Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Przybyliście do Ponyville wczesną wiosną, kilka dni po pożegnaniu zimy. Jesteś pewien, że zostaniecie tutaj dobrze przyjęci, w końcu śmiechu nigdy za wiele. Gdy dotarliście niemal od razu zaczęliście się rozpakowywać i przygotowywać do występów.

                                                                                             ***

Masz nadzieję, ze zostaniecie tu kilka dni, w międzyczasie chcesz poszukać jakichkolwiek informacji na temat kości przeznaczenia. Choć od dawna na nic nie natrafiłeś masz niejasne przeczucie, że tym razem może uda się czegoś dowiedzieć. Jednak na razie musisz się zając przygotowaniami do występów.

  • Odpowiedzi 432
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Znalazłeś matkę przy waszym wozie. Była zajęta wydzielaniem obowiązków. Jak zawsze była metodyczna i sprawnie jej to szło. Postanowiłeś sprawdzić czy nie potrzebuje pomocy.

Napisano

- a witaj kochanie - odpowiedziała - tutaj nie, ale mógłbyś pójść do tutejsze burmistrzyni. Trzeba dopełnić formalności, wiesz te wszystkie pozwolenia i takie tam. Co ty na to?

Napisano

- Ponyville to jedno z najbardziej ciekawych miast Equestrii jeśli wierzyć plotką - powiedziała matka - a teraz pośpiesz się i znajdź Panią Burmistrz.

Pobiegłeś w kierunku ratusza i spostrzegłeś, że przed drzwiami stały dwa kucyki, jedna starsza o kremowej sierści i białych włosach i druga o fioletowej sierści z dziwnym znaczkiem w kształcie ośmioramiennej purpurowej gwiazdy z czterema białymi po bokach. Rozmawiały o czymś ale przerwały kiedy tylko cię zauważyły.

Napisano

- To ja dobry człowieku - powiedziała kremowa klacz - Twilight może później uda nam się dokończyć rozmowę?

- Dobrze pani burmistrz - powiedziała Twilight i odeszła w swoją stronę.

- A więc co cię sprowadza chłopcze?

Napisano

(Człowieku? :rainderp: )

 

-Cóż, jestem jednym z tych kuglarzy którzy przyjechali do miasta. Matka przysłała mnie w sprawie tych formalności potrzebnych byśmy mogli występować itd. -powiedziałem wręczając burmistrzyni papiery

Napisano

(oj tak mi się skojarzyło :desu: )

- hmm tak rozumiem - powiedziała burmistrz podczas przeglądania papierów - wszystko wygląda w porządku, możecie występować.

Poszliście razem do ratusza gdzie Pani Burmistrz podstemplowała papiery i oddała ci je. Wszystkie formalności zostały załatwione, możecie już występować.

Napisano

- Oczywiście - powiedziała i oddaliła się.

Wróciłeś do swojej matki by powiadomić ją o załatwionych formalnościach. Była bardzo zadowolona. Gdy już powiadomiłeś matkę postanowiłeś się przygotować do własnego występu.

Napisano

Poszłem do swojego wozu. Dzięki Kości Losu robiłem za wróżbitę ale byłem też nawet dobrym akrobatą... oraz niezłym hazardzistą.

 

-No dobrze... -powiedziałem rozciągając się i trzymając swoje kości- Dopisze mi dziś szczęście?- rzuciłem Kości Losu na stół i czekałem co wypadnie.

Napisano

-Ho ho... Ład i Dobro dominują... To będzie mój szczęśliwy dzień. -schowałem Kości Losu po czym zacząłem robić skrzydlate-pompki by być przygotowany na występ.

Napisano

Nastawał wieczór, kucyki powoli zaczęły się schodzić by oglądać wasze występy. Jak zwykle wasze przybycie wywoływało wiele radości na twarzach kucyków, szczególnie młodszych. Właśnie kończyłeś się szykować i ruszyłeś by zająć swoje miejsce. Postanowiłeś zagrać z kucykami w kości. A kto wie? Może ktoś ma jakieś informacje o kości przeznaczenia? Nie dowiesz się jeśli nie sprawdzisz.

Napisano

Podeszłem do jednego ze stołów w strefie gier, rozsiadłem się i położyłem kości na stół.

 

-Zapraszam do gry w kości. Można coś wygrać, można coś przegrać ale można też grać dla zabawy. Kto chce zagrać w kości?- mówiłem z entuzjazmem.

Napisano

Nie trzeba było długo czekać na klientów. Żądne wrażeń kuce same garnęły się by z tobą zagrać, i zazwyczaj tego żałowały. Praktycznie cały czas wygrywałeś. Uznałeś, że koniec rozgrzewki i pora zacząć wypytywać o tę przeklętą, nieuchwytną kostkę przeznaczenia. Najbliższego klienta z którym zagrasz wypytasz o nią.

Akurat dobrze się składało, zauważyłeś klienta. Była to klacz, pegaz o niebieskiej sierści i tęczowych włosach. Postanowiłeś zachęcić ją do gry.

Napisano

-Hej panienko. Chcesz może zagrać w kości? Możesz coś wgrać. Chyba że się boisz wtedy zrozumiem to że odmówisz.-powiedziałem z uśmiechem. Lubiłem strategie zachęcania "Graj albo jesteś tchórzem"

Napisano

- Co? Ja się niczego nie boję! - odpowiedziała niebieska klacz i podeszła do ciebie. Ta strategia zawsze działała. Teraz tylko wyciągnąć z niej wszystko co wie.

Napisano

-No dobrze,ale warunek jest taki. Jeśli ty wygrasz wybierzesz sobie jedną z nagród jakie mamy do dyspozycji, zaś jeśli ja wygram odpowiesz mi na kilka pytań. Zgoda? Przy okazji, jestem Raider Luck ale wszyscy kuglarze nazywają mnie Łupieżcą. -powiedziałem z uśmiechem.

Napisano

- Trochę to dziwne - powiedziała patrząc na ciebie jak na lekko stukniętego - ale zgoda.

Wzięła kości i rzuciła jako pierwsza. O dziwno wypadły same trójki.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...