Skocz do zawartości

Cipher 618

Opiekun Działu
  • Zawartość

    5909
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    147

Posty napisane przez Cipher 618

  1. Nic specjalnego. Ot - "dobry wkręt to taki, z którego śmieje się wkręcony". Plus za tytuł nawiązujący do całkiem niezłego filmu. Kolejny plus za miśka - Rainbow ma przerąbane ;) Poza tym... tak sobie. Takie zombie dla dzieci, które jest zbyt przewidywalne dla starszego widza.  

  2. 16 minut temu Maffle Fluff napisał:

    Cóż ja nie w temacie zwyczajnie odrzuciłem tv razem z filmami i bajkami przez ostatnie badziewia.

    Sam nie orientuję się co do tego, co ma być w kinach :) Ale mogę polecić (na PW) masę filmów z gatunków "musieć obejrzeć". Wiele z nich jest starszych niż ty, ale to było kino... Ech. A dziś? Jak nie Marvele to film w którym DiCaprio dostaje łomot od niedźwiedzia. Obejrzałem - nuda. Ale to nie temat o filmach. Czekamy na głosy reszty :) 

  3. Barbie? Jak dla mnie...

    Spoiler

     

     

     

    Epoka Lodowcowa... No nie wiem :/ Seria wypaliła się, a ten film o zwierzakach zapowiada się znakomicie. Obejrzałem zwiastuny i jeśli całość będzie choć w połowie tak dobra jak one, to warto będzie poczekać (moim zdaniem). Ale to tylko moje skromne zdanie.  

  4. Kto jest za:

     

    1. Poczekać na premierę "Zwierzaków..."? (wcześniej nie ma nic ciekawego... no chyba, że ktoś chce płacić 20zł za Barbie xD ) - swoją drogą, dobra wymówka :P 

    2. Wersja 2D. To animacja. Raptem kilka scen, reszta to wrażenie głębi, na które przestaje zwracać się uwagę po 10-15 minutach. Szkoda dopłacać za byle co, tym bardziej, że do 13:00 bilety są tańsze (promocja nie dotyczy wersji 3D). 

    3. "Giełda" BB? Wykombinujecie jakoś te 14zł? (czy tam ile... od lat nie kupowałem BB). Zasady takie jak opisałem :) 

    4. Spotkanie na dworcu przy "ciuchci". Łatwiej się odnaleźć. 

    5. Zrobienie jakiejś fotki (co kto tam ma, ja na bank biorę aparat). 

    • +1 2
  5. Z BB chodzi o to, żeby kupić i wymienić się w ciemno. Otwierasz dopiero w domu. Dlaczego? Żeby uniknąć "giełdy" po otworzeniu w trakcie meetu. Sprawdziłem repertuar kina. Na początku września nie ma nic ciekawego. Pod koniec będzie mieć premierę "Sekretne życie zwierzaków domowych". Jak dla mnie zapowiada się świetnie (błaaagam, wersja 2D - tańsza, a i fajerwerków 3D nie ma co oczekiwać). Może warto poczekać? A godzina? Proponuję sobotę, przed 13:00 (do 13 bilety są tańsze, a i ludzi mniej). 

     

    Spoiler

     

     

     

     

  6. Tak, 30 za 2 tomy. W razie czego wystawię na Allegro, zgadamy się i kupisz od razu po wystawieniu. Jeśli nie masz Allegro dam ci nr. konta na maila. Wysyłka w dniu otrzymania pieniędzy. Max następnego. Aha. Koszty przesyłki to 8zł (polecony priorytet, koperta bąbelkowa, dostaniesz na maila nr przesyłki)

     

    Ja mogę mieć 140zł. Oczywiście nikt nie powiedział, że je wydam :P Zobaczymy, co wyjdzie z tego meeta. O ile się odbędzie ;)

  7. Pomyliłem komiksy :flutterblush: To Deadpool kosztuje 32zł (promocja). Także za 30zł mogą być twoje :) Nikt nie napisał o nie braniu kogoś pod uwagę. A właśnie... Ile możecie przeznaczyć na meeta? Mu tu o jedzeniu, a nikt o kasie nie pomyślał. U mnie na start 50zł (dojazdy + kino). Reszta? Się zobaczy. To jak tam stoicie z kasą? (czy mi się wydaje czy powoli zamieniam się w organizatora? A może mam jakieś urojenia? :rainderp: )

  8. 13.08.2016 at 09:57 Gringo37 napisał:

    Przede wszystkim, żeby mieć wszystko pod kontrolą, potrzebuję propozycji, co do daty meeta. Później kto dojeżdża pkp, pks niech poda, o której ma możliwy kurs na Białystok, bo inaczej nie zdołamy ustalić dokładnie czasu seansu w kinie, czy ewentualnego spotkania. 

    Moja propozycja odnośnie planu jest następująca: spotykamy się pod dworcem, potem wsiadamy do autobusu i jedziemy w kierunku Jurowieckiej. Jeśli ktoś będzie pod galerią tp go zgarniemy i idziemy na film. Następnie proponuje skoczyć do Mc/KFC na posiłek. Jak uzupełnimy żołądki to dajemy do Smyka. Z tamtąd pójdziemy na rynek, albo do parku, gdzie zajmiemy się rzeczami, które Triste opisywał wyżej, oraz zgadamy się co do ewentualnego naatępnego meeta. 

    EDIT: @TristeCordis masz komiksy z kucami po polsku? Sprzedałbyś/wymienił?

    1. Jeśli meet ma być w Pn-Sob to jestem elastyczny niczym Durex. Linia prywatna prawie co godzinę. 

    2. Spotkanie przy dworcu PKP/PKS - proponuję spotkanie przy "ciuchci". Niech każdy na dzień przed, napisze jak będzie ubrany, ewentualnie coś charakterystycznego :) U mnie będzie to szara torba na ramię z napisem Creative oraz trzema przypinkami: Fluttershy, Lyra, Dash Berlin. 

    3. Data - 31 sierpnia, 2 września, 3 września - zdecydowanie odpada. Niedziele też nie bardzo :/ Mniej połączeń. Wolałbym też wcześniejsze godziny. Później może być problem z powrotem.  

    4. Propozycja co do żołądka jest dobra :) Najlepiej Mc ponieważ mam lekkie problemy z jedzeniem kurczaków (16 lat jedzenia tabletek zrobiło swoje) Także coś w miarę lekkiego :) 

    5. Komiksy - tak, to polskie wydanie. Pierwszy właściciel (nie licząc Egmontu), raz czytane. Oczywiście są trochę wygięte - jak miałem czytać tak, żeby wyglądały na nowe :) Mogę sprzedać za...hmm... 40-50zł. (nowy tom - 39zł). 

     

    Atrakcje - do ustalenia

    1. Kino (film wybierzemy na ok. tydzień przed)

    2. Zapełnić "bęben"

    3. Smyk/Empik i wymiana BB? Torebkę otwieramy w domu!!! Będzie ciekawiej. Ech, a miałem odkładać na Skyrim (PS4). 

    4. Pokarzę wam tą zabawę (o ile pogoda pozwoli, jeśli nie, to w galerii) :) O zasadach nie napiszę tu ani słowa.

    5. Aparat, smartphone, polaroid, cokolwiek - przyda się jakaś fotka.  

    6. "Autografy" na czymś "swoim"? (ulubiony CD, książka, cokolwiek)

    7. Pogadać w jakimś w miarę spokojnym miejscu

     

    Co z tego robimy? I jakie macie propozycje?

  9. 12 godziny temu Uszatka napisał:

     

    O jakich zestawach mowa? 

    "Paczkach" monet lub "gemsów" za "twardą" walutę. Przykładowo - gra Jetpack Joyride - w wersji ze sklepu Google Play są mikropłatności. Można kupić dodatkowe monety, ale "troche" to kosztuje. W wersji z Amazon Underground zlikwidowano konieczność płacenia. Po prostu wybierasz zestaw "100 000 000 gold coins", który kosztuje 0.00€. 

     

    Ok. Taka ilość w  przypadku MLP to przesada i zbyt duże ułatwienie, ale mogliby dogadać się z Gameloftem. Ci mogliby wprowadzić jakieś ograniczenia (wywalić możliwość "anulowania" zadania za gemsy - masz je wykonać i basta :P czy natychmiastowego budowania) Do tego mniejsza ilość darmowych gemsów np. 100 na tydzień (a nie milion z miejsca tak jak w Jetpack Joyride :crazytwi3: ). Po prostu... zmienić grę tak, żeby w późniejszym etapie dało się w to grać nie ziewając z nudów. "Odkryj 18 kwadratów" - serio?:ivXRI: 

  10. godzinę temu BiP napisał:

    :facehoof: zaczynają się "analizy"...

    "Kiedyś" nie znaczy zaraz ileś lat temu...

    A jak ktoś nie pamięta, to najwidoczniej się nie spotkał z czymś takim... :dunno: 

    Cóż, wszystkim nie dogodzisz... a już w szczególności promotorom. Bo to "złole" są. Deadpoola nasłać :crazytwi3:  Tak się tylko zastanawiam... czy podesłać jej link do forum, bo ciekawa dyskusja się rozkręciła. 

    • +1 1
  11. 7 minut temu Alder napisał:

    poszło... ale jak widzę takie ankiety to włącza mi się tryb mordercy, a kiedy dodatkowo czytam że to w ramach magisterki to przypominam sobie czemu gardzę naszym systemem edukacji.

    Gdybym był stonogą podpisałbym się pod tym wieloma kończynami, a tak pozostają ręce i nogi ;) Nasz system edukacji jest do niczego. Jeden z wykładowców powiedział: "polskie uczelnie to fabryki bezrobotnych magistrów". 

    • +1 4
  12. 33 minuty temu karlik napisał:

    Niektóre pytania są dziwacznie sformułowane, ale jakoś wypełniłam. :)

    Wyobraź sobie, że coś takiego musiałem formułować dla uczniów w wieku 10-11 lat. "Pytanie nie jest na poziomie pracy licencjackiej/magisterskiej". Poprawiam: "Pytanie może być trudne do zrozumienia dla dziecka". Poprawiam: "Proszę użyć innego słownictwa"... Zrozum rozum. :ivXRI:

    • +1 2
  13. Nie, żebym podchodził do tego personalnie, ale przy pisaniu pracy tak jest. Być może są tu forumowicze, którzy mieli szczęście i trafili na fajnych, dających dużą swobodę promotorów (u mnie był jeden, którego niestety nie wybrałem). Większość podchodzi do sprawy tak, jakby to była ich ankieta: odpowiednie słownictwo, "to pytanie jest zbędne", "proszę dodać takie pytanie", "źle sformowane pytanie"... Innymi słowy - jest jak w podstawówce. "Nauczyciel" dyktuje, ty piszesz :/ 

     

    Moja promotorka (wiek - emerytka), która "sugerowała" żebym opierał się o książkę "X", w której wymieniono brutalne gry takie jak: Mortal Combat (to pewnie korekta), Fatality, Brutality itd - tak, jakiś geniusz uznał finishery z MK jako oddzielne gry. Co drugi "spec" powołuje się na Dooma (bo o nim pisał jego/jej promotor "x" lat temu, dlatego on też "sugeruje" te tytuły). Źródła internetowe? Pan chyba żartuje. Mogłem, ale w mikroskopijnym stopniu :burned: Mają być książki i już. A że w książkach wypisują głupoty jakich mało, to inna sprawa. Znalazłem raptem jedną, w której autor podszedł do problemu w pełni profesjonalnie. Co prawda tematyka dotyczyła gier oraz ich wpływu, ale to aż chciało się czytać. Oparł się o masakrę w Columbine. Grzebał gdzie się da i ile się da. I wygrzebał: problemy z "głową", chorą fascynację Hitlerem, fakt, że byli szkolnymi chłopcami do bicia, kolekcjonowanie broni przez ojca jednego z nich czy coś, co zabolało Amerykanów najbardziej - dostęp do broni. A media znalazły na komputerze CSa. Na bank zawiniła gra, a nie reszta.

     

    Ankieta - ile to ja się namęczyłem zanim dostałem "zielone światło". Tematyka pracy była wrzodem na zadku promotorki. Student się zna, ona nie. Tak samo jest w przypadku tamtej ankiety. Pytania typu: "oceń w skali..." to normalka. Pojawiło się tu już kilka ankiet :P 

     

    Kto studiował, ten wie jak to jest z ankietami... Wrzód na tyłku. 

  14. 2 godziny temu Airlick napisał:

    Sposób formułowania tych pytań powodował u mnie lekkie uczucie, że twoja siostra jest za cenzurą w necie i ściganiem śmieszków, mam rację? :spike: 

    Nie, nie jest :) Niestety, ale bardzo często promotor traktuje studenta jak marionetkę. Nie wiem jak jest w jej przypadku, ale u mnie wiele pytań musiałem formułować tak, żeby miały odpowiedni wydźwięk. Co gorsza pisałem o grach. Każde pytanie musiało dostać "zielone światło" (niektóre musiałem zmieniać kilka razy!). U innych też były sprawdzane, ale ja odniosłem wrażenie, że moje bardziej. Cóż. Najwidoczniej prace dotyczące komputerów działają jak płachta na byka.  

×
×
  • Utwórz nowe...