Arcybiskup z Canterbury Napisano Czerwiec 20, 2013 Autor Napisano Czerwiec 20, 2013 Księżniczka spojrzała na Somadę pytająco. Zamknęła wrota za sobą i podeszłą bliżej. - Najpierw odpowiesz mi na moje pytania. Co tutaj robisz? Kto cię wpuścił? Jak śmiesz bez pozwolenia przebywać w mojej komnacie i z kim tutaj jesteś? Ostrzegam, że jeśli nie zdejmiesz czaru, ja to zrobię, ale wtedy oboje pożałujecie - powiedziała Luna względnie spokojnym głosem.
wiej007 Napisano Czerwiec 21, 2013 Napisano Czerwiec 21, 2013 Westchnęłam z zdjęłam niewidzialność z Arrowa. -Oto moje odpowiedzi: Przyszliśmy cię ostrzec. Sami tu weszliśmy przez kanały... To Arrow mój przyjaciel a jesteśmy Łowcami. Czy teraz mnie wysłuchasz?- powiedziałam ze spokojem.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Czerwiec 22, 2013 Autor Napisano Czerwiec 22, 2013 - Tak. Tak, teraz cię wysłucham. Mów więc, łowczyni. Ale jeżeli naprawdę chcesz mnie przed czymś ostrzec, zrób to szybko. Wolałabym nie zwlekać, jeśli coś komukolwiek grozi. Słucham cię - rzekła Księżniczka, nie ruszając się z miejsca. Nie ufała Somadzie.
wiej007 Napisano Czerwiec 23, 2013 Napisano Czerwiec 23, 2013 -No dobrze... Łowcy to oddział złożony z 3 kucyków którzy służą Veritasowi Dark... alicornowi z dawnych czasów. Veritas posiada brata zwanego Ignis... uwięził go, samemu się przy tym kryjąc. Niestety teraz został uwolniony a Veritas zniknął. Ignis to niszczyciel... żywy ogień. Przed tym chcemy was ostrzec.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Czerwiec 23, 2013 Autor Napisano Czerwiec 23, 2013 Księżniczka pokiwała głową, nie odrywając od Somady spojrzenia turkusowych oczu. - Gdzie teraz jest? Czy jest sam? Powiedz mi więcej o jego możliwościach, dziecko.
wiej007 Napisano Czerwiec 23, 2013 Napisano Czerwiec 23, 2013 -Udało mu się opętać na chwilę naszą informatorkę dzięki czemu udało mu się uciec z więzienia, zabił jednego z nas by wskrzesić/uwolnić swoją towarzyszkę. Moim zdaniem jego moc jest porównywalna do Elementów Harmonii... albo nawet silniejsza...
Arcybiskup z Canterbury Napisano Czerwiec 24, 2013 Autor Napisano Czerwiec 24, 2013 - Pójdziecie ze mną. Wiążę wszelkie nadzieje, że nie jest to żart. Staniecie przed obliczem Księżniczki Celestii, tak jak teraz stoicie przed moim. Za dnia jest bardzo zajęta, jak ja w nocy. Lepiej dla was, żebyście mówili poważnie. A teraz za mną - rozkazała Pani Nocy.
wiej007 Napisano Czerwiec 24, 2013 Napisano Czerwiec 24, 2013 -Wygląda na to że nie mamy wyboru... chodź Arrow. -powiedziałam idąc za Luną.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Czerwiec 26, 2013 Autor Napisano Czerwiec 26, 2013 Luna tymczasem ruszyła do wielkiej sali w Canterlocie. W sali, gdzie stał tron Equestrii. Księżniczka otwarła magią wielkie, złote wrota. Sufity były tu bardzo wysoko, wspierane przez biało-różowe kolumny ze złotymi zwieńczeniami, oplecione bluszczem. Podłoga była biała, marmurowa.
wiej007 Napisano Czerwiec 26, 2013 Napisano Czerwiec 26, 2013 Nie wiedząc czemu wolałam się skupić na tym co może się tu stać... ewidentne drogi ucieczki, wykorzystanie obiektów przeciw przeciwnikom itp.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Lipiec 11, 2013 Autor Napisano Lipiec 11, 2013 Pod jedną ze ścian stał tron. Na nim zaś spoczywała Księżniczka Celestia. Zajęta była czytaniem pożółkłego zwoju. Po jej obu stronach stali strażnicy w złotych zbrojach. Gdy Arrow, Somada i Luna wkroczyli do sali, Księżniczka Słońca pdiosła głowę. - Witaj, siostro - zaczęła. - W jakim celu sprowadzasz mi gości? - Celestia uśmiechnęła się ciepło. - I ty, witaj. Chwilę temu spotkałam tych dwoje w mojej komnacie. Sądzę, że chciałabyś z nimi porozmawiać, zwłaszcza że przynoszą nam pewne ciekawe wieści...
wiej007 Napisano Lipiec 11, 2013 Napisano Lipiec 11, 2013 -Arrow, możesz teraz ty o tym mówić? Mnie już trochę język boli... -powiedziałam szeptem do Arrowa, nadal analizowałam pomieszczenie gdyby coś poszło nie tak.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Lipiec 15, 2013 Autor Napisano Lipiec 15, 2013 - Witaj Księżniczko. - Arrow ku zdziwieniu Somady ukłonił się. Potem podszedł nieco bliżej. - Witaj, moje dziecko. Mów co wiesz - odrzekła Celestia. - Ja i moja towarzyszka jesteśmy tutaj, aby Was ostrzec. Jesteśmy łowcami i do tej pory nikt o nas nie wiedział. Było nas trzech, plus Veritas, czyli alicorn i nasz... przełożony, oraz jeszcze jedna klacz. Veritas przez wiele lat więziłw swojej kryjówce swojego brata, Ignisa, również alicorna. Ignis był zły i dawno temu chciał zawładnąć całą Equestrią. Niedawno zdołał się uwolnić i podejrzewamy, że teraz zamierza siać zniszczenie i dążyć do tyrańskich rządów razem z klaczą jednorożca, którą zdołał ożywić, też niedawno. Nie wiemy gdzie teraz są. Zabili trzeciego z nas. Ignis jest bardzo silny, bo przez ponad tysiąc lat żywił się energią Veritasa. - zakończył. Księżniczka przez chwilę nie odpowiadała. - Czy macie coś, co poparłoby waszą teorię?
wiej007 Napisano Lipiec 15, 2013 Napisano Lipiec 15, 2013 -Nasze oczy... -powiedziałam po chwili ciszy- Nasza oczy które wyglądają na ślepe to symbol naszej służby Veritasowi ale też słowa czasami są jedynym dowodem.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Lipiec 17, 2013 Autor Napisano Lipiec 17, 2013 - Nie wiecie gdzie teraz są wasi wrogowie? Jeśli wiecie, powiedzcie. Postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby zabezpieczyć się przed ich działaniami. Wierzę wam. Siostro, czy dotrzymasz towarzystwa tym dwóm kucom? - zapytała Księżniczka. - Oczywiście. Wedle twojej woli. Gdzie oni są? - zwróciła się Luna do Somady.
wiej007 Napisano Lipiec 17, 2013 Napisano Lipiec 17, 2013 -W tym sęk że teraz nie wiemy... -powiedziałam opuszczając głowę- ostatnio widzieliśmy ich w pewnym grobowcu w którym Ignis ożywił swoją towarzyszkę. Teraz nie wiemy gdzie są.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Lipiec 21, 2013 Autor Napisano Lipiec 21, 2013 - Siostro - odezwała się Luna - sądzę że mogłybyśmy ugościć szanownych państwa w jednej z komnat, w czasie gdy będziemy lokalizować potencjalnego wroga - stwierdziła. - To jest dobry pomysł. Za chwilę więc przyjdzie po was służba i zaprowadzi was do pokoju. Luno, pozwól - odrzekła Celestia.
wiej007 Napisano Lipiec 21, 2013 Napisano Lipiec 21, 2013 Popatrzyłam na Arrowa -Co o tym wszystkim sądzisz Arrow? -wolałam znać jego zdanie.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Lipiec 25, 2013 Autor Napisano Lipiec 25, 2013 - Nie mamy wyboru - mruknął pegaz z nieszczęśliwą miną. Chwilę później przyszła służąca i poprosiła parę kucyków, aby podążyli za nią. zaprowadziła ich do mniejszej niż ta Księżniczki luny, choć wciąż bogato zdobionej komnaty.
wiej007 Napisano Lipiec 26, 2013 Napisano Lipiec 26, 2013 Z przyzwyczajenia zaczęłam wszystko analizować, uważnie przyglądałam się pokojowi.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Lipiec 27, 2013 Autor Napisano Lipiec 27, 2013 - Mnie się podoba - rzucił Arrow i podbiegł do wielkiego łóżka, po czym wskoczył na nie. Służąca spojrzała dość na niego z powątpiewaniem. - Jeśli państwo potrzebowaliby czegoś, proszę zadzwonić - wskazała srebrny dzwonek przy łóżku i wyszła z komnaty, zostawiając Somadę i Arrowa samych.
wiej007 Napisano Lipiec 28, 2013 Napisano Lipiec 28, 2013 Popatrzyłam na Arrowa z tego co widziałam był zadowolony z łóżka... -Jak widzę już ci się tu spodobało- powiedziałam podchodząc do okna po czym popatrzyłam przez nie.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Sierpień 2, 2013 Autor Napisano Sierpień 2, 2013 - Ta. Gdybym tylko miał takie łóżko w siedzibie... - zamyślił się. - Gdyby tylko wszystko było tak jak dawniej! -westchnął. - Co sądzisz o Księżniczkach? Wierzą nam? Bo ja mam pewne wątpliwości...
wiej007 Napisano Sierpień 3, 2013 Napisano Sierpień 3, 2013 -Nie wiem... mam nadzieję że nam wierzą chociaż też czuję coś że nie wierzą nam całkowicie. -usiadłam na krawędzi łóżka- Ja też chciałabym żeby wszystko było jak dawniej...- powiedziałam lekko wzdychając.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Sierpień 10, 2013 Autor Napisano Sierpień 10, 2013 Po kilku minutach, które wlokły się w nieskończoność, do komnaty wstąpiła Księżniczka Luna. - Wasi wrogowie muszą być bardzo silni, albo mają tupet. Nawet nie próbują ukryć emanującej od nich energii. Księżniczka Celestia znalazła ich. Jeden jednorożec i jeden alicorn. Nie wiemy jeszcze a ile ich stać, ale zarządziłyśmy ochronę Canterlotu i miast Equestrii. Teraz chcę, abyście pokazali mi Waszą górską kryjówkę - rzekła.
Recommended Posts