Jump to content

[Dyskusja] Czy słodycze są aż takie złe?


Cipher 618
 Share

Recommended Posts

u3mQKbr.png

 

Tytuł tematu mówi wszystko. Słodycze są "na czarnej liście" u wielu rodziców. Ba, część z nich nie pozwala jeść ich w ogóle. To dobry pomysł? A co ze zjedzeniem czegoś słodkiego przed snem? "Kawałeczek ciasta nie zaszkodzi". Zajadanie się chipsami w trakcie oglądania filmu, podjadanie przed obiadem itp. Kiedy kończy się granica zdrowego rozsądku, zaczyna "przesadne obżeranie się", a kiedy nałóg? Zapraszam do dyskusji.   

 

Link to comment
Share on other sites

Tak jak zauważyli to moi przedmówcy: słodycze w zbyt dużych ilościach szkodzą. Jednak czy z tego właśnie powodu musimy je traktować jako zło? Przecież nawet sportowcy (głównie biegacze długodystansowi i kolarze), piloci samolotów, a nawet żołnierze mają w swej diecie wpisane jakieś słodkie przekąski, by móc podnieść swoją wydajność. Poza cukier, co prawda w małych ilościach, ale nadal jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Edited by szeregowy Joker
Link to comment
Share on other sites

Nałóg to stan, w którym po paru dniach bez słodyczy nie można powstrzymać się przed zjedzeniem czegoś słodkiego. Jakiś czas temu próbowałem obejść się bez nich, ale nie dałem rady.

 

Czy pozwalać dzieciom na jedzenie słodyczy? Raczej tak, ale w rozsądnych ilościach. Kawałek ciasta po obiedzie czy batonik do szkoły nie powinny wpłynąć negatywnie na organizm, ale regularne obżeranie się cukrem może mieć fatalne skutki w przyszłości.  

Link to comment
Share on other sites

Wszystko dla ludzi ale w umiarze.Równowaga jest we wszystkim najważniejsza i w przyrodzie i w  naszym organizmie,nadmiar warzyw i owoców tez szkodzi.Ja wytrzymałem bez nawet jednego cukierka całe wakacje,a kiedy miałem popyt na cukier jadłem jabłko lub piłem sok marchewkowy. 

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z tym co napisaliście. Swoją drogą cukier "zabija" uczucie głodu. Swego czasu na ćwiczeniach "magistra" powiedziała: "Ech, jesteście półprzytomni (ostatnie zajęcia, niedziela, około 18:40). Robimy przerwę, zjedźcie coś słodkiego". Faktycznie, pomogło. Snickers + kawa = wytrzymałem te 90 minut :) Teraz gdy gdzieś jadę biorę ze sobą coś słodkiego. Pewnie, zdrowe to to nie jest, ale przynajmniej "dociągnę" do miejsca w którym zjem jakiegoś kebaba, zapiekankę, a najlepiej pitę ("wegetariański" kebab). 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...