Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Wczoraj
  2. Mieszkam na wsi, studiuje w mieście. Na wsi mieszkam na kompletnym odludziu, zdala od wszystkiego. Najbliższy sąsiad: 1km, mały wiejski sklepik, w którym nic nie ma: 2km, sklep typu biedronka: 15km. Połowę mojej olbrzymiej chaty opatulają pola, z drugiej mam głuchą puszczę. Zalety: mogę puszczać muzę w chuj głośno, paradować na golasa i zrobić impreze na 500 osób. Dzikie zwierzęta, jak sarny, zające, kruki, borsuki to widok codzienny. Wiosną zawsze na polu tuż obok mnie siedzą i odpoczywają łabędzie. Moja mama parę razy widziała wilka. Świeże powietrze, ładne widoki i spokój. W nocy jest kompletnie cicho i nieziemsko ciemno, że aż idzie się bać, zwłaszcza jak ci się w środku nocy włączy światło wykrywające ruch na korytarzu. Ogólnie trochę przesadzam, ale jakby jakiś pojeb by nas tu nawiedził, to jesteśmy zdani na siebie, bo: Wady: zasięg miejscami zerowy, trzeba szukać 1 kreski aby zadzwonić lub odebrać telefon. Duży problem ze znalezieniem internetu (wcześniej miałem nie dość że drogi i chujowy (kompletnie nie dało się grać online przez 10 miesięcy w roku) to jeszcze z limitem, więc jutub kompletnie wypadał). Gdy spadnie deszcz, robi się takie błoto, że normalne samochody nie dają rady (podjazd do samej chaty jest pod górkę) i w ogóle paskudnie to wygląda. Wszędzie jest strasznie daleko, do najbliższego kina 40km (a to multikino, studyjne to nie mam pojęcia gdzie może być najbliższe), jak się jedzie po zakupy to trzeba robić na cały tydzień i ogóle jak się chce jechać do miasta to trzeba się wpasować w ten jeden dzień. Wszystko w postaci kurierów, znajomych itd. trzeba telefonicznie stale naprowadzać, bo sami za cholerę nie trafią. Niby mam Jeepa, ale coś w stylu mocna wichura czy burza może nas kompletnie odciąć. Wtedy mieszkałem w innym mieszkaniu, też na odludziu, ale wciąż, i był ten cały Orkan Ksawery, to przez śnieg kompletnie nie dało się do nas dojechać i nie mieliśmy prądu przez 3 dni albo i więcej. A jak się nie ma prądu, to się też nie ma wody i ogrzewania. Teraz większość czasu spędzam w mieście, w Poznaniu: Zalety: sklepy, kino, wszystko inne mam pod ręką i mam tam jak dojechać. Akurat tutaj mam praktycznie całą rodzie, tylko my tak spieprzyliśmy daleko na wieś. Nie muszę, jak to na wsi, pilnować zwierząt, wypuszczać o poranku i zamykać wieczorem kur, nosić drewna, pomagać w innych rzeczach itd. Wady: głośno. Kompletnie odwykłem od sąsiadów, a nade mną mieszka przygłucha babcia, która uwielbia oglądać radio maryja i wiadomości o 19:30. Ogólnie mam chyba gorsze samopoczucie tutaj i jakoś tak nie wiem, co mam ze sobą począć. Ogólnie strasznie trudno jest mi wybrać, co jest gorsze a co lepsze. Chyba już przywykłem do ciągłego skakania z jednego na drugie i niczym jing jang, zachodzi balans idealny. Jednak jakbym miał wybierać, to chyba najchętniej zamieszkałbym w domku na takich przedmieściach w stylu amerykańskim, jak np. Walter White z Breaking Bad miał, czyli: całkiem duży domek, ogród z basenem czy czymś i jakąś roślinnością. Niby są sąsiedzie, ale odgrodzeni płotem więc jakaś swoboda jest. Jednak te domki amerykańskie zbyt przylegają do siebie, znajomy moich rodziców mieszka tak, że te domy mają większy rozstęp i więcej przestrzeni własnej. I żeby była dobra i prosta droga do chociaż jakiegoś miasteczka, gdzie mam większy sklep, pocztę itd. Teraz w Poznaniu z buta idę do dobrego i taniego kina, ale bez tego mogę się jeszcze obejść.
  3. Kobiety nie trzeba było długo szukać. Stała przy drzwiach do składzika i pokazywała innej młodej służącej gdzie ma iść i co ma robić. Widząc Saskię pokazała ręką, żeby teraz ona podeszła do niej. - Cieszę się, że już jesteś. Chciałabym dłużej porozmawiać, ale niestety nie mamy czasu. Pan Loren jak zwykle mówi nam za późno, że będzie miał gości. Ale mniejsza z tym. Chciałabym cię prosić, żebyś przetarła szyby i gabloty w jego gabinecie oraz, w miarę jak będziesz mogła to przetrzyj szafki z książkami. Oknami zajmie się inny chłopak, więc proszę nie kłopocz się nimi. Byleby to zrobić szybko, bo do godziny 22 trzeba to wszystko zrobić - Powiedziała kobieta. No cóż wygląda na to, że po tej godzinie służba nie może już przemieszczać się po zamku. Saskii przez głowę przeleciała jakaś dziwna myśl, że ostatnio chyba złamała ten zakaz. Ale nie potrafiła sobie przypomnieć o co wtedy chodziło. Nadal dziwna dziura w pamięci dawała o sobie znać.
  4. Kater wyłączył mapę gwiezdną, widząc, że nie znajdzie Korribanu. Podniósł głowę i obserwował, jak gwiazdy zaczynają przybierać swój prawidłowy kształt. Widząc Nal Hutta przez chwilę zastanawiał się czy to dobra planeta. Ale raczej komputer nie mógł się mylić. Przyglądał się przez chwilę miejscom, gdzie miał wylądować. Nie wiedział, gdzie dokładnie Izefet był umówiony na odebranie drugiej części mapy. Uruchomił komunikator. - Starczy ci tego spania Izefet. Dolecieliśmy na Nal Hutta. Przyjdź tutaj i powiedz mi, gdzie mam lądować. Nie chcę spędzić na tej planecie więcej, niż to potrzebne - Powiedział do mikrofonu po czym ostrożnie złapał ster lewą ręką. Nadal nie był pewny, jak bardzo sprawna jest ranna ręka. Ale nie miał czasu aby ręka spokojnie się zregenerowała. Wyłączył autopilota i zaczął powoli zbliżać się do planety, starając się uniknąć asteroid, złomu i innych drobin. Widok planety nie napawał go optymizmem. Ale wiedział, że przybyli tutaj tylko po drugą część mapy oraz uzupełnić zapasy. W końcu nie wiedział jak wygląda Korriban, więc wolał się przygotować na kilka ewentualności.
  5. Mieszkam na wsi, i.... nie żałuję Jest wiele rzeczy, które można robić na wsi, a w mieście, to już by cię policyjna ścigała, jak np. granie w gałe na ulicy, czy słuchanie muzy na głośnikach, na dworze. Nie przeszkadza mi, że najbliższy sklep w którym można kupić lody jest oddalony o 300 metrów, a prawdziwy sklep o 1,5km. Bierze się kumpli, bierzemy hajs, i rowerami do sklepu bo Helene czy Star'y (tanie nie syczy ), a przy okazji zajeżdża się pod moją starą szkołę (po drodze mamy), więc idziemy w gałę grać, bo 3-4 dni przedtem piłkę zostawiłem, bo wiem że nikt nie zabierze. A jak się chce w siate.... to niema problemu. Pół roku temu siatkę wywiesili, i jest tak, jak jest. Inna ciekawa rzecz, to wkurzanie sąsiada-pijaka, w stylu: przedrzeźnianie jego psów które potrafią drzeć się nawet 20 minut na całą wieś a one brak zmęczenia, a potem uciekanie rowerami, bo cie z kijem goni, i mówi że cię kijem poszatkuje xD A sąsiedzi nic, bo wiedzą że pijak Mógłbym tak długo wymieniać, ale spać musze (więcej może jutro)
  6. Pisałem na czacie ale to taki mindfuck że się powtórzę; 2 takie same champy na tych samych liniach. 17 minut przekazywania sobie double buffa. #####-*-#### Mogę grać, w tej chwili dobrze czuję mid supp adc, albo trynda. Zobaczymy czy się zgramy. TraveledAtol2, mikro kupię niedługo, o boostingu proszę mi nie gadać bo po kumplu z diamentu mam raka,
  7. @Night Sky - 3p @Polineks - Nie chodzi o dołączenie od szkoły, a do samych Wondebolt's (ale dam ci ten 1p ) ---------------------------------------- Pytanie kolejne: Podaj piosenkę (min. 1) którą zaśpiewałam solo. ----------------------------------------
  8. Cóż może jestem inny ale ja wolę mieszkać w mieście Mieszkam w 10-cio piętrowym bloku w Krakowie i powiem że żyję mi się tam bardzo dobrze.Wszystkie supermarkety takie jak Biedronka Lidl czy Carrefour mam prawie obok siebie no i służby bezpieczeństwa mam pod ręką szpital mam tuż obok. Była mowa o tym jak trudno zasnąć w mieście. Poruszyła to koleżanka powyżej: Latarnie ? Serio ? Nigdy bym o tym nie pomyślał by to mogło przeszkadzać w spaniu XD Wystarczy zasunąć rolety i po problemie. Jeśli chodzi o samochody to cię rozumiem ma prawo to ci przeszkadzać, ale mi to nic nie robi. Pod oknem co noc słyszę samochody i tramwaje, mógłby nawet tir jechać a mi to nic nie przeszkodzi A co do studentów to tacy mieszkają w akademikach i u mnie ich nie ma, bardziej przeszkadzają kibole które drą się po nocach Wisła albo Cracovia ale to się da wytrzymać no i nie trwa wieczne. Na wsi mogę przebywać tylko na wakacjach bo to odstąpienie od normy. Można się wyłożyć na trawie albo chlapać się w rzece (Uwaga do Wisły nie radzę nawet wchodzić) I oczywiście zbieranie grzybów Lubię wieś ale mieszkać tam bym nie chciał. Wieś też ma minusy które poruszył kolega Kamil: Największy minus to odległość sklepów urzędów czy służb ratunkowych (ciekawy jestem ile by taka policja na wieś jechała jak w mieście nawet godzinę potrafi jechać) Minusem jest też brak technologi np zasięg czy internet. Lecz jest jeden plus który posiada wieś i żadne miasto nie przebije (szczególne mój Kraków XD) a jest nim ŚWIERZE POWIETRZE !
  9. ukamienofobia
  10. Dziadek Hitler toby się teraz przydał. Ładną by czystkę rasową zrobił. A wracając: Islamofobia
  11. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  12. Membrana
  13. Ja tego stylu używam od 4 dni, i mi się podoba
  14. VI Krakowski Meet Basenowy

    do
    Słońce grzeje, temperatura rośnie, więc najwyższa pora schłodzić swe kopyta na tradycyjnym wakacyjnym meet'cie basenowym. Spotykamy się o 11:00 na Placu Centralnym, skąd uda się na pobliski Basen Krakowianka. Cennik biletów: Normalny 17 zł Ulgowy 12 zł Po basenie możemy iść na karkówkę z grilla i oranżadę przy Placu Centralnym albo z pełnoletnimi na przysłowiowe piwo. Dla tych co nie byli z nami na basenie, jest tam część płytka ze zjeżdżalnią i grzybkami oraz część głęboka z trampolinami. Wokół sporo terenu zielonych oraz dwa boiska do siatkówki plażowej. RZECZY OBOWIĄZKOWE, które trzeba wziąć: - Krem z filtrem - Ręcznik - Kąpielówki / strój kąpielowy (panie niestety nie mogą w wersji topless) - Pieniądze na bilet wejściowy - Legitymacja szkolna / studencka jeśli posiadasz - Butelka z napojem bezalkoholowym Dobrze też ze sobą zabrać: - Pieniądze na coś do jedzenia - Piłkę siatkową / plażową - Nakrycie głowy - Klapki Jako rozrywka dodatkowa, będę miał piłkę plażową i piłkę do siatkówki Wydarzenie na facebooku (widoczne tylko dla członków grupy Bronies Kraków)
  15. No właśnie nie, bo nie mam żadnej z tych ikon, nie mam żadnego z tych tytułów w nicku, wszystkie 4 mam na 7 i platynkę 3 24 lp A Ty nie masz nic bo boisz się że przegrasz XDXDXDXDXD
  16. Nie było szansy na znalezienie tej planety, bo nie było jej w rejestrach. Białe smugi za szybą w kokpicie zmieniły się z powrotem w punkty, a przed frachtowcem pojawiła się zielonkawożółta sylwetka planety. Oto królestwo Huttów, równie obrzydliwe co oni sami. Oto siedlisko szmuglerów, nielegalnych interesów i niewolnictwa. Oto miejsce, gdzie zdobyć można każdy znany Galaktyce narkotyk, niewolników większości ras i inne obiekty niedostępne zwykłym śmiertelnikom. Oto najbardziej znany przemytnikom port kosmiczny. Oto Nal Hutta. Nie było stacji orbitalnych. Jedyne na co trzeba było uważać to na pierścień z asteroid, pyłu i złomu. Na Nal Hutta przylecieć mógł każdy, ale mimo bałaganu było tam prawo działające w jakiś sposób.W skrócie, jeśli ktoś zakłócał "porządek", kończył z dziurą w głowie. Było kilka punktów do lądowania, bo porty były budowane wokół pałaców Huttów. Najbliższy z nich, jak pokazał radar, znajdował się na północnej półkuli, blisko równika na jednym z "kontynentów". Na Nal Hutta nie było mórz ani oceanów, tylko bagna.
  17. Hmmmmm...Membrana ?
  18. The first “Czequestrian” from far, far away land! As with anything complex, MLP:FiM was created by people of all walks of life. And thanks to these folks we’ve been able to experience the joy of this wonderful & mesmerizing TV show. And apart from the voice actors, it’s the script & lore writers that create the actual story for those characters. And even though there is now more than handful of those that have been involved with this show, there is only one that is quite more close to Czequestria than any other… Without further ado, it is our utmost pleasure to welcome book & script writer and a person, that’s definitely no party pooper M. A. Larson Sadly due to these duties he won’t be able to participate in person (as you could’ve guessed from the picture bellow), but you won’t be spared of his voice as he will call in via Skype. More info at https://www.czequestria.cz/the-first-czequestrian-from-far-far-away-land/
  19. a myślisz, że po co tworzę ten styl, który widzisz na moim screenie powyżej? :3 Możesz sobie pomyszkować po nim - prace są prawie skończone.
  20. Na MLP Polska Black 3 kolor kodu jest ledwie widoczny. Spoilery też trzeba poprawić
  1. Załaduj więcej aktywności