-
Zawartość
4072 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
151
Wszystko napisane przez Cahan
-
To wykupmy też wszystkie krówki i świnki i jedzmy trawę. Sama jestem jeźdźcem i choć kiedyś myślałam tak jak wy, to po prostu dojrzałam i zmądrzałam. Wykupicie kucyka X, zjedzony zostanie wcale nie gorszy kucyk Y. A wiecie jakie są koszty utrzymania konia? Zdrowy, młody koń to 1000zł/miesiąc, chory ponad dwa razy więcej. Zakup konia, jednostkowy- ceny za konia zaczynają się od 1500, a kończą, nie kończą się. Kucyka, szetlanda można kupić za 500zł. Fundacje często kupują zwierzaki, które powinny zostać poddane eutanazji [bo cierpię i trzymanie ich to tylko przedłużanie ich męk]. Niech lepiej pójdą do najbliższych stajni i zmienią podejście ludzi, albo niech zajmą się warunkami w rzeźniach i transporcie. Swoją drogą akurat Centaurus oddaje do adopcji, tylko że formalnie dalej jest właścicielem. I dobrze, że oddaje- koń ma lepszą opiekę, nierzadko zapewniany ruch [tak koń powinien się ruszać, a nie tylko stać w boksie, całe dnie na łąkach też czasami nie są dobre dla nieparzystokopytnych] i znika problem z utrzymaniem.
-
I co z tego, że je wykupią? Jak nie te pójdą do rzeźni, to następne. Handlarze tylko wykorzystują takie fundacje i nie chcą im sprzedać konia po cenie mięsa, tylko sporo wyższej. Dodatkowo fundacje zamiast kupować konie, którym naprawdę można pomóc i oddać dalej do adopcji, biorą zazwyczaj jakieś trupy. Bo do reklamy lepszy jest schorowany, umierający tak, że pożyje max miesiąc koń, niż zdrowy, młody, zadbany, który idzie do rzeźni. Większość tych historyjek też jest z palca wyssana. Jestem przeciwniczką jedzenia koni, ale uważam, że świata się w taki sposób nie zbawi. Jak fundacje chcą pomóc zwierzakom, to nie tędy droga. Niech się lepiej zajmą znęcaniem się nad końmi w wielu ośrodkach jeździeckich [okrutne metody treningowe, bicie, głodzenie, brak opieki weterynaryjnej] i respektowaniem prawa.
-
Przeczytałam sobie parę ostatnich stron właśnie i co do narządów płciowych- prawdziwe konie mają zdolność chowania członków i nie noszą ich ciągle na wierzchu, a jądra u ogiera zasłania ogon [na pierwszy rzut oka się moszny nie zobaczy]. Klacze o ile nie są w rui to też ich narządy płciowe są dobrze ukryte pod ogonem. Uszy kucyków są fajne- no i dają większą zdolność do lokalizacji dźwięków . Inną zaletą są tylne kopyta- o wiele ułatwiają kopnięcie kogoś.
-
Dzięki za opinię Oto kolejna porcja kuców i nie tylko: https://drive.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeM1NXWmxjb0tVclE/edit?usp=sharing https://drive.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeMkN0aUMxNjBtZVU/edit?usp=sharing https://drive.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeS2VtdHM4S2xnaDQ/edit?usp=sharing https://drive.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeYmJrTHc3bUhCaFE/edit?usp=sharing https://drive.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QedHdmV2E4Y0VYaUk/edit?usp=sharing
-
Zrobiłam dziś ponownie PPT. I wyszedł mi inny wynik niż pół roku temu. Wyrosłam z RD i ewoluowałam w Twilight. Ale Dashie mam dalej wysoko. Na 3 miejscu Rarcia [minimalnie powyżej średniej]. Reszty mało, brak Flutterki [a lubię zwierzęta, więc dziwne].
-
Wtedy nasze Elementy nie przestałyby być Elementami? Ciekawe do czego by to doprowadziło? Choć to podobno może być o tajemnicy Elementów Harmonii, może skąd się wzięły?
-
Ulubione: 1.The Royal Wedding- epickość, walki, Krysia, mega piosenki 2.The Crystal Empire- zło i mhrok, super piosenki 3.The Return of the Harmony- Discord, chaos, dobry humor 4.Lesson Zero- spadłam z krzesła 5.Magic Duel- Twi dostaje manto 6.Cutie Mark Chronicles- przeszłość Mane6 7.Sweet and Elite- i cała reszta odcinków z Rarcią Znienawidzone: 1.Just for Sidekicks- wybitna nuda, oglądanie tego odcinka aż mnie męczyło 3.Spike at your Service- kiepskie, nierealne, bezsens 4.Mysteriuous Mare do well- zły morał. RD chciała dobrze, próbowała pomóc kucykom, a tu zjawia się Super Klacz i biedna Dashie nagle jest be. 5.Games ponies play- wieje sanda... nudą 6.Too many Pinkie Pies- nie lubię pinkie, a ten odcinek...
-
CM Twi to symbol elementu magii, który pojawia się tylko jak się uaktywni pozostałe i połączy magią. Ten symbol raczej nie ma nic wspólnego ze znaczkiem Twilight, to raczej Sparkle ma coś wspólnego z tym symbolem. Pewnikiem legendarna przepowiednia o Ponykiinie, czy Klaczy Niespodziance
-
WhiteWarrior- właśnie mi dałeś temat na fanfick
-
Wymyśliłam właśnie super-nierealną teorię spiskową, dlaczego Pinkie Pie śpiewa piosenkę "Apples to the core". Mianowicie wymyśliłam romans Pinkie & Big Mac. Gdyby za niego wyszła, to by zaczęła należeć do rodziny Apple Jestem genialna
-
Ale kucykowy Loki mógłby wyskoczyć, już widzę Pinkie mówiącą "A mówiłam, że rudym się nie ufa!" Ale to "drzewo" wygląda mi raczej na jakiś kamienny stojak stylizowany na drzewo. A jeśli to naprawdę drzewo życia, czy też Harmonii, to przebieramy kuco-Thora za Celestię i z kuco-Lokim próbujemy wmówić gigantycznemu diamentowemu psu, że to obiecana za żonę Celly.
-
Uwielbiam ten film. Ma świetną animację, wspaniały klimat- lubię takie przechodzenie od mroku do komedii . Fabuła też jest znakomita, a historia jest taka, że się popłakałam.
-
Wszystko raczej trudno poznać bez własnego konia. Np. WKKW, wyścigów, stipla, rajdów, łucznictwa, joustu się nie pozna niestety, a prócz stipla i wyścigów, to bym chciała.
-
Natural jakoś w ogóle mnie nie kręci. Mam wrażenie, że to często to samo co klasyka, tylko pod innymi nazwami. Niektóre ćwiczenia mogą być ciekawym urozmaiceniem treningu klasycznego, ale wiele innych to tylko "ogłupianie konia". No i "poziomy energii" w PNH- toż to brzmi jak jakaś sekta. Naturalsi często podniecają się czymś co zrobi przeciętny koń ze szkółki i dojście do tego zajęło mu mniej czasu niż naturalnemu konikowi. Swoją drogą jazda konna jest bardzo nienaturalna .
-
Polecam "EPIC", ""Czas i Harmonia", "CRISIS: Equestria", "Mroczna Strona", "Łowca Dusz", "Wieczna Wojna", "Ace Combat: Bitwa o Equestrię", "Synestezja" + pokrewne do niej opowiadania. Mocno przygodowy jest też fanfick mojego autorstwa- "Cień Nocy".
-
Labrys. Taki jak stalowy topór oburęczny w grze Skyrim.
-
Przydałaby się jakaś dyskusja... Metka, próbowałaś gdzieś ujeżdżenia, że Cię to kręci? Tak z ciekawości pytam. Osobiście jeżdżę w szkółce nastawionej na skoki, ale byłam na obozie ujeżdżeniowym i jakoś jeżdżenie parkurów na luźnej wodzy bardziej mnie kręci niż robienie łopatek i ciągów. Co innego taka np. Hiszpańska Wyższa Szkoła Jazdy- o to mogłoby być ciekawe i fajne. Z drugiej strony wymaga to dużo ćwiczeń i powtórzeń by się udało. Niestety moje doświadczenie z dresażem [w Lewadzie] przyprawia mnie o mieszane uczucia- z jednej strony naprawdę fajnie zrobione konie, z drugiej- tona nachrapników, skośników i innych niepotrzebnych IMHO dodatków [a w każdym bądź razie nie dla każdego konia] oraz "jazda na kontakcie", czyt. konie pozaciągane w pysku wręcz. Może mam takie podejście, bo uczono mnie raczej jazdy na jak najlżejszym kontakcie.
-
Trochę nowych zdjęć Fantasy: https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeSnliWnlVTUhLZHM/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QedjFOZk11MzQycDQ/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeeE9xZmRQYUo5RlU/edit?usp=sharing
-
Czasu minęło sporo, komentarzy z krytyką brak [może się w końcu doczekam], oto wrzucam: https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeSnliWnlVTUhLZHM/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeTjVzQm1CRlBWZmM/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeTjdDbC1nU0VZb1E/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeZEI0dmhPOXBxWVU/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QedjFOZk11MzQycDQ/edit?usp=sharing https://docs.google.com/file/d/0B8RUvNk2O3QeeE9xZmRQYUo5RlU/edit?usp=sharing
-
Przemysł farmaceutyczny [Oneshot][Violence][Dark]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Opowiadanie całkiem dobre, końcówka jednak nie przypadła mi zbytnio do gustu. Od momentu, w którym Za to wielki + za sam pomysł. -
Mamy tutaj typowy spór, który wziął się z tego, że krytykujący nie umie w odpowiedni sposób dobrać słów do swojej wypowiedzi. Twoje dwie ostatnie prace: Scoot- głowa za duża w stosunku do reszty ciała, tym razem wygląda to źle. Powinnaś nieco bardziej pociągnąć ganasze, tak by ich linia wychodziła poza miejsce w którym szyja łączy się z głową [od przodu patrząc]. Widzę dużą poprawę jeśli chodzi o rysowanie oczu, ale tęczówki nadal nie są pocieniowane. Dodatkowo jej prawe oko jest za małe, a 3 rzęsa [od góry licząc] jest, albo zbędna, albo za nisko [powinna wychodzić nie dalej od pierwszej rzęsy niż druga rzęsa]. Kłoda jest za chuda i dziwnie wklęsła. Nie narysowałaś osadzenia przednich nóg. Osadzenie tylnych jest niepoprawne. Tylne nogi są źle skątowane [radzę zapoznać się z anatomią prawdziwych koni, to pomaga]. Grzywa i ogon są całkiem fajne, ale gdzie na litość Chrysalis zgubiłaś skrzydła ? OCka- tutaj o wiele lepiej. Podjęłaś próbę cieniowania tęczówek- nadal nie jest to TO, ale grunt, że podjęłaś wyzwanie . Fajne refleksy światła na źrenicach. Kształt oczu też dobrze wyszedł. Popełniłaś jednak jeden mały, wielki błąd- lewe oko kucyka ma więcej rzęs niż prawe. Nawet dobrze z anatomią, brakuje jednak osadzenia kończyn. Przeuroczy wyraz pyszczka. Dobrze narysowany znaczek. Grzywa jest za bardzo ulizana.
-
Najbardziej lubię shippy z OC, a tak to: Breaburn & Flutterka Breaburn & Twi Flash & Twi Shining & Celestia i uwaga- lubię incesty. Ale tylko heteroseksualne pomiędzy półrodzeństwem/kuzynostwem. I to takie na zasadzie uczuć, a nie seksu. Choć jednym z moich ulubionych książkowych wątków miłosnych jest Jamie & Cersei z Gry o Tron. Ogólnie nic nie mam przeciwko kazirodztwu [o ile nie jest to rodzic & dziecko, albo dziadek & dziecko, po prostu nie może być jakiejś dużej różnicy wieku], jeśli obie strony są dorosłe i wyrażają zgodę.
-
Proponuję by Discord czynił dobro, jako nowa bibliotekarka Wątpię by zrobili z Flutterki alikorna. Wszystko jest możliwe, może nawet by całe Mane 6 zostało alikornami nie byłoby złe, gdyby twórcy zrobili jakieś sensowne uzasadnienie, np. wybuch reaktora w Stalliongradzie.
-
1.Wydrukuj kilka mhrocznych obrazków z kucami [ale nie jakieś gore, czy inne Cupcakesy] 2. Rozmowa z rodzicami: -Matko, ojcze- chciałbym wam zakomunikować, iż jestem bronym. -CZYM?!! -Jestem fanem serialu MLP:FiM. -Przecież to dla dziewczynek i dla pedałów- w tym momencie wyciągasz schowane za plecami obrazki i im pokazujesz. -Dla małych dziewczynek powiadacie... Dalej rozmowa wyjaśniająca o czym serial jest. Wiele osób jest wrogo nastawionych do kucyków przez starsze generacje [zwłaszcza G3.5]- trzeba im wyjaśnić, czym G4 różni się od poprzedniczek [jak dla mnie G1 jest nawet spoko, ale postacie miało nieco płytkie] i o tym, że nie jest takie cukierkowe i sweetaśne. Można wyświetlić filmiki poglądowe [The Royal Wedding, te z Discordem, czy The Crystal Empire]. Następnie opowieść o fandomie. Pomiń mroczną stronę internetów [clop i gore].
-
Od dawna oglądam serial po angielsku Co do śmiechu i wesołości- nie lubię takiego okazywania emocji, tacy ludzie w prawdziwym życiu mnie irytują. Podobnie jak imprezowicze, którzy chcą mnie wyciąnąć na te swoje imprezy [nienawidzę imprez]. I nie lubię jak ktoś próbuje mnie na siłę socjalizować. Co do jej żartów- one są dla mnie po prostu infantylne, podobnie jak sama Pinkie. I nie dziwiłam się Gildzie, że źle traktowała różowego kuca, ponieważ Pie cały czas przeszkadzała jej i Dashie. Jej głos- za mało mroczny i epicki- a poważnie jest taki za różowy i przesłodzony [głosów Apple Bloom i Flutterki nie lubię z tego samego powodu]. Większość jej piosenek- zwłaszcza te krótkie- ani to ma dobrą melodykę, ani dobrą tematykę.
