Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
PrinceKeith

[Gra][DeadRadio Man]Czas luster i czynu...

Recommended Posts

- Dałeś mi te no... - tu się zamyśliła, zaczęła szukać we wspomnieniach odpowiedniego słowa. Po chwili je znalazła. - Kartkę. - poeiedziała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W paczce znajdował się kryształ, bardzo ostry. Pamiętałeś o tym co powiedziała dziewczyna. Nie byłeś pewny czy możesz go dotknąć. Wokół niego unosiły się jakieś dziwne cząsteczki, a sam kolor kryształu był bardzo intensywnie żółty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś jednak kusiło cię by dotknąć diamentu, tak jakby jakaś siła cię do niego ciągnęła swoimi łapkami. Przekręciłeś się na drugi bok próbując odwrócić swoją uwagę od kamienia. Może jeśli go dotkniesz, to wszystko się rozpłynie? Był tylko jeden sposób by się przekonać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zauważyłeś niewielką ranę na wewnętrznej stronie dłoni. Trzeba było słuchać lisiastej. Po twojej dłoni zaczęła skapywać czarna jak noc ciecz. Nie mogło to być nic innego jak krew. Ale co się działo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bandaż chwilę potem przesiąkł cieczą. Była ona rozlana po podłodze, prawie w całym domu. Zauważyłeś, że z jednej kałurzy wychyla się jakby szponiasta ręka. Krwawienie ustało, a cała ciecz zniknęła z podłogi. Nie wiedziałeś co się działo ale, czułeś się obserwowany.

Edited by Clocky

Share this post


Link to post
Share on other sites

John uprzątnął mieszkanie i w wannie zszył sobie rozcięte miejsce i użył specjalnego leku na krzepnięcie krwi, zabandażował sobie rękę i upewnił się że już nie leci. Gdy skończył wrócił na kanapę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czułeś się jakoś niesfojo, tak, jakby ktoś tu był, ktoś cię opserwował. Nigdy się tak nie czułeś. Czyżbyś nabawił się schizofremii? Może. Wokooło była cisza, którą po chwili przerwał cichy, lekko zachrypnięty głos.

- Witaj... - pomimo iż coś słyszałeś, nic nie widziałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic w nim nie było.

- Proponuję, układ... - powiedział głos. - Dam ci to czego pragniesz, w zamian za... - tu wypowiedź się urwała. Za tobą stała chyba kobieta, choć bardziej wyglądała jak zjawa. Wokół niej krążył wąż z niebieskiej materii.

//wygląd:

tumblr_o1orbkcJxY1t11cf2o1_500.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobieta skrzywiła się i ustała przed nim kładąc mu dłoń na policzku.

- Na pewno jest coś, czego byś chciał. Zastanów się...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postać prychnęła podchodząc do ciebie.

- Masz całkiem dziwne podejście do świata. - powiedziała przejeżdzając palcem po twoim torsie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...