IloveSombra

Brony
  • Zawartość

    104
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

137 Świetna (Great and Powerful Reputation)

5 obserwujących

O IloveSombra

  • Ranga
    NowoKuc
  • Urodziny 09/13/1996

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Kielce/Kraków
  • Zainteresowania
    Sport, komputery, książki, czarna magia, mechanika, psychologia,
  • Ulubiona postać
    Rainbow Dash ponieważ mam z nią najwięcej wspólnego
    King Sombra za jego styl i stary dobry motyw
    Rarity za silną osobowość i piosenki
    Spike za fanfiki na jego temat

Ostatnio na profilu byli

588 wyświetleń profilu
  1. Zrobiłeś mi dzień tą ponyfikacją. Czekam na więcej.
  2. Moje podejście do roboty/nauki: No i moi jak coś mi się uda, choć się tego nie spodziewam: Ewentualnie, gdy ktoś mnie wpieni:
  3. Pamiętam jak całe dni grało się w "gałę" na boisku. Gdy robiło się zbyt ciemno, by dostrzec czy piłka przeleciała przez bramkę, przenosiliśmy się na ulice, gdzie latarnia dawała nam światło. Miałem wrażenie, że jestem dzieciakiem z jakiegoś amerykańskiego filmu(chyba chodziło o kosmiczny mecz). Robiło się wiele durnych rzeczy takich jak wkradanie się na cementownie po zmroku, albo uciekanie przed sąsiadem, któremu nie spodobała się nasza zabawa w berka na polu kukurydzy. Najlepsze i tak były te wspólne gry z kolegami. Kurła kiedyś to było.
  4. Liczę że będzie karaoke. Trzeba ośpiewać nowy sezon
  5. Jadłem tosty z dżemem aroniowym.
  6. Z tego co pamiętam, to nie sam kryształ dał mu jego moc, a umbrumy uwiezione wewnątrz owej skały, które jednocześnie były jego krewnymi. Według mnie pomysł, że moc Sombry pochodzi od złych do szpiku kości, niereformowalnych, palących całe wioski potworów jest wcale niezły. Jednak bardziej przypadł mi do gustu pomysł z pewnego fanfika. Mianowicie nasz król cieni, był prawowitym następcą tronu, lecz przy porodzie zmarła jego matka. Ojciec obwiniając pierworodnego o los żony wysłał go na wygnanie(gdzie nauczył się paru sztuczek), a sam postarał się o nowego dziedzica z nową klaczą. Sombra postanowił odebrać co należało do niego i pozbyć się swoich "bliskich". Lubię takie historyjki o spiskach wśród możnych .
  7. JeNnDyLyOn Heilos CreativeCocoaCookie Ambris
  8. Spodziewałem się najgorszego, ale zostałem przyjemnie zaskoczony. Jestem właśnie w trakcie oglądania sezonu 1 i odnoszę wrażenie, że ten odcinek to swojego rodzaju hołd dla pierwszej serii. Piękna sprawa. Gdy zobaczyłem renifery na zwiastunie, to już wyobraziłem sobie zasrane sanie i mikołaja. Na szczęście zostały ukazane jako duchy świąt i cieszy mnie to bardzo. Na mane6 nie mogę narzekać, jedynie zachowanie alikorna i używanie Spika jako przynęty wywołuje zniesmaczenie. Skoro już mowa o nastoletnim smoku, bardzo mi się spodobało jak podszedł Fluttershy. Jego piosenka też była w porządku, choć mógł zaśpiewać całość w duecie z Twilight. Moja ocena to 9/10. Dalej nie rozumiem czemu Flim i Flam zarabiają na kurort.
  9. Chyba już 30 raz leci i dalej dobre.
  10. Witam cukiereczku. Szug, aż samo chcę się przerobić na szlug, albo stug Czytasz coś kucykowego nowy kolego?
  11. Z tego co pamiętam to ten kij był zwykłym kijem, tak by powiedziała Somnambula. Glimer sama wykombinowała jak wyrównać boki, a mówią że dupy nie oszukasz Starlight jest pieruńsko silna, ale zwycięstwo nad twalotem przypisywałbym raczej dobremu planowi i rozeznaniu. Glimer obserwowała twilight przez cały sezon więc pewnie znała każde jej zaklęcie i przygotowała kontrę na wszelki możliwy manewr. W kolejnych odcinkach było widać, że jak się bierze z marszu do magii, to owszem potrafi rzucać dowolne zaklęcie, ale potem przypala własny ogon i innym przy okazji. W odcinku z daybreaker, Starlight rzuciła zaklęcie, za które twilight dostała skrzydła, niby są pewne różnice, ale to pewnie jakieś efekty uboczne. Ja bym ją postawił na równi z Twilight, w końcu chciała, by każdy był jednakowy.
  12. Soronaan Oraz zaanimowany fragment "In the Dark of the Night". Całkiem spoko tylko krótkie.
  13. Pomysł w pytę, że tak powiem. Fajnie się czyta jak już ktoś płonie na stosie, ale brak chęci i 0 wprawy w takich zabawach sprawiło, że spasowałem. A poza tym, trochę mi się nie podoba, że aktywności są zawalone tawernami.