Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
draksodia

Dziwna przygoda Twilight [NZ] [Crossover] [Human] [Adventure] [Postapo]

Recommended Posts

Witam wszystkich serdecznie :3

 

Przychodzę do Was z moim pierwszym fanfikiem dotyczącym uniwersum MLP, a raczej z jego krótkim prologiem, po którym zdecydujecie czy będziecie czekać na następne rozdziały tej porąbanej historii.

 

Pewnego dnia Twilight znajduję i otwiera tajemniczy, srebrny kuferek, który przenosi ją i Spike'a do nowego wymiaru pełnego niebezpieczeństw. 
Czy Twilight znajdzie sposób by wrócić do domu, czy może zostanie w tym dziwnym świecie?

 

W fanfiku pojawią się postacie z:

Spoiler

 

* Danganronpa Trigger Happy Havoc (gra)

* Resident Evil (gra)

 

 

 

 

Prolog - Portal

 

Miłego czytania i do następnego

Edited by draksodia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane, wiec pora na komentarz. 

Po pierwsze, gratuluję podjęcia się tej pięknej i ciekawej sztuki, jaką jest pisanie fanfików. To fajna zabawa, choć wymaga trzymania się pewnych ram i zasad. I właśnie od tego zacznę, bo, choć zrobiłem w fiku pobieżną korektę, to z pewnością jest jeszcze wiele do zrobienia. Poza tym, warto też kilka rzeczy powiedzieć od razu, bo to ułatwi pisanie. 

 

Tekst w zasadzie powinien być wyrównany do obu krawędzi (wyjustowany), za wyjątkiem kilku przypadków. takich jak:

Spoiler

tytuł, tagi, autor i wszystko ogólnie, co nie jest treścią
wiersze, piosenki, notatki i być może listy (wewnątrz fika naprzykład). Choć przy tym ostatnim są różne szkoły. 

*** czy inne, stosowane separatory tekstu

Pewnie jeszcze kilak rzeczy, o których nie wiem

Każdy akapit powinien zaczynać się wcięciem. Robimy je albo tabulatorem, albo automatycznym wcięciem pierwszego wiersza. 

Jeśli po dialogu idzie narracja, odnosząca się do dialogu (patrz spoiler poniżej), to nie stosujemy kropki, a narrację zaczynamy małą literą. Stosujemy za to wykrzykniki i znaki zapytania, ale dalej narrację dajemy małą literą

Spoiler

- Co? - spytał Spike. - Bez sensu.

Kiedy to prawda - odparła Twilight. - Sama widziałam. 

- Bzdury! - krzyknął. 

W przeciwnym wypadku kropka jak najbardziej ma rację bytu. Tak samo wielka litera rozpoczynająca narrację (znów przykłady w spoilerze)

Spoiler

- To bez sensu. - Twilight złapała lampę i wyrzuciła przez okno. 

- Słyszysz? - Ucho spike'a drgnęło.

W zasadzie, powinno się jeszcze stosować – zamiast - (czyli półpauzę zamiast myślnika), ale może nie wszystko na raz. Może i myślnik jest niepoprawny, ale aż tak nie boli. 

 

Nie jestem też pewien, czy myśli postaci powinno sie zapisywać tak, jak u ciebie. Nigdy takiego zapisu nie spotkałem i przy czytaniu nie brzmiał on wygodnie, ale nie mam pewności, wiec niech tu się wypowie ktoś bardziej kompetentny ode mnie. Ja osobiście stosuję albo zapisane kursywą, w osobnym akapicie, albo jako osobny akapit, ale nie zaczynający się myślnikiem, za to z wejściem narracji mówiącej, że postać myśli.

Spoiler

A może to jednak ma sens? - pomyślała Twilight. - W końcu to nie jest takie głupie jak wygląda. 

 

Ogólnie, kiedyś był w Equestria Times poradnik dla początkujących pisarzy, ale nie pamiętam w którym numerze. W razie wątpliwości zapraszam na klub konesera polskiego fanfika, gdzie z pewnością pomozemy i wyjaśnimy. 

 

Dobra, tyle tytułem formy, która, wbrew pozorom, nie była taka najgorsza jak na debiut (aczkolwiek wymaga pracy). Pora na treść. 

 

Tu ogólnie źle nie jest. Widać już jakiś zalążek pomysłu, choć nie powiem by trafił on w moje gusta (ale o tym później). Mamy Twilight i Spike'a, którzy zostają wessani przez portal do innego świata. Motyw stary jak świat, ale to nic złego. Fajnie, że wspominasz, że Twilight jest świeżo po koronacji. Taki mały smaczek, który można wykorzystać. Ponadto, podobało mi się, że Twilight dostrzegła, że wygląda inaczej niż w świecie po drugiej stronie lustra. Takie małe detale potrafią fajnie budować postać i świat. Widzę też, że inspirujesz się anime. To jest właśnie rzecz, która nie trafiła w moje gusta, ale trudno. Nie każdy lubi anime. Tak czy inaczej, jest to też pewien pomysł, który może przyciągnąć niektórych czytelników. 

Moim zdaniem, warto by rozbudować opisy. Zarówno tutaj, jak i w kolejnych rozdziałach. Nie mówię tu o robieniu opisu bigosu na 13 stron, ale o takim, przyjemnym, nieco spowalniającym akcję, opisaniu świata. To potrafi wyjść na dobre. Poza tym, czytelnik musi być w stanie sobie wyobrazić to, co widzi autor, albo przynajmniej spory kawałek tego. 

 

Podsumowując ten przydługi komentarz, gratuluję pierwszego, opublikowanego dzieła, życzę powodzenia w pisaniu i... i niestety zasugeruję nie tylko więcej czytania, ale też więcej analizowania czytanego tekstu. Bo sporo się można nauczyć, czytając książki i fanfiki, i podpatrując z nich pewne rozwiązania. Zarówno pod katem budowy zdań jak i rozwiązywania pewnych problemów fabularnych, czy światotworzeniowych. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za komentarz :3

 

Wszystkie Twoje rady przyjmę do serca i się do nich ustosunkuję przy pisaniu następnego rozdziału.

 

Mam jeszcze małe pytanko. Czy mogę Cię wpisać jako korektora w prologu?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, draksodia napisał:

Mam jeszcze małe pytanko. Czy mogę Cię wpisać jako korektora w prologu?

Cóż, moja korekta była niewielka i z pewnością trzeba by tu przysiąść bardziej, ale jeśli chcesz, to tak. Czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okej, przeczytane. Jak na pierwsze próby nie jest źle, ba, jest naprawdę dobrze. Nie wiem co zrobili Rarity i Sun, ale tekst jest raczej poprawny (dodałam parę moich sugestii, ale te nie rozwiążą moich głównych zarzutów).

 

Zacznę od tego, że nie mam pojęcia z czym to crossover, ale wygląda na jakiegoś animca. Myślę, że dobrze byłoby to napisać w pierwszym poście. W ogóle przydałby się jakiś krótki opis, który nie zmusza do czytania Prologu, bo tak szczerze - weszłam tu tylko dlatego, bo lubię sobie zerknąć na debiutantów. No i to na razie tylko 3 strony, co przy debiutach ma znaczenie.

 

Powiem tak, nie porwało mnie. Ale to też pewnie kwestia tego, że nie lubię anime. I nie jestem fanką humanów. Ale sam pomysł ze szkatułą określiłabym jako interesujący, tylko że... Wykonanie nie dało rady. Wszystko dzieje się za szybko. Czytelnik nie dostaje szansy na skupienie się na tajemnicy, ani na poczucie jakiegokolwiek klimatu. Bo opisy są, ale za krótkie, za mało ich, a same scenki wyglądają bardziej na przerywniki niż pełnoprawne sceny. I tak w pierwszej części tekstu, Twilight znajduje kuferek w krzakach, tylko po to by... W drugiej znalazł się u niej pod poduszką. Rzecz w tym, że nie dałaś żadnych indykatorów, pozwalających stwierdzić, że np. coś ważnego zaszło pomiędzy. Ot, Twilight znajduje skrzynkę, której nie może otworzyć, tzn. otwiera ją za pół strony, a potem bam! Traci przytomność, ciemność i ludzie. Mam wrażenie, że za bardzo skupiłaś się na postaciach, a za mało na otoczeniu, bo ciężko tu sobie wyobrazić ten świat.

 

Ale nie tylko braki w opisach psują klimat. Mamy tu mnóstwo zdrobnień (a nadmiar zdrobnień brzmi... źle i dość infantylnie), co nie pozwala poważnie traktować tego, co się dzieje. Do tego określenia na bohaterów... Uwierz mi, nadmiar "granatowowłosych" i "fioletowookich" to jedna z najgorszych rzeczy jakie można zrobić (dobra, nieco przesadzam). Jasne, w przypadku kucyków czasami ma to sens, jeśli dana cecha wyglądu jest bardzo charakterystyczna. Ale w przypadku głównego bohatera? Klacz, alikorn, Twilight, Twilight Sparkle czy nawet Księżniczka Przyjaźni brzmią sto razy lepiej. Inna sprawa, że można tak konstruować zdania by ograniczyć potrzebę dokładnego określania podmiotu do minimum (bo wynika z kontekstu). Ogółem, staraj się nie powtarzać co chwilę tych określeń, bo brzmią głupio.

 

Kolejna sprawa to ogólny dobór słów i konstrukcja zdań. Są szkolne, prawidłowe i proste. Brakuje im jeszcze literackiego pazura i pewnej płynności. Opisy wypadają sztywno, a sposób podawania informacji jest powtarzalny - aż za często pokazujesz coś za pomocą czasownika "być", mimo że tekst nie cierpi na nadmiar powtórzeń. Spróbuj bardziej eksperymentować, bawić się słowami, dyktować klimat przy pomocy stylu w jakim piszesz.

 

Jeśli chodzi o bohaterów, to ciężko mi cokolwiek o nich powiedzieć, bo to tylko 3 strony. Ale póki co nie wkurzają, więc jest w miarę okej. Dialogi brzmią jakby wszyscy tam byli gromadką grzecznych i miłych nastolatków, nie wiem, czy to zamierzony efekt, czy nie.

 

Co do strony technicznej - jest okej, nie licząc jednej rzeczy. Nie wiem jak w tym docsie działają odstępy po akapitach i od czego zależy ich obecność/brak.

 

Ocena końcowa: naprawdę solidny debiut, choć przydałoby się tu trochę szlifierki. Co prawda zdecydowanie nie jestem targetem, ale postaram się śledzić  to opowiadanie, przynajmniej przez jakiś czas.

 

Jakbyś miała jakieś pytania, to wal. I jakby co - jestem autorką tych poradników z Equestria Times, o których wspominał Sun, więc jakbyś chciała...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na tak krótki prolog, dużo się dzieje. Jestem ciekawa, czy poznamy szersze wyjaśnienia, na przykład z tym kuferkiem, bo jak na razie brzmi to wszystko bardzo enigmatycznie i wydaje się być pretekstem do zawiązania akcji (czyli do spotkania Twilight i Spike'a z resztą).

Opowiadanie ma potencjał, ale albo przydałoby się więcej opisów ze strony autorki... albo lepszej znajomości wymienionych tytułów z pierwszego posta ze strony czytelnika. Przynajmniej, na ten moment. W sumie, to tylko prolog ;) wierzę, że później się rozkręci. Wnioskując z opisu, historia ma być "porąbana". To już pewna obietnica ;)

Jak na debiut? W sumie, całkiem w porządku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...