Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'życie'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Cukrowy Kącik Pinkie Pie
    • Podniebny klub Rainbow Dash
    • Farma Applejack
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Magiczne Krainy
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Akademia Wonderbolts
    • Studio Muzyczne Vinyl i Octavii
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
    • Organizacja
    • Zapisy graczy
    • Sesje
    • Luźna gra ról
    • Kucykowe RPG
  • Twórczość fanów
    • Opowiadania wszystkich bronies
    • Original/Own Characters - czyli postaci użytkowników
    • Prace graficzne
    • Filmy, muzyka, parodie....
    • Inne...
    • Archiwum Dzieł
  • Wymiar Discorda
    • Brony Gaming
    • Nasze zainteresowania
    • Off-topic
    • Humor
    • Książki
    • Filmy i seriale
    • Muzyka
  • Inne
    • Forumowe Archiwa
    • Kosz

Kalendarze

  • Zagraniczne
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • Ogólnopolskie

Znaleziono 5 wyników

  1. Hejka wszystkim. Ostatnio patrząc na kalendarz okazało się, że minie rok od czasu rozpoczęcia przygody z kucykami, przypomniało mi się również, że zainteresowałem się MLP przez.......................................muzykę.(Trochę to dziwne, wiem) Ale to sprawa poboczna Generalnie muzyka towarzyszy mi od zawsze i nie potrafiłbym bez niej żyć. Ciekawi mnie czy też waszym życiem kieruje muzyka oraz czy wpływa ona na wasze samopoczucie i tym podobne? Czy potraficie przez jeden dzień jej nie słuchać? (Ja nie potrafię, zawsze w tle coś musi lecieć ) Czym dla was jest muzyka? Utworem, dźwiękami czy czymś więcej? Podzielcie się z nami
  2. Hej Dashie zastanawiało mnie od dawna jak bardzo warto się poświęcać w życiu, aby spełniać swoje marzenia. Czy opłaca się poświęcać się dla czegoś, czego możemy nigdy nie osiągnąć? Ty sama jesteś przykładem, że trzeba podążać za swoimi celami i można osiągnąć sukces. Jednak gdzie jest tego granica? Dobre pytanie Frozuś. Sukces nie jest rzeczą, którą się osiągnie na 100%. Możemy spędzić całe życie pędząc za wymarzoną pracą, miłością, a jedyne co otrzymamy to rozczarowanie. Ja osobiście uważam, że jeśli coś daje nam radość i czujemy, że warto dla tej rzeczy żyć to trzeba za wszelką cenę do niej dążyć i dawać z siebie wszystko, żeby potem nie żałować. Ja jednak sądzę, że często można zatracić się w ślepym biegu po sukces zamiast poświęcić się czemuś co da nam mniej satysfakcji, lecz potencjalnie otworzy nowe ścieżki i sprowadzi nas na manowce. A co sądzą inni? Jestem bardzo ciekawa. Czy dążenie do marzeń za wszelką cenę jest rzeczą słuszną, mimo że osiągnięcie sukcesu nie jest rzeczą pewną? Czy nie lepiej zająć się rzeczami przyziemnymi, aby przeżyć swoje życie spokojnie?
  3. Od jakiegoś czasu zastanawiało mnie wcześniejsze życie Applejack. Zadałem sobie wtedy pytanie "Czy rodzice Applejack mogli być nadopiekuńczy?" Skąd taki wniosek, skoro o rodzicach naszej farmerki nie wiemy praktycznie nic, tylko możemy oprzeć nasze przypuszczenia na domysłach? Zauważyliście pewno, że w rodzinie Apple bardzo dużą rolę odgrywają relacje rodzinne, to idzie na plus, ponieważ propagowana jest wartość rodziny. Mamy babcie, brata, młodszą siostrę, ba, całą rozbudowaną familie, której nie poszczyciłaby się rodzina Corleone. U innych bohaterek wygląda to blado, ograniczając się do rodzeństwa, no chyba, że o czymś nie wiem. Pójdźmy jeszcze o krok dalej. Mam podejrzenia co do tego, że rodzice Applejack byli po prostu nadopiekuńczy, prawie, że apodyktyczni (choć ograniczyłbym się tylko do tego pierwszego). Dlaczego tak uważam? - Odcinek 17 sezonu 4 "Lekcja samodzielności" - aż mnie zdziwiło co ona wyprawia. Zabezpieczenie mebli taśmą, workami foliowymi, traktowanie Apple Bloom jak dzidziusia, chociażby samo układanie do snu i zerkanie co kilka minut. No ja rozumiem, że rodzic (starsza siostra w tym przypadku) może się martwić, ale to się zrobiło chore, to świadome robienie z dziecka kaleki życiowej, uzależnienie dziecka od rodzica, bez nich "zginie" podatne na łaskę losu. Nie wydaje się wam, że Applejack wzięła od kogoś przykład? Skoro tak postępowała z Apple Bloom, może jej rodzice postępowali z nią tak samo? - w ramach ciekawostki. Bardzo popularny jest pogląd, że rodzice Applejack zginęli na skutek jakiegoś wypadku, mogło to być powodem w wyniku którego Applejack tak się zachowała w tym odcinku, po prostu bała się o to by młodsza siostra sobie czegoś nie zrobiła, a kiedy pobiegła do lasu ślepo udowadniając swoją samodzielność/dorosłość mogła zginąć, zabita przez Chimerę. Podobnie mogło być z rodzicami, pamiętajcie, że mieszkali na farmie blisko lasu Everfree w którym zamieszkiwały patykowilki, to też było jakieś zagrożenie, źródło ciągłego strachu, że coś złego się stanie. Rodzice Applejack nie mogli od tak pozwolić malej applejack bawić się za daleko, ze względu na jej bezpieczeństwo, bo wiedzieli, że ich okolica nie jest zbyt bezpieczna. - Applejack jest bardzo zapracowanym kucykiem, ona na tej farmie nie leży pod drzewem opalając się, ona ciężko pracuje, tyle ile ma jabłek w sadzie mogłaby wykarmić głodujących w Afryce. Można by uznać ją za przysłowiową "głowę rodziny", nawiązując do poprzedniego punktu, po śmierci rodziców wszystkie obowiązki spoczęły na jej barkach, musiała być za to wszystko odpowiedzialna, jak ona to przeżyła? Nie bardzo wiem gdzie można w tym wyszukać nadopiekuńczości u jej rodziców, domyślam się jednak, że to musiała być straszna trauma. Nagle stała się "rodzicem zastępczym" dla młodszej siostry, ale to byłby już argument o "nadopiekuńczość Applejack" nie jej rodziców. Może znajdzie się ktoś kto ma inne zdanie? Jak sądzicie?
  4. Zastanawialiście się kiedyś, co jest poza światem obecnym? Jedni najpewniej wyobrażają sobie niebo albo piekło, inni pustkę, jeszcze inni w 72 dziewice... Jakie jest jednak wasze zdanie? Może sami macie jakieś nowe teorie? I co ze świadkami, którzy mówią, że tam, po drugiej stronie coś jest (mam tu na myśli śmierć kliniczną)? Co o tym sądzicie? Proszę o podawanie rozbudowanych postów, a nie ,,Nie wierzę w życie pozagrobowe [KROPKA]". Jeśli podajecie przykłady, w miarę możliwości podajcie źródła, skąd pochodzą.
  5. Cóż, nie powiem. To dzieło jest dla mnie naprawdę ważne, gdyż zostało napisane pod wpływem kilku fandomowych dzieł uznawanych za kultowe, które szczerze mnie poruszyły. W opowiadaniu starałem poruszyć kilka uniwersalnych problemów, które męczą świat oraz kilka mniejszych, męczących zwyczajnego, szarego Kowalskiego. Mam szczerą nadzieję, że udało mi się sprostać postawionemu zadaniu i że spędzicie miło czas czytając moje dzieło. W tym miejscu chciałbym podziękować też moim rodzicom, którzy starali wychować mnie na dobrego człowieka i którzy robili wszystko, aby im się to udało. Chciałbym również pozdrowić twórców kucykowych fanfików, a w szczególności tych, których czytałem i szczerze podziwiałem. Zainteresowani wiedzą o kogo chodzi. W swoich pozdrowieniach muszę też uwzględnić Internet (oraz muszę wrócić do rodziców, którzy dostęp do Sieci mi opłacają: dziękuję jeszcze raz!), bez którego wysiłki mych rodzicieli nie przyniosłyby efektu. Oczywiście na największe podziękowania zasługują czytelnicy, którzy dotrwali do końca, w szczególności ci, którzy postanowią podzielić się tutaj swoją opinią. https://docs.google.com/document/d/1uxRgwW40D5IDYce-oJUzmRhX44PPt_uErmJL9FAExts/edit - część przedostatnia https://docs.google.com/document/d/1_lqEz7rhYe9zAegTUZ8cp1iXtpQeM_qdwe7ouvOhAk8/edit - część ostatnia https://docs.google.com/document/d/1obBIV9Hd7bssomItfHqAeXhlWg3okYMKMcqXj45Ak_g/edit - część ostatniejsza, bonusowa, tym razem już chyba ta, co trzeba Pozdrawiam i zapraszam do czytania! Mirmił W tym niezwykle ważnym momencie przed oczami przesuwają mi się obrazy ludzi, bez których Whitemurk nigdy nie mógłby istnieć. W takiej sytuacji rozważam, jaki sens miałoby moje życie, gdybym nie spotkał tych cudownych osób. To właśnie one pomagały mi, gdy upadałem. Na drodze mojego życia natknąłem się na wiele istnień, ale wymienię tych, którzy szczególnie mnie wspierali. Xyz Cat, the great Admin Loli King, Niklas, Tomasz, anonimowy por, Hatsune Miku, Katherine, Claire, Krab, Sabina, Martyr Art, Grill, Niklas, Spinwide, Sena, Niklas, Marcinek, Cegła, Pedro, Sześcian, Arłoh, oraz cała rzesza anonimowych syrenek. No i oczywiście Whitemurk (jeśli chcecie zapoznać się z nim bliżej możecie kliknąć w link w mojej sygnie)