Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Applejuice

John Flanagan: seria "Zwiadowcy"

Recommended Posts

Dołączona grafika

Odkryłam tę serię niedawno. Strasznie mnie wciągnęła, mogę nawet powiedzieć, że się w niej zakochałam x3.
"Zwiadowcy" to naprawdę świetna seria. Każdą książkę czyta się wyjątkowo przyjemnie i lekko. Przez cały czas rośnie uczucie niezmiernej ciekawości, co się stanie dalej. Są przygody, jest akcja, walka, przyjaźń - czyli wszystko to, co najlepsze.

Seria powieści przedstawia przygody Willa, sieroty, który staje się czeladnikiem ponurego zwiadowcy o imieniu Halt. Korpus Zwiadowców zajmuje się dostarczaniem informacji i pilnowaniem porządku w królestwie, dla Duncana, króla Araluenu. Dostarczają mu informacji o wrogich zamiarach nieprzyjaciół. Seria jest połączeniem przygód nastoletniego Willa i jego przyjaciół, m.in. Horace'a, Cassandry, Alyss czy Gilana.

A tych przygód jest naprawdę dużo ^^ Do tego opisy są wspaniale zbudowane i bez problemu można sobie wyobrazić każde zdarzenie.
Seria składa się na razie z jedenastu tomów.

Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

Obecnie jestem na początku księgi trzeciej "Ziemia skuta lodem". Jak już mówiłam, strasznie mnie to wciągnęło. Te dwie części mogę zaliczyć do najlepszych książek, jakie czytałam :)

Pierwsza część "Ruiny Gorlanu" opowiada o początkach nauki Willa - sieroty, którego ojciec zginął w bohaterskiej walce o królestwo Araluen - u mistrza Halta, człowieka należącego do tajemniczych zwiadowców, ludzi owianych legendą. Halt jako jedyny zgodził się przyjąć chłopca na swojego ucznia, gdyż żaden z innych mistrzów nie widział w nim potencjału. To tak naprawdę dopiero wstęp do epickich wydarzeń. Stwierdzam to już teraz, mimo tego, że na razie przeczytałam tylko dwie części.

Noo, nie jestem dobra w pisaniu recenzji x3 Dodam jeszcze tylko, że bardzo polecam, bo warto ^^
A może ktoś słyszał o tej serii lub ją czytał? :D

Share this post


Link to post

Przeczytałem je wszystkie już dawno. Bardzo mi się podobało. Swego czasu 'pożerałem' treść w tempie 1 książka na wieczór. Niby nie ma w tym nic specjalnie dobrego. Po prostu jest to przyjemna lektura, którą czyta się niesamowicie szybko. Obok Piekary, Pilipiuka, Tolkienów i Clarksona, mój ulubiony autor. Ale podobno jego druga seria, 'Drużyna', już nie jest taka fajna.

Share this post


Link to post

na tej seri zrywało sie nocki powracam do tej seri czesto już5 raz całość czytam ale jedenasta cześc wg mnie jest troszke dziwna bo wtedy uświadamiasz se że12cześc niie wyjdzie

Share this post


Link to post

Nie ma co, narazie najlepsza seria książek, którą miałem przyjemność przeczytać. ^^

Na tej serii zrywało się nocki

I w tym masz całkowitą rację. Seria wciąga, że trudno ją przerwać. Jak narazie moją ulubioną częścią jest "Bitwa o Skandię". Mógłbym się wypowiedzieć o czym jest, ale nie będę niektórym spoilerował ^^

Share this post


Link to post

Od założenia tego wątku przeze mnie minęło dosyć sporo czasu, teraz jestem przy 7 części x3 Tak, jak na razie "Bitwa o Skandię" była najlepsza. Moment spotkania Willa i Halta był przesłodki :3

Share this post


Link to post

Właściwie to są dosyć niepozorne, w pewnym sensie, opowieści, nie jakieś nadzwyczaj oryginalne, bez rozkładającej na łopatki finezji językowej, ale tak niesamowicie wciągające… "Bitwa o Skandię", cóż to były za emocje. Czizus ku&wa ja pierdolę. Jezusie i Maryjo… xD Wczułem się w to okrutnie. Szczerze to z chęcią bluzgnąłbym potokiem przekleństw w tym momencie, bo to jest mój ulubiony sposób wyrażania zachwytu bezgranicznego, ale zaraz by się jakiś nadgorliwy mod napatoczył :< Bitwa o Skandię rozpierdala wszelkie epicness metery, dosłownie i w przenośni. "Ziemia skuta lodem"… To było właściwie 'pretty depressive'. To, co się tam działo z Willem, było straszne. Patrzyłem z mega przykrością na to, w co go zepchnięto, jak on się stoczył. Opis życia niewolników z miejsca przypomniał mi łagry z "Innego Świata" Grudzińskiego. I to podobieństwo było dla mnie wtedy dużym zaskoczeniem, w pewnym sensie. Opowieść do tej pory była przecież typowo 'lajtowa' na dobrą sprawę, a w momencie kiedy weszły "łagry", powiało... prawdziwą grozą? Realnym okrucieństwem niewyidealizowanej rzeczywistości tamtych czasów?^^ Nic mnie od dawna tak nie wciągnęło jak te książki. Fun fact: po raz pierwszy od bodajże pięciu czy sześciu lat przez myśl mi nie przeszło, żeby usiąść choćby na moment do komputera - przez całe sześc dni, lol iksde. Tylko czytałem Zwiadowców w wolnym czasie. Swoją drogą, to niebywały fart, że trafiłem na ten temat. O serii słyszałem co prawda już wcześniej, ale było to w kontekście pewnego *kiepskiego* fanfika na fge. Wkręciłem sobie wtedy, że Zwiadowcy to jakaś infantylna historyjka o dzieciach biegających z łukiem po lesie. W życiu bym się za nich nie zabrał, gdyby nie ten temat. DZIĘKI SOKU! Najpierw Dom Nocy, teraz TO... Chyba cię kiedyś poproszę, żebyś wypisała wszystko, co ci się dobrze czytało:rainderp:

Share this post


Link to post

:rainderp: Ale fajnie. Od razu pomyślałam o "Igrzyskach Śmierci". Na pewno słyszałeś. To powinno ci się jeszcze bardziej spodobać. Również mega wciągające, trzymające w napięciu i totalnie epickie. Pierwsza i druga część wymiatają, dopiero trzecia już trochę męczy.

W "Ziemi skutej lodem" ciężko było mi dobrnąć do końca. U mnie było tak, że czytając o stanie Willa byłam bardziej wściekła niż smutna xP Ciągle tylko myśl "Obudź się, do jasnej ciasnej. Bądź sobą, do jasnej ciasnej. EVANLYN! Zrób coś, do jasnej ciasnej. Rawr." Nie mogłam się też doczekać momentu, gdy wreszcie Halt go odnajdzie. Układałam sobie różne scenariusze tego spotkania. A gdy doszłam do końca i przeczytałam ostatnie zdanie Halta w tej części: "Pora odnaleźć Willa" ...

http-~~-//www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=0ah-dzuVDe0

Heh, nie mogę z tego xD

No, ale od razu poszłam do biblioteki po kolejną część. I wreszcie zaczęło się coś dziać :3

Ostatnio też mało czytałam 7 część, "Okup za Eraka". Naprawdę muszę wziąć się za siebie ._.

Share this post


Link to post

Ksiazka ktora dostalem pod choinke 2 lata temu ok 3 miesiace stania na polce. Krotka chwila po rozpoczeciu serii a juz 2 dni pozniej 2,3 i 4 czesc w kolejce na polce. Bardzo ciekawa fabula sprawia chec jak najszybszego poznania dalszych wydarzen. Moja ulubiona czescia jest ksiega 7 ,,Okup za Eraka" powod - Arydzi ;)

Share this post


Link to post

Ksiazka ktora dostalem pod choinke 2 lata temu ok 3 miesiace stania na polce.

Krotka chwila po rozpoczeciu serii a juz 2 dni pozniej 2,3 i 4 czesc w kolejce na polce.

Bardzo ciekawa fabula sprawia chec jak najszybszego poznania dalszych wydarzen.

Moja ulubiona czescia jest ksiega 7 ,,Okup za Eraka" powod - Arydzi ;)

Hmm... a czym zainteresowali cię Arydzi? :P W sumie to zwykli wojownicy, tyle że czarni :rainderp:

Share this post


Link to post

Przebrnąłem przez wszystkie tomy w miesiąc po premierze ostatniego tomu. Trudno mi powiedzieć czy żałuję, czy też nie. Flanagan napisał dobrą książkę, jednak mi od pewnego momentu zaczęły się coraz mniej podobać. Zapewne dlatego, że między poszczególnymi ich tomami czytałem książki o mroczniejszym, dojrzalszym i cięższym klimacie, a że w krótkim czasie w takich zacząłem gustować - przygody Willa przestawały mnie interesować. Choć skłamałbym mówiąc, że nie wracam do serii wspomnieniami. Chociażby do pieśni o Halcie Siwobrodym. Choćby dlatego sięgnąłbym jeszcze raz po "Oblężenie...". :3

Share this post


Link to post
Od razu pomyślałam o "Igrzyskach Śmierci". Na pewno słyszałeś. To powinno ci się jeszcze bardziej spodobać. Również mega wciągające' date=' trzymające w napięciu i totalnie epickie.[/quote']

Woah, ja to mam zapłon, że dopiero teraz odpisuję, ale nvm:) O "Igrzyskach śmierci" owszem słyszałem, nawet już-już miałem czytać, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłem, a potem wszystko rozeszło się po kościach. I akurat przyszedł taki czas, że niczego w ogóle nie czytałem.

Teraz, znaczy się zaraz po twoim poście, na nowo wciągnąłem Igrzyska na listę "do przeczytania" - ale kiedy to przeczytanie nastąpi, Bóg raczy wiedzieć. Z czego się bardzo cieszę, bo to oznacza u mnie wysyp dobrych lektur. Normalnie człowiek nie wie, co czytać :) Jedyny szkopuł w tym, że zaczynam za parę dni pracę, przez którą nie będę już mieć tyle czasu na czytanie, co wcześniej. Koniec słodkich bułeczek:p Ech.

A w temacie Zwiadowców:

Mieliście coś takiego, że na samym końcu Bitwy o Skandię serduszka wam krwawiły przy rozłące Willa i Cassandry?

;) Mnie krwawiło okrutnie. Kiedy stało się jasne, że autor puści ich oboje oddzielnymi ścieżkami na zawsze/bardzo długo...

Mnie tam Cassandra świetnie pasowała do Willa. To, przez co przeszła razem z nim - to wszystko samo mówiło za siebie. Wolałem, żeby to ich ship się rozwijał, nie Alyss&Willusia. Alyss - fajna dziewuszka i w ogóle, ale niewiele o niej było wiadomo w porównaniu do Cassandry - na etapie "Bitwy o Skandię" przynajmniej. Nie wiem, co było dalej, bo dotarłem do szóstej części, w jej trakcie zrobiłem sobie chwilę oddechu od serii i całkowicie wessał mnie po drodze Upheaval... Dopiero jak skończę jego drugą część, to się doczyta szóstkę Zwiadowców i postanowi, co dalej pochłaniać.

Share this post


Link to post

Ile miłośników zwiadowców ^^ Moją ulubiona częścią, jest "Bitwa o Skandie" naprawdę bardzo mi się podobał połączenie siły Skandian i taktyki Halta ;) Co do najnowszej książki "Drużyna" również ją polecam miłośnikom Flanagana nie jest już to samo co wcześniej, ale również ciekawe. Nie wiem czy o tym słyszeliście, ale ponoć w następnym roku ma on przyjechać do Polski :twilight4: P.S. Aplejuice dobrze mówi, również polecam "Igrzyska Śmierci", dla osób które lubią dobre książki dostarczające niezłych emocji

Share this post


Link to post

Słyszałam, że przyjedzie do Warszawy i Krakowa, ale to nie jest jeszcze na 100% pewne. :P Cóż, dziesiątą księgę "Cesarz Nihon-Ja" mam już za sobą. Ja to jednak jestem głupia... zawsze czytam ostatnią stronę w każdej książce zanim zacznę czytać. Taki spoiler! :despair:

Strasznie podobała mi się walka Alyss i Evanlyn na statku x3 To było epickie. Poza tym... Horace i Evanlnyn tak średnio pasują do siebie imo. W sumie Angen ma rację, że Evanlyn powinna być z Willem. Ich charaktery bardziej do siebie pasują. Chociaż Horace to taki opiekuńczy rycerz, w sumie nic dziwnego... Nah. Alyss też jest spoko.

Teraz zacznę czytać już ostatnią księgę, bóó. To będzie potworne uczucie, kiedy dojdę do ostatniej strony (której już nie przeczytam na początku, dostałam nauczkę :lyra3:). Mam za to pierwszą część "Drużyny" - "Wyrzutki". Byłam z rodzicami w Empiku, biegam między półkami - bo dla mnie ten sklep to raj na ziemi x3 - i nagle cała półka w Zwiadowcach. Czułam się tak, jakby oświetlały ją promienie słoneczne, wiecie, jak w filmach, gdy znalazło się coś potężnego. Hueh. Mama widzi, że strasznie mnie do nich ciągnie, to powiedziała, że jedną mogę sobie wybrać. Biorę "Ruiny Gorlanu", idę do kasy, cofam się od razu i wymieniam na "Bitwę o Skandię". Znów idę, mama się pyta, czy na pewno, ja odpowiadam że nie. I byłam w totalnej kropce. Więc zamiast Zwiadowców wzięłam "Wyrzutki" xP Zapowiada się interesująco, jestem dopiero na początku.

Share this post


Link to post

Ja stoję na ósmej części i jakoś nie mogę jej przeczytać... nie wiem dlaczego nie mam po prostu chęci ale muszę ją przeczytać aby iść dalej :)

Share this post


Link to post

Zwiadowcy dobra książka, ale dla 10 latków... Nie wiem , przeczytałem do 7 części i dalej po prostu nie mogłem. Ta seria mnie znudziła. Osobiście wole np. Canavan czy Ziemiańskiego. Sama książka jak już mówiłem dobra tylko za mało zwrotów akcji i brakowało mi tego czegoś. Wiedziałem co się stanie przez całą książkę. To mnie właśnie znudziło...

Share this post


Link to post
Zwiadowcy dobra książka' date=' ale dla 10 latków...[/quote']

Ojej, tu mnie trochę zdenerwowałeś xP Ale rozumiem, każdy ma swoją opinię, a ja po prostu jestem bardzo przywiązana do tej serii ^^

Czy ja wiem, czy dla dziesięciolatków? Wojny raczej nie są zbyt dobrym tematem dla młodszych czytelników (powiedziała trzynastolatka :ming:). Zresztą ja się nie znam, ale moim zdaniem Zwiadowcy są dla każdego - to czy się spodobają, czy nie, zależy imo tylko od gustu ;p A powiem szczerze, że było parę fragmentów krwistych. Najbardziej obrzydził mnie moment przecięcia żyły i wkładania do niej szklanej rurki ("Halt w niebezpieczeństwie") :lyra3: To było gorsze od wszystkich walk :x

Share this post


Link to post

Ja osobiście wole POLSKIE fantasy. Gdzie dużo się dzieje i są świetnie opowiedziane. Zwiadowcy to książka kierowana do młodszych odbiorców. Ja osobiście wolę dojrzałą literaturę. Dobrze umieszczone bluzgi i dobrze opowiedziane starcia. Świetna nie liniowa fabuła - o co w zwiadowcach trudno. I wiele,wiele innych. Ale to tylko moje zdanie. Każdy czyta co innego. I dalej uważam że Zwiadowcy są lekturą dla podstawówki. Do tego książki są dość krótkie. Ja osobiście wole czytać kolosy na 700 do 1200 stron. Uwielbiam chaotyczne wypowiedzi. Ja po prostu nie mogłem się do niej przekonać.

Share this post


Link to post

Zwiadowcy to raczej nie fantasy, tylko powieść przygodowa :P W porządku, każdy ma swoje zdanie i gusta, ja to szanuję i tak dalej.

Share this post


Link to post

Nie fantasy ? A te potworki czy co to tam było w 1 i 2 części ? Albo potwory w Ruinach Gorlanu? No nie ważne. Yep, ja również szanuje każdego człowieka nie ważne co czyta.

Share this post


Link to post

Czy ja wiem. Jeden element na 11 części chyba nie robi różnicy, przynajmniej dla mnie. A te potworki mogły być zmutowane genetycznie w jakimś laboratorium *derp*

Share this post


Link to post

Nie wiem co się dzieje dalej. Ja czytałem do 6 części. I tam podbicie zamku i różne przygody wydają się bardziej nie prawdopodobne niż te potworki. Mogę zrozumieć że Zwiadowcy to super uber hiper nie pokonane koksy ale bez przesady.

Share this post


Link to post
×
×
  • Create New...