Tak, wiem że minęły ponad dwa tygodnie.
Tak, wiem że wyników nie ma i za to bardzo przepraszam.
Czy chciałbym, żeby już były? Jak najbardziej. Czy jest możliwe, że pojawią się do końca tego tygodnia? Możliwe - tak. Prawdopodobne - nie.
Czasami zdarza się tak, że komuś wyskakują jakieś problemy takiego lub innego sortu i przez to inne, mniej ważne rzeczy muszą czekać. Czy tak jest w tym wypadku? Zdecydowanie tak. Czuję się zmuszony przypomnieć, że ja też mam prywatne życie i jego problemy często-gęsto zabierają mi czas (i nerwy).
Wiem, Koszmarze, że nie miałeś nic złego na myśli, ale obecnie naprawdę, ale to naprawdę nie mam... nazwijmy to, nerwów by spokojnie reagować na takie, choćby jak najsłuszniejsze (tak jak w tym wypadku), wiadomości. I to niezależnie od tego, czy są humorystyczne, okraszone pięknym obrazkiem czy utrzymane w tonie narzekania, jęczenia lub żądania (żeby nie było w Twojej wiadomości taka sytuacja nie zachodzi).
Dlatego jestem zmuszony poprosić wszystkich uczestników o nieco więcej cierpliwości.