Skocz do zawartości

Recommended Posts

Gość Ziemowit
Napisano

- Jasne, że nie - rzekła kobieta. - Przejmiemy ich plany - dodała. 

  • Odpowiedzi 83
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Lynch nie wiedział za bardzo co ma zrobić, był obejmowany przez Wieronikę. Wytarł jej już nos i schował już chusteczkę i patrzył się na nią. To nie tak że mu się nie podobało no ale reszta jakoś tak się na nich patrzyła i trzeba było mniej więcej omówić strategie. 

Napisano

- Ymm... I co dalej? Plany chyba nie zostaną anulowane. - rzekł Isaac rozglądając się po pokoju. Leżał tam człowiek, a przewodnicząca gangu wraz z jednym z członków stali w uścisku. Sytuacja była conajmniej niezręczna.

Gość Ziemowit
Napisano

Black Tigers ( @Lucypher i @Clocky) 

 

Przy starym złomowisku czuwało trzech mężczyzn ubranych niemal, że jednakowo. Szarpnęli was za ubranie. 

- Moi drodzy. Macie strychninę od nas w prezencie. Za darmo. Jesteśmy gangiem "Storm". Kojarzycie, że zawsze my sprzedajemy narkotyki. Hodujemy je. To wam się bardzo mocno przyda. Zrobimy z was handlarzy narkotyków. Czy chcecie pracować w nocy dla naszego gangu? - zaproponował jeden z mężczyzn 

 

Strong Wolves 

 

Wieronika przeglądała teczki ofiar swojego gangu. Podobno Maccenzie ma swój gang w Niemczech. A reszta to jego towarzysze. - Zapewne reszta tego gangu zaatakuje nas. - pomyślała. Z ciekawszych rzeczy widziała plan zamachu na Plac Świętego Piotra w Watykanie. Była, też strategia ataku na gang Black Tigers. Wieronika najpierw odczuła radość, ale potem strach. Dużo łączyło ją z tym gangiem. Dużo współpracy i wiele ważnych rzeczy.  

- Lecimy do Niemiec. - oznajmiła głośno, strasząc niektórych.

- Mam dokładną lokalizacje bazy, na którą napadniemy. - rzekła. - Musimy przemycić jakoś broń. I sprzedamy części ciała tych debili. - dodała.                                              

Napisano

- Znam lekarza, kolega z dawnych dni. Być może będzie mógł pomóc, organy są drogie więc myślę że załatwimy czysty biznes. - Odparł jej Lynch i uśmiechnął się do niej. - Nie będzie dużego zysku ale na przemyt broni i przelot powinno starczyć. - Sięgnął po butelkę z wodą i napił się trochę, wytarł rękawem usta i zakręcił z powrotem butelkę i odstawił na miejsce. 

Napisano

[Jinx]

Prychnęłam a bastępnie wyszarpnęłam się z pod ręki mężczyzny który trzymał mbie za ubranie. Zboczeniec. Po prostu zboczeniec! Spoglądam na sojusznika. Nie za bardzo wiem co mam robić. Obchodzę więc dookoła napastników.

-Coś czuję, że chyba jednak się nie dogadamy. - stwierdziam a potem na mojej twarzy pojawia się z lekka maniakalny uśmiech. 

 

[Yukki i Yuno]

Stałem wpatrując się w resztę. Ona stała kawałek obok. Jak zwykle zamyślona, z lekkim uśmiechem który zawsze mnie przerażał. Słuchałem ale milczałem. Z obojętnością patrzyłem na szefową i Lyncha. To ich sprawa co robią. Jednak nadal czułem na sobie wzrok Yuno. Patrzyła na mnie cały czas choć wiedziła, że domyślam się co robi.

Gość Ziemowit
Napisano

Black Tigers ( @Lucypher @Clocky)

 

- Oł, to szkoda - wyjąkaną jeden z nich - Ale może, jednak się skusicie - dodał i spoliczkował Jinx. 

 

Strong Wolves ( @Clocky @Selenium @bleflar2 @Dead RadioMan)   

 

Za oknem świeciło bursztynowe słońce. Niebo było brzoskwiniowe. Świeczka na oknie w bazie gangu dodawała trochę mroku. Na szarej podłodze rzucone w jednym miejscu były kurtki i kapelusze noszone przez gang. Wieronika stała razem z resztą gangu i planowała. Przez kilka godzin milczała. Od czasu do czasu zapisała coś w notatniku. 

- Echhem - chrząknęła - Za tydzień lecimy do Niemiec. Musimy przemycić broń do tego szwabskiego kraju. A potem od pewnego gościa kupić kamizelki kuloodporne. Obawiam się, że ten gość jest dogadany z tym Maccenziem, więc nie będziemy kupować tylko napadniemy na niego. - przedstawiła plan Rosjanka.       

Napisano

- Nawet lepiej. - Odpowiedział Wieronice Lynch. - Może uda się zebrać jakieś fanty potrzebne do napadu lub znajdziemy u niego broń i problem z przemytem się skończy. Chociaż z drugiej strony nie mamy pewności że on tą broń będzie miał. Hmmm - Lynch zamyślił się. - A może poprosimy Francuzów? - Zapytał się szefowej.

Gość Ziemowit
Napisano

Strong Wolves

 

- Francuzi? E tam. Ja już nikomu nie ufam. Aha i w nocy będzie próbny alarm. Musimy to przećwiczyć. Od razu mówię, że będzie ciężko. Yukki i Yuno poproszę do mnie. Przydacie mi się.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...