Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Timbeer

[dyskusja] Wonderbolts - ideały czy jedynie "dość" dobrzy lotnicy?

Recommended Posts

Zastanawiałam się niedawno nad jedną sprawą, a mianowicie, czy Wonderbolts są ideałami we wszystkich dziedzinach, czy też jedynie grupą kucyków które po dłuższym treningu zdobywają w lataniu jakieś osiągnięcia?

 

Pytam się o to, jako że, co widać w "The Secret of my Excess" czy "Sonic Rainboom", nie są oni utalentowanymi ratownikami (sytuacja kolejno ze Spike'm i Rarity), a jednak patrząc na "The Ticket Master" czy "The Best Night Ever" są podziwiani i uważani za "najlepszych w Equestrii lotników" i "celebrytów".

 

Spójrzmy też na kandydatów w odcinku "Wonderbolts Academy". Taka Rainbow Dash, dorównałaby pewnie Spitfire (o ile by jej nie wyprzedziła), a z Lighting Dust są właściwie nie do pokonania.

 

Patrząc na pozostałe kucyki, załamują mi się ręcę. Niektórzy mają problemy z utrzymaniem się w powietrzu a szybkością ledwo wyprzedzili by Tanka.

 

Według mnie, albo wybranie kandydujących lotników było błędne, albo był to zabieg celowy, który miał na celu zwrócenie uwagi na RD i LD.

A waszym zdaniem?

 

Zapraszam do dyskusji!

Edited by Timber Sprawiedliwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem Wonderbolts lecą bardziej na sławie. Byli dobrzy, a że ciągle ćwiczą swoje sztuczki, to są w tym nieźli. Rainbow i Lightning się jednak do nich nie nadają - one są mega utalentowane, ale nie potrafią pracować w zespole.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i kiedyś byli dobrzy, ale teraz w zasadzie jadą na sławie swoich poprzedników i puszą się niesamowicie z tego powodu. W zasadzie i Rainbow i wspomniana Lightning Dust bez mrugnięcia okiem są w stanie przewyższyć ich ewolucje, jednak Wonderboltsi potrafią jeszcze do tego współdziałać razem. Ale z drugiej strony, Spitfire przecież była gotowa wykopać Soarina z zespołu tylko dlatego, że zaliczył małą kontuzję i wepchnąć RD na jego miejsce, po czym oznajmić mu to po fakcie.

 

 

I ała, polskie tytuły odcinków ;-;

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiedziałam że ktoś uczepi się do tych tytułów. Meh.

 

A ja nie uważam, że Wonderbolts są organizacją jakoś wielce "grupowi" jako że rywalizują ze sobą (np. Derby) jak i są gotowi wyrzucić jednego z nich (przez drobną kontuzję, o czym zresztą Niklas wspominał) po czym zastąpić ją wziętą "z plota" szybką klaczą dodatkowo nakazując jej złamanie zasad.

 

Z drugiej strony potrafią pracować razem, i możemy sugerować że mogliby się za siebie poświęcić w wyjątkowych sytuacjach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie tak stoją w takim rozkroku niejako. Z jednej strony rywalizują ze sobą i wręcz podkładają sobie świnię, a z drugiej występują razem, wykonując różne fantazyjne ewolucje.

 

Ale ciekawie się zmieniło spojrzenie na Wonderboltsów na przestrzeni sezonów. Na początku wydawali się tacy elitarni, fantastyczni i godnie reprezentujący Equestrię... a potem, cóż... trochę suczowate wyszły :P

 

 

Głównie hejcę tutaj to ponaddźwiękowe... coś. Taka paskudna to nazwa :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polska nazwa Sonic Rainboom rzeczywiście leży i nie wstaje. Meh. Nevermind.

 

Wydawali się elitarni i fantastyczni? Przykład proszę. 

Nigdy nie wydawało mi się by wywyższali się oni w pierwszych sezonach, taka Gala, Spitfire rozmawia sobie normalnie z RD, dziękuję za "uratowanie" szarlotki Soarina. Nie wywyższa się tekstem ala "dzięki ale ja bym to zrobiła lepiej". Kucyki postrzegają ich jako "epickich lotnikuff" ale oni nie zdają się z tego sprawy.

 

Aż do trzeciego sezonu, gdzie Spitfire została "opętana" przez władzę. Ale i tak podobało mi się jej militarne zachowanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites


Wydawali się elitarni i fantastyczni?

 

Patrząc przez pryzmat fascynacji RD, owszem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście mam teorię, że Wonderbolts przechodzą kryzys i przyjmują każdego kto się nawinie licząc na to, że odnajdą kogoś, kto posiada ponadprzeciętne zdolności. Jak inaczej wytłumaczyć przyjęcie do akademii Bulk Bicepsa? On ledwo unosi się nad ziemią.

 

Mam wrażenie, że tylko Spitfire, Soarin i Fleetfoot wykazują jakieś umiejętności, reszta to tło na którym wymieniona trójka sprawia wrażenie wybitnie uzdolnionych. Trochę lipa... :/

Edited by Kacpi01_PL

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...