Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Korund

Brony
  • Content Count

    47
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

81 Bardzo dobra

6 Followers

About Korund

  • Rank
    Zrodzony z dymu i wódki.
  • Birthday 08/14/1993

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    5339417

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    okolice Częstochowy
  • Zainteresowania
    1. Rysowanie - moimi ulubionymi tematami są postacie z gier i filmów animowanych, głównie są to filmy Disneya, Dona Bluth'a, rzadziej MLP. Obecnie pracuje nad swoją kucykową OC-ką. Od czasu do czasu biorę się za bardziej realistyczne tematy np. stare samochody, statki.
    2. Upcycling, metaloplastyka - upcycling to idea opierająca się na przerabianiu starych rupieci w nowe przedmioty. W tej dziedzinie twórczości staram się kierować stylem industrialnym i dieselpunkiem. Uwielbiam pracować z metalem. Cięcie, spawanie, gwintowanie to to co Korund lubi najbardziej. Od czasu do czasu pracuje z drewnem, jednak metal zawsze będzie moim ulubionym materiałem.
    3. Pożarnictwo- dumny strażak ochotnik. Każda udana akcja to powód do powód do zadowolenia i satysfakcji z wykonanego zadania. Gdy adrenalina już opadnie, a niebezpieczeństwo zostanie zażegnane, to jeszcze przez wiele godzin towarzyszy mi to wspaniałe uczucie, które naprawdę ciężko opisać samymi słowami. To duma, radość z życia i satysfakcja z bezinteresownej pomocy udzielonej innej osobie, aż chciałoby się rzec za Faustem: ,,Trwaj chwilo, jakże jesteś piękna!". Służba w OSP to nie tylko walka z pożarami i innymi niebezpieczeństwami, ale także wspaniałe chwile spędzone w gronie ludzi, którzy również czują to samo co ja.
    4. Filcowanie- no cóż, to może niezbyt męskie zajęcie, jednak Korund nie przejmuje się takimi konwenansami. Filcowanie to tworzenie maskotek ze stalowego drutu i wełny-czesanki. Cały proces zajmuje mi kilka tygodni, a nawet miesięcy. Zajęcie to wymaga ogromnej cierpliwości, każda maskotka to tysiące dźgnięć specjalną igłą. Jednak efekt (jeśli jest się w tym dobry) jest piorunujący. Szczególnie dobrze wyglądają postacie kucyków wykonane tą metodą i jest to mój ulubiony temat, jeśli chodzi o filcowanie.
    5. Ogrodnictwo - nie ma nic lepszego, niż smak samodzielnie wyhodowanych truskawek, czy pomidorów. Mięta z własnego ogródka biję na głowę w smaku i mocy, tą kupioną w spożywczaku, czy aptece. W swoim ogródeczku staram się stosować naturalne metody zwalczania szkodników i innych patogenów roślinnych, inaczej cała ta działalność nie miałaby żadnego sensu. Po co wkładać wysiłki w tworzenie żywności, która jest tak samo sztucznie pędzona i pryskana, jak ta w hipermarkecie? Oprócz warzyw i owoców uprawiam także rośliny ozdobne, takie jak np. tykwy, dynie ozdobne. Bardzo lubię zmieniać przestrzeń wokół siebie dodając obiekty małej architektury i inne ozdoby do swojego ogródeczka
  • Ulubiona postać
    Big Macintosh, Derpy, Greta

Recent Profile Visitors

1,596 profile views
  1. Witam po bardzo długiej przerwie. Ostatnio w internetach pojawił się nowy mem: #tweetfur. O co w tym chodzi? Otóż zarząd Tweetera opublikował dokument, w którym zastrzegł, aby nie antropomorfizować ich logo. Jak łatwo się domyślić, przyniosło to efekt przeciwny do zamierzonego. Ja również postanowiłem dołożyć coś od siebie. Mja interpretacja tego mema to tzw. gopnik, czyli ruska wersja dresa z kaszkietem, zamiast bejsbolówki.
  2. Wszystkiego najlepszego Kinro! Mam nadzieje, że wszystko u Ciebie w porządku. U mnie wszystko powoli wychodzi na prostą. Miło wspominam nasz projekt tłumaczeniowy, może kiedyś jeszcze do niego wrócimy...

    1. Lolita

      Lolita

      Dziękuje, pozdrawiam bardzo serdecznie! 

    2. Kinro

      Kinro

      Dziękuję bardzo... o nie, całkowicie zapomniałem o moich urodzinach D:
      Dziękuję, Korusiu.

  3. Poznajcie Retsuko, mała pandę, która pracuje jako księgowa w wielkiej korporacji. Jak to w życiu zwykle bywa, wymarzona praca szybko zmieniła się w niekończący się koszmar. Sympatyczna pracownica spotyka się ze wszystkimi paskudnymi zachowaniami z których zasłynęły korporacje. Mamy tutaj wkurzającego, opasłego szefa, który wyżywa się na głównej bohaterce, co rusz sypiąc chamskimi tekstami pod adresem Retsuko. Poza dręczeniem podwładnych jego głównym zajęciem jest gra w golfa na korytarzu. Również współpracownicy nie ułatwiają życia naszej protagonistce. Retsuko otoczona jest przez donosicieli, lizusów i niesamowitych plotkarzy, którzy wymyślają jakąś głupotę, dodają co nieco od siebie i poszczają plotkę w świat, jako gorącego newsa. Jednym słowem Retsuko stała się biurowym popychadłem, które bez słowa skargi da się wkręcic w nadgodziny, czy pozwoli się zawalić dodatkową robotą. Codzienne stresy Restuko odreagowuje w specyficzny sposób...śpiewając karaoke (w końcu to Japonia). Myli się jednak ten co myśli, że spiewa sobie jakieś mdłe popowe kawałki. Retsuko uwielbia deathmetal i co tu dużo mówić, po prostu wymiata. W swoich improwizowanych tekstach wylewa całą frustrację i wściekłość na to co spotkało ją w pracy. Aggretsuko podbiło moje serce prawdziwością swojej fabuły i przekazu, który ze sobą niesie. Sam pracuje w kombinacie i co rusz w mojej głowie pojawiała się myśl : "hej jest dokładnie tak samo jak u mnie!". Retsuko szczerze nienawidzi swojej pracy, jednak z drugiej strony boi się nieznanego, rzucenia swojej kiepskiej, jednak mimo wszystko bezpiecznej posady i próby ułożenia sobie życia poza korporacją. Bohaterka snuje różne plany na zmianę dotychczasowego życia, jednak brakuje jej odwagi, by je zrealizować. Jest zawieszona pomiędzy swoim planami a smutną rzeczywistością, z jednej strony angażuje się w pomysł na biznes swojej przyjaciółki, jednocześnie rozpaczliwie próbując poprawić swoje relacje z przełożonymi Również w życiu prywatnym jest niewiele lepiej, Retsuko bardzo chciałaby znaleźć jakiegos fajnego partnera, jednak wszystkie jej plany niweczy wrodzona nieśmiałość i introwertyczna natura. Poza tym dość ponurym obrazem szarej codzienności, znalazło się także miejsce na pozytywne aspekty. Mała panda ma dwójkę najlepszych przyjaciół z biurka obok, którzy bez wahania wskoczyliby za nią w ogień oraz zaprzyjaźnia się z przedstawicielkami kierownictwa wyższego szczebla, przekonując się, że osoby stojące wyżej w hierarchii wcale nie muszą być śmiertelnymi wrogami, lecz mogą okazać się cennymi sojusznikami w walce z korporacyjna machiną. Od strony technicznej sprawa również wygląda bardzo dobrze. Postacie są bardzo ładnie zaprojektowane i dopasowane do swoich osobowości. Za serial odpowiada studio Sanrio, znane min. z serialu Hello Kitty, jednak moim zdaniem wykonanie Aggretsuko stoi na zdecydowanie wyższym poziomie, serial zdecydowanie nie jest mdły i cukierkowy, chociaż czasami miałem wrażenie, że oglądam postacie wycięte z tektury. W serialu mamy efekty specjalne i kreskę charakterystyczn dla anime. Na mnie osobiście zrobiły wrażenie sceny "transformacji" Retsuko, gdy załączał się u niej "rage-mode" i zaczynała śpiewać Death Metal. Podsumowując Aggretsuko to serial godny zainteresowania. Myślę, że wielu z nas może utożsamić się z główna bohaterką i jej codziennymi problemami. Dodatkowymi atutami filmu jest specyficzne poczucie humoru, typu "dziwaczne, ale zabawne" oraz sceny niespotykane w innych produkcjach, typu sceny picia alkoholu "do odciny" na firmowej imprezie. Serial emitowany jest na platformie Netflix. Jak na razie wyemitowano jedynie jeden sezon, jednak chodzą pogłoski o nakręceniu kolejnego. Trzymam kciuki by tak się stało. PS. Serial dało się obejrzeć na darmowej platformie, jednak najwidoczniej serwis hostingowy, z którego korzystałem, padł. Postaram się trochę poszperać i znaleźć dla Was pierwszy odcinek. [Aktualizacja] Serwis, o którym wspominałem wyżej został zamknięty na dobre, lecz ja przezornie zrobiłem backupy. Oto link do pierwszego odcinka: https://www.cda.pl/video/2455670c0
  4. Jedzie wóz strażacki, mruga światełkami,

    a w nim dzielni strażacy jadą z życzeniami.

    Wesołych Świąt, uśmiechniętej minki

    i nie spalcie świątecznej choinki.

    Prezentów dla osłody, ile GCBA ma litrów wody.
    Przede wszystkim pomyślności,

    ile autopompa wydajności.
    Mikołaja z długą brodą,

    a pożarów tłuszczów nie gaście wodą.
    Prezentów moc,

    przyda się gaśniczy koc.

    Łańcucha z choinki długiego,

    jak linia natarcia szybkiego.
    Zastęp jedzie alarmowo,

    a Wy trzymajcie się tam zdrowo.
    Wesołych Świąt! :sosna2:

  5. Korund

    Kompletnie się z tobą nie zgadzam. Problemem naszego systemu edukacji jest to, że w znakomitej większości nauczyciele trafili do tego zawodu przez przypadek i zwyczajnie lubią swojego zawodu, a nie to że są niepotrzebni. Bardzo często też słabo znają przedmiot, który wykładają i są zwyczajnie niekompetentni, dla przykładu na mojej uczelni wykładowca biochemii zaliczył metan do wodorowęglanów i dalej upierał się przy swoim stanowisku mimo tego, że studenci zwrócili mu uwagę. Taki nauczyciel swoją postawą zniechęca do nauki swojego przedmiotu. Pewnie, że można się wielu rzeczy nauczyć samemu, jednak rolą nauczyciela powinno być usystematyzowanie procesu nauczania i porządkowanie zdobywanej wiedzy. Drugim problemem jest to, że szkoły podstawowe, gimnazja i licea kładą nacisk na przygotowania do egzaminów, a nie do dorosłego życia. Oczywiście potrzebne jest sprawdzenie wiedzy przez zewnętrzne, niezależne instytucje (okręgowe komisje edukacyjne), jednak proces nauczania nie powinien służyć jedynie temu celu. Przykładem może być brak nauczania pierwszej pomocy, czy podstawowej znajomości prawa, myślę, że gdyby w szkole uczono czym jest piramida finansowa, to można by zmniejszyć skalę szkodliwości oszustw i afer typu Amber Gold. Nie należy zapominać, że licea to nie jedyny typ szkół średnich, oprócz nich istnieją technika i szkoły zawodowe (czy tam branżowe, jak zwał tak zwał). Nie wyobrażam sobie nauczania praktycznej nauki zawodu, bez nadzoru nauczyciela. Bardzo często uczniowie dostają do ręki bardzo niebezpieczne maszyny i narzędzia, brak przeszkolenia i nadzoru ze strony nauczyciela to pewny wypadek.Poza tym nauczyciel po zakończonych zajęciach powinien ocenić pracę podległych mu uczniów i udzielić im wskazówek jak udoskonalić ich umiejętności.Problemem uczelni wyższych jest to, że szkoły wyższe nie dbają o poziom swoich zajęć, gdyż dużo bardziej opłaca się zaniżyć poziom wykładanych przedmiotów, niż zmusić studentów do nauki i odsiać tych nie spełniających warunków zaliczenia na koniec semestru. Efektem jest to, że (cytując mojego proboszcza) magistrów, którzy nic nie potrafią mamy jak psów, a dyplom ukończenia studiów jest tylko papierkiem. Nie rozumiem czemu miałoby służyć wprowadzenie jednolitego podręcznika dla wszystkich szkół w kraju. Moim zdaniem dużo więcej sensu ma obecność wielu podręczników na rynku i konkurencja pomiędzy nimi, niż jeden lichy narzucony odgórnie przez kogoś z ministerstwa, który ma udziały w WSIP-ie, czy jakimś innym PWN-ie. Natomiast egzamin z przedmiotu piszą wszyscy a wymagane zagadnienia są publicznie dostępne. Zgadzam się natomiast, że tak częste zmiany w programie służą wyłącznie temu, by zmusić rodziców do kupowania nowych, cholernie drogich podręczników, które z podstawy na podstawę są coraz gorsze.
  6. Korund

    Udało mi się wygrać konkurs w Muratorze na najciekawszy projekt przedmiotu z drewna. Nagroda jest udział w warsztatach stolarskich oraz całkiem zajefajna szlifierka. http://muratordom.pl/goracy-temat/konkursy/konkurs-cuda-z-drewna,255_16470.html
×
×
  • Create New...