Razh

Brony
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

46 Dobra

2 obserwujących

O Razh

  • Ranga
    PzKpfw VI Tiger
  • Urodziny 12.04.1998

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Polska piękny kraj
  • Zainteresowania
    Rysowanie, muzyka
  • Ulubiona postać
    Luna i RD
  1. Spodziewałem się szeroko rozumianego "hejtu", a tu miła niespodzianka Dziękuje wszystkim za wyrażone opinie i wykazanie błędów, to wiele dla mnie znaczy i motywuje do dalszej pracy. Dokonałem wszelkich korekt i chyba teraz jest już tak jak powinno być. Pozdrowienia ^^
  2. Ostatnio zastanawiałem się nad koncepcją życia wśród marzeń i tak oto wykiełkował mi pomysł na to króciutkie opowiadanie, takie na zastanowienie się. Zaznaczę, że dużo treści, którymi są emocję, znajduje się w nas samych i tylko od Was zależy, czy je dostrzeżecie. Ogólnie, jako że jestem zwolennikiem raczej przygotowywania się do danego dzieła i wejścia w "klimat", to dla ochotników proponuje przesłuchać sobie przed przeczytaniem ten oto utwór: Oskar Schuster - Fjarlægur. I oto opowiadanie: Siedem Dni Wiem, że nie musi to trafić do każdego i mogą się zdarzyć moje wpadki z interpunkcją (za które przepraszam, ale nie jestem polonistą), ale mam nadzieję, że znajdzie się choć jedna osoba, której się to spodoba. Nie przedłużam i zapraszam do czytania, poprawiania i komentowania. :-)
  3. Niby ulubiony środek transportu, co jest pojęciem dość ogólnym, to znaczna część z tego co widzę jest związana z wojskowością, a w szczególności z II WŚ. Więc dorzucę coś od siebie. Mimo, że za najlepszy pojazd II WŚ winno uważać się wymieniany już czołg średni PzKpfw V "Panther", który także lubię, to jednak moim ulubionym jest i pozostanie PzKpfw VI "Tiger", oraz jego brat projektu Porsche'go. O skuteczności tej maszyny (nie chodzi o wersję (P), gdyż ta nie weszła do fazy produkcji, jak większość osób zapewne wie) nie muszę chyba się rozpisywać. Dowodem wystarczającym jest "tygrysofobia" często spotykana wśród aliantów (szczególnie zachodnich). I dlaczego uważam to za najlepszy środek transportu? Co jak co, ale nie było przeciwnika nie do pokonania i mimo, że jest to czołg z okresu II WŚ, to nadal uważam, że odpowiednio zastosowany nadawał by się do skutecznej walki i budzenia respektu. Gdybym tylko mógł, jeździł bym czymś takim na uczelnię ^^
  4. Thorax x Ember, Ember x Spike, Spike x Thorax... A może trójkącik? No mniejsza... W każdym razie sam problem jest ciekawy i warty rozważenia. Ale skupmy się na innej nieco kwestii: Czy związki między rasowe są w jakikolwiek sposób akceptowane w EQ? Ja tego nie wiem i w oficjalnej wersji się raczej tego nie dowiemy, aczkolwiek mogło to by wyglądać całkiem... ciekawie/intrygująco. Przypuśćmy, że ten związek miałby miejsce i poruszyłeś kwestię potomstwa... Trudny temat, jak wiadomo między rasami kucyków nie ma pół na pół, jest albo pegaz, albo jednorożec, albo kucyk ziemny i w tej kwestii raczej nikt się nie będzie sprzeczać (nie widziałem w kanonie kucyka z jednym skrzydłem (od urodzenia oczywiście), chociaż to może nie jest najlepszy argument, bo mogą być upośledzenia, czy coś w tym rodzaju, o czym po prostu nie wiemy). W każdym razie jakoś dziwnie mi by było patrzeć na takie statkowanie i raczej jestem zdania, że podmioty sprawy pozostaną jedynie przyjaciółmi. Co nie zmienia mimo wszystko faktu, także przez Ciebie @Szonszczyk poruszonego, mianowicie polityczne korzyści, które jak najbardziej miały by miejsce i w razie wojny te dwa państwa tworzyły by niezwykle silny sojusz, z którym trzeba się liczyć (pomijając nieudolność tęczlingów widoczną w 7 sezonie). Sumując można by rzec iż jest to coś korzystnego politycznie, aczkolwiek w praktyce raczej nie miałoby miejsca.
  5. @Sun Zedytowałem nieco wygląd tekstu według zaleceń. Krótkie są, bo miały być (na dłuższe jeszcze nie wpadłem). Dla mnie pisanie jest to forma oderwania się i odstresowania, więc mimo wszystko może zawierać zbyt dużo randomu w randomie, ale przyznać szczerze muszę, że te trzy to forma niejako wyklarowania konkretnego nurtu stylu jakim będę płynął w tej odnodze rzeki literackiej zwanej random. Ponadto dziękuje za ciepłe słowa krytyki i zapewniam Cię, że nie jedną dziwną rzecz mam już przeczytaną, więc wiem na jakim gruncie to tworzyć i czym się wzorować. Ale jakoś "przetrzeć" się w tym wszystkim trzeba, czemu raczej nie zaprzeczysz. Kolejne będą lepsze ^^ (mam nadzieję przynajmniej)
  6. Witam serdecznie na wyspie bezsensowności. Mam dla Was serię opowiadań RANDOMOWYCH, więc jeśli chcecie je czytać, to robicie to na własną odpowiedzialność. Całość przedstawia się jako króciutkie opowieści z miasta zwanego wszystkim jako Ponyville (choć może czasem zdarzyć się wyjątek). Cały projekt by nie powstał, gdyby nie kolega @Szonszczyk, który to wymyślił tytuł serii (w dość dziwnych okolicznościach, ale zawsze). Nowe opowiastki będą pojawiały się nieregularnie (zależnie od pomysłów i chęci pisania) i nie wiem czy i kiedy się to skończy, więc jest to jednocześnie zakończone i niezakończone, gdyż każde z opowiadań jest całkowicie niezależne. Mam nadzieję, że się Wam spodobają. korekta: Szonszczyk Oto opowiadania: Sprzedam Lunę Tanio Magia Kartki Kaszel Enjoy!
  7. Możliwe, jak najbardziej. Nie wolno nie doceniać przebiegłości Krystyny. Zaplanowała zmasowany sabotaż całej Equestrii, więc raczej dziwne by było, gdyby nie miała planu awaryjnego. Każdy szanujący się antagonista ma "plan B".
  8. A gdyby Krystyna miała poukrywane po całej Equestrii kryjówki z zamrożonymi osobnikami płci męskiej tak "na wszelki wypadek"? Wtedy budowa nowego gniazda to formalność (nie licząc oczywiście umiejscowienia).
  9. Krótka recenzja: Jako zagorzały czytelnik literatury wszelakiej pozwolę sobie zauważyć, iż opowiadanie jest napisane dobrym stylem i utrzymane w dobrym klimacie. Wydarzenia zawarte w opowieści są przedstawione w prosty, acz ciekawy sposób. Czyta się przyjemnie i bez większych problemów. Polecam każdemu, kto lubi klimaty lunarne z nutką melancholii. Oby tak dalej!
  10. No faktycznie... To ten... Z podmieńcami nigdy nic nie wiadomo jak wiadomo. Teraz robią włócznie, jedzą zupę (nie za gorącą), czy też uczęszczają na terapię... Ale co to ma wspólnego z tematem? Niewiele, ale zwraca uwagę na poważny problem: podmieńce mogą NIE WIEDZIEĆ, że trzeba przedłużać gatunek, skoro Chrysalis robiła to za nie przez wiele lat. Prawdopodobnie w przyszłości dojdzie do kryzysu, będą na skraju wymarcia i dopiero wtedy zainteresują się tematem i LEDWO uda im się uchronić gatunek przed całkowitym zniknięciem. Zastanawiające jest jedynie jak dojdzie do "oświecenia" w temacie i jakie będą tego początki... Ale to już chyba na innym temacie i nie w tym dziale (if u know what i mean).
  11. A może... Pod postaciami randomowych kucyków odwiedzają wioskę za wioską robiąc jakieś sztuczki, czy inne kuglarstwo, tudzież opowiadać historię (które oczywiście podprogowo szkalują miłościwie panujące księżniczki) z odległych krain lub wymyślone na szybko baśnie. Przy wizycie w takiej wsi wysysali by miłość z mieszkańców, a potem szli by dalej knując i pomstując na zesłany na nich los.
  12. @BiP Właśnie o to chodziło z tym przygotowaniem armii. Dobrze też mogła mieć przygotowane gdzieś "zapasowe gniazdo" czy coś w tym rodzaju.
  13. Mało prawdopodobne, ale... Znana wszystkim Chrysia przygotuje sobie nową armię gdzieś daleko i ruszy bezpośrednio na Canterlot, by zniszczyć centrum całego państwa i zrujnować morale poddanych księżniczek. Bitwa o Canterlot w stylu tej o Minas Tirith z Władcy Pierścieni, z tą różnicą, że podmieńce Chrystyny wygrają i rozpoczną dalszą ekspansje. Potem kuce zrobią powstanie wraz z podmieńcami Thoraxa i pokonają Chrystyne w epickim pojedynku. Królowa przeklnie wszystkich i zapadnie się w sobie powodując implozje i wybuchając. Rozpocznie się nowa era i wszyscy rozpoczną nowe lepsze życie, Twilight zostanie wielką królową, bo okaże się, że była do tego przygotowywana, a pamięć o Chrystynie będzie pielęgnowana jako przykład, że zło prowadzi do opłakanych rezultatów (zapadasz się tworząc implozje i wybuchasz).
  14. Serdecznie polecam tego bota. Jest przyjemny w obsłudze i jest z nim wiele śmiechu. Dobry do robienia tak zwanych pranków słownych, poprzez wgranie mu odpowiednich reakcji na frazy. Z tego co wiem to wciąż się rozwija i jest coraz lepszy.
  15. Dobre wieści dla zainteresowanych. 3 sezon już jest i link: Wakfu - wszystkie odcinki, łącznie z 3 sezonem napisy po polsku i dobra jakość I na specjalną prośbę: