Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
kapi

Szczegółowe zapisy do mnie

Recommended Posts

Zgodnie z prośbą :fluttershy5:

 

Spoiler

 

Universum: Equestria

 

Imię i Nazwisko: Small Hoof.

 

Przydomek/Ksywka: Rangefinder.

 

Pochodzenie: Ponyville. Matka – kuc ziemny, ojciec – jednorożec, Small Hoof jest jedynakiem.

 

Wiek: ~17 lat,

 

Rasa: Jednorożec.

 

Profesja: Metalurg.

 

Wygląd: Nieco niższy od przeciętnego jednorożca, sierść ciemnozielona, krótka grzywa i ogon w kolorze ciemnobrązowym, heterochromiczne oczy: lewe brązowe (po ojcu), prawe niebieskie (po matce) .

 

Znaczek: Dwa mechaniczne tryby.

 

Charakter: : Małomówny, zamknięty w sobie, lubi działać sam lub w niewielkiej grupie. Słabe poczucie humoru, niezłomny, empatyczny, idealista.

 

Specjalne uzdolnienia: Precyzyjne strzelanie ze swojego karabinu.

 

Historia:

 

 

 

Przeszłość: W rodzinnym domu w Ponyville wydawałoby się, że Small Hoof dorastał jak każdy inny źrebak. Jednak w szkole nie miał łatwego życia. Rówieśnicy szydzili z jego niskiego wzrostu. Na domiar złego w późniejszych latach było coraz gorzej. Gdy inne jednorożce z powodzeniem używali swojej magii, on z trudem potrafił utrzymać przedmiot za pomocą telekinezy. To nie umknęło uwadze „życzliwych”. Codziennie w szkole słyszał wyzwiska pod swoim adresem. Szczególnie dobijało go określenie „półjednorożec”, gdyż było to związane z jego rodziną. Jednak Small Hoof mógł liczyć na wsparcie i miłość ze strony jego rodziców. Przez te wszystkie lata stał się samotnikiem, osobą otwartą tylko dla dwóch zaufanych kucyków – matki i ojca. Dzień w którym ukończył szkołę był dla niego dniem zmian. Zmian na które czekał od dawna – mógł wreszcie zerwać z bolesną przeszłością i spróbować znaleźć zawód. Od małego interesowały go mechanizmy i maszyny. Swój znaczek otrzymał w wieku dziewięciu lat, gdy samodzielnie zreperował zepsuty zegar z kukułką. Pewnego dnia w ramach swoistych wakacji Small Hoof wybrał się ze swoim ojcem na kilkudniowy biwak do lasu White Tail, gdzie przy okazji nabrał nieco wiedzy i doświadczenia w życiu na łonie natury. W ostatni dzień wspólnej wyprawy Small Hoof podczas czerpania wody zauważył na dnie fragment jakiegoś większego, zasypanego ziemią przedmiotu. Z niemałym trudem za pomocą telekinezy wydostał z dna dość duży, okuty kufer. Od razu chciał zobaczyć co było w środku i bez jakiejkolwiek zwłoki użył magii by podnieść wieko. Zardzewiały zamek nie stawił żadnego oporu. Zajrzał do środka i powoli wyciągał wszystko co było wewnątrz skrzyni. Znalazł kilka metalowych części zawiniętych w tkaninę, długą rurkę, dziwnie wyrzeźbiony kawałek drewna i kilka papierowych kartek – wszystko było suche przez dobre uszczelnienie pojemnika. Przejrzał co było napisane na dokumentach. Większość z nich zawierały plany wykonania dziwnych przedmiotów nazwanych „częściami zamiennymi” i „amunicji zespolonej”. Ostatni papier był listem według którego są to plany części i amunicji do tzw. „karabinu” - silnej broni niemagicznej, której nie opracowały kucyki. Small Hoof postanowił nic nie mówić innym i zabrać to wszystko do domu. Przez ponad pół roku czytał książki o metalurgii i chemii by móc zrealizować wszystkie czynności zawarte w planach. Potem często wybierał się do Rambling Rock – miejsca mało uczęszczanego i bogatego w żelazo, gdzie założył swoją pracownię. Prócz pracy nad karabinem, Small Hoof przyjmował także zamówienia na różne artykuły metalowe, co prócz zarobku było idealną przykrywką dla pierwotnego celu. Po wielu miesiącach mozolnej pracy, wreszcie złożył pierwszą w Equestrii broń palną na naboje własnej roboty. Po zaledwie dwóch tygodniach Small Hoof nauczył się celnie strzelać z tego „majstersztyku inżynierii”. Problemem tego wynalazku był głośny huk po wystrzale, ale siła i celność była idealną rekompensatą.

 

 

 

Teraźniejszość: Podczas kolejnych ćwiczeń w Rambling Rock, czarne sylwetki przyciągnęły uwagę jednorożca. Jeden z nich wylądował niedaleko pracowni, podczas gdy reszta poleciała w kierunku Ponyville – jego rodzinnego miasta. Przyjrzał się samotnemu osobnikowi. Uświadomił sobie, że właśnie widzi Podmieńca - czarne ciało, podziurawione nogi i owadzie skrzydła. Jego sytuacja pogorszyła się wraz z tym, że ów Podmieniec zauważył Small Hoof’a i z sykiem zaczął szarżować w jego stronę. Jednorożec szybko uniósł karabin, wycelował i pociągnął za spust, po czym zauważył jak ciało agresora ląduje na ziemi w kałuży dziwnej substancji. Poczuł się słabo. Nie wiedział czy to z powodu martwego ciała i tej ichniejszej krwi, czy z faktu że właśnie kogoś zabił. Jednorożec szybko otrząsnął się, po czym wpadł do swojej pracowni, wziął wszystkie naboje jakie miał i pogalopował do Ponyville. Po dotarciu na miejsce zastał wręcz opuszczone miasto. Pobiegł do swojego domu mając jeszcze nadzieję znaleźć swoich rodziców. Przeszukał cały budynek – bez skutku. Załamany wyszedł przed dom, po czym zauważył spory oddział gwardzistów wraz z samą Księżniczką Celestią zebranych przy ratuszu miejskim. Jednorożec podszedł do nich by dowiedzieć się co się stało. Wszystko wskazywało na to, że kucyk z dziwnym metalowym przedmiotem na grzbiecie był jedynym mieszkańcem którego znaleźli w miasteczku. Monarchini osobiście poinformowała go o wybuchu otwartej wojny z Podmieńcami, inwazji na Ponyville i inne miasteczka w celu porwania mieszkańców oraz o tym, że wróg nie zamierzał patyczkować się jak kiedyś – kto stawia im opór ma zginąć. Pomimo niebezpieczeństwa, Small Hoof bezzwłocznie chciał dołączyć do walki, jednak gwardziści nie zgodzili się ze względu na jego brak umiejętności bojowych. Jednorożec pokazał wszystkim swój karabin, po czym zademonstrował jego siłę, zasięg i celność,  trafiając z daleka solidny, mosiężny zamek w drzwiach ratusza. Pocisk przebił go na wylot. Wszyscy dookoła byli zszokowani istnieniem broni o takiej sile i która nie jest oparta na magii. Small Hoof wraz z Księżniczką Celestią i gwardzistami udali się do Rambling Rock po plany i narzędzia, a następnie do Canterlot gdzie jednorożec dołączył do wojsk equestriańskich przyjmując pseudonim „Rangefinder”. Następnego dnia oddziały wraz z naszym bohaterem opuściły bezpieczne mury stolicy Equestrii.

 

 

 

Talizman: Zdjęcie swoich rodziców, które zabrał z domu.

 

Cel: Zakończyć wojnę, uratować rodziców.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...