Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dead Radio Man

[Gra]We speak no Americano

Recommended Posts

-Eee. Ja jestem za. W sumie to jedyny plan który zastał przedstawiony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Ostatnio tym ciężko, wiesz po tym całym wybiciu większości familii jest mi ciężko. - Powiedział, westchnął i się napił. - Oczywiście twoja pomoc jest nie oceniona i mam nadzieje że nam będziesz dalej pomagał, oczywiście wypłaty będą się zwiększać w razie jakichkolwiek żądań. - Uśmiechnął się. - Tylko nie przesadzaj bo tak bogaci też nie jesteśmy. - Zaśmiał się i wypił resztę. - Cóż jeśli ta akcja odniesie sukces zdobędziemy całkiem pokaźną sumę pieniędzy za sprzęt. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Oj przestań, bo się zarumienię - uśmiechnął się i wyciągnął papierośnice. Otworzył i zaproponował gościowi jednego. - Poczęstujesz się - nie czekając na odpowiedz wyciągnął jednego i zapalił. Zaciągnął się i czekając na odpowiedź szefa pomyślał o rezydencji, która niedawno kupił, a raczej co do niej dokupić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Giotto poczęstował się. 

- Tak czy inaczej pamiętaj że doceniamy twoją pracę dla nas. - Gdy Giotto wypalił papierosa dopił alkohol i ruszył do drzwi. - Tak czy inaczej miłego dnia. - Powiedział i otworzył drzwi. - A i jeszcze jedno, dzisiaj wszyscy mają zamiar urządzić po akcji popijawę, pojawisz się? - Zapytał przed wyjściem. 

 

Reszta:

 

Po jakimś czasie zauważyliście nadjeżdżającą ciężarówkę. To była ta na którą mieliście napaść. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

-No panie i panowie, my w rozterce a cel nie poczeka. Mam jedno pytanie. Zastopować ciężarówkę? - zapytał się Walker. Był niemal pewien, że zdoła zatrzymać cel. W taki, lub inny sposób. Przy dobrych wiatrach zestrzeli kierowcę lub koło wozu. Na wojnie robił to niejednokrotnie, teraz też da radę. Miał nadzieję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-No to zaczynam! -Powiedział Aleksiej i rzucił koktajl Mołotowa pod koła jadącej ciężarówki który eksplodował palącą się cieczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- lecę! - Powiedział Walker biorąc gewehr'a i wychodząc pojazdowi na przeciw. Oddał parę strzałów w szybę. Liczył, że któryś trafi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...