Exemundis

Brony
  • Content count

    638
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

About Exemundis

  • Rank
    Mistyczny Rycerz
  • Birthday 11/12/1994

Kontakt

  • Skype
    theswordmaster7

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Smulsko
  • Zainteresowania
    Książki Fantastyki, Gry rpg, MLP, Anime, Youtube, Walki w stylu średniowiecznym, Militaria
  • Ulubiona postać
    Z księżniczek:
    1.Luna
    2.Twilight
    3.Celestia/Cadance

    Z powierniczek:
    1.Twilight
    2.Rainbow Dash/Pinkie Pie
    3.Fluttershy/AJ
    4.Rarity

    Z antagonistów
    1.Chrysalis
    2.Discord

    Z pozostałych postaci
    1.Lyra/Trixie
    2.Vinyl Scratch/Octavia
    3.Derpy/Time Turner(Dr. Whooves)
    4.Shining Armor
    5.Spike

Recent Profile Visitors

2,054 profile views
  1. Świat: Fairy Tail Imię i nazwisko: Virina MeruneSleir Płeć: Kobeta (ale czy na pewno ) Wiek: 20 lat Wygląd: Charakter: Wydaje się być miła ale jest dosyć wyrachowana, oportunista nie ponosząca ryzyka jeżeli nie widzi w tym ryzyku potencjalnej korzyści Umiejętności: Dark Flame. Memory magic. Historia: Virina MeruneSleir była córką Vikrota MeruneSleira będącego kapitanem Jednego z oddziałów Magicznych Służb specjalnych. dosyć wcześnie odkryła jedną z dwóch zdolności magicznych a mianowicie Magię pamięci pozwalającą jej rzucić każde zaklęcie które raz zobaczyła. Szczerze to nie miała w życiu źle. No może jedyne co odstawało od normy to fakt iż jej ojca nigdy niemalże nie było w domu ze względu na pracę. Na skutek tego Virina wykształciła w sobie skrytą urazę do MSS i tych u władzy co też przełożyło się na jej charakter nieskory do przestrzegania zasad. Nie miała w młodości zbyt wielu przyjaciół. może 4 czy 5ciu znajomych z którymi znajmości ograniczały się do szkoły. Virina wolała samotność i książki. Gdy miała 15 lat uciekła z domu w noc bitwy między Fairy Tail a Tartarosem. Od tego czasu żyła sama rozwijając inny rodzaj magii. Mroczny Płomień który opanowała działała bardziej jak Klątwa niż magia. Virina obrala sobie za cel zostać najsilniejszą. Nie dołączyła nigdy do żadnej gildii bowiem nie miała powodu by to robić. Informacje dodatkowe: Cel: Potęga... jak największa... ostateczna.
  2. /////////////////////////////////////////////// proszę usunąć mnie, moją postać oraz wszelkie o niej wzmianki z tej sesji jako że [cenzura zjadła resztę].... dziękuję dowidzenia nie polecam tego Game mastera
  3. Oglądałam krajobrazy to prawda. Lewo, prawo, góra, dół... ups... spojrzenie w dół było złym pomysłem... zapomniałam że mam lęk wysokości. Faaaaaaaak... Ogier lecacy ze mną mógł zauważyć że mocniej się zaparłam w fotel i zamknęłam oczy.
  4. Grey przyjrzała się dokładnie ogierowi. Zastanawiała się niby przez chwilkę nad tym co powiedział. Po chwili westchnęła i odparła. - Miło mi pana poznać. Oczywiście udam się z panem, o ile wie pan gdzie dokładnie udaje się Havoc... mi bowiem nie mówiła i nie wiem tego. - odparła klacz. - cieszę się na naszą współpracę. Mam nadzieję że pozwoli ona osiągnać zarówno wasze cele jak i moje... - dodała po chwili wstając z miejsca.
  5. podpisuję się pod tym...
  6. to go odstrzel... MEDYK! THAT HEAVY IS A SPY
  7. ceny wszystkich gier które na koncie są... plus zawartość portfela... według strony steam Calculator konto jest warte 150€ jeżeli liczyć wszystkie gry według cen z promocji... 150€ to ponad 600 zł... sprzedam jak już mówiłem za 350. konto wolne od Vac'a w 100% http://i.imgur.com/K4maItP.png
  8. sprzedam konto Steam o wartości 400 zł (wliczając 17,80 € na portfelu) za 350 zł... link do konta http://steamcommunity.com/id/ManipulatiSV/
  9. nie martw się już nie żyją... kwas żołądkowy je zabił... MEDIC! CHARGE ME (heavy)
  10. (Abyss) Zajrzał do piwnicy obserwując Flare. Wolał mieć oko na każdego. W sumie pod nieobecność Night'a i Ray'a był odpowiedzialny za 3 klacze (4 jeżeli liczyć androida). Widząc że nie zagraża jej na razie niebezpieczeństwo rozejrzał się za resztą dziewczyn po czym zagadał do Infortunii - yo... słuchaj...mam takie pytanko... gdyby ktoś z nas, i mam tu na myśli jednorożce zachorował, teoretycznie oczywiście, na krystalizację magii to byłabyś w stanie mu pomóc? - spytał stojąc obok i lustrując wzrokiem otoczenie poza chatką
  11. (Abyss) Przystanął gdy zrobiła to Flare. Nie bał się żadnych jakiś tam przerośniętych kretów lub czegokolwiek co nie było smokiem. Ale po krótkim rozmyślaniu uznał że klacz ma racje. Zapuszczanie się tak daleko od reszty było niebezpieczne. Nie straszne, wcale nie. Po prostu ryzyko było zbyt wielkie. Grupa i tak ma problemy. Gdyby stracili jeszcze jednego dobrze wyszkolonego członka mieli by ciężej. Abys więc zawrócił delikatnie wcześniej naznaczając ściany w tym miejscu swoim zielonym ogniem. Po czym zawrócił spowrotem do ekipy. Podszedł powoli do Night'a i rzekł. - Ten tunel jest zbyt długi. Nie mogłem go całego zbadać. Oddaliłbym się od was za bardzo a chyba wszyscy wiemy że to bardzo ryzykowne... - rzekł
  12. ( Wybacz Kapi że nie było odpisywane ale moja kuzynka miała ciężką sytuację... a ja nawet nie miałem pojęcia że było odpisane (zmiana silnika )) Grey stanęła na ulicy Canterlotu rozglądając się dookoła. Po chwili spojrzała na stojącą obok Havoc. Nie sądziła że wyjdą z tego cało. W sumie to nie sądziła że Havoc wyjdzie z tego cało. Po chwili rozmyślań rzekła - Słuchaj... wygląda na to że musimy się rozstać... nie wiem... nie wiem czy się jeszcze spotkamy... ale życzę ci szczęścia... i bezpiecznej podróży - po tych słowach ruszyła w kierunku najbliższej tawerny
  13. (Abyss) Spojrzał na zieloną żyjącą najwyraźniej istotę i na podchodzącego do niej Night'a. Rozejrzał się uważniej po otoczeniu i znajdujących się w nim skrzynkach. Ciekawiło go co też się w nich znajduje ale wolałby żeby podczas sprawdzania ich zawartości nic nie wyskoczyło na nich z tego bocznego korytarza. Rzekł więc do Night'a - Szefie... uważaj na to zielone coś... sprawdzę jeszcze ten jeden korytarz... Następnie ruszył przed siebie w kierunku korytarza i wkroczył w niego dokładnie sprawdzając co się w nim znajduje. Uważnie obserwował otoczenie i szedł ostrożnie na wszelki wypadek
  14. /// uschnięte... a ja przeczytałem uśmiechnięte.... //// (Abyss) Ominął zwłoki szerokim łukiem by po chwili zacząć przyglądać się tym kiedyś pewnie pięknym figurkom. Po chwili jednak rzekł do Night'a - słuchaj... trzeba sprawdzić jeszcze piwnicę... ja pójdę pierwszy... Po tych słowach świecąc swoim płomykiem ruszył do piwnicy. Rozglądał się uważnie wyczulony na najmniejsze choćby oznaki zagrożenia z bronią gotową do strzału. Uważnie stawiał każdy krok by nie wywinąć zwyczajowego orła i nie narobić zbyt dużo hałasu. Na chwilę obejrzał się na Night'a czy ten go ubezpiecza.
  15. (Abyss) - Jasna sprawa Night - rzekł po czym dobył swojej dwururki i rozświetlił na końcu rogu zielony płomień dając oświetlenie. Powoli ostrożnie ruszył za Nightem do środka również wypatrując wszelakich zagrożeń mogących się czaić w tej ruderze. chociaż ruderą by tego domu nie nazwał przez te nieistniejące już kłódki broniące wejścia. Kątem oka spojrzał za siebie na resztę ekipy. Jego wzrok zatrzymał się chwilkę dłużej na Flare. Nie myślał w tej chwili wiele. Wolał się nie rozpraszać gdyż pora była stanowczo nieodpowiednia na dłuższe przemyślenia