Razh

Brony
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

53 Bardzo dobra

3 obserwujących

O Razh

  • Ranga
    PzKpfw VI Tiger
  • Urodziny 12.04.1998

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Polska piękny kraj
  • Zainteresowania
    Rysowanie, muzyka
  • Ulubiona postać
    Luna i RD
  1. Czy to jakże wspaniale rozpoczynające się dzieło, z dużym potencjałem na kolejną świetną historię w psorasowym uniwersum, ma jeszcze szanse ukazać przed czytelnikami nowe rozdziały?
  2. @Hoffman dzięki wielkie za miłe słowa nie sądziłem, że ktoś wychwyci choć część tego co wpompowałem w to opowiadanie. I tak, wiem, nie jestem mistrzem przecinków (każdy ma jakąś słabość). Co do kolejnych opowiadań, skoro piszesz, że zainteresowała Cię moja twórczość, to powiem tyle, że pracuje nad czymś większym i znacznie mroczniejszym. Co prawda zanim ukażą się pierwsze rozdziały to minie sporo czasu, bo praca idzie dość powoli i mam mało czasu i nie raz braki humoru. W każdym razie prócz tego większego projektu mam kilka mniejszych (w tym rozwinięcie serii "Sprzedam Lunę tanio", która ma mało elementów i raczej średniawych jak na razie) i czekają na mój czas i chęci. No więc ten... jeszcze raz dzięki i pozdrawiam ;D
  3. Genialne opowiadanie. Klimat niczym u Głuchowskiego trzyma w takim dziwnym, acz przyjemnym napięciu. Sama koncepcja opowiadania bardzo nietypowa i niezwykle ciekawa. Co by dużo nie pisać to zapytam jeszcze: Kiedy można się spodziewać kolejnych rozdziałów i czy w ogóle warto jeszcze robić sobie nadzieję na dalszą część?
  4. Ogólnie to zacznę od tego, że podoba mi się koncepcja całego opowiadania. Wspomniana strona techniczna faktycznie wymaga poprawy, nie mówię tu o interpunkcji, bo sam mam z nią problemy, ale o pisowni niektórych słów, bądź fraz. Nie zdarza się to na szczęście tak często, ale jednak kłuje w oczy. Kolejną sprawą, do której się przyczepie jest przemowa przed bitwą z początku powieści. To nie jest Twoja mocna strona. Ogólnie nie licząc niektórych rozwiązań stylu, które zastosowałeś, a które są akceptowalne "ledwo, ledwo", to całość jest dobra w odbiorze i czytało się mi przyjemnie. Ponadto z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz lepiej jeśli chodzi o historie, którą przedstawiasz. Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały
  5. Witam bardzo serdecznie w tym dość ciekawym przybytku. Mam nadzieję, że będziesz się tu czuł dobrze. Trzy pytania: 1. Jaka muzyka? 2. Noc czy dzień? 3. Ulubiony kucyk? -RD? -Derpy? -Lunar? Pozdrawiam, Ja
  6. Zazwyczaj staramy się pisać opinie pozytywne, ale w tym przypadku na recenzji pani Cahan bardzo się zawiedliśmy. Z żalem doszło do naszych oczu i serc to co przeczytaliśmy. Ta wspaniała i nietuzinkowa książka została zmieszana z błotem bez właściwych nawet podstaw. Jak można oceniać sagę Grzędowicza czytając jedynie JEDNĄ (!!!) z CZTERECH książek i to jeszcze bez jakiegokolwiek zrozumienia. Autorka recenzji patrzy na praktycznie każdy aspekt powieści powierzchownie i wyśmiewczo. To tak, jakby kupić ciastko z orzechami i zjeść jednego orzecha, mając na orzechy uczulenie. Fantastyka nie jest dla każdego, a w szczególności fantastyka z wyższej półki. “Pan Lodowego Ogrodu” jest książką trudną, miejscami bardzo trudną, miejscami śmieszną, a miejscami randomową i wszystkie te wątki są w nim wspólne i tworzą unikalną otoczkę jaką trudno znaleźć w innych książkach. Rozumiemy, że nie każdemu może się spodobać w jaki sposób została napisana, ale ocenianie serii po jednej księdze jest co najmniej niewskazane. Nie wiemy kto powiedział pani Cahan, że kolejne księgi są jeszcze gorsze, ale chcielibyśmy uzyskać ich adresy i im powiedzieć w twarz co o nich myślimy :>. Po tym, że pani autor musiała napisać streszczenie całej księgi, chcemy zauważyć, że zrobiła to byle tylko coś napisać złego na jej temat i za jednym zamachem zniszczyć czytelnikom uciechę z czytania, a także dać im niepotrzebne spoilery. Nie rozumiemy takiego postępowania. Jest ono, z jednej strony, chamskie, a z drugiej całkowicie bezsensowne (bo ten kto już przeczytał książkę, to nie będzie chciał przeczytać recenzji jak zobaczy jej pierwszy akapit, a reszta, która nie przeczytała, jak zobaczy, że zawiera spoilery to też nie będzie czytać). Polecamy na przyszłość nie oceniać literatury, której się kompletnie nie rozumie. Niestety nie możemy polecić recenzji “Pana Lodowego Ogrodu” napisanej przez panią Cahan. Jednak nie zamierzamy zabierać nikomu wkurzania się na nią (recenzję), więc polecamy na początku przeczytać książkę (całość!), a dopiero później jej recenzję. Wielce zniesmaczeni i zawiedzeni, Szonszczyk i Razh
  7. Nie zapominaj, że nie liczy się ilość, a jakość!
  8. Przed cieniem i cienia kopytami.
  9. A blask Księżyca oświetla nam drogę
  10. Zdecydowanie 10, ale nie czas na to. Trzeba szykować sojusznicze legiony i pokazać światu prawdziwą siłę!
  11. Ciemność otuliła naszą krainę, więc nadszedł czas na Lunarną rewolucje!
  12. Gdybym był nałogowym hazardzistą, to postawił bym na zachowanie podmieńców w 5G, chociaż mam cichą nadzieję, że ta generacja nie nadejdzie i pozostanie czwarta... Mają dużo niewykorzystanego potencjału. Ciekawie by było, gdyby prócz tęczowego gniazda pojawiło się nowe, czarne, stworzone przez wygnaną Krystyne. WINCYJ WOJNY! Co do samej Krystyny... Raczej nie widzę u niej tęczowej przyszłości. Stawiał bym raczej na podzielenie losu Króla Sombry.
  13. Witaj! Piszę i mam nawet dwa pytania do Ciebie. 1. Jaki jest Twój ulubiony kucyk? 2. NLR czy SE? Ponadto polecam poprzeglądać sobie różne działy, a w szczególności z twórczością! Jeśli lubisz czytać to znajdziesz tam coś dla siebie! Jeśli lubisz obrazki też je tu odnajdziesz! Ogólnie to mnóstwo rzeczy. Życzę Ci wielu przyjemnych chwil spędzonych tutaj! Pozdrawiam! Ja.
  14. Spodziewałem się szeroko rozumianego "hejtu", a tu miła niespodzianka Dziękuje wszystkim za wyrażone opinie i wykazanie błędów, to wiele dla mnie znaczy i motywuje do dalszej pracy. Dokonałem wszelkich korekt i chyba teraz jest już tak jak powinno być. Pozdrowienia ^^
  15. Ostatnio zastanawiałem się nad koncepcją życia wśród marzeń i tak oto wykiełkował mi pomysł na to króciutkie opowiadanie, takie na zastanowienie się. Zaznaczę, że dużo treści, którymi są emocję, znajduje się w nas samych i tylko od Was zależy, czy je dostrzeżecie. Ogólnie, jako że jestem zwolennikiem raczej przygotowywania się do danego dzieła i wejścia w "klimat", to dla ochotników proponuje przesłuchać sobie przed przeczytaniem ten oto utwór: Oskar Schuster - Fjarlægur. I oto opowiadanie: Siedem Dni Wiem, że nie musi to trafić do każdego i mogą się zdarzyć moje wpadki z interpunkcją (za które przepraszam, ale nie jestem polonistą), ale mam nadzieję, że znajdzie się choć jedna osoba, której się to spodoba. Nie przedłużam i zapraszam do czytania, poprawiania i komentowania. :-)