Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 91
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Powinieneś się zapytać Jefego, ja tu jestem tylko mechanikiem, to on jest dowódcą... - powiedział spokojnie, po czym udał się w stronę swojego warsztatu.

Napisano

- Dobra, chodź za mną, wszyscy aktualnie są w "salonie", jak to nazywamy. Znajdziesz tam wszystko, czego będzie ci trzeba. - Jefe zaprowadził cię do sporego, acz obskurnego budynku. Gdy wyszliście zauważyliście kilku Spartan, całe mnóstwo marines i sporo ludzi z wojną związanych pośrednio. Wielu z nich popijało sobie lekkie alkohole lub paliło cygaro, czy papierosa, w zależności od rangi. - Oto niebo żołnierza, wierz mi, jeśli zapijaczeni marines mają o co walczyć tu walczyć, to właśnie o tą obskurną dziurę, która daje im wolność. - Powiedział Jefe, wyrażając swoją niepochlebną opinię o marines.

Napisano

- Poważnie? A kto wciska te bzdury, że walczą za Ziemię? Mniejsza z tym, niech nie pchają mi się pod lufę, reszta mnie nie interesuje. Na szkoleniach zawsze łączyli nas w sześcioosobowe oddziały. Tu też tak jest, czy front złamał tą regułę?

Napisano

- Póki co tak, lecz jeśli uzupełnienia nie będą przybywać na czas, oddziały będą coraz mniejsze, niestety, tak to jest. Teraz chodź. - Zaprowadził cię w stronę stolika, przy którym siedziało jeszcze czterech spartan.

Napisano

(sorry, ale już miałem tak zlasowany mózg, że lepiej nie mówić)

Twoi nowi towarzysze broni przedstawili się kolejno jako Spear, który miał na sobie naprawdę gruby pancerz, który był w stanie zaabsorbować wiele obrażeń, Homicide, który nie miał sobie równych w walce wręcz oraz na krótki dystans. Był także specjalista od materiałów wybuchowych - Brust, a także medyk, który nazywał się Farrier.

- No to skoro już się znamy, można sobie strzelić partyjkę... grasz w pokera, tak? - Zapytał się niepewny Spear, nie mający na sobie hełmu, przez co było widać jego rozbrajający uśmiech na gładkiej twarzy. Nie miał ani jednego włosa czy zmarszczki nie tylko na twarzy, był całkowicie łysy.

Napisano

Nastał wieczór, powoli zbliżała się godzina ciszy nocnej w obozie. Powiedziano ci że nie masz jeszcze dziś warty, więc zastanowiłeś się jak wykorzystać czas przed ciszą nocną.

Napisano

Gdy mechanik cię zobaczył, od razu cię przywołał.

- Scorpoin już gotowy, trzeci hangar od lewej. - powiedział wskazując odpowiednie wrota. - Tylko nie spiernicz mi tam żadnych narzędzi, nie będę cię pilnował, bo mam jeszcze robotę, więc dam ci kredyt zaufania i dam ci samemu się obeznać, jak będziesz czegoś potrzebował, po prostu krzyknij. - Powiedział, po czym odszedł w stronę półprzymkniętego hangaru.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...