Razh

Opiekun Krain Magicznych
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

68 Bardzo dobra

4 obserwujących

O Razh

  • Ranga
    Sprężyna ze źródła nie jest sprężyną
  • Urodziny 04/12/1998

Kontakt

  • Discord ID
    Razh#7714

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Warta/Łódź
  • Zainteresowania
    Broń pancerna i ogólne pojęcia związane ze strategiami i prowadzeniem wojny nowożytnej jak i starożytnej.
    Lubię poznawać, tworzyć, jak i rozbudowywać znane mi światy, chociaż większość z tego pozostaje w mojej głowie.
  • Ulubiona postać
    Firefly jako alicorn (koncepcji Equestria-Prevails), nie wiem czemu w sumie

Ostatnio na profilu byli

885 wyświetleń profilu
  1. @fallout152nie brałem pod uwagi gier... Jeśli historię tam umieszczone nie są kanoniczne, to czy kartografię też można tak traktować?
  2. Przeszukiwałem oficjalną mapę w poszukiwaniu podmieńcowego królestwa czy ziem, jak zwał, tak zwał. Otóż co znalazłem? Zupełnie nic. Jest to dziwne, że mniej znaczące wsie są tam pokazane (i to w niemałej skali), a całe państwo jest ukryte lub jest poza granicami wytyczonymi przez kartografa. Może moje informacje są niepełne, może coś po prostu pominąłem... Dość istotna nacja, która była znana już od początków, nie jest uwzględniona na mapie!!! Myślę, że to spisek, lub celowe ukrywanie informacji w celu zachowania domu podmieńców przed nieproszonymi gośćmi. Można wyciągnąć z tego ciekawe wnioski, a mianowicie sprawność w działaniu podmieńcowych służb wywiadowczych jest o wiele bardziej skuteczna, niż można by było przypuszczać. Albo też KTOŚ nie chce, aby podmieńce były znane w Equestrii i blokuje dostęp do nich z czystej zazdrości lub nienawiści. Aż sam zacząłem się w tym gubić... W takim razie gdzie jest dom podmieńców? A jeśli nie ma to dla czego? Czy podmieńce rzeczywiście istnieją? mapa w spojlerze:
  3. Już od dłuższego czasu zastanawia mnie jak coś o masie kucyka może zmienić się w dużą kreaturę. Mam pewną teorię, która opiera się na jednym z bohaterów Marvela. Zmiana kształtu to jedno, a zmiana wielkości to już zupełnie inna sprawa, dlatego myślę, że może być to spowodowane magicznym procesem zmiany odległości między atomami. Chociaż tutaj też wkrada się problem w postaci udokumentowanych dowodów (nie pamiętam co prawda numeru odcinka, ale było na pewno, a przynajmniej tak mi się wydaje) co do zmiany wagi dostosowanej do wielkości. Branie materii z powietrza? Konwersja czystej magii na materię? Jak to jest ze zmianami u podmieńców? Czy mają ograniczenia co do wielkości istoty, w którą się zmieniają? Gdzie tu zachowanie masy (cichy płacz fizyków w pobliskim kącie)? Co sądzicie o całej sprawie? Piszcie!
  4. Podoba mi się pomysł z areną. I odnośnie napompowywania się na tejże arenie, to myślę, że jeśli jej korzystanie opierałoby się na konkretnych zasadach, to wyeliminowałoby to wiele incydentów i nadużyć. Faktycznie unikanie walki w tym wypadku jest jedną z metod, ale nie zawsze musi to działać. Rywalizacja, nawet sportowa, jest formą walki. W tym miejscu można by się zastanowić nad specjalnie utworzoną honorową komisją do nadzoru areny, czy koloseum, nazewnictwo w sumie jest dowolne. Dochodzi też kwestia rozwiązywania większych sporów, żeby nie angażować całej społeczności. I tu wychodzi "zacofanie" kirinów, bo ta wioska nie wyglądała na posiadającą jakikolwiek sąd... 100 lat za zebrami, czy coś.
  5. Hmm, pomysł z nauką samokontroli wydaje się być ciekawy... A co w przypadku, jeśli medytacja byłaby dla któregoś z kirinów denerwująca, bo np. ma nadpobudliwość psycho-ruchową i nie umie usiedzieć w miejscu? Chociaż to raczej byłby przypadek dość skrajny.
  6. Trochę mi zeszło, ale w końcu nadrobiłem zaległości w oglądaniu... Mimo, że pewnie gdzieś już to było obgadane, ale co tam. Przysięga milczenia jaką kirynowie(chyba można tak odmieniać) złożyli była olbrzymim wyrzeczeniem. Wyzbyli się wszelkich emocji by nie okazywać już złości. Z jednej strony dobre zagranie taktyczne, z drugiej totalna klapa społeczna. Banalnie prosty sposób w jaki zostało to rozwiązane daje wiele do życzenia względem ich inteligencji... Ale nie o tym. Czy słusznie postąpili wyzbywając się wszelkich emocji? Jakie inne mogłyby być sposoby na rozwiązanie ich problemu?
  7. @Bleflar Nie pomyślałbym, że można to rozwiązać w ten sposób. Tylko co z podmieńcami? W jaki sposób można by było je wygnać. W jakimś stopniu pewnie do swoich ziem są przywiązane i raczej dobrowolnie ich nie opuszczą.
  8. Chwilę później na kanapie obok Celestii pojawił się szary, nie wyróżniający się kucyk z pochodnią. Było z lekka podenerwowany, a jego niezwykle szara grzywa lśniła w blasku płomienia. Po chwili wahania podniósł wzrok i w jego oczach zalśnił niebezpieczny błysk. - Winna! - Wręcz krzyknął opluwając się trochę. Kucyk w pelerynie popatrzył się zszokowany na wycierającego sobie pysk wieśniaka z głupim wyrazem tegoż pyszczka. Po czym spojrzał na Celestię i pokiwał przecząco głową wyraźnie załamany. - Wyprowadzić! - wykrzyknęła Celestia. - Sprzeciw! - zakrzyknął ponownie szary kucyk ponownie się opluwając - Co to ma być? - pod nosem mruknął do siebie wycierając po raz kolejny ślinę swoim wynędzniałym kopytkiem. - Oddalam sprzeciw - stwierdził kucyk w pelerynie, złapał szarego pyskiem za ogon i wyprowadził z tawerny. - Oddajcie chociaż moją pochodnię… - pluł się z oddali nieszczęśnik. A pochodnia ta była magiczna i odleciała w kierunku zachodzącego słońca… ale to nie jest tu ważne.
  9. A gdyby tak... Wziąć dwa kamienie i uderzać nimi o siebie tak długo, aż nabierze to jakiegoś sensu?

  10. Kontynuując kwestię Wojny Widelców... Zimna wojna między podmieńcami i gryfami rozgorzała na dobre. Incydent z przystawkami miał więcej konsekwencji niż wcześniej przypuszczano. Mimo wprowadzenia do obiegu taniej siły roboczej w postaci pegazów nielotów (propozycja @Twister) cena węgla nie zaczęła maleć, ale przynajmniej przestała tak dramatycznie rosnąć. Zbrojenia wśród gryfów trwają w najlepsze, niepokój wśród podmieńców rośnie z każdym dniem. Co powinni zrobić pozostali? Jakich rad można by im udzielić? Jakie działania należy podjąć? Dlaczego kawa mi się skończyła? Liczę na dużo absurdów ;p
  11. @Twister jakby się tak zastanowić, to zamiast w węgiel do palenia, można by było pójść o krok dalej i "prasować" je na diamenty i sprzedawać na lewo. Chociaż wydaje mi się, że to zmierza w kierunku, z którego nie będzie już później powrotu... W każdym razie te nieloty tak czy siak mogą pracować, a przynajmniej tak mi się wydaje, w fabryce, gdzie nie potrzebują umiejętności latania, chociaż i tak sprowadza się do pracy za pół darmo... Nieloty nie mają lekko
  12. @Twister dlaczego akurat pegazy nieloty? To, że nie umieją latać nie oznacza, że można je zmieniać w tanią siłę roboczą... Chyba, że chodziło Ci o używanie ich w taki sam sposób jak węgiel, wtedy jednak użycie jako taniej siły roboczej wydaje się bardziej humanitarne (czy kucomanitarne, jak zwał, tak zwał). I tak, @Po prostu Tomek, myślę, że to może prowadzić do rewolucji.
  13. Wyobraźcie sobie, że cena węgla na rynku equestiańskim i w państwach sąsiednich szybuje w górę. Wszędzie zaczynają wybuchać protesty i na jednym z posiedzeń w tej sprawie, delegaci podmieńców i gryfów, zaczynają obrzucać się przystawkami, co niebezpiecznie zbliża się do wybuchu wojny. Co można w tej sprawie zrobić? Kto by wygrał walkę na łyżki? Dlaczego węgiel tak zdrożał?
  14. Cóż... Wracam po wakacyjnej przerwie i widzę straszne rzeczy. Nic jednak nie jest tak straszne jak Szonszcze o poranku... TFU! Jak brak pryncypałek. W każdym razie zauważyłem, że wolicie rozbite galerie, więc zostawię jak zrobiono. To ten... tyle chciałem powiedzieć.
  15. Witaj. Mam nadzieję, że będziesz bawił się tu dobrze i będziesz aktywny ^^ kilka pytań z okazji przybycia: 1. Lubisz pizze? 2. Dlaczego Znaczkowa liga nie udała się jeszcze w kierunku Jerozolimy? 3. Dokąd tupta nocą jeż? Pozdrawiam, Ja