Skocz do zawartości

Dolar84

Administrator Wspierający
  • Zawartość

    3977
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    110

Wszystko napisane przez Dolar84

  1. Dobre komiksy dobierasz, tłumaczenia też wysokiej klasy, jednak tutaj muszę się do jednego dymka przyczepić. Komiks trzeci, ostatni obrazek, słowa Luny w oryginale brzmią "One of this days, sister..." co powinno się tłumaczyć mniej więcej na "Przyjdzie taki dzień, siostro..." gdyż mamy tu do czynienia z wyraźną pogróżką dotyczącą przyszłej zemsty Pani Księżyca . Typowy przypadek, gdzie o znaczeniu słów decyduje w głównej mierze kontekst. Poza tym drobnym potknięciem wszystko w normie - jak zwykle czekam na kolejną porcję wyśmienitych komiksów.
  2. Przeczytane. Pomysł na opowiadanie absolutnie fenomenalny. Wykonanie bez zarzutu, czytało się bardzo przyjemnie, a akcja wciągała. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zakończenie, które w mojej ocenie jest straszliwie naiwne i zdecydowanie odstające poziomem od reszty opowiadania. Gdyby nie ono zakwalifikowałbym tekst jako świetny, a w takiej sytuacji mogę stwierdzić, że jest zaledwie dobry. Pomimo tego i tak zachęcam wszystkich do czytania - warto poświęcić te kilkanaście minut na zapoznanie się z czymś, w co autor włożył niewątpliwie sporo pracy.
  3. Kilka opowiadań rzutem na taśme - to lubię. VIII edycję Konkursu Literackiego uważam za zamkniętą. Wyniki postaramy się dostarczyć jak najszybciej.
  4. Jego żona na dodatek jest fenomenalną pisarką. Gorąco polecam wszelkie jej książki - wprost nie można się oderwać. Tygrysy rzeczywiście mogą nieść pewne... niedpowiedzenia cenzorskie, jednak akurat te opowiadające o działaniach morskich są dosyć wierne. Naturalnie nie wszystkie - wszędzie znajdziesz błędy. Warto jednak się z nimi zapoznać. Mówisz, że konwoje zostawisz samym sobie... hmmmm Na szczęście choć myślałem o czymś podobnym, to raczej w realiach żagla i drewnianych pokładów i to jako dodatek. Chociaż może w przyszłości rzucę okiem na realia (tak, wiem, powtórzenie ) odpowiadające Wielkiej Wojnie. Kończę jednak offtopowe rozważania i wracam do trybu oczekiwania.
  5. "U-571" ughhhh. Twórców i uczestników tej abominacji powinno się traktować rozgrzanym do białości żelazem. Jestem pewny, że będą walcowani na piekielnych maglach! Co do książek/filmów o podwodniakach... W sumie mogę polecić "The Enemy Below" z 1957 roku.Plus w serii Żółtego Tygrysa trochę było. Bodajże "Peryskop w Górę" opisujący działania "terrible twins" Co zaś do samych działań floty (kocham je bez względu na okres od prehistorii do dalekiej, dalekiej przyszłości) to wybór jest większy: Książka "HMS Ulisses" - wspaniałe przedstawienie realiów służby konwojowej na morzach północnych. Książka i film "Cruel Sea" Wszelkie zbiory typu "Na wodach Guadalcanal" (albo Guadalcanalu, nie pamiętam czy autor odmienił tytuł ). Jest w czym wybierać. Co zaś do pomysłu tematu o ogólnej dyskusji o twórczości, to sugestia jest znakomita. Zajmę się tym na dniach.
  6. Masz zamiar opisać wojnę podwodną i dodać do tego Rarity? Nawet nie wiesz jak w tym momencie masz przechlapane - będę o to truć i truć, no a poza tym spodziewam się czegoś na poziomie "Das Boot" (A po "Żelaznym Księżycu" twierdzę, że jest to jak najbardziej możliwe). Zakładam zaciski na ślinianki i oczekuję z gargantuiczną niecierpliwością! (Lub jak to stwierdził pewien osobnik z fandomu - jaram się jak Kartagina!)
  7. No i nie udało się rozdziału oddać przed II Śląskim. Wyszło tak między innymi dlatego, że choć planowałem go na 7000 słów, to ostatecznie zakończył sie na około 12000. W każdym razie z przyjemnością oddaję Wam do dyspozycji Rozdział drugi - "Pugna Navali".
  8. Uradowany zakończeniem pisania drugiego rozdziału Aleo he Polis! (publikacja zaraz po korekcie), postanowiłem dla relaksu przetłumaczyć jakieś krótkie opowiadanie. Całkowitym przypadkiem wpadł mi w oczy ten, który tu widzicie - może sprawiła to niespotykana ocena na Fimfiction (127-0 na chwilę obecną)? Może fakt, iż jego autorem jest osoba tworzące w Winningverse? Nie wiem. W każdym razie przeczytałem tekst i naprawdę mnie ujął. Dokładnie taki Slice of Life jaki lubię. Nie przedłużając przedstawiam Wam: Pinkie and Celestia Have Some Tea (Oryginał) Rozdział 1 Rozdział 2 Standardowo dziękuję wszytkim, którzy zechcieli podjąć się korekty powyższego tesktu. Liczę, że opowiadanie dostarczy Wam takiej przyjemności, jaka przypadła mi w udziale. Do następnego tłumaczenia!
  9. Coś pięknego. Niemalże słychać było muzykę podczaj lektury. Poziom tłumaczenia taki jak zwykle czyli doskonały. Bezwzględnie polecam.
  10. Opowiadanie przeniesione do archiwum na prośbę autora.
  11. Bardzo miło mi oznajmić, iż temat został przywrócony do życia po dobowej śmierci klinicznej
  12. Skoro jakiś czas temu tematy z piosenkami zniknęły to wrzucę je raz jeszcze. Zaznaczam, że są to utwory satyryczne, a opisani w nich użytkownicy byli świadomi tego, że są... podpinani pod melodię - obrażać na pewno nikogo nie mam tym zamiaru. Sztuka pierwsza na melodię "Babs Seed" - "Cyg Seed czyli piosenka o starym, niezreformowanym Cygnusie" Teraz numer drugi - pisany na zamówienie na temat Tarretha, gdzie swoje wrzuca również Arjen (kwestie Spike'a). Przyznaję, że miałem dziki ubaw przetwarzając ten kawałek. Na melodię "The Failure Song" (Ujmując szybkie gadanie i odpowiedź profesorka) "Lament Tarretha (feat. Arjen)" Dodatkowa informacja - jeżeli ktoś ma życzenie nagrać którąś z tych piosenek musi uzyskać na to zgodę ich bohaterów.
  13. Temat zostaje zamknięty i zarchiwizowany na prośbę autorki. (W mojej opinii - Wielka strata dla polskiej sceny opowiadań)
  14. Slashwing - doskonała sugestia! Nie pomyślałem o tym. Zwiększam limit do 11 000.
  15. Absolutnie wykluczone. Nie ma takiej możliwości, żebym usunął opowiadanie tylko dlatego, że ma masę błędów lub jest słabe. Nawet nie wiesz ile wtedy by wyleciało tekstów z działu. I tak, zdaję sobie sprawę, że później w różnych rejonach internetu pojawiają się głosy, iż na MLPPolska byle co może się znaleźć. Fakt - przyjmujemy również słabsze teksty, ale dzięki komentarzom ich twórcy i twórczynie mogą się uczyć na błędach i nie popełniać ich w przyszłości.
  16. Wszystko zależy od kontekstu - jeżeli będzie to opis jakiegoś zauroczenia bez... nazwijmy to fizycznej strony związku to nie. Jednak najmniejsze przekroczenie granicy zaowocuje płaczem i zgrzytaniem zębów spowodowanych bardzo wysokimi ostrzeżeniami. Sajback BŁAGAM powiedz mi, że celowo napisałeś to w taki sposób
  17. Saper podniósł ważny argument. Obu autorom radzę dobrze przemyśleć to co chcą napisać, ponieważ podobieństwo do Projectu Bronies jest na chwilę obecną gigantyczne. A jak niektórzy już wiedzą dla plagiatorów mam zero tolerancji, tak więc proszę raz jeszcze - przemyślcie dobrze jak to opowiadanie ma wyglądać.
  18. Dolar84

    Hurr Durr... Opolski Ponymeet

    Szanse co prawda niewielkie, ale wyrażam zainteresowanie meetem. Delegację Opola widziałem już w Zgorzelcu, Wrocławiu i na Śląsku. Rewizyta to całkiem przyjemna perspektywa.
  19. Jeżeli chodzi o formę to jest dowolna całkowicie. Możesz napisać opowiadanie bez jednego dialogu (a'la Lovecraft), możesz napisać z dialogiami, możesz pisać prozą, możesz pisać wierszem, szlag jeżeli się zmieścisz w limicie to sztukę teatralną możesz nawet napisać. Wrzucenie piosenki na pewno nie będzie problemem (naturalnie jej słowa będzą liczone jako standardowa treść fanfika).
  20. Osobiście nie przepadam za formą "kuczy" i stosuję "kucykowy", albo staram się kreatywnie omijać sytuację, gdzie występuje konieczność użycia takiego określenia.
  21. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  22. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
×
×
  • Utwórz nowe...