The Silver Cheese

Opiekun Pinkie Pie
  • Zawartość

    696
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

716 Equestriańska Legenda

O The Silver Cheese

  • Ranga
    Opiekun Pinkie Pie
  • Urodziny 24.09.1996

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Śląsk
  • Zainteresowania
    - Gry
    - Muzyka
    - Rysowanie
    - Ludzie
    - Analiza
  • Ulubiona postać
    Z MLP:
    - Sunset Shimmer
    - Chrysalis
    - Spitfire
    - Twilight Sparkle
    - Cheese Sandwich

    Spoza serialu:
    - Silver The Hedgehog
    - Artanis
    - Megaman (seria Starforce)

Ostatnio na profilu byli

4747 wyświetleń profilu
  1. Pinkie, wiesz ... Nie uzasadniaj się !!! Kolejne pół roku i ani znaku życia od ciebie !! Co z ciebie za opiekun !! Wiem, ale za 5 sekund dam ci prezent. Czemu nie teraz? To część zabawy którą przygotowałem. Powiedzmy, że ci wierzę . Od taka prosta zabawa. Zachęcam do wspólnego wymyślania jak i follow'ania tematu (chamska reklama ). Wzór jest następujący: "Za 5 sekund <twoje autorskie wypociny> - jaka jest twoja reakcja?" Zatem ... Za 5 sekund przytulisz Pinkie Pie - jaka jest twoja reakcja?
  2. Rly? To nie do tego temat. I jak admin ma hasło, a ty go nie znasz, to można przeczuwać, że po coś to hasło zostało założone i słowa @Decaded są jak najbardziej na miejscu.
  3. @Nightbringer z moją babcią było niestety podobnie (już zmarła). Udary przeszła w sumie 3, przy czwartym nie udało jej się uratować i zmarła w szpitalu. Objawy podobne: zanik, mowy, pamięci, problemy z chodzeniem ... ale za każdym wraz z rodziną wierzyliśmy, że da radę. To już niestety ten wiek, kiedy życia przestaje dawać, a zaczyna odbierać. Pewnych rzeczy nie obejdziemy, a udar to jedna z tych rzeczy, których miejmy nadzieję żaden z nas nie napotka. Musisz się z tym oswoić i nie tracić wiary, bo faktycznie zdarzają się czasem niezwykłe rzeczy - lekarz powie, że nie będziesz chodził, a tu jednak się uda. Czasem się mówi, że ludzie uparci żyją dłużej, kto wie. Najważniejsze, abyś nie myślał o najgorszym i pomagał dziadkowi, aby stanął na nogi w przenośni i dosłownie.
  4. Powiem szczerze, że na takie shorty każdy sympatyk EG czeka i będzie czekać. I bynajmniej nie jest to zasługa, że przez 2/5 czasu Sunset jest w postaci kucyka, ale dzięki ciekawej, niebanalnej fabule, a nawet fajnym żartom sytuacyjnym. Po kolei, co się podobało: + Sunset Shimmer i ukazanie jej charakteru i zachowania - można powiedzieć znowu, ale tutaj pokuszono się o coś więcej. W pewnym sensie widzimy momentami Sunset taką jaka była w pierwszej części EG, co jest niemałym kontrastem z początku tak długiego shorta. + Szczerze nie spodziewałem się kooperacji z Trixie, która ... dobrze ujęła punkt widzenia Sunset, której wspomnienia zostały wymazane z Main6. Czasem miło widzieć Trixie która ... współczuje. + Sama koncepcja zabierania wspomnień - powiem szczerze, że idea jest naprawdę spoko, był moment kiedy można uznać Kamień Pamięci za mega OP broń i nie dziwię się, że wiedza o nim była zakazana. + Coś zanim Equestria powstała - czyli nadal jest coś więcej i starożytne artefakty jeszcze za czasów Starswirla Brodatego oraz Luny i Celestii istniały. Szczerze, byłoby fajnie usłyszeć jeszcze więcej takich ciekawych rzeczy. + Kucykowa Twilight - jej zachowanie można uznać za przejaskrawione, ale to nadawało tylko i wyłącznie dobrego humoru oraz jeszcze więcej beki i śmiechu (orgazm książkowy xD). Mały przerywnik. Co śmieszne, banalne ale i tak unikalne to to, że antagonista to ... random. Od początku do końca random, który nie wie nawet co robi, a nawet jeśli to bez żadnego planu. Momentami spodziewałem się, że Wallflower serio się przemieni w jakieś podobne monstrum co w poprzednich częściach, ale nie. Trudno mi orzec, czy to wada czy nie, ale Wallflower sama sobie jest winna. Random chce być popularny, ale nic nie robi, aby się uczepić, i nagle pojawia się Sunset i uważa, że jak nie zwróciła na nią uwagi, to od razu foch i nadal jest wredna jak w 1 części. Oczywiście niesie to ze sobą takie konsekwencje jak ataki wściekłości Sunset, która przypomina tą z 1 części, ale podobna sprawa miała się w 3 części we Friendship Games, gdzie się też na Twilight wydarła. Może się to wydawać banalne i totalnie bez sensu, ale co ważniejsze - sama potem to uświadamia, a nie idzie przekonana, że robi dobrze. Taki ruch ratuje trochę tą postać, a niżeli pokazać bez sensowność fabuły jak i jej działania. Ale nadal .. motyw może wydać się głupi, ale jednocześnie komiczny i śmieszny . Sama jest Wallflower sobie winna, ale po jej czynie Sunset także odkrywa, że w sytuacjach podbramkowych sama lepsza nie jest. + Finałowa scena - ta był napisana doskonale, momentami aż się współczuło Sunset jak jej myśli zostały zabierane jedna po drugiej. Takich emocji to w sumie dawno w EG dawno nie było, chyba aż od Rainbow Rocks + Piosenki - bardzo klimatyczne, wstępna piosenka w sumie jej podkład brzmiał mi chwilami jak soundtrack z Simsów. A tak piosenka randoma oraz Sunset wykonana świetnie. Co nie pykło? - / + Jak ktoś mocno raczył się trailerami od Hasbro o tym odcinku to pewnie w myślach krzyczał, aby Sunset nie podchodziła do main6 bo wiadomo co się wydarzy. Ważne jednak, że fabularnie nie zostały zdradzone żadne informacje i parę zaskoczeń było, a przyjemność nie została odebrana z oglądania odcinka. - Kłóci mi się fakt, że mimo to, że Sunset została wymazana przez Twilight to ta uznała, że jej potknięcie na piłce było celowym zniszczeniem jej drona. Tutaj lepiej by było gdyby Twilight to rozumiała, ale reszta main6 nie dała jej dojść do głosu, wyganiając Sunset. Sci-Twi była w pewnym sensie szantażowana i nie lubiana przez uczniów Crystal Prep. Jednak nie wiemy jak Sunset zachowywała się wobec Twilight gdy ta przepisała się do Liceum Canterlot, ze wspomnieniem, że Sunset jest wredną zdzirą. Odcinek jest naprawdę udany, można by nawet rzec, że dorównuje, momentami przebija filmowe części 1, 3 oraz 4. Takie odcinki były by najlepsze w tym uniwersum, ale o to będzie trudno, bo nie pod nas robią cały kontent, choć żarty sytuacyjne raczej załapie każdy, a te bawią bardzo dobrze. Btw. Wallflower ma palec środkowy z serdecznym zawsze złączony i tworzy się litera 'W' na jej ręce - ktoś wie jaka jest tego symbolika, bo do tej pory umiałem tylko to powiązać ze znakiem jakie uczniowie w USA dają przy przynależności do gangu (co raczej nie jest dobrym tropem xD). W czasie jej śpiewania w gąszczu zamazanych osób ze szkoły na 2 sekundy rozkłada ręce do tyłu mnie więcej tak jak to robili w Naruto w czasie biegania .
  5. Kochani chcielibyśmy poinformować, że w czasie trwania konwentu będziecie mieli możliwość zamówienia czegoś na ciepło w miejscowej kawiarni "Za szybą" położonej w samym MDK. Oprócz kupienia kawy, herbaty czy ciasta właściciel zaoferował również możliwość zamówienia obiadu na miejscu. Jeśli ktoś z was nie chce wychodzić w poszukiwaniu McDonalda jednocześnie tracąc czas, kiedy jakaś ciekawa prelekcja może trwać, ma możliwość zamówienia obiadu na terenie wydarzenia. Koszt posiłku wynosi 13 zł (płatność przyjmuje kawiarnia), a do wyboru macie 3 opcje. Czas na zastanowienie macie do tego piątku, do godz. 12:00. Po zakończeniu ankiety nie ma możliwości cofnięcia decyzji, lista zostanie posłana właścicielowi kawiarni !!! Organizatorzy życzą miłego wieczoru: Jeśli ktoś nie dał opcji na facebook'u niech da znać w komentarzu tutaj: 1) Filet duszony z warzywami, ziemniakami oraz zestawem surówek 2) Spaghetti Bolognese 3) (opcja Vege) Makaron Tagliatelle z warzywami
  6. Snowfall Ponymeet już lada chwila, a my mamy dla was kolejną garść informacji. Formularz prelegenta został już zamknięty. Wszyscy prelegenci otrzymali już maile potwierdzające. Po drugie udostępniamy Wam plan ponymeetu! Liczymy, że każdy znajdzie coś dla siebie .:). Plan może ulec minimalnym zmianom. https://docs.google.com/…/1aZ4ZIRV9upl5_b9SNtXgRouqh3…/edit… Do zobaczenia na Snowfall Ponymeet!
  7. Humble Bundle szaleje:

    50 zł - GTA III, IV, SA, Vice City, seria Max Payne i więcej;

    40 zł - Dark Souls 3 + DLC Ashes of Ariandel;

     

    Grzech nie kupować :pinkie3:.

  8. @Barrfind V. Powiem tak - niektórzy takie dramy lubią bo niby "ożywiają" atmosferę, ale jak były lata 2012 - 2015 to było pełno osób, które raczej lubiły MLP dla beki, panującego trendu internetu, a niżeli dla kontentu. Ci najczęściej przejawiali dość specyficzne zdanie i poglądy, nie pomijając ich obecnego stanu na zasadzie "kiedyś było lepiej" i zalewają swoim narzekaniem obecne grupki na facebooku (nie wszystkie, ale dla beki sobie napiszą, bo czemu nie). Ja tam się cieszę, że nie wstąpiłem w tym okresie, bo nie miałbym chyba tego samego podejścia co teraz. Dużo osób narzeka, że tyle osób było na meet'ach regionalnych w 2012\3\4, ale zauważmy, że w mniejszym gronie jest łatwiej się dogadać niż ze setką osób, z którymi pewnie nie zdążysz się z każdym zapoznać.
  9. @Talkative Cloud Oj fandom prędko nie umrze, zwłaszcza, że czekają nas jeszcze 2 sezony (te są potwierdzone) oraz EQG także dobrze sobie radzi. Canon Content jest, a fandomowy tym bardziej, tylko trzeba się rozejrzeć i wiedzieć gdzie czego szukać. Bo jak człowiek siedzi wyłącznie na takim forum to może dostać złudne wrażenie, że jakby ta społeczność ledwo się trzyma - tyle, że to społeczność na skalę światową i gdyby zajrzeć na zagraniczne strony (4chan, reddit) )i fora (MLPForums) to tam ruch jest dobry, w porywach bardzo dobry zwłaszcza 4chan. I nic nie tracisz angażując się. I nie warto myśleć, że kiedyś to się skończy, bo też i nasze życie zostanie zakończone, ale to jest to kiedyś ... nie wiemy kiedy, nie wiemy czy w ogóle się to zdarzy, bo Hasbro marki raczej nie porzuci. A z projektami różnie bywa - z Rainbow Factory Project był problem taki, że osoby które to robiły nie miały jakby to ująć żadnego wsparcia, reklamy - dowiedziałem się o tym po trailerze, zapomniałem i nagle przypomnienie, bo nie tworzą dalej. No przy czymś takim tak nie powinno to działać. Teraz fajnym projektem jest Starved For Light naszej polskiej ekipy pod kierownictwem Miśka i ma już poparcie broniaczy na całym świecie, wliczając w ekipę fajnych muzyków: 4everfreeebrony oraz UndreamPanic. Nadal sporo się dzieje, ale trzeba szukać, bo mamy teraz tego tyle, że nie da się omówić wszystkiego w 1 dzień .
  10. Pojawiły się zapisy na nocleg - orgi muszą policzyć lud. https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe53AVhzdJTaiuRYtOWaSQimdBBaZqwXQQ9Bb94hSQepvaEeg/viewform
  11. do

    Pojawiły się zapisy na nocleg - wypełnijcie bo orgi muszą policzyć lud. https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe53AVhzdJTaiuRYtOWaSQimdBBaZqwXQQ9Bb94hSQepvaEeg/viewform
  12. Mi za niedługo pyknie 3 lata tutaj, a to mało nie jest. I racja, starego fandomu nie znam, jedynie opowieści, które zasłyszałem. Tu nie chodzi o to, jak było kiedyś, bo to jest właśnie point tego wszystkiego, całego tematu, które teraz opisałem. Po co wracać tak na dobrą sprawę wstecz, marudzić że kiedyś było lepiej kiedy dalej działać można albo poznawać nowe rzeczy w nim. Fandom jest jak nasz świat, pełen niezwykłych, ale i też dziwnych ludzi, którzy rozmawiają, tworzą, piszą ... tego nie da się już ogarnąć w parę tygodni jak wszystkie sezony MLP. Czy to tylko ta jedna rzecz? Możliwe, że nie, ale pojąłem teraz, że wracanie i życie dawnymi czasami to tylko stanie w miejscu - pamiętać warto, rozpamiętywać to już grzech, ale co z tych moich lat mam jest rzeczą o wiele ważniejszą. No i też wszystko zależy od tego co fandom dla każdego z nas znaczy i tu warto też sobie odpowiedzieć na to pytanie. I jak napisałem wyżej, że to tylko skrawek możliwości pitolenia, że to a to i może czas odejść. Cóż, będąc adminem na Śląskich to wiem co to za typy tam siedzą - nie będę ukrywał, że ta grupa ma tyle userów a nie mniej, gdyż zostają dla znajomych ta zgraja, zostając przy swoich. Typowe dziadki, a to czy praca, czy piwko to ich sprawa - zresztą wyszło jak wyszło, nie jestem tutaj jakimś Mesjaszem do nawracania ludzi - można przyjść? Można, zmuszać ludu nie warto bo to nie tędy droga. Cóż, w 2016 jak reaktywowało się meety w Kato to bardziej ogarnięci starzy się pojawiali, a potem poznikali. I ciężko tutaj mówić o dzieciarni, bo nadal to są ludzie od 16 do 22 roku życia, a nie gimbaza chwaląca pokolenie Youtube'a - powiem więcej, część z nich to była dzieciarnia jak było 2012- 2014 a teraz czas też swoje zrobił.
  13. CAUTION BELOW: Temat dość mocno sugerujący, że będzie mowa o takich sprawach jak fandom oraz jego "umieranie" i nie oszukujmy się. Niejeden raz podobny wątek był poruszany lub jest stałym punktem śmieszków czy starych wyjadaczy, ale jednak u każdego po dłuższym czasie można zaobserwować rodzaj zniechęcenia, niechęci, krótko mówiąc dostajemy uczucie znużenia tym wszystkim i najlepiej byłoby odejść. Czy aby na pewno? Wpierw warto zwrócić uwagę na to na czym stoimy. 8 lat (no w sumie 7 z hakiem) ma nasza społeczność. Kontent jest potężny, ten fandomowy jak i serialowy i filmowy. Kucyki zapewniły sobie nie małe miejsce w życiu niejednego dorosłego fana Bronies. Czy może pójść coś nie tak? Owszem, a z całą pewnością jest stwierdzenie, które już zostało wspomniane, lecz nie przytoczone czyli "fandom umarł". 1. Zacznijmy od tego, że osoba, która coś takiego powie to świadomy lub nie, chodzący hipokryta, choćby śmieszkował lub nie. Piszą nadal historię tej społeczności i tak na dobrą sprawę tej machiny już się nie zatrzyma, a udowadnia jednocześnie, że ten fandom żyje. No ale to oczywiste oczywistości, przejdźmy do czegoś poważniejszego. 2. Znużenie samo w sobie. W sumie przez ostatnie parę tygodni poczułem coś takiego na własnej skórze, ale coś sobie uświadomiłem w czasie mojego małego kryzysu, ale o tym potem. Wróć. Raczej to wynika nie z faktu, że wiemy wszystko, ale z tego, że nie zagłębiamy się w naszą społeczność. Są nadal osoby będące w fandomie od 4 lat i nie były na żadnym ponymeecie, są osoby, które ani jednego fanfica nie przeczytały, są tacy, którzy nie słyszeli o jakiś muzykach, artystach, tych starych i nowych, są też osoby, które nie tykały sezonu 4 i dalszych, etc. Zmierzam do tego, że brak chęci poznania czegoś nowego sprawia wrażenie, że wiemy wszystko i jednocześnie dochodzi do nas złudne wrażenie znużenia. 7 i 4 miesiące życia tego fandomu wypociło nam niezwykle bogatą historię, ale trzeba się postarać aby do nich dotrzeć. Tak jak ze światem naszym -> jest wiele rzeczy do poznania, odkrycia, ale zwyczajnie się człowiekowi nie chce lub nie podejrzewał, że takie coś istnieje. A nuż też zainteresuje. 3. Życie przeszłością - tak, czyli nie jeden stary wyjadacz powie, że "kiedyś było lepiej", że na meety regionalne przychodziło ze 100 typa, że się chlało, wyrzucało z parku, etc. Coś co mocno potrafi zabić ducha i jednocześnie szkodzi nowym. Pamiętać warto, rozpamiętywać codziennie to już błąd, który tylko prowadzi do bycia osobą po 70. Ostatnio miałem podobno uczucie, że wtedy było tak, a tak, że było lepiej, że ruch na forum był, aż doszedłem do wniosku, że idę w złą stronę. Patrzyłem za siebie i chciałem zostać jak był ten 2015 rok jak do fandomu wszedłem. Czas jest nieugięty, ale warto na niego spojrzeć jeszcze inaczej niż oczami starego dziadka. 4. Migracje - w8 what? Nie w tym rzecz, ale dosłownie, wielu z nas siedzi pewnie na innych portalach społecznościowych. To też potrafi zaszkodzić temu co się aktualnie dzieje. Facebook, Discord, TS, Instagram, to forum ... nie jesteśmy zorganizowani - nie twierdzę że inne fandomy są xD, ale jednak było łatwiej jak większość była tutaj, zanim facebook wszedł i zaczynał powoli zabijać większość forów społecznościowych. Sprawia to, że jest ludzi jest "teoretycznie" i w praktyce mało, a prawda jest zupełnie inna. Nawet na zagranicznym MLPforums wygląda to trochę biednie, ale nadal osoby się udzielają, zresztą tu też. Czy np. idąc na ponymeet'a widać, że ci ludzie są. 5. Strach, ale nie taki, jak mamy grając czy oglądając horror, ale strach, który prowadzi do rezygnacji. A rezygnacje niejeden raz potrafi namieszać w naszym życiu. Uczucie prowadzenia donikąd, bezcelowości, braku aktywności, jednak .... przez fandom? Tak jak w życiu mamy tą rzecz / te rzeczy które sprawiają nam niezwykłą radość, zapał oraz chęci do robienia nowych rzeczy. Co w takim razie sprawiło, że wchodząc w ten fandom za pierwszym razem dawało nam ten motor, dawało siłę? Warto ten element znaleźć, przypomnieć sobie, aby odkryć jeszcze raz co tak naprawdę nas tu trzyma. Nie mogę jednak tutaj zapomnieć o tym, że każdy z nas jest inny. Inaczej do życia podchodzi, spraw codziennych, problemów. To co napisałem wyżej to skrawek myśli, poglądów osób / przyjaciół których poznałem, miałem okazję porozmawiać. Te 5 elementów najczęściej rzuca się w oczy będąc w fandomie już blisko 2 i pół roku. I tak na dobrą sprawę nadal chce tu być. Człowiek szuka miejsca, w którym będzie się czuł prawie jak w domu, wśród swoich, rozwijając jednocześnie siebie jak i swoje środowisko. Czy moje wypociny pomogą? Ktoś powie, że nie warto, że jakiś poważny członek się znalazł i morały zaczyna prawić. Na zakończenie podzielę się czymś mądrym swojego własnego autorstwa, co pozwoliło mi wyjść z kryzysu: Nie ważne to co było, Najważniejsze jest to, co z tego mamy. Ile osób zwróciło uwagę na to ile treści zostały wyprodukowane przez serial przeznaczony nie do targetu jakim są dorośli faceci? Ile talentów oraz umiejętności osoby nabyły i nabywają w fandomie i inspirują i zadziwiają w internecie. Ja to uważam za skarb, choćby jak banalnie i infantylnie to brzmiało. Myśląc o tym co było w 2013 mentalnie tam zostajemy, otaczamy się bańką, która nie dopuszcza niczego nowego, a nawet to bagatelizując. A co z tego wychodzi to już plus minus opisałem wyżej. Po co? Co masz zostając w tyle? Co masz z faktu mówienia o tym, że kiedyś to może się skończyć? Odpowiedź raczej każdy zna i to nie różni się niczym od starszych osób nie chcących poznawać dalej świata, a patrząc się w elementy przeszłości, które tylko do nich docierają. I każdy z nas będąc tutaj odpowiada za część tej całej machiny. Ci nowi, starzy, obecni ... każdy ma wkład, który kształtuje twór jakim jest fandom czy społeczność internetowa. Zostając w tyle odłączamy te tryby, mechanizm zaczyna pracować wolniej. Wyjścia są dwa - albo będziesz patrzył aż kolejny tryb wypadnie i zaczniesz się użalać nad tym jak to wtedy pracowało, albo sprawisz, aby ta machina trwała dalej pomagając dalej iść z czasem. Pytanie zostaje jedno - czy ci zależy?
  14. do

    Wszem i wobec - strona i akredytacja online ruszyła z kopyta. Jest teraz możliwość zgłoszenia atrakcji, stoiska, zostania wolontariuszem i wiele więcej. Wszelkie jak do tej pory informacje znajdziecie w poniższym linku do strony : https://broniessilesia.pl @Altius Volantis dziękujemy i widzimy się w lutym .
  15. Wszem i wobec - strona i akredytacja online ruszyła z kopyta. Jest teraz możliwość zgłoszenia atrakcji, stoiska, zostania wolontariuszem i wiele więcej. Wszelkie jak do tej pory informacje znajdziecie w poniższym linku do strony : https://broniessilesia.pl