Nóż motylkowy...polecam ćwiczenie w cienkich,skórzanych rękawiczkach(pomaga)...
Co do pistoli...nie łatwiej kupić jakieś UZI(chyba,że chodzi lans...)?
Maczeta na zlot...ciekawe,jak byś to wytłumaczył[spokojnie panowie,to na drewno].Co jak co,ale ja spokojny bym nie był,gdyby ktoś miał takie coś przy sobie(chyba,że np. w samochodzie i tylko na drewno na ognicho wyjąć,wtedy jak dla mnie ok)