Jump to content

Victoria Luna

Brony
  • Posts

    235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Victoria Luna last won the day on March 14 2019

Victoria Luna had the most liked content!

About Victoria Luna

  • Birthday 08/18/2001

Kontakt

Informacje profilowe

  • Gender
    Klacz
  • Miasto
    Zależy kiedy- raz na wygwizdowie, raz pod dużym miastem
  • Zainteresowania
    Rysowanie || Czytanie książek || Pisanie opowiadań/fanfików || Opieka nad zwierzętami || Nauki ścisłe || Denerwowanie ludzi
  • Ulubiona postać
    Księżniczka Luna || Księżniczka Twilight Sparkle || Dr. Fauna || Fluttershy || Sea Swirl

Recent Profile Visitors

5357 profile views

Victoria Luna's Achievements

Kucyk

Kucyk (4/17)

383

Reputation

  1. This post cannot be displayed because it is in a password protected forum. Enter Password
  2. Najlepszego w dniu urodzin :party:

    Spoiler

     

     

  3. Drugi rozdział poszedł prosto do kosza. Może wykorzystam ten motyw w innym fanfiku
  4. Cóż. Twoje podejrzenia są słuszne - raczej nie wrócę do tego... Nie mam za bardzo na to czasu - nauka, pisanie artykułów do Equestria Times, oraz nieco więcej. Poza tym nie mam nawet pomysłu na sam ciąg dalszy... Inspiracja inspiracją ale wolę napisać coś własnego. Ale może kiedyś coś napiszę - o wiele lepszego i dokończonego
  5. Wigilia Serdeczności zbliżała się coraz szybciej, więc należało jak najprędzej wysprzątać cały Zamek Przyjaźni, nim przybędą goście. Spike zabrał się za wschodnią część zamku, ja natomiast wybrałam zachodnią połowę. Byliśmy zdani na siebie, ponieważ większość kucyków postanowiła odłożyć wszystkie przygotowania na ostatnią chwilę. Ja, oczywiście, przygotowałam odpowiednie listy i kupiłam wszystko w odpowiednim terminie – tak, aby wszystko było i to świeże. Ostatnim podpunktem na liście były zimowe porządki. Tak więc, przy pomocy wcześniej obranej strategii i planu, rozpoczęliśmy swoje zadania. Gdy polerowałam kryształowe korytarze przy użyciu odpowiedniego zaklęcia, usłyszałam echo kroków. Obejrzałam się, żeby zobaczyć, jak Spike biegnie podekscytowany, niosąc jakąś starą książkę w łapach. Nie zauważył on świeżo wypastowanej podłogi. – Twilight! Zobacz, co znalazłem! – wołał podekscytowany. – Spike! Zwolnij! – krzyknęłam w odpowiedzi. Smok zdążył już wtedy się poślizgnąć, lądując boleśnie na grzbiecie. W całym zamku rozległ się głuchy huk oraz słaby jęk mojego asystenta. – Nic ci nie jest? – zapytałam go, podchodząc do niego. Gad wstał powoli, po czym zaczął rozmasowywać obolałe miejsce. – Nie… W porządku… – powiedział. Zaczął się rozglądać za księgą, którą upuścił. Sięgnął po nią i zdmuchnął resztkę kurzu wprost na mnie. Zakaszlałam, odganiając kopytem chmurę pyłu. – Przepraszam. – Przez chwilę wpatrywał się w książkę, po czym z iskierkami w oczach spojrzał na mnie. – Popatrz, co znalazłem między książkami. Przez chwilę tępo wpatrywałam się w okładkę podniszczonego tomu, próbując przypomnieć sobie, jaki tytuł miał ten tekst. Dopiero po kilku sekundach dotarło do mnie, że to nie księga. – Nasz stary album? Gdzie był? – Z uśmiechem chwyciłam tom przy pomocy magii, po czym otworzyłam na pierwszej lepszej stronie. Zdjęcia były w doskonałym stanie – zachowały kolor oraz były w jednym kawałku. – Gdzieś między biografiami późno equestriańskich naukowców… – wyjaśnił. – Pomyślałem, że możemy zrobić sobie przerwę i powspominać stare, dobre czasy. – Mamy jeszcze trochę czasu. Choć, zrobimy sobie po gorącej czekoladzie i zobaczymy, co myśmy narozrabialiśmy… – zachichotałam. Witam was moi drodzy! Minęło trochę czasu odkąd coś ciekawego działo się w naszym dziale. Nadeszła pora to zmienić! Ostatni czas nie był dla mnie udany, ze względu m.in na zbliżający się koniec pierwszego semestru, tak więc, chcąc nie chcąc, musiałam wziąć udział w maratonie o dobre oceny, by podlizać się tacie i jemu portfelowi… Ale to historia na inny dzień. Dzisiaj naszła mnie wena na różnego rodzaju pisanie a fakt, że pan Prezes zaczął mnie szturchać kijem, to znak, by wziąć się do roboty. Podczas codziennych ćwiczeń przypomniałam sobie, że mamy grudzień, choć tego nie widać. Przypomniały mi się czasy, gdy śnieg był po pas – gdy budowałam z kuzynami igloo, zjeżdżałam na sankach z dzieciakami z sąsiedztwa lub jak jeździłam na łyżwach… W nawiązaniu do zimowego klimatu (coś zbyt ciepły jak na zimę)... ...Waszym zadaniem będzie napisanie fanfika bądź stworzenie rysunku o zwariowanych, zimowych przygodach Twilight Sparkle! Regulamin konkursu Zimowe Szaleństwo. Podstawowe informacje: W trakcie konkursu obowiązuje Regulamin MLPPolska oraz Regulamin działu Twilight Sparkle; Organizatorem konkursu jest @Antilia– Opiekunka Działu; W jury sędziowskim zasiadają: @Antilia @Niklas @Porcelanowy Okular Uczestnikiem może być każdy użytkownik MLPPolska, prócz jury; Można wykonać oba formaty prac konkursowych (i fanfik i art) lecz nie będą przyznawane za to dodatkowe punkty ani inne naklejki. Wybierzemy najlepszą pracę, która będzie walczyła o podium; Termin jest do 9 II 2020! Informacje na temat pracy konkursowej (FANFIK): Fanfik musi zawierać ponad 1000 słów; Tekst musi być zawarty w Google Document (z wyłączonymi komentarzami oraz edycją); Zabronione są tagi +18 (Gore, Clop oraz inne tego typu); Prace muszą być wykonane samodzielnie, więc zabrania się udziału osób drugich (korekta, prereading); Informacje na temat pracy konkursowej (ART): Może być wykonany dowolną techniką (tradycyjnie lub cyfrowo); Minimalny format to A4 (210mm X 297mm // 2480px X 3507px); Praca musi być wykonana samodzielnie (bez użycia baz lub pomocy osoby drugiej); Pracę należy wysłać bezpośrednio na forum (wgrać plik do wiadomości a następnie dodać go do Spoilerów. W przypadku przekroczenia limitu wagi załączników polecam m.in zmienić format z PNG na JPG. W skrajnych przypadkach mogę zezwolić na danie linka, o ile uczestnik wcześniej poinformuje o takiej sytuacji); Dozwolone formaty – JPG, JPEG, GIF, PNG; Nagrody: I miejsce – 1x fullbody z prostym tłem wykonany techniką cyfrową (linelees bądź lineart) lub techniką tradycyjną (kredki lub szkic) + odznaka; II – 1x fullbody techniką cyfrową (lineart) lub techniką tradycyjną (szkic) + odznaka; III – 1x halfbody techniką tradycyjną (szkic) + odznaka. Przykłady nagród W razie wszelakich pytań czy chęci pomęczenia mnie można śmiało wysyłać prywatne wiadomości tutaj bądź na moim Discordzie (to drugie w przypadku wiadomości priorytetowych z ubezpieczeniem). Jako że pisze to 26 grudnia czyli tak trochę po świętach, zostały mi tylko życzenia na Nowy Rok, więc... Życzę Wam, moi drodzy, wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i pomyślności oraz wszystkiego, co sobie zamarzycie i inne takie... Także ten... Powodzenia!
  6. Zimowy wiatr szepcze, że niedługo pojawi się nowa zabawa... Wystarczy tego lenistwa. Czas do roboty
  7. – Gdzie ją dałam… – mruczałam pod nosem, szukając wzrokiem odpowiedniej księgi. Postawiłam na stole świeczkę, która obecnie była jedynym źródłem światła w pomieszczeniu i wzniosłam się w powietrze. W końcu ją znalazłam. Schowała się za moją kolekcją oryginalnych ksiąg Silver Mind z czasów wczesnego panowania księżniczki Platinium, gdy Equestria jeszcze nie śniła się żadnemu kucykowi. Postawiłam księgę na biurku, po czym zdmuchnęłam kurz z okładki. Dwa szkarłatne rubiny osadzone w ciemnej skórze patrzyły na mnie oskarżycielsko, gdy chwyciłam okładkę, aby otworzyć tom… Nagle usłyszałam głośny huk a następnie poczułam na plecach silny, lodowaty wiatr. Delikatny płomyk zgasł z cichym sykiem, przypominającym ostatni szept. Wstałam i podeszłam do otwartego okna, powtarzając sobie, by w końcu poprosić Applejack o naprawę zamka. Odwróciłam się i ruszyłam w stronę swojego biurka, na którym spoczywała mroczna księga. Krwiste klejnoty nadal rzucały mi taksujące spojrzenie, ale nawet nie zwróciłam na to uwagi. Znalazłam interesującą mnie stronę, gdzie była opisana pewna mroczna istota. Gdy miałam poznać jej imię, usłyszałam krzyk. Zamarłam, starając się zlokalizować źródło. Po chwili odgłos znowu się pojawił, ale pod postacią nieziemskiego wrzasku. Dochodził on z wnętrza zamku a głos był znajomy… Wstałam i ruszyłam do pokoju Spike'a. Gdy weszłam do pomieszczenia, zastałam smoka miotającego się w swoim łóżku oraz krzyczącego o pomoc. Powoli podeszłam do swojego pomocnika, który nadal wolał przez sen. Szturchnęłam go, cicho wymawiając jego imię. Niespodziewanie chwycił mnie za kopyto i wbił w nie swoje smocze szpony. Krzyknęłam z bólu. Wtedy Spike przebudził się z koszmaru, który trawi wszystkich mieszkańców Equestrii od dłuższego czasu. – Twilight! Co ty tu… – urwał, gdy zobaczył moją nogę. Z rany zaczęła sączyć się mała strużka krwi. – Twi-twi-twilight… Ja-ja… To… – zaczął się jąkać. Pokręciłam głową, powstrzymując łzy bólu. Ostre pazury nadal znajdowały się w moim ciele, powodując niewyobrażalne cierpienie. Prawdopodobnie sięgały aż do kości. – Nic się nie stało – powiedziałam najbardziej neutralnym głosem, na jaki było mnie wtedy stać. Wzięłam kilka wdechów. – Teraz musim… Smok, nie dając mi dokończyć, usunął zakrwawioną łapę z rany. Ból oraz szok były tak silne, że niemal upadłam. Udało mi się jednak zachować równowagę i ustać na trzech nogach. – Dlaczego to zrobiłeś?! – zaczęłam wrzeszczeć. – Miałam właśnie ci powiedzieć, żebyś niczego nie robił! – A-ale j-j-ja… – Coś ty sobie wyobrażał?! Użyj czasem mózgu, bo ja za nas dwoje nie będę myśleć! – Krew dudniła mi w uszach, a oddech przyspieszył. Patrzyłam na maleńkiego, skulonego smoka z czystą furią i brakiem litości. Po chwili jednak uświadomiłam sobie, co ja właśnie zrobiłam. Słodka Celestio, co się z nami dzieje? – Spike… – Głos mi drżał. – Ja nie chciałam… Prze-przepraszam… – Zrobiłam krok w stronę przyjaciela. Ten jeszcze bardziej się skulił i odsunął na skraj posłania. Nic nie mogłam zdziałać. Wyszłam z pokoju i delikatnie zamknęłam za sobą drzwi, nasłuchując świszczącego oddechu smoka. Udałam się na poszukiwanie apteczki, by zrobić coś z tym urazem. Poczucie winy oraz złość na siebie wcale nie pomagały uśmierzyć bólu. W końcu znalazłam bandaże i specjalne igły z nićmi w schowku na artykuły higieniczne. Udałam się do łazienki, gdzie zaczęłam zszywać ranę. Po raz pierwszy ucieszyłam się z lekcji szycia, które udzieliła mi Rarity. Nie ma dużej różnicy pomiędzy tkaniną a skórą. Gdy zakładałam sobie opatrunek, usłyszałam jakiś dźwięk. Z duszą na ramieniu wyjrzałam na korytarz i rozejrzałam się. Dookoła pustka. Przełknęłam ślinę, po czym udałam się w stronę wejścia do swojego zamku. Już miałam chwycić za klamkę, kiedy naszło mnie pytanie, po co ktoś miałby tu przyjść. Zwłaszcza teraz. Biłam się z myślami co mam zrobić, gdy kolejne, bardziej niecierpliwe pukanie, przerwało moje rozmyślenia. Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazała się sylwetka odziana w płaszcz. Gdy nieznajomy zdjął kaptur, natychmiast rozpoznałam zebrzą sylwetkę.
  8. Szybkie ogłoszenie, moje Ziemniaczki. Ostatnio na forum prowadzona jest rekrutacja na Młodszego Opiekuna Działu. Szukam asystenta do pomocy w ogarnięciu działu i przywrócenia go do żywych. Zainteresowanych proszę o kontakt przez Discorda i wysłanie odpowiednich papierków do szefów wszystkich szefów.
  9. Witam Was serdecznie! Temat, w którym się obecnie znajdujecie, jest czysto organizacyjny a to oznacza, że posty muszą dotyczyć organizacji lub feedbacku działu postaci Twilight Sparkle. Każdy użytkownik ma możliwość wysłania zgłoszeń o błędach w temacie/poście, zaproponować nową zabawę bądź konkurs lub przedstawić pomysł na rozwój działu. Zakazuje się wstawiania postów o charakterze offtopu lub całkowicie wyjęte z tej rzeczywistości. Regulamin Działu Żeby nie tworzyć nowego bezsensownego tematu/postu... Chciałabym wyjaśnić czemu ostatnio... olewałam swój obowiązek tutaj, na forum. Po części owszem, byłam leniwa i kiedy miałam tą magiczną chwilę dla siebie, nie zmusiłam się, by tu zajrzeć i sprawdzić co się dzieje. Biję się w pierś z tego powodu. Ale to nie jest tak, że się obijam i nie mam co robić ze swoim życiem. Owszem, były wakacje- wolne od szkoły, czas na spotkania z ziomkami na dzielni,,, Tyle że ja, zamiast corocznego zbijania bąków w domu, poszłam do pracy, by zarobić na swoje zachcianki i oszczędzać na książki... Poza tym zaczęłam jeździć na kucykowe konwenty. Mogliście mnie spotkać na Kucykonie w Warszawie oraz na Ambermeecie w Gdańsku. Następnym meetem, na którym będę wraz z Semaforem INC., będzie RemCon w Gdyni. A to znaczy, że trzeba przygotować merch, by mieć co sprzedawać. Z innych czynników mamy także moją szkołę. Zbytnio dużego wyboru nie miałam z powodu małej ilości szkół z moim profilem. Niemniej jednak znalazło się coś, lecz szkoła znajduje się godzinę drogi od mojego domu, więc zmuszona jestem mieszkać w internacie. A czemu to mówię? Kierunek, na jakim jestem wymaga wielu wyrzeczeń i godzin ślęczenia nad książkami... Dodajmy jeszcze lokalizację budynku oświaty- totalna wieś bez zasięgu i internetu. Nie obiecuję poprawy, bo nie wiem czy dotrzymam słowa, ale mogę Was zapewnić, iż dołożę sił, by każdy znalazł coś dla siebie. Have a nice dream.~
  10. Siedziałam na fotelu w oczekiwaniu na słuchaczy jej spotkań. Ostatnio przez Szkołę Przyjaźni oraz lekcje z księżniczkami zaniedbałam swoich fanów w tejże kwestii... Mam nadzieję, że nie będą na mnie za to źli... Chociaż mają do tego prawo - pomyślałam. Za 30 minut powinno rozpocząć się zebranie. Pomyślałam, żeby umilić sobie czas, wypiję kubek ciepłej herbaty. Gdy wróciłam do biblioteki, zobaczyłam jak księga od Sunset Shimmer błyszczy jasnym światłem. Odstawiłam kubek na stolik i chwyciłam książkę magiczną siłą. Otworzyłam ją a tam zalśniły słowa. Witaj Twilight! Z tej strony Sunset Shimmer i mam do ciebie małą prośbę. Jeden z uczniów bardzo interesuje się twoją postacią a kiedy tylko dowiedział się, że mam kontakt z Tobą, nie odstępuje mnie na krok. Niestety, uległam jego naleganiom, tak więc oto przekazuję mu pióro... Zauważyłam zmianę charakteru pisma, gdy nowe zdania ukazały się na kartce papieru. Dzień dobry, księżniczko! Nazywam się @Krystian1i chciałbym zadać Ci kilka pytań. Mam nadzieję, że znajdziesz czas by na nie odpowiedzieć... 1. Czy jest Ci trochę ciężko być księżniczką? 2. Czy są u was jakieś imprezy? Nie wiem, jak przywitanie Nowego Roku albo świąt Bożego Narodzenia. 3. Czemu twoim zdaniem ludzie są trudni? Ja Ci mówię, że ludzie jak ja, to bardzo spokojna i pomagająca osoba. 4. A gdyby ja cię mógł spotkać, to co byś ze mną zrobiła? 5. Czemu niektóre kucyki by mnie się bały, że ja chodzę na dwóch nogach? Odczekałam jeszcze chwilę, po czym zaczęłam szukać pióra z kałamarzem. Atrament znalazłam, ale pióra nie, więc musiałam wyrwać jedno ze swojego skrzydła. Drogi Krystianie! Bardzo mnie cieszy, że do mnie napisałeś! Bycie księżniczką nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy niedługo masz zasiąść na tronie i władać całym krajem! Muszę odbywać specjalne lekcje z obecnymi władczyniami, by godnie reprezentować swoją ojczyznę. Tak, świętujemy rozpoczęcie Nowego Roku, choć nie wiem, co to jest Boże Narodzenie. Oprócz Dnia Serc i Podków mamy na przykład Wigilię Serdeczności, gdzie razem siadamy do stołu i razem świętujemy założenie Equestrii. Ludzie są dla mnie nieco dziwni, ponieważ nie rozumiem ich niektórych zachowań czy też zasad... Chętne bym się z Tobą spotkała i porozmawiała w cztery oczy. Oczywiście, ja lub Ty musielibyśmy przyjąć formę człowieka lub kucyka, w zależności, gdzie się spotkamy. Natomiast gdybyś pojawił się w Equestrii w formie ludzkiej, mogłaby wybuchnąć panika, ponieważ tylko garstka kucyków zna prawdę o innych światach. Pozdrów ode mnie Sunset, Po popisaniu wiadomości odstawiłam książkę na jej miejsce, po czym wygodnie rozsiadłam się w fotelu i dopiłam stygnącą herbatę.
  11. - Twilight! - zawołał Spike, pukając do drzwi gabinetu. - Masz chwilę? - Zaczekał chwilę, lecz odpowiedziała mu cisza. Po kilku chwilach wszedł do pomieszczenia. W środku zastał mnie drzemiącą na swoim biurku. Młody smok chciał po cichu wyjść z pokoju, lecz idąc tyłem, przez przypadek potrącił kilka książek stojących na szafce. Pomimo próby ich złapania, te spadły na podłogę z niemałym hałasem. Otworzyłam oczy, po czym ziewnełam. - Spike...? Co ty tu robisz? - zapytałam nieprzytomnie, a następnie zaczęłam nerwowo się oglądać. - Która jest godzina i jaki mamy dzień?! Kiedy następny egzamin z teorii magii okresu przedequestriańskiego?! - Przyszedłem dać ci list, jest 17:43, mamy poniedziałek a test jest za trzy tygodnie. - Wyliczał na palcach mój asystent, po czym podszedł i podał mi list. Chwyciłam list, przyglądając mu się, W tym czasie Spike zaczął przygotowywać kakao, za co byłam mu wdzięczna. W tym czasie przeczytałam list od niejakiego @Danio Doża Venucci Gdy Spike wrócił z kubkiem parującego napoju, ja już odpisywałam na list od Danio. Drogi Danio! Bardzo cieszy mnie Twój list i z miłą chęcią odpowiem na Twoje pytania! Biblioteka Złotego Dębu, która została zniszczona podczas walki z Tirekiem, została zastąpiona nową, która znajduje się wewnątrz Zamku Przyjaźni. Na szczęście na bieżąco tworzyłam kopię listy książek, które były, dzięki czemu byliśmy w stanie odtworzyć ponyvillski księgozbiór. Bibliotekarzem nadal jestem ja, pomimo nowych obowiązków, które ostatnio otrzymałam. Starlight oraz Spike, w miarę swoich możliwości, opiekują się biblioteką podczas mojej nieobecności. W kwestii fanfika nie umiem wybrać konkretnego tytułu. Jest jeszcze wiele nieprzeczytanych tekstów, które mogą przyćmić obecne fanfiki. Jeśli chodzi o spanie na książkach... Przyznam się, że kilka razy mi się zdarzało. Ostatnio podczas uroczystości w Canterlocie, gdzie gościliśmy ambasadorów z różnych krajów i nacji. Byłam wtedy bardzo zmęczona i nie wiem jakim cudem udało mi się wyspać na tej stercie książek. Natomiast jeśli chodzi o jedzenie książek, to jest kłamstwo. Nigdy nie posunęłabym do tak barbarzyńskiego czynu. Magiczny amulet został już naprawiony przez księżniczki i Starswirla Brodatego. Biedronek nigdy się nie bałam. Skąd takie pytanie? Bardzo lubię szarlotkę, którą piecze rodzina Apple od kilku pokoleń. Podpisałam list i podałam Spikowi, by ten mógł go wysłać do adresata. Kiedy pergamin zniknął w objęciach zielonego ognia, upiłam łyk kakao. Wtedy rozległ się odgłos pukania. - Proszę - powiedziałam a do pokoju weszła młoda klacz. - Witaj! W czym mogę pomóc? - Dzień dobry księżniczko - przywitała się. - Jestem @Twoja_na_Zawsze. Chciałam prosić cię o pomoc. Twoja na Zawsze przedstawiła mi swój problem, który był dosyć kłopotliwy. Kiedy skończyła opowiadać, zaczęłam myśleć nad rozwiązaniem. - Twoja reakcja wydaje mi się całkowicie normalna. Według badań naukowców istnieje teoria wyższości (oraz wiele innych, lecz skupmy się na tej)- śmiejemy się z innych, gdzie ktoś inny jest w gorszej sytuacji lub popełnił jakiś błąd; w Twoim przypadku będzie to przewrócenie się koleżanki. Sama kilka razy doświadczyłam tej teorii, zarówno ze strony śmiejącego się jak i osoby, z której się śmiano. Osobiście uważam, że taki wypadek nie powinien zakończyć waszej przyjaźni, ba, nawet ją wzmocni. Musisz dać czas przyjaciółce, by zrozumiała Twoje zachowanie lub po prostu zapomnieć. Uważam, że za jakiś czas wszystko powinno wrócić do normy. Kucyk podziękował za pomoc a następnie wyszedł z mojego gabinetu. Wypiłam łyk napoju, po czym poprosiłam o nowe kakao, ponieważ te, co miałam w kubku, zdążyło ostygnąć.
  12. - O co chcesz mnie zapytać? - uśmiechnęłam się, nakładając na swoją kanapkę plasterki pomidora. - Czy chciałabyś polecieć w kosmos? - zapytał jednorożec [email protected] Przez chwilę zastanawiałam się, pocierając kopytkiem podbródek. - Taka wyprawa była by naprawdę ekscytująca ale również droga oraz czasochłonna. Musieliśmy znaleźć sposób na przetransportowanie kucyka przy pomocy jakiegoś zaklęcia lub maszyny... To bardzo przyszłościowe plany, niemniej chętnie wzięłabym w nich, ba, nawet zgłosiłabym się na ochotnika, by jako pierwsza polecieć w przestrzeń kosmiczną! - Czy lubisz lody warzywne? - Owszem, bardzo mi smakują. - A co sądzisz o ludziach? - Ludzie to temat, który jest ostatnio bardzo często poruszany... - mruknęłam bardziej do siebie niż do gościa. - Nie różnią się zbytnio od nas- tak samo jak my, popełniają oni błędy. Niemniej jednak nie podoba mi się ich technologia... Owszem, są tam wspaniałe wynalazki lecz nie wszystkie mają pokojowe przeznaczenie i... - Nagle do pokoju wpadł Spike, niosąc list. Podbiegł do mnie i podał pergamin. - Przykro mi, Misterpauls, ale zostałam wezwana do Canterlotu. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe... Jednorożec zaprzeczył i odprowadził mnie do wyjścia. Pożegnałam się, po czym poleciałam po przyjaciółki, nie będąc świadoma, jak to spotkanie wpłynie na przyszłość.
×
×
  • Create New...