Starray

Brony
  • Zawartość

    455
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

153 Wzorowa

11 obserwujących

O Starray

  • Ranga
    Podmieniec z Wrocławia
  • Urodziny 10.08.2003

Kontakt

  • Discord ID
    Starray#6803

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miejsce zamieszkania
    Wrocław
  • Zainteresowania
    Gra na gitarze, rysowanie, judo. Od dłuższego czasu uczę się świadomie śnić, ale nadal miałam tylko jeden, krótki świadomy sen.
  • Ulubiona postać
    Derpy, Luna, Sombra, Sunset, Starlight, Hope iiii... Fluttershy (yay)

Ostatnio na profilu byli

548 wyświetleń profilu
  1. Rainbow z hukiem wpadła do zamku Twilight i wołając swojego zwierzaka po imieniu, biegała po wszystkich miejscach, w jakich mógłby się schować. Wciąż ani śladu żółwia. - W takim razie klątwy już nie ma, ale zwierzęta wciąż tkwią w świecie snów? - w tym czasie spytała Fluttershy, siedząc na podłodze w swoim domku. Bez żadnych stworzeń zajmujących pokój było w nim naprawdę pusto. Luna przytaknęła i jakby dla upewnienia się czy nie znika spojrzała w lustro wiszące na ścianie. Stwierdziła, że już nie będzie się stawać półprzezroczysta, klątwa minęła. - Teraz kiedy znowu jestem w pełni sił, wyciągnięcie ich stamtąd nie będzie takie trudne. - powiedziała, na co żółtej pegazicy zaświeciły się oczy. - Jesteś pewna? - spytała Celestia, robiąc minę starszej zatroskanej siostry. - Jestem. - księżniczka nocy zanurzyła swój róg w lustrze jak w wodzie i cała srebrzysta powierzchnia zaczęła falować. Kiedy wynurzyła róg, przed nimi stał portal do krainy snów. (Też jestem za ^^)
  2. - Chwila, zaklęcie. - przypomniała sobie księżniczka nocy i jej róg zabłysnął, rozpraszając wokół falę magii. Poczuła, że klątwa rzucona kiedyś przez nią teraz całkowicie zniknęła. - I... co? To koniec? - spytała Rainbow, rozglądając się dookoła. Jej wzok nie natrafił jednak na żadną oznakę tego, że ich zwierzaki są w pobliżu. - Gdzie jest Tank? - Może czeka na ciebie w twoim domu... tak jak na mnie Angel... i reszta zwierzaczków... - Fluttershy oczy się zaświeciły na myśl o zobaczeniu z powrotem wszystkich swoich podopiecznych, całych i zdrowych.
  3. Witaj na forum! Solidne przywitanie, to rozumiem ^^ Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej i znajdziesz tu swój kąt. I jakbyś miał jakieś pytania co do forum lub po prostu chciał pogadać, pisz do mnie śmiało ^^
  4. Witaj na forum ^^ A propo problemu spróbuj sobie przypomnieć cokolwiek związanego z tym przyjacielem. Powyciągaj stare rupiecie, zdjęcia, popytaj rodziców. Wiem, że z czasów przedszkola wspomnienia są już zatarte, ale zawsze warto spróbować. Jeśli naprawdę nic nie znajdziesz, w ostateczności możesz udać się do przedszkola, powinien być tam spis roczników i wszystkich przedszkolaków. Jak chciałabyś wysłać jeszcze jakieś szczegóły czy się czegoś dopytać, pisz tu śmiało ^^
  5. - Jestem Moonlight ^^ Całkowicie zapomniałam o weselu... - spojrzała na Gypsy'ego, który nie śmiał zmienić swojej skulonej pozy. Wstała więc i skierowała się w stronę wyjścia, jeszcze raz oglądając się na nietypowe pomieszczenie.
  6. Witaj oficjalnie w fandomie, @ConQrM! Mam nadzieję, że znajdziesz tu swój kąt ^^ Jakbyś miał jakieś pytania lub po prostu chciał popisać, śmiało pisz do mnie
  7. Wszystko działo się tak szybko, że świadomość tego co się stało uderzyła Lunę z opóźnieniem. - Siostro? - w tępej nadziei potrząsnęła delikatnie ciałem alikorna, ale było ono upiornie zimne. - Siostro...? Siostro, obudź się! - ostatnie słowa Celestii brzęczały jej w głowie jakby ktoś puścił zdartą płytę, powtarzającą pewien fragment w nieskończoność. "Dlaczego była na mnie zła? Czy coś zrobiłam nie tak? Jeśli tak, to co?" Podobne pytania zadawała sobie w myślach księżniczka nocy, nie pozwalając swoim policzkom wyschnąć od łez. Nie patrząc na ciało swojej siostry tępo spojrzała przed siebie. A może to tylko koszmar? To idiotyczne. Jest księżniczką panującą nad snami, a sama nie może rozróżnić, co się dzieje naprawdę, a co jest tylko boleśnie realistycznym wytworem jej wyobraźni. Czasami miała nawet wrażenie, że jest jej to obojętne. Myślała tak, patrząc przed siebie, i powoli zdając sobie sprawę, że od paru minut wpatruje się w drzwi, kolorystycznie odstające od reszty czegoś, co imitowało ścianę.
  8. Trzy razy w tygodniu chodzę na judo. Dopiero zaczynam, ale coś czuję, że przewracanie się nawzajem z koleżanką nigdy mi się nie znudzi. We wtorki za to mam jazdę konną Też zaczynam, ale już złapałam bakcyla. Konie są po prostu... no wspaniałe, nie ma co ukryć. A jakby tego było mało, na dwóch pierwszych lekcjach w piątki zamiast wf-u jeździmy sobie na łyżwach Muszę przyznać, że przed wakacjami byłam dosyć bierną osobą... sama bym się nie spodziewała, że tylko jeden dzień roboczy w tygodniu będę mieć wolny od zajęć dodatkowych
  9. - Musisz rzucić zaklęcie stąd księżniczko, a kiedy klątwa zniknie, będziesz mogła wrócić do prawdziwej Equestrii. - sprecyzowała pegazica. Zecora przecież wspominała o naparze, zanim klątwa zaczęła działać na kucyki. Miał on tylko poszerzyć jego działanie na wszystkie dotknięte czarem stworzenia. - A, no tak. - zrozumiała Luna i podniosła się. Poczuła dziwne zawroty głowy, a Fluttershy powiedziała jej, żeby z powrotem usiadła. "Co jest?!" pomyślała księżniczka, coraz słabiej widząc żółtą klacz z eliksirem. Zrozumiała, że to koszmar próbuje pozostać bez zmian i odciąć ją od kogokolwiek. Po krótkiej chwili już nie tylko nie dostrzegała, ale i nie słyszała pegazicy. Spróbowała wyczuć kogokolwiek w powietrzu, ale napotykała tylko pustkę.
  10. Moja mina, kiedy mijam kogoś na klatce schodowej.
  11. W tym czasie Twilight w szybkim tempie pojawiła się z powrotem, z Zecorą obok siebie. - Nie lubię teleportowania... - stwierdziła zebra, mając niewyraźny wyraz pyszczka - ale myślę, że nie zwrócę śniadania. - Masz trawę, szybko, musisz zrobić napar! - Twilight podała zebrze porządną garść porannych źdźbeł. - Dobry to był pomysł z kociołka zabraniem, bo nie dałabym rady z drugim teleportowaniem... - Zecora postawiła przed sobą przenośny kociołek, wrzuciła do niego zaledwie kilka źdźbeł i zalała wodą. Położyła pod nim kilka belek drewna, a Twilight rozpaliła ogień. Wszyscy czekali, kiedy woda irytująco wolno się podgrzewała. - Ile jeszcze?! - Rainbow nie mogła wytrzymać presji.
  12. Po co komu greenscreen... kiedy ma się niebieski?
  13. Witaj na forum ^^ Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej i znajdziesz tu coś dla siebie. (Też lubię rysować ) Znajduje się tu dział temu poświęcony, więc możesz się w nim pochwalić co tworzysz, zyskać kilka pochwał i rad, i zobaczyć co rysują inni ^^ Zawsze lepiej jest pokazać coś chociaż kilku użytkownikom zamiast chować rysunki do szuflady Jak masz jakieś pytania lub po prostu chciałabyś popisać, śmiało pisz do mnie ^^