm.. - odpowiedziała księżniczka, czytając pewien dokument. – Czekaj, co? – zawołała wyrwana z transu klacz. Purpurowy smok westchnął. – Mamy razem 218 stworzeń zapisanych na ten rok. – To świetnie! – zaklaskała w kopytka Twi. – Choć myślę, że możemy popytać w Ponyville oraz okolicy, czy ktoś nie jest jeszcze chętny. – Po co? - zapytał Spike. – I tak mamy prawie komplet... – Myślałam nad otworzeniem nowych kierunków – wyjaśniła księżniczka Przyjaźni. – Już wszystko jest przygotowane- pracownie, sprzęt, nauczyciele... Niestety, drukarnia, która drukowała nasze broszury, zapomniała dodać o nowych klasach, jakie będzie można wybrać. Nie zajrzałam na nie, tylko od razu wysłałam hurtem do różnych części Equestrii i poza nią. Dopiero kilka dni temu zauważyłam błąd, a wczoraj przyszły nowe, poprawione ulotki... – Rozumiem... – Smok odłożył pergamin na bok i ruszył w kierunku drzwi. – Gdzie idziesz? – spytał alikorn. – Po te ulotki... I tak nie miałem żadnych planów na dzisiaj... – westchnął. – Poza pomaganiem Rarity przy nowej kolekcji? – Nie wiem o czym mówisz... – wyparł się smok, lecz zaczerwienione policzki zdradziły prawdę. Twilight zachichotała, po czym poszła za swoim asystentem. Oto lista studentów Szkoły Przyjaźni czyli inaczej mówiąc - spis fanów księżniczki Twilight Sparkle @Victoria Luna @Grzegorz_Nikodem @darkblodpony @MLPFan @GlaceCordis @Starlight Sparkle @wampir221 @misterspauls @MagiMemNon
  4. – Ach...! – przeciągnął się Spike, kiedy w końcu odłożył bagaż. – Chętnie zostałbym jeszcze kilka dni... – Dobrze wiesz, że byliśmy tam zbyt długo – odpowiedziałam, układając swoje rzeczy według alfabetu. – Oh, Twilight... – mruknął smok. – Ale musisz przyznać, że to były wymarzone wakacje... Zaśmiałam się. – Masz rację. Potrzebowaliśmy chwili wolnego... Wycieczka do Kryształowego Imperium była bardziej niż udana – Twilight uzupełniła luki w historycznych księgach, oglądając zabytki i artefakty, nie dostępne na co dzień turystom. Spike natomiast zasiadł w jury podczas Kryształowego Konkursu Kulinarnego. Jego ulubioną potrawą zostało kremowe ciasto z kryształowych jagód i rubinów. – Co mamy dziś do zrobienia? – zapytałam, kiedy skończyłam układać notatki oraz inne rzeczy. Spike wyciągnął listę, po czym zaczął ją przeglądać. – Szczerze mówiąc, to nic... – Naprawdę? – zdziwiłam się. – Zawsze jest coś do zrobienia... – Nie dzisiaj! – odparł zadowolony smok, po czym rzucił za siebie pergamin i ruszył do kuchni. Przewróciłam oczami i poszłam za smokiem. W kuchni wyciągnęłam filiżanki i czekoladowe babeczki, po czym zaczęłam grzać wodę na herbatę. Wtedy przyszedł list. Mój asystent najpierw przeczytał wiadomość a następnie streścił mi jej treść. – To od członków Spotkań: pytają, kiedy będzie kolejny termin zebrania. Przez chwilę myślałam, po czym zwróciłam się do Spike. – Napisz, że jeśli mogą, niech przyjdą teraz. – Uśmiechnęłam się. Moi drodzy! Zapraszam Was do zadawania pytań naszej księżniczce Przyjaźni!
  5. Masz jakieś artystyczne social media?
  6. Samo się obroni xD
  7. Witajcie serdecznie, kucyki Equestrii i stworzenia z innych krajów! Jestem Victoria Luna, i choć jestem tu od dłuższego czasu, rzadko tu zaglądam... Śmiało możecie do mnie mówić Luna czy nawet Junak (ten kto był na KPM 12.6, ten wie o co chodzi). Więc część przedstawienia się mamy za sobą. Teraz czas zaprezentować moje arcioszki Teraz nieco rzadziej się chwytam pędzla czy pióra do tabletu (arcioszki na papierze przedstawie w drugim dziale) z powodu osobistych, szkolnych i nie tylko, więc mam niewiele staff'u do zaprezentowania... Na tą chwilę na swoim koncie mam: Arty są ustawione w kolejności od najstarszego do najnowszego; nie są to wszystkie rysunki które zrobiłam niedawno. Zapraszam na mój DeviantArt- https://victoria-luna.deviantart.com
  8. Cesarzowa Ciast czuwa...
  9. Odgrzewanie starego kotleta... W zeszłym tygodniu oficjalnie rozpoczął się sezon dziewiąty My Little Pony: Friendship is Magic. W premierowych odcinkach mogliśmy zauważyć kilka dosyć ciekawych sytuacji, które w większości przedstawiały Twilight w niekorzystnym świetle... Jako że część Was czeka na dubbing lub innego rodzaju tłumaczenie epizodu (napisy są dostępne na SparkleSubs.pl), swoją opinię umieszczę w spoilerach (bo przecież tym są ). A Wy co sądzicie? Czy można wytknąć Twilight jeszcze jakieś błędy? A może teraz pokazać naszą księżniczkę w lepszym świetle? Dajcie znać w odpowiedziach!
  10. Czy księżniczki mają jakąś piętę Achillesową? Czy ktoś, kto odkryje, co jest słabością alikornijskich strażniczek pokoju, będzie miał je w szachu? Czy będzie dzięki temu w stanie zapanować nad Equestrią i sąsiednimi krajami? Moim zdaniem jest to możliwe. Każdy kucyk, pegaz, jednorożec czy też nawet alikorn ma swoje słabostki... Pamiętacie odcinek Sekrety Ponyville, gdzie przykładowo ujawniono łakomstwo samej Celestii, która przez zwykłe kucyki jest traktowana jak sam Bóg? Lub widok Rarity obawiającej się utraty reputacji, do której doprowadziła ją brak dokładności? Przykładów jest wiele, jednak skupmy się na samej Twilight. Twilight Sparkle już od samego początku jest przedstawiana jako idealna uczennica, która zawsze chce mieć dobre oceny i aby jej nauczycielka była z niej dumna. Tutaj właśnie leży jedna z jej słabych stron. W jednym z odcinków (Lekcja Zerowa) nasza bohaterka jest tak przejęta nauką, że o mało nie doprowadziła do katastrofy na skalę światową! Można również dodać, że czasami przecenia swoje siły. Doskonałym przykładem może być jej relacja z Flurry Heart, jej bratanicą. W epizodzie Dzień pełen Flurry młoda księżniczka Kryształowego Imperium narobiła niezłego bałaganu, który przysporzył Sparkle problemów. Twi sądziła, że jest w stanie zająć się małą- i tu właśnie się przeliczyła. Myślała, że dziecko będzie posłuszne oraz spokojne, dzięki czemu będzie mogła zostać najlepszą ciocią na świecie... No dobrze, ale zawsze są dwie strony medalu. Co stanowi tarczę dla naszej księżniczki? Według mnie jest to przede wszystkim jej magia. Twilight Sparkle uczęszczała do szkoły dla Utalentowanych Jednorożców. Poza tym, jak wspomniałam wyżej, była osobistą uczennicą księżniczki Celestii, co już mówi samo za siebie. Można też zauważyć inne jej talenty, na przykład organizacja czy również chęć poszerzania wiedzy. Jest również skromna, mimo swojego statusu społecznego czy zdolności, co jest na plus. Inne kucyki mogły by to wykorzystać, czerpiąc korzyści ze swojego stanowiska oraz izolować się od innych. A Wy jak myślicie? Czy Twilight może pochwalić się jakimiś innymi zdolnościami? A co z resztą jej wad? Podzielcie się swoimi opiniami! I pamiętajcie, drogie kucyki. Przyjaźń to magia!
  11. Cóż, ciężko by mi było osiągnąć taki efekt bez tabletu graficznego Aktualnie korzystam z tabletu graficznego Wacom One w rozmiarze M. Tablety z Wacomu są lekko... kapryśne dlatego niedługo przerzucam się na inną firmę. Na tą chwilę mam 5 plików w statusie WIP (choć szczerze mówiąc jest ich o wiele więcej, ale większość z nich została porzucona/zapomniana) oraz kilka pomysłów na wykorzystanie markerów TouchFive, które zamówiłam jakiś czas temu
  12. Szybko raczej się nie pojawi xD
  13. Dziękuję bardzo Testowałam pyszki "od góry" ale osobiście eksperyment zaliczam do nie udanych :/
  14. Witam serdecznie, moje małe (i te większe) kucyki! Minęło trochę czasu od kiedy ponownie wróciłam na forum, jednak teraz znalazłam chwilę czasu pomiędzy nauką (która mimo wakacji ciągle trwa, ba nawet muszę się przygotować na następny rok, więc wakacje dla mnie nie oznaczają wolne od nauki, ale tylko od szkoły) a pracą nad nowymi rysunkami ku czci Księżniczek i innych taborecików; tym razem przedstawię Wam rysunki stworzone przy użyciu tradycyjnych (i nieco nowocześniejszych) przyborów... Tak więc zapraszam do oglądania mojej bardzo skromnej galerii (na tą chwilę >:3) Coż, to tyle na dzień dzisiejszy. Aktualnie pracuje nad nowymi artami, z czego dwa to You Character Here, jeden adopt oraz jeden commission- jest więc czego się spodziewać w następnych postach ode mnie Have nice night
  15. Zrobiłam mały błąd, ponieważ księżniczki powinnam wrzucić do działy Digital... Kiedy to wrzucałam byłam tak śpiąca, że prawie zasnęłam, kiedy to wrzucałam ... Szybciutko poprawia gafę. Te księżniczki można było kupić w formie zakładek na Krakowskim Pony Meecie 18.2... W sumie mam jeszcze kilka, które nie poszły do pieca, więc jest jeszcze szansa ich zakupienia Jest jeszcze wersja z Dashie, lekko zmieniona ale też w formie zakładki. Nope Postanowiłam zrobić redesing naszych księżniczek, by było nieco inne. Przyznam się, że bardziej się namęczyłam z tłem niż z samymi postaciami xD Właśnie zrobiłam skan mojego nowego dzieła (które nadal ma status WIP xD), więc, moje drogie kartofelki, łapcie arciocha z moją An :3
  16. Szybciutka naprawa gafy z wczoraj... W ramach rekompesaty(?) przesyłam jeden z moich WIPów. Art jest robiony we współpracy z @Moonlight
  17. Ma bardziej białą sierść... Zapomniałam zmienić :/
  18. Masz jeszcze otwarte? ^^"
  19. Tych cacuszek jeszcze nie ma na moim Deviancie :3 (I nie wiem czy będą XD)
  20. Zaczęłam się przepychać przez tłum ludzi, mając cichą nadzieję, że mój wysiłek nie okaże się bezowocny. Co chwilę przepraszałam każdego, chcąc się przecisnąć przez morze spoconych ciał. Dzisiejszy upał mocno dawał się we znaki, przez co pociłam się jak ruda mysz. Szczęście w nieszczęściu, nie byłam jedyna. Wszędzie, i od każdego, było czuć lekko kwaskowaty odorek. Moim oczom ukazało się wolne siedzisko- kawałek betonu, bez żadnej poduszki czy chusty, co świadczyło, iż to miejsce nie było przez nikogo zajęte. Przyspieszyłam, przepychając się obok jakiejś rodzinki. Nie rozumiałam, dlaczego rodzice biorą swoje dzieci na Arenę. Przecież tutaj ludzie przelewają krew, pot oraz determinacja, która z czasem może zginąć wraz ze swoim właścicielem. Spojrzałam przelotnie na chłopczyka o pucołowatej twarzyczce. Śmiał się głośno i klaskał w swoje małe rączki. Może jego rodzice chcą uczyć go od małego zabijać? To idealne miejsce na wykłady. Prychnęłam, przeciskając się przez jakiegoś grubasa z odkrytym brzuszkiem. Zastanawiałam się przez chwilę, jakim cudem ten podkoszulek jeszcze się na niego mieści. Brakowało mi kilka metrów, kiedy poczułam mocny ból głowy. Zaćmiło mnie lekko, przez co o mało się nie przewróciłam. Przemknęłam oczy, zaciskając mocno zęby. Dotknęłam pulsującego miejsca, mając nadzieję, że dotyk lekko uśmierzy ból. Sięgnęłam subtelnie po moc zawartą w moim kamieniu, chcąc, chociaż lekko ochłodzić bolące miejsce. – Jak tak można się zachowywać?! – wrzeszczał ktoś skrzeczącym głosem, który wzmógł pulsowanie w okolicach skroni. Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam, że na ostatnim wolnym miejscu, na złotej poduszce, siedziała jakaś babcia, ubrana w drogi kaszmir i frywolną fryzurą. Na moim miejscu. – O co pani chodzi? – zapytałam dyplomatycznie, chcąc się dowiedzieć, czemu tak na mnie wrzeszczy. I dlaczego oberwałam… – Ty mi tu nie udawaj idiotki! – wrzeszczała coraz głośniej, podnosząc jednocześnie łaskę z drogiego drewna. Najprawdopodobniej to było narzędzie, od którego zadano cios. – Jak cię wychowali rodzice, tak, żeby zabierać miejsce biednej staruszce?! – wolała na całe gardło. Tak, biednej… Jeszcze mi powiedź, że bezbronnej… – pomyślałam gorzko. Odsunęłam się bez słowa, szukając wzrokiem jakiejś przestrzeni. Babcia zaczęła burczeć pod nosem, tworząc nowe zmarszczki na swojej starej twarzy. Przestałam na nią zwracać uwagę, po czym skierowałam się na wyższe trybuny. W końcu znalazłam w miarę przyjemne miejsce. Obok mnie siedziała jakaś kobieta, która przyszła tu z młodszą od siebie dziewczynką. Ze względu na ich podobieństwo, można powiedzieć, że są siostrami. Z drugiej strony był młody chłopak, który usilnie chciał wciągnąć mnie w rozmowę. Kiedy w końcu zrozumiał, iż z podrywu nici, wbił tępy wzrok w dal. Ja natomiast chłonęłam chłodny powiew powietrza, który pomógł mi w końcu odetchnąć. Cierpliwie czekam na rozpoczęcie kolejnej walki. Po pewnym czasie zjawił się Narrator, ubrany w czerwony płaszcz z ciemnymi dodatkami. Wyglądał tak ekstrawagancko, że prawie można uznać, że to wytwór przegrzanej wyobraźni. Dumnym krokiem wszedł na piaszczystą Arenę, a gdy znalazł się na środku, uniósł wysoko ręce. Wtem wszystkie rozmowy ucichły, jak za sprawą zaklęcia milczenia. – Witajcie, moi drodzy, w tym wspaniałym dniu! – Pomimo dystansu, jaki nas dzielił, słyszałam go doskonale. Najpewniej zasięgnął wcześniej po odpowiednie środki. – Bardzo mnie cieszy wasza obecność pomimo tego upału… Obiecuję wam, że nie pożałujecie dzisiejszej wyprawy! – zawołał, na co tłum zareagował z entuzjazmem. Narrator ponownie uciszył tłum. – A teraz, bez zbędnego przedłużania… Powitajmy naszych wojowników!!! Głośne wiwaty prawie zakłóciły prowadzącego, lecz na to miał swoje sposoby. – Otooo… – dramatyczna pauza. – ...Shen Zegarmistrz Looong!!! Ogromne, dębowe bramy otworzyły się. Przez kilka chwil była tam jedynie ciemność, lecz po chwili z mroku zaczęła się formować sylwetka wojownika. Szedł ciężkim krokiem, stawiając je w równie ciężkich, skórzanych butach. Ciemny płaszcz ukrywał większość ciała, lecz można było zauważyć, że nosi równie czarną koszulkę. Wojskowe spodnie wyglądały, jakby ten model został stworzony specjalnie dla niego; można było powiedzieć, że to jego druga skóra. W rękawicach można było zauważyć duże kryształy, najpewniej o właściwościach bojowych. Stanął kilka metrów przed Narratorem, subtelnie kiwając głową z lekkim zarostem. Krótkie, kruczoczarne włosy porwał lekki wiaterek. – Nasz mistrz zmierzy się dzisiaj z debiutantem walk na Arenie… Proszę, przywitajcie gorąco… Maurycego Igiełkę, zwanego również Sosna! Ludzie, z nieco mniejszą radością, przyjęli Świeżaka. Lecz gdy zobaczyłam, z kim ma walczyć Zegarmistrz, przez głowę przemknęła mi jedna myśl. To będzie ciekawy pojedynek… Pojedynek stoczą: @Sosna oraz @Zegarmistrz Niech wygra najlepszy!
  21. Semafor Artystyczny zgłasza gotowość arcioszkową :3 Będzie after w R’yleh Cafe. Wszystkie informacje są tu: https://ponymeet.pl/?page_id=448
  22. Drzwi do mojego gabinetu otworzyły się z wielkim hukiem, przez co podskoczyłam na fotelu, zaskoczona głośnym wejściem smoka. Spike niósł moją korespondencję, która właśnie została odebrana. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że jest tego tak dużo... Mój asystent już podchodził do biurka, kiedy nagle zahaczył o dywan, przez co stracił równowagę i panowanie nad pakunkiem. Kiedy miał już zderzyć się z ziemią, postanowiłam zainterweniować. Przy pomocy swojej magii uniosłam i smoka i listy; Spike posadziłam na kanapie, podając jednocześnie kubek gorącego kakao, które przed chwilą zrobiłam, a pergaminy postawiłam na swoim miejscu pracy. – Dzięki – powiedział, po czym wziął łyk napoju. Na jego szczęście, smoki są odporne na ciepło. Inaczej już dawno temu by sobie poparzył podniebienie. Westchnęłam na widok góry papieru, którą musiałam przeczytać. Jednak nagle w oczy rzucił mi się jeden list. Miał one inną wstążkę od reszty, co świadczyło, że nie jest to przesyłka dla dyrektor Szkoły Przyjaźni a Twilight Sparkle. Chwyciłam magiczną aurą kopertę, po czym rozerwałam ją. Szybko przeleciałam wzrokiem po zapisanej treści. – Ojej... – Co się stało? – zapytał Spike, który zszedł z kanapy i wdrapał się na biurko. – To jest list od mojej słuchaczki ze Spotkań... – Co jest napisane? – List napisała @Starlight Sparkle. Przeczytać ci treść? Smok kiwnął głową. Gdy skończyłam czytać, mój asystent podał mi pióro. – Odpisz od razu, zanim utoniesz w tych listach i zapomnisz odpowiedzieć... Przytaknęłam, po czym chwyciłam czysty pergamin i atrament. Zanurzyłam pióro w kałamarzu, po czym zaczęłam pisać... Droga Starlight. Bardzo mi miło, że do mnie piszesz... Z chęcią odpowiem na Twoje pytania. Kot, o którego Ci chodzi, ma na imię Capper. Co jakiś czas mam okazję być w okolicach Miasta, dzięki czemu mamy szansę się spotykać. Nie popieram jego stylu życia, lecz od naszego pierwszego spotkania bardzo się zmienił. Co do piratów- zgadza się. Pani kapitan i reszta jej załogi w pewnym sensie wrócili do swojego zawodu, lecz teraz, zamiast rabować, strzegą granic Equestrii. Choć słyszałam, że kilka papuzich piratów ograbiło kilka statków przemytników... Natomiast Tempest rzeczywiście podróżuje po świecie, szerząc wieść o upadku Storm King'a. Próbuje również odnaleźć swoje miejsce na ziemi oraz jakiś przyjaciół. Z tego co wiem od księżniczki Cadence, chętnie zobaczyła by Tempest w szeregach Kryształowej Armii. Jak twierdzi moja szwagierka, jest to klacz o miękkim sercu lecz o twardym kopycie. Podpisałam się, po czym poprosiłam Spike, by wysłał wiadomość do odbiorcy. Po kilku chwilach list zmienił się w magiczną mgiełkę. – Chodźmy jeszcze rozprostować nogi, zanim do tego siądziemy... I co powiesz na szybkie odwiedziny w Cukrowym Kąciku?– zaproponowałam. Gad ochoczo się zgodził. Wiedziałam, że ostatnio ma chętkę na babeczkę z szmaragdami... Ruszyliśmy do drzwi. Gdy je otworzyłam zobaczyłam misterpaulsa. – Dzień dobry, @misterspauls. Co Cię do mnie sprowadza? – Cześć Twilght... Czy mogę o coś zapytać? – Zaczerwienił się lekko. – Jasne. O co chodzi? – Co sądzisz o hipogryfach? – Cechuje ich inteligencja, choć czasami unoszą się dumą. Nie lubią przemocy i wolą negocjacje zamiast walki. Jest to dosyć stara rasa, a że niektórzy zachowali oryginalne zapiski sprzed kilku tysięcy lat, można się od nich wiele dowiedzieć. – Gdzie jest teraz Tempest? – Gdzieś na północy, gdzie próbuje znaleźć swoje powołanie. Co ciekawe, przed chwilą odpowiedziałam na to pytanie. – Zachichotałam. – A czy lubisz technologię ludzi? – Nie za bardzo. Jest zbyt destrukcyjna. – Dziękuję, księżniczko. Życzę miłego dnia. – Uśmiechnął się i skierował się do biblioteki. Ja natomiast wybrałam się na przechadzkę, kierując się w stronę Cukrowego Kącika. Miałam wielką ochotę na ciasto czekoladowe...
  23. Masowe załatwianie rzeczy na forum...
  24. Ni ma mnie...
  25. Ano. Co do oka- nawet nie zauważyłam xD