-
Zawartość
3977 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
110
Wszystko napisane przez Dolar84
-
Tłumaczenie niezłe, chociaż w kilku miejscach odrobinkę się walnąłeś (no i jest jedna literówka), ale to w sumie niewielkie potknięcia, choć wypadałoby je naprostować. Po kolei: "It's been long year, you missed a lot" - napisałeś "...tak wiele utraciłaś", podczas gdy w tym kontekście zdecydowanie lepiej pasowałoby "tak wiele Cię ominęło" "Crops didn't grow so well" przełożone jako "pola nie były nam zbyt żyzne". Tutaj sens zachowałeś bardzo ładnie, ale jakoś mi ta linijka po polsku nie brzmi dobrze - jednak możliwe, że to podnosi łeb pewien subiektywny potwór, którego wołają Gust . "Nothing grows like they used to" - tu zdecydowałeś się na długi przekład "Nic już nie rośnie tak, jak to było po staremu", podczas gdy w zupełności wystarczyłoby "Nic już nie rośnie tak jak kiedyś" - wydaje mi się, że brzmi to nieco lepiej, ale możliwe, iż znowu to po prostu kwestia gustu. "She's got mama's eyes, that's why no tears are allowed" - tutaj już mamy kiksa. Napisałeś "Ujrzywszy jej oczka po mamie, co nie dopuszczały łez". Po pierwsze - "ujrzawszy" a nie "ujrzywszy". Po drugie "co nie dopuszczały łez" - Tutaj jest błąd. Musisz uwzględnić, że łączy się to z kolejnym wyśpiewanym wersem "even today", co nieco zmienia kontekst całości. Powinno być coś w stylu "więc łez nie będzie....nawet dziś" (tłumaczenie "po dziś dzień" wydaje mi się błędne) Kolejne potknięcie "But nothing's the same, nothing feels right, when you can't hold me close and tell me good night" - Tutaj mam wrażenie, jakbyś tłumaczył najpierw dwa wersy a dopiero później przeszedł do kolejnych, podczas gdy powinieneś był spojrzeć na ten tekst jak na całość, żeby wyszło coś w stylu "Lecz nic nie jest już takie samo, nic nie wydaja się być w porządku, gdy nie możesz mnie przytulić i powiedzieć mi dobranoc. Literówka alert! "byś ich polibiła" - chyba raczej "polubiła" Dalej wszystko jest w najlepszym porządku. Zaznaczam, iż patrzyłem głównie na dosłowną poprawność tłumaczenia, jeżeli gdzieś specjalnie dokonałeś zmiany, żeby lepiej dopasować się do klimatu tej, skądinąd świetnej, piosenki, to najwidoczniej tego nie wyłapałem - byłbym wdzięczny za informacje na ten temat. Ogólnie - dobra robota. Tłumacz dalej.
-
Nie rozumiem zastrzeżeń Tarretha i Ślimaka. To jest felieton, czyli coś co pokazuje osobisty punkt widzenia jego autora zawarty w kilkunastu zdaniach. Nie musi być wielce rzeczowej argumentacj - wręcz przeciwnie, "ślizganie się" po powierzchni tematu jest jak najbardziej uzasadnione. Można się nie zgadzać z punktem widzenia autora - w końcu od tego są felietony , ale jeżeli chodzi o jego formę to jest ona praktycznie bez zarzutu.
- 42 odpowiedzi
-
- Brohoof
- shortskirtsandexplosion
- (i 2 więcej)
-
Zamykam temat na prośbę autora - co miało zostać powiedziane, już zostało powiedziane. Póki co przechodzi w opcję "tylko do odczytu".
-
Forever Faithfull. Albo w oryginale albo w tłumaczeniu tu na forum. Może nie nastraszniejszy, ale naprawdę dobry.
-
Eeyup, Gandzia ma całkowitą rację. Nie znajdziecie tu strzelanin, dzikich pościgówy i kucykowych odpowiedników cycatych panienek (przynajmniej w pierwszym rozdziale, zobaczymy co autor dalej wymyśli), tylko żmudną dłubanię tych, którzy naprawdę stanowią o potędze wywiadów. Niech powyższy opis Was nie zraża - czyta się to fenomenalnie.
- 5 odpowiedzi
-
- Sci-Fi
- Conspiracy
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
-
Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
-
Już odpowiadałem na to pytanie... Powiem raz jeszcze: Opowiadanie musi zawierać tagi: Slice of Life, Comedy i (zaznaczam "i" nie "lub") trzeci dowolnie wybrany. Jednocześnie obowiązuje zakaz wrzucania do opowiadania jakiejkolwiek przemocy fizycznej. Tagi gore i clop są zabronione. Czy teraz wszystko jest jasne?
-
To że clop i gore jest zabronione powinno być po tylu edycjach już zrozumiałe samo przez siebie. Rzeczywiście zapomniałem wpisać zakaz - już to nadrobiłem.
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Akurat na to pytanie odpowiedź jest prosta - czytanie wszystkiego poszerza horyzonty. Ja zaś żywię gigantyczny szacunek do słowa pisanego i wszelkiej wiedzy, nie zawsze społecznie akceptowalnej. Jestem tak zwanym "człowiekiem renesansu", cóż poradzić? A co by sądzić o Markizie De Sade i jego poglądach, to pisać stary zboczeniec umiał całkiem dobrze. Poza tym daje to ciekawy wgląd w psychikę takiej osoby. Jak dla mnie jest to poszerzanie horyzontów, ale szczerze mówiąc nikogo nie namawiam do zapoznawania się akurat z tą pozycją literacką. -
Foley - naturalnie, że NIE można zrezygnować z dodatkowego tagu. Gdyby tak było, to zostałoby to wyraźnie zaznaczone w pierwszym poście.
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Miałem nadzieję, że ujawnienie osoby kronikarza będzie zaskoczeniem. Większość osób, które szczułem jeszcze przed wydaniem rozdziału stawiała na kogoś innego, który tak mocno rzucał się w oczy. Cóż - malutka zmyłka ku większej przyjemności z lektury. Co do tego, iż bycie arystokratą czyni kogoś gorszym, to jest to stwierdzenie, które odrzucam w całości. Sądzę wręcz, jako osoba fanatycznie oddana Koronie Brytyjskiej, iż monarchia to najlepsza rzecz jaka może spotkać dany kraj. A pochodzenie szlacheckie jest potężnym wyróżnieniem, jednak musi "zobowiązywać". Takich arystokratów należy szanować i hołubić. Natomiast takich, którzy wykorzystują pozycję do zakulisowych gierek... no cóż, tutaj można postapić zgodnie z wytycznymi pewnego francuskiego adwokata, któremu było, jeżeli mnie pamięć nie myli, Robespierre... Jednak to nie miejsce na takie rozważania. Odnosząc się jeszcze do tłumaczenia, żeby wszystko było w jedynm - widzę, iż tutaj kompromis jest niemożliwy, ponieważ w mojej opinii należy nazw własnych zostawiać jak najwięcej z szacunku do oryginału. A że niektórzy mogą nie zrozumieć ich od razu? Ci którzy zechcą poszukają, pogrzebią i dojdą do znaczenia, przy okazji dowiadując się zapewne o wielu innych rzeczach. Zasada "Bawiąc - Uczyć" zachowana w pełni. -
Skład sędziowski jest taki sam jak zawsze. To znaczy Gamer Luna, Decaded i ja. O zwycięstwie decyduje wiele aspektów, takich jak strona techniczna, ogólny poziom opowiadania i tak dalej.
-
Cóż jako wielki zwolennik używania angielskich nazw, zawsze staram się namówić innych do stosowania tej maniery. Broń Boże, zmuszać - to w końcu wolny wybór każdego autora, jaką formę uzna za odpowiednią do swoich tekstów. Sam część mniej ważnych nazw tłumaczę, jednak kiedy tylko mogę staram się tego uniknąć. Żeby rzecz ująć obrazowo czytanie takich tłumaczeń jest równie przyjemne jak zgrzyt paznokci przesuwanych po tablicy, lub dźwięk tartego siebie styropianu. Co do kolejnego rozdziału - przy opowiadaniu tego formatu jestem w stanie (i sądzę, że inni czytelnicy się ze mną zgodzą) długo czekać, jeżeli w perspektywie jest kolejna porcja tak doskonałego tekstu. PS: Co do "120 dni..." - należy przecież poszerzać swoje horyzonty . Chociaż rzeczywiście tej książki nie polecałbym nikomu poniżej... powiedzmy 21-23 lat.
-
No wiesz, skoro nie jest napisane inaczej...
-
Witamy w IX edycji Konkursu Literackiego. Ostatnio mieliśmy nietypowe tagi, a mimo to przesłaliście nam masę tekstów. Dlatego tym razem, wybrałem dla Was nieco bardziej klasyczny zestaw sponsorowany przez literki C, S i D. Mam nadzieję, że po raz kolejny uraczycie nas dużą ilością wybornych opowiadań. 1. Limit słów - 700 (maksymalnie - każde opowiadanie sprawdzam w wordzie, więc nie ufajcie żadnym licznikom słów i tym podobnym bzdetom). 2. Obowiązujące Tagi to: Comedy, Slice of Life i jednej dowolnie wybrany. Jednak w tej edycji wprowadzam pewne utrudnienie - w opowiadaniu nie może znaleźć się ani odrobina przemocy fizycznej - zero, null, nada. Naturalnie gore i clop są zakazane. 3. Opowiadanie musi być w klimacie MLP. 4. Limit oddawania prac: 23:59:59 17.11.2013 5. Każdy uczestnik może zamieścić tylko jedno opowiadanie. 6. Po zamieszczeniu pracy nie można dokonywać w niej żadnych poprawek. Dla uniknięcia takich sytuacji, każda z nich jest kopiowana na moją prywatną listę i jest to jedyna wersja jaka będzie poddawana ocenie. 7. Przed przystąpieniem do pisania proszę zapoznać się z Regulaminem. 8. Dla uściślenia - prace, które przekroczą limit słów, nie będą prawidłowo otagowane, lub zostaną poddane korekcie przez osoby trzecie ulegają natychmiastowej i nieodwołalnej dyskwalifikacji. W tej edycji również pojawienie się jakiejkolwiek przemocy fizycznej będzie podstawą do dyskwalifikacji. Nagrodą jak zwykle będą piękne odznaczenia i zamieszczenie zwycięskiego opowiadania w magazynie "Brohoof". Po raz kolejny mamy nagrodę dodatkową - Decaded oferuje dokonać pełnej korekty jednego opowiadania zwycięzcy konkursu. Życzymy powodzenia i liczymy, że po raz kolejny przyślecie nam mnóstwo prac.
-
Akry Słodkich Jabłek, Księżycowa Wiedźma, Niespodziewana Noc... Jestem uczulony na tłumaczenie nazw własnych, ale jak mówię - to subiektywna opinia wynikająca z upodobań.
-
A co napisałem na końcu mojej wypowiedzi? Masz całkowitą rację, że to kwestia gustu. W każdym razie mam nadzieję, że Tomek jeszcze nie raz ucieszy nas opowiadaniami majacymi taki a nie inny klimat. Jak będę chciał dla odmiany akcji to poczytam Twoje opowiadania - tam mam pewność, że dostanę jej dużo i to w świetnym gatunku (pomijając niechęć do ponoszenia strat przez dobrych )
-
Wszystko co wymieniłeś znajduje się w tym opowiadaniu. Gdyby tego nie było, to mielibyśmy do czynienia z kolejnym szarym tekstem, a nie z wybitnym, który jest o dwa kroki od zdobycia całkowicie zasłużonego tagu [EPIC]. No zobacz, a w Progressio, Aleo i Panu Atkinsie jakoś na to nie narzekasz, mimo że te teksty do lekkich nie należą (z pełną premedytacją). A ja z kolei nie rozumiem jak można tak bardzo zaniedbywać Slice of Life. Dobrze napisane opowiadanie z tym tagiem może być o wiele bardziej wciągające i porywajace niż kolejny tekst o grupie kucyków dzielnie wybijających kolejne setki wrogów i przeżywających każde niebezpieczeństwo. O wiele łatwiej utożsamić się i zrozumieć bohatera, który przeżywa codzienne rozterki niż kolejną wersję Indiany Jonesa. Ale cóż - kwestia gustu.
-
Dobra, w końcu nadrobiłem ostatni rodział - czas więc na skomentowania Kanclerza. Jak dla mnie opowiadanie jest wspaniałe. Intrygi polityczne, spiski arystokratów, opis życia wyższych sfer - sama doskonałość. Na dodatek nasz Markiz co i rusz raczy nas nawiązaniami do klasycznych pozycji literackich (ale odpowiednich dla wysoko urodzonych). Dodając do tego bardzo interesującą kreację postaci (i przypisanie wielu z nich arystokratycznego pochodzenia) mamy tu tekst, gdzie nie da się oderwać od lektury. Wydarzenia są brutalne i następują szybko, nie dając czasu na nudę i wywołując chęć czytania kolejnych stron. Szczerze mówiąc mam nadzieję, że już niedługo Markiz uraczy nas kolejnym rozdziałem przygód arystokracji w Equestrii. Naturalnie jest jedna rzecz do której muszę się przyczepić (choć jest to zarzut subiektywny, wynikający z osobistych upodobań) - całość opowiadania jest cudowną symfonią, jednak od czasu do czasu rozlega się w niej straszliwy zgrzyt - przetłumaczone nazwy własne. Nawet nie wiesz jakie to straszne uczucie, kiedy pasę oczy tekstem i nagle wyskakuje przede mną tego typu abominacja. Nie wspominając już o "skrzydlatorożnej" klaczy - za to należy się gilotyna bez prawa do apelacji. Teraz krótkie przewidywania i nadzieje co do przyszłości:
-
Cóż, tym razem nie miałem mocy żeby je napisać. Miskof - pomyśl o rozwinięciu tego opowiadania. Jeżeli zrobisz to na swoim zwykłym poziomie, to mamy do czynienia z potencjalnym hitem.
-
Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Tym razem udało się zdecydowanie szybciej zadziałać. Przed Wami Rozdział 3 - "Kontos, redde mihi legiones!" Miło bedzie zobaczyć kolejne komentarze i konstruktywną krytykę
