Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

The Silver Cheese

Brony
  • Content Count

    853
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

The Silver Cheese last won the day on August 22 2018

The Silver Cheese had the most liked content!

Community Reputation

912 Equestriańska Legenda

About The Silver Cheese

  • Rank
    Opiekun Pinkie Pie
  • Birthday 09/24/1996

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Śląsk
  • Zainteresowania
    - Gry
    - Muzyka
    - Rysowanie
    - Ludzie
    - Analiza
  • Ulubiona postać
    Z MLP:
    - Sunset Shimmer
    - Spitfire
    - Chrysalis
    - Twilight Sparkle
    - Cheese Sandwich

    Spoza serialu:
    - Silver The Hedgehog
    - Artanis
    - Megaman (seria Starforce)
    - Naruto
    - Warframe

Recent Profile Visitors

9,652 profile views
  1. BNA obejrzałem, swoje spostrzeżenia też mam, ale wpierw mała uwaga też i spoiler, ale nie jakiś potężny, ot wyjaśnia nieco uniwersum: Ja bym bardziej porównał BNA do Zwierzogrodu Disneya, ale w szacie bardziej rasistowskiej, nieco bardziej napakowanymi emocjami oraz przemocą. I powiem szczerze, że zamysł w tych 12 odcinkach zarysowano w punkt, bardzo podobnie do tego co mamy aktualnie teraz, z LGBT i nacjonalistami. Biją się i biją, a rozwiązania w sumie nie ma (do czasu). Świat ma bardzo duży potencjał, a wszystko zostało opakowane w 12 odcinkach, gdzie pierwsze 6 uważam za dobry wstęp, przeplatane akcją, ale i też chwilami wytchnienia (nieco slice of life bohaterów), aby przejść do następnych 6 gdzie jak słusznie zostało wskazane, akcja przyspiesza i brakuje tego momentu wytchnienia, żeby poznać nieco więcej na temat pobocznych postaci czy wydarzeń. Też i mam spory niedosyt, bo chciałbym więcej, a są wątki nierozwiązane zupełnie: Szczerze polecam, potencjał nie został w pełni wykorzystany, ale miło się to ogląda, nie raz byłem zaskoczony i zastanawiałem się jak to w końcu będzie ... Studio Trigger potrafi, co tu dużo mówić
  2. The Silver Cheese

    Jak dla mnie to zakończenie nie miało niczego co by można by było uznać za złe, no może poza tym, że we flashbackach Twilight wymusiła na swoich przyjaciółkach fale emocji i uczuć, zachowując się pasywno-agresywnie (ogólnie dostała spory downgrade w ostatnich sezonach, bardziej lamentując niż coś robiąc). Jak dla mnie ludzie mieli za duże oczekiwania, a czasem jak się ma je za dużo to się przyjmuje, że tak będzie i twórcy oto zadbają. No nie zawsze, i nie warto tego przyjmować w taki sposób, plus ludzie lamentowali, że to już koniec, że fandom umrze, i że życie nie ma sensu. Jak to słyszałem, to aż byłem zażenowany jak niektórzy przekładają to ponad wszystko inne, a jedno z lepszych rzeczy jest zostawić dzieło, zakończyć, ale nadal z furtką do refleksji, bo nie chciałbym aby MLP ciągnęło się dalej niczym Simpsonowie czy South Park, bo to nie ta formuła. Zostało to wykonane dobrze, może nie tak, że wow, najlepsze ever, ale akceptowalne, a to czy ktoś przepada za danym shipem czy nie, to już kwestia osobista
  3. The Silver Cheese

    Ja de facto mam to samo - sporo sentymentu, przejrzystość tematów i ich znajdywania, może i też pierwsze w ogóle forum, gdzie się zacząłem udzielać poza jakimiś pojedynczymi postami na forach programistycznych, bo się utknęło z jakimś problemem. FB mimo, że szybki to jednak traci to wszystko, a czasem mam tak, że udzielałem się w jakimś temacie na FB, chciałem to wygrzebać, a FB niestety przy wyszukiwaniu daje tylko niektóre wyniki, a nie wszystkie, więc albo się wie dokładnie co i jak, albo łut szczęścia, że się trafi poprzez ogólne określenia. Jedynym szybszym serwisem, który potrafi być przejrzysty i całkiem fair, jest Reddit, ale też od grupki wszystko zależy, bo na Reddicie MLP rzadko zdarza się trafić na coś ciekawego (głównie recolory, odgrzebywanie artów (i to tych gorszych xD)). Amino (forumowa apka na telefon) chyba wciąż jest, nawet blisko rok się udziałem, ale też ... nie przekonało mnie w 100%. No i bym powiedział, że wraz z Discordem oraz FB zaczęła się pewna ekspansja fandomu, a jeśli mnie opowieści nie zawodzą to to forum było takim pierwszym, solidnym miejscem gdzie Polscy Bronies się zbierali, zresztą wyniki ilości userów mogą to udowodnić. Tylko to też były czasy, kiedy była na to swoista "moda", a wraz z modą wiemy, że się za nią idzie albo i ni,e i od 2013 zaczęło się już wszystko powoli przygasać i dało się zobaczyć kto był, ja bym to powiedział, wierny i brał nieco do serca to gdzie się znalazł i chce to pogłębiać i kawałek życia temu poświęcić czy też w ogóle o tym nie zapomnieć i jakoś w tym być. Nie wspomnę o molochach jakie powstały w skutek rozłamu Irvina i jego własnego forum oraz forume stworzone przez Accu, które również no ... spadło z rowerka. A tak po innych forach nie chodzę, może kiedyś będzie okazja to na forum Warframe się wypowiem, bo ma bardzo silną społeczność, silnik ten sam co tutaj, a gierka mnie trzyma, czasem silniej, czasem mniej.
  4. The Silver Cheese

    Patrząc na poziom twoich rysunków @Phylian powiedziałbym (no ale mogę się mylić ), że dopiero zaczęłaś swoją przygodę z rysowaniem. Wiadomo, początki zawsze bywają nieco koślawe, ma się wrażenie, że rysowanie to trudna sztuka, ale nawet przy tym da się odnaleźć rozwiązania i się uczyć . To co można na pewno wyróżnić to to, że jako takie oko do przerysowania się już jakieś ma, bo widać, że drugi rysunek Blackjack ma nieco więcej kształtów i uczucie głębi niż pierwszy. Poradników jest mnóstwo, na rysowanie kuców też. To co bym polecał to obczaić proporcje oraz bryły, ale stricte na postaci MLP, bo nie będę tutaj do anatomii człowieka odsyłał. Jednym z lepszych obrazkowych tutoriali ma Assassin-or-Shadow (aka Ink Potts odpowiedzialni za animatici do skucykowanej wersji Hrabiego Monte Christo). Jest to intuicyjne i na pewno lepsze niż pójście w klasyczne wektory z serialu . Link: https://www.deviantart.com/assassin-or-shadow/gallery/49889714/tutorials Gdyby się chciało wejść nieco dalej, pobawić się z otoczeniem, światłocieniem jak i perspektywą to gorąco polecam poradniki Yakovleva-Vada (na pewno już bardziej zaawansowane): https://www.deviantart.com/yakovlev-vad/gallery/52219375/tutorials Tego jest masa, wybrałem tylko 2, które pamiętam i również w pewien sposób mi pomogły. Życzę powodzenia w dalszym rysianiu
  5. The Silver Cheese

    @MarianWisniewski serial się skończył, tak, ale fandom nie umrze tak łatwo, a wraz z nim to co go tworzy, a tym są ludzie i meety oraz kontent w postaci artów, fan ficów, muzyki, projektów (gier dla przykład), etc. Jeżeli nie wszedłeś w któreś z tych rzeczy, to nie dziwię się, że nie widzisz sensu, bo dawanie swojego życia tylko na serial jest niestety bardzo ograniczające i mało rozwojowe. Bez zaangażowania w cokolwiek będziesz miał to wrażenie, że wszystko jakby umarło, ale to jest fałsz. Equestria Times, grupki na FB, meety w realu, a ostatnio też był online, który zebrał 400 użytkowników i możliwe, że znaczna ich część była jakoś aktywna w trakcie eventu ... muzycy fandomowi jak JycRow, PrinceWhatever, animatorzy też są i tworzą, ostatnio CaptainHoers wrzucił animacje i pewnie wielu innych nad czymś też pracuje. To co ... to są oznaki umierania ? No właśnie nie, tylko że większość z nas, czyli osoby, które pewnie w liceum / na studiach zaczynały przygodę teraz mają dorosłe życie, i też nie zawsze mamy na to czas, no ale widać, że jest tu wielu, którzy nie zapominają o fandomie, a ten będzie silniejszy niż wszystkie odcinki razem wzięte, bo on jest prawdziwy, realny, a serial to pretekst, aby dać temu większy sens, rozpocząć temat i skończyć go może na religii, budowie domu czy programowaniu aplikacji .
  6. The Silver Cheese

    Nie chcę tutaj kolegi @fallout152 obrażać, ale ciężko mi uwierzyć, że to wyostrzyłeś . W każdym razie, niech trochę magii Photoshopa się stanie ! Ostrzejsze, bo teraz o wiele lepiej widać lineart, bo nadal miałem wrażenie, że jest bardzo rozmazany. Następnie bawienie się nasyceniem odpowiednimi obszarami - pewną poprawkę na światło wziąłem, stąd musiałem uważać, aby za bardzo nie podkreślić i nie wydobywać żywszych kolorów, bo w założeniu obraz na pewno jest szarawy a bardziej jaskrawe barwy są, ale nie powinno one krzyczeć w całokształcie. Ostatecznie leciutko się nasycenie podniosło (szanuję pracę robione w akwarelach) . W moim mniemaniu jest z całą pewnością lepiej, również jak ktoś ma zastrzeżenia to pisać mi śmiało
  7. The Silver Cheese

    Tylko jak mówiłem, za bardzo bierze do siebie to co teraz się dzieje, jednak ... nie umiałbym, mimo to że wiem, że tą pomoc chcę nieść
  8. The Silver Cheese

    Cóż, żali ciąg dalszy, ale teraz to ... sam nie wiem jak ma do tego podejść, bo tego nawet internety nie objawiły mi. Znowu, po tatuażu nadeszło coś czego sam nie spodziewałem się. Zacząłem mój związek 8 miesięcy temu, było to po Pyrkonie, odezwała się do mnie wtedy dziewczyna i cóż ... dałem wtedy szansę, nie wiedząc nawet, że jeszcze do końca nie rozumiem uczucia jakim jest miłość. I były dobre jak i złe dni, ale jednak odbijają mi się sytuację jak metaforycznie wskakiwała do dołu, ja ją wyciągałem, i tak znowu i znowu. Początkowo nie miałem jakoś z tym problemu, ale im bardziej się to powtarzało to tym bardziej czułem, że nie mogę być partnerem, który ma wyłącznie ratować i wyciągać z jednego z jej problemów (a parę udało się rozwiązać). Także i to, że wie w co chcę iść, jaką ścieżkę objąć, a ona niestety jeszcze nie wiem, szuka tego . To co jednak tu chciałem przekazać, to to, że dzięki niej mniej lub bardziej zrozumiałem czym miłość właściwie jest i że nieświadomie, nie planowo dokonałem zdrady . Przed związkiem jakoś zawsze lubiłem patrzeć na jedną artystkę, jak była na meetach to lubiłem chodzić też na jej wykłady. I nie czułem, że to coś znaczy, nawet miło z nią rozmawiam, proszę od czasu do czasu o pomoc. Tylko, że ... nie wiedziałem że to może coś znaczy, że już wtedy, te 8 miesięcy temu się jakby starałem, ale nie że jednak się zbliżyć, poznać bardziej, bo coś mnie do niej ciągnie. I to nie tak, że ... no wiecie, do łóżka, nie pociąg w tym sensie. I teraz mam decyzję, która boli - że aby poznać to uczucie miłości muszę zadecydować, a żadna strona nie zyska niczego. Jeśli bym został przy starym związku to będę się bił, że przez ten cały czas starałem się o inną, nie wiedząc nawet, że to coś jest i nie wiedziałem, że coś takiego myślę. Jeśli zerwę, a nie mogę powiedzieć, że było aż tak źle, było wiele miłych chwil - tylko zostawiam dziewczynę w dość złej sytuacji, za parę miesięcy ma maturę, a mimo to wiem, że jej chcę okazać pomoc, troskę, ale nie jako partner, bo czuję że jej się to należy (jak i wierze od strony religijnej, że też chcę i powinienem, ale przede wszystkim chcę). Tylko jest jasne, że ... nie będzie chciała zostać przyjaciółką. Co o tym myślicie, czy ja już jestem ostatnim debilem?
  9. The Silver Cheese

    Wiem, że czasy są już zupełnie inne i tatuaż to nie jest od razu wyznacznik bycia kryminalistą czy bycia w towarzystwie, które tatuażu wymaga. Mimo to, moje uczucia nie potrafią obejść tego, nie umiem się przekonać, bo cały czas mam to przeświadczenie, że to nie jest droga, w której bym ja wspierał partnera. Pół biedy jakby to było coś innego (inny gust muzyczny dla przykładu), gdzie to można schować, wiedzieć i akceptować to bo każdy jest inny. Tylko, że tatuaż jest stały, nie wymaże się go od tak, obcowałbym z tym na każdym dniu i ciężko mi tu mówić, że to jej wybór i jej ciało kiedy ... ja mam być najbliżej i mnie gorszy coś takiego
  10. The Silver Cheese

    To czas na moje żale, ale takie, że sam już nie wiem co mógłbym lepszego zrobić. Otóż ja oraz moja dziewczyna napotkaliśmy coś z czym nie potrafimy dojść do ładu - tatuaże. Ona - zrobiła pierwszy jako pamiątkę po 18 (miałem mieszane uczucia, ale zrozumiałe, miało to sens i nie zatrzymywałem, ba nawet nieco zgłębiłem temat aby pomóc),. Tylko, że tydzień po zrobieniu tatuażu poczuła, że chce kolejny, a to ... tknęło mnie bardzo, inaczej niż jak pierwszy raz mi o tatuażu mówiła. I niedawno temat wrócił, a ja jako, że zacząłem myśleć nad sobą, tym co czuję wobec tego oraz że znowu poczułem mega dyskomfort jak ten temat wrócił to ... zrozumiałem, że nie widzę się z partnerem który by tatuaże robił i myślał o nich. Nie jest to w moim mniemaniu dobra droga do podjęcia. I wiem jak to brzmi, ja wiem że to ograniczające dla drugiej strony, ale ... nie umiem tego obejść. Mi się tatuaż kojarzy negatywnie z naznaczeniem, konsekwencjami. I nie mam problemu jak ktoś na ulicy czy znajomy ma (ot jego życie, sztuka to też jest). Członek rodziny? Cóż, bym coś powiedział, ale nie mam prawa mu tego zakazać, i to samo się tyczyć powinno partnera życiowego, ale ... nie widzę się w czymś takim, w tym że najbliższa do końca życia mi osoba miałaby się tatuować, nie ważne czy w dużych czy małych tatuażach. I jest dylemat, bo temat rozwinęliśmy, drążyliśmy i na 99% mieliśmy zerwać, ale jednak ... spotkaliśmy się, myślimy i coś nas pcha nadal, ale temat nie jest zamknięty i dręczy. Macie jakieś przemyślenia, alternatywy (nie, tatuaże z henną nie wchodzą w grę)? Pierwszy raz nie umiem dojść do czegoś rozsądnego, bo dając decyzję "ja albo tatuaż" nie jest dla mnie ok, zaś ta wynika z tego co wierzę i co czuję i sam bym nie chciał się męczyć z takim partnerem, ale też nie jest mega fair, że moja dziewczyna musi żyć z tym co zdecydowała .
  11. The Silver Cheese

    Wszem i wobec, ustanawia się ... rozpoczęcie rejestracji ! Tak jest, zaczynamy, zbieramy się i zapraszamy bo zostało już tylko niecałe 1,5 miesiąca do wydarzenia! Czekamy na wasze zgłoszenia jak i rejestracje na wydarzenie . Będziemy wraz z czasem informowali o pozostałych rzeczach. Udało się na wszystko dograć, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby ruszyć pełną parą! Pozdrawiamy! Link do strony z info i rejestracjami: https://broniessilesia.pl/snowfall-ponymeet-2020/ Link do wydarzenia na FB (publikujemy tam wszystko, zachęcamy do śledzenia wydarzenia): https://www.facebook.com/events/652296845303633/ Ponad to zapraszamy do zapoznania się z naszymi infografikami ~The Silver Cheese
  12. Dostawa internetu, kto zamawiał :rd8:?

    Spoiler

     

     

    1. Zaledi

      Zaledi

      Jaki kraj, taki Ricardo Milos :MJTQO:

  13. The Silver Cheese

    Halo? Tak ty! Mamy dla ciebie coś bardzo ważnego do przekazania tobie oraz twoim przyjaciołom! Wsłuchaj się uważnie, bo dzięki temu zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi ! A więc, nie wiem czy wiesz, ale 22 lutego, w 2020 roku odbędzie się kolejna, już 3 edycja Snowfall Ponymeeta w Katowicach! Zapytasz się pewnie gdzie dokładnie, ale tu większego zaskoczenia nie ma. Miejsce to Miejski Dom Kultury Koszutka, Filia „Dąb”, który znajduje się przy ulicy Krzyżowej 1, z kodem pocztowym 40-111. Mam nadzieję, że już zastanawiasz się nad zarezerwowaniem miejsca w kalendarzu, bo przejdziemy do szczegółów. Ponymeet potrwa od 10:00 do 18:00, a w tym czasie będzie masa świetnych atrakcji, m.in.: - Prelekcje dla osób ciekawych fandomu czy świata, - Gamesroom dla ludzi głodnych rywalizacji z przyjaciółmi, - Artroom dla tych co bazgrają nieustannie po szkicownikach i kartkach, - Konkursy, w których będziesz miał okazje zdobyć super nagrody, - Stoiska, gdzie znajdziesz sporą ilość kucowych i niekucowych gadżetów, - Aukcja charytatywna, dzięki której każdy grosz idzie na cele wolontariatu (czy to schronisko, czy dzieci w potrzebie) - I pewnie coś jeszcze, ale … … to ale oznacza, ze jeszcze coś nadciąga! Obserwuj wydarzenie, bo nigdy nie wiadomo co może się stać, co może zostać zaprezentowane i ogłoszone! Zatem widzisz o czym jest mowa i musisz nam powiedzieć czy się pojawisz! Jak zawsze chcemy aby każda kolejna edycja była wyjątkowa, i nie pozostaje nam nic innego jak powiedzieć tobie, ty innym i my innym, że SERDECZNIE ZAPRASZAMY! Niech i tym razem zróbmy wspólnie kolejne spotkanie, w fantastycznym gronie, fantastycznych ludzi! Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/652296845303633/
  14. The Silver Cheese

    Może warto zacząć od tego, że wszystko zależy od tego z jaką grą mamy do czynienia. Gatunków i mediów jest cała masa, tak samo od nas zależy na czym się w rozgrywce skupiamy, i czego od gry oczekujemy. Na pewno gry mają za zadanie zapewnić nam rozrywkę, nie ważne jaka, czy to gra strategiczna czy gra poważna (określenie o grach, które mają uczyć). Ot można wprowadzić do gry naukę, ale wciąż ma to nam sprawiać przyjemność, bo dzięki temu uczymy się grając, i w teorii jest to dla nas przystępniejsze . Jednak nie trzeba od razu myśleć o tworzeniu gry stricte do tego, aby uczyła. Zwykle starsi gracze mają tendencje do analizowania i przeżywania wielu aspektów gier wideo, przede wszystkim fabuły, bo z niej na pewno wyciągniemy takie podwaliny do analizy. Mechanicznie też można naukę zaimplementować, Portal 2 jest temu przykładem, że da się zrobić klimatyczną grę, w której jest pełno łamigłówek i co trzeba zrobić, aby przejść do kolejnego poziomu. Według badań gracze podobno cechują się lepszym skupieniem oraz bardziej intuicyjnym podejściem do technologii (bądź co bądź z GUI obcujemy, sztuczną inteligencją też, więc taka osoba jakąś zajawkę otrzymuje) i to tylko z grania jako takiego, a tych atrybutów jest pewnie więcej. Cóż, tego można sporo wymieniać, ale też ... wiele zależy od graczy jak do tego chcą podejść, bo to że gry czegoś tam może uczą, nie znaczy, że jest to coś co powinno się robić, bo jednak i gry potrafią doprowadzić do nałogu. Ja szukam w grach czegoś więcej niż tylko rozrywki, ale też jest to dobra okazja aby się zrelaksować i odstresować. Tylko trzeba uważać, aby z tym nie przesadzić
  15. The Silver Cheese

    @Natuszka tak jak @Cahan napisała, nie masz się przejmować tym co inni pomyślą, bo de facto to niech ich biznes, nie ich życie. Ty i twoja druga połówka macie być szczęśliwe i zwracanie uwagi na niezrozumiałe i mało logiczne głosy rodzinne nie mogą wam przesłonić tego co dla was się najbardziej liczy, a przecież na pewno pełnoletniość osiągnęłyście. Trzeba odróżnić kiedy rozmowa i kontakty są zdrowe, a kiedy mamy do czynienia ze ścianą zrobioną z betonu, do której druga strona wali i nie rozumie, że ta nadal stoi, a ich pewnie boli głowa. Opuszczenie kraju nie wiele da, bo obowiązek i dorosłość będzie i nic na to nie poradzisz niestety . Będziesz musiała się zmierzyć z dorosłością, a to że zostałaś w pokoju nie jest winą niczyją inną jak twoją. Jest to przykre, ale musisz sobie to uświadomić i jeśli zależy ci na relacji jaką masz z Perv to musisz zacząć działać, a nie bezustannie myśleć i ubolewać. Doświadczenie nie przyjdzie pod choinkę, a tu i nie mam na myśli doświadczenia zawodowego - doświadczenie życiowe przyjdzie wyłącznie przez działanie. Nasz umysł to fajna rzecz, ale mawia się tak: Technologia jest dobrym sługą, ale złym panem. Podobnie mamy z naszym kochanym organem w głowie. Świetna sprawa, miliony scenariuszy i myśli, jednak dojdzie też do tych myśli złych, przekombinowanych. Wraz z nimi przyjdzie stres, a ten chętnie rozładowujemy na prokrastrynacji, aby chwilowo o tym zapomnieć. Tylko ... to wróci i mamy cykl nieustannego powracania i tkwienia w martwym punkcie (aż Dark Soulsami powiało XD), a ten przełamiemy wyłącznie czynem. Stąd to co musisz zrobić to ... zacząć coś robić, znaleźć stałą pracę, może poprawić kontakt z rodziną, itp. po to aby nabrać pewności siebie w życiu codziennym. Osobiście polecam Ci poczytać "REGUŁA 5 SEKUND" Mel Robbins. Jest to bardzo lekka lektura z pogranicza couchingu i psychologii, ale napisana językiem dla typowego laika, który siedzi w mediach społecznościowych. Mnie i mojej drugiej połówce bardzo pomaga w relacjach jak i na co dzień, a przez to, że jest napisana w prosty sposób to można spokojnie się w niej odnaleźć i zobaczyć, że nie trzeba iść do jakiegoś zakonu mnichu w Himalajach, aby odnaleźć nowy sens życia . Życzę Ci powodzenie, i mówię - tylko przez robienie i działanie dojdziesz do czegoś, też do takich rzeczy jak motywacja, odwaga, pasja oraz pewność siebie .
×
×
  • Create New...