Nightmare Moon i Marudka

Brony
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

32 Good

4 Followers

About Nightmare Moon i Marudka

  • Rank
    Maruda i Księżycowy Kat
  • Birthday March 12

Kontakt

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Ponyville
  • Zainteresowania
    Horrory, Pisanie, MLP, Fanfiction, Filmy, Gry i... W sumie nie wiem co tu jeszcze dać...
  • Ulubiona postać
    Nightmare Moon, Księżniczka Luna, Fluttershy, Lyra Heartstrings, Derpy, Rainbow Dash, Twilight

Recent Profile Visitors

2,107 profile views
  1. Swojego czasus bawiłem się w YouTubera. Miałem kiedyś kanał na YT, który teraz jest już dawno skasowany i... No nie było to zbyt fajne.

     

    Teraz mam nowe konto na Google i też założyłem kanał na YouTube, ale... Jako iż jestem małą, leniwą, marudną mendą, jedyne co nagrałem, to ten krótki filmik. Przed państwem najbardziej rzetelna i wartościowa recenzja gry Fallout 76 :D

     

     

  2. O tym, jak ten idiota prawie anulował Epizod II

     

    NM: Cześć! To ja, najlepsza księżniczka wszech czasów, Nightmare Moon, a to mój pierwszy post. Jeeeeeej! Więc tak, w głównej mierze udzielała się tutaj ta maruda, aaaale ja oczywiście musiałam mu się wtrącić. Zawsze tak robię. W każdym razie, jest coś o czym chciałam wam powiedzieć i... Z kopytem na sercu wam mówię, że jest to coś, o czym on wam by nigdy nie opowiedział. A o co chodzi? Już tłumaczę.

     

    Zaczęło się od tego, że Marudka kończyła już Epizod I i był mega podjarany tym, że to koniec i pora na The Episode Two. Niestety już po napisaniu prologu coś się zaczęło dziać. Nie wiedział, co mogłoby się wydarzyć w następnych rozdziałach. Miał kompletną pustkę w głowie. Nie wiedział co robić i jak robić. Zaczął się denerwować i próbował jakoś ratować Epizod II (mówię tu o scenariuszu) i starał się robić cokolwiek. Oczywiście na wattpadzie nic nie powiedział, jedynie że rozdział 1 powstaje. Cały czas robił dobrą minę do złej gry (Jak w dniu zakupu Fallouta 76, ale to taki szczególik) I słuchajcie, teraz najlepsze... Cały scenariusz do Epizodu II wywalił mu się na łeb, bo ten idiota zapomniał o jednej rzeczy. JEDNEJ, a jednak bardzo istotnej. Wszyscy dobrze wiemy, kim jest demon Mavalath z Epizodu I. Cóż, on miał się pojawić także i w E2. Miał w głowie mnóstwo scen z nim związanych, jaki to koszmar ten demon nie będzie robił bohaterom. Wiecie, generalnie umiem czytać w myślach i... No sama muszę przyznać, że sceny te były całkiem, całkiem, aaaale jednak rewelacji nie było. Okej, okej. Ale o co chodzi? Marudka pisząc, zapomniał o demonie... Tak... Zapomniał. Zapomniał, że miał się pojawić w E2. I to sprawiło, że nie dość, że prawie anulował Epizod II, to jeszcze wpłynęło to na obecną wersję. Oczywiście scenariusz już se przypomniał, ale... Jak on to określił "Jest uszkodzony, ale dam radę" i tutaj go trochę usprawiedliwię, czemu tak się stało. Chłopok ostatnio nie najlepiej spał, to po pierwsze. A po drugie: Miał mnóstwo roboty na praktykach, a wierzcie mi... Dział na którym jest, to nie jest nic miłego i... No przez to wszystko, tą presję zapomniał. 

     

    Będę sczera. Mimo że go rozumiem, to uważam, że to najgłupsza rzecz, jaka mu się przytrafiła, no ale... Jesteśmy tylko kucami i... Ludźmi no i każdemu zdarzy się popełnić błędy, so... Mam nadzieję, że nie wkurzy się, że wstawiłam ten post i powiedziałam co się stało i... Mówiła do was wasza Moonie, trzymajcie się.

    1. misterspauls

      misterspauls

      Ja to rozumiem. Tak samo miałem z moim fanfikiem i nie wiem co pisać dalej bo mam pustkę w głowę i nie wiem co pisać dalej w moim opowiadaniu ale będę miał pomysł do napiszę i wstawię kolejny rozdział.

      Pozdrawiam i powodzenia z opowiadaniem :rwink:

    2. Nightmare Moon i Marudka

      Nightmare Moon i Marudka

      Dzięki iiii... Ekhem, ekhem, MOON TY MENDO, OBERWIE CI SIĘ ZA TEN POST!

       

      NM: Uuuuuuu, ale się booooję.

       

      To bój się. Zemsta będzie sroga >:33

       

      NM: I co mi zrobisz? Podmienisz szampon na rudą farbę do włosów?

       

      Coś innego >:33

       

      NM: Eeee... Okej, trochę się zaczynam niepokoić...

  3. Welp. Prolog Epizodu II już wpłynął. Aktualnie pracuję nad rozdziałem 1 I TAK, WIEM. Miałem zająć się Jej Mały Demon, ale Wybraniec nie daje mi spokoju i muszę to napisać. Możliwe że powstanie jeszcze rozdział 2, 3, 4 itd. Jak mi się zachce pisać JMD, to napiszę.
  4. Ciekawa, ale niestety smutna ciekawostka

     

    Chyba każdy kto czytał Wybrańca, wie kim jest Colin. Ba! Wystarczył sam opis lub rozdział 2. Niedawno była premiera Epizodu II w której jest wspomniana choroba serca głównego bohatera. Tak... Niestety, ja też to mam. Tak. Nie kłamię, naprawdę mam chore serce. I niestety to taka wada, że nie dość że nie mogę się za bardzo denerwować to każdy sport z wyjątkiem jazdy na rowerze może zagrażać mojemu życiu. Wiecie, kiedy się denerwuję, moje serce zaczyna bić bardzo szybko i mocno. Zaczynam wtedy też odczuwać bóle w klatce piersiowej, no i tak, w głównej mierze to z lewej strony. 

     

    Zanim zaczniecie mi pisać, żebym udał się z tym do lekarza, etc. Ja już byłem u lekarza. Badania są zrobione, i cóż... No co mam więcej powiedzieć. No lipa, no. Wiecie już więc, skąd pomysł na chorobę serca głównego bohatera. Ciekawostka interesująca a zarazem smutna.

     

     

  5. Premiery: Wattpad, Fimfiction i Google Docs

     

    Cześć wszystkim, tutaj wasza Marudka. Niedawno miała miejsce premiera Wybrańca 2, ale jest kilka kwestii które chciałbym omówić, a mianowicie premiery.

     

    Premiery Polskich wersji rozdziałów będą w różnych dniach, bo z moim pisaniem bywa to różnie, ale zawsze o określonych godzinach. Premiery na wattpadzie i w google docs, będą w całkowicie losowych dniach, tym bardziej że to wersja Polska. Natomiast premiery na fimfiction, czyli tam gdzie jest wersja Angielska, wyłącznie w soboty i o późnych porach. Czemu? Już tłumaczę.

     

    W poniedziałek i wtorek muszę wstawać o 4:50 na praktyki, więc dlatego premiery np. w niedziele odpadają. Od środy zaczyna się szkoła i mimo że wstaję o godzinę później, to i tak również odpada, bo muszę iść wcześnie spać i wstawać też wcześnie.

     

    So... Myślę że wszystko omówione. Następny rozdział Wybrańca mam zamiar napisać kiedy indziej, teraz pora na Jej Mały Demon. Dzisiaj może zabiorę się za tłumaczenie i premiera Angielskiej wersji również będzie tego dnia.

     

    To tyle, trzymajta się.

     

     

  6. Ogłoszenie: Właśnie kończę robić poprawki do pierwszego rozdziału Epizodu II. Premiera w przedziale czasowym 12, 13 ewentualnie 14, jeśli nastąpią komplikacje. Informacje dodatkowe: Epizod II będzie w czcionce Times New Roman i tym razem rozmiar czcionki 12. Okładka do Epizodu II jak najbardziej będzie, ale to nie wszystko. Bo mam zamiar także pokazać starą oraz nową okładkę do Epizodu II, a to nie wszystko, bo samych okładek zrobiłem ponad 4, z czego jedna została wywalona, bo była całkowicie beznadziejna, a druga była już lepsza ale efekt nie był zadowalający. Trzecia okładka była już według mnie okej i ją zostawiłem i potem zrobiłem jeszcze inną, która póki co jest chyba najlepsza. To wszystko... Chyba...... Tak. Możliwe że znowu se coś przypomnę i znowu coś napiszę...... No tak już mam, no......... Nie bijcie. Premiera Epizodu II właśnie nastała. Punkt 13. Jeeeeeeej ^^ Ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh... I oczywiście, musiało się coś zrypać. A konkretnie okładki, bo nie widać ich, zamiast tego advanced Iusses found czy jakoś tak. Masakra. O Jazuuuu... Okej. Wygląda na to, że nieważne co zrobię i tak będzie mi pokazywać to Advanced Issues Found. Przepraszam waz za te problemy, to oficjalnie moja najgorsza premiera.
  7. 1 miejsce

     

    24 kwietnia tego roku był dla mnie dniem naprawdę zaskakującym. To właśnie tego dnia Wybraniec dostał się na 1 miejsce pod #mlp na wattpadzie i był na nim ponad miesiąc. A były to czasy, gdy była jeszcze ta stara okładka, stara wersja rozdziału 1 który wyglądał jak scenariusz do filmu Patryka Vegi a ludzie płakali na scenie z Moon i Colinem w rozdziale 18. I uwaga, co najlepsze... Wybraniec po zakończeniu znów pnie się na miejsce pierwsze. Całkiem niedawno był na 20, a dzisiaj jest już na 17. Jeśli znów uda mi się to osiągnąć, to słuchajcie... Z ręką na sercu wam obiecuję, że... Opublikuję TUTAJ starą wersję rozdziału 1. Czyli katastrofę, do której wstyd mi się przyznać. Ludziom się podobało, ale... Ten rozdział był zły od samego początku.

     

    Na potwierdzenie moich słów, macie screenshota z tego dnia. Niestety jego jakość nie jest najlepsza z tego powodu, że... Jest to skopiowane Facebooka z wiadomości prywatnych. Byłem mega podjarany, gdy moje opowiadanie dostało się na 1 miejsce, rozesłałem screena kilku osobom, a oryginalny plik niechcący skasowałem. No ale... Lepszy gołąb w garści niż wróbel na dachu... Czy jakoś tak to szło...

     

    58606487_624412634690112_1016127131236696064_n.jpg

  8. Zmiana nazwy konta?......... CO? GDZIE? JAK? KTO ZABIŁ KENNEDY'EGO? GDZIE JEST KRZYŻ! GDZIE JEST KRZYŻ!

     

    Więc... Stało się. Wiem, dawniej mój profil zwał się "Mały Wingy" ale... OKEJ! Dobra, powiem. Moon się wtrąciła i powiedziała, żebym zmienił nazwę konta na "Nightmare Moon i Marudka", bo nie chce by konto miało nazwę jej dziecka. Co za tym idzie... No będzie się teraz tak nazywać. Moon strasznie wiele razy udzielała mi się na moimasku, gdzie tam też zmieniłem nazwę, a teraz chce mi się wtrącić także i tutaj. A ja nie potrafię odmówić mojej kochanej, słodkiej Moonie <3  (Tak naprawdę boję się odmówić, bo nie chcę znowu mieć koszmarów)

     

    Okej, ale tak na serio... Żeby nie było... Wingy, to tylko i wyłącznie postać stworzona na potrzeby opowiadania "Jej Mały Demon". Początkowo chciałem być kojarzony właśnie pod tym nickiem, ale... Uznałem że nie. Jeśli chodzi o wattpadowe konto, cóż... Nie wiem, może tam też zmienię nazwę. Może... Profilowe zostanie jakie było, czyli to na którym Moon tuli Wingisia. Jedynie zdjęcie w tle jest nowe.

  9. Google Docs

     

    Więc tak. Załadowałem to google docs i słuchajcie... Czy ja naprawdę miałem dawać rozdziały oddzielnie? Serio? To już bardziej się tego skomplikować nie da? Naprawdę, nie może być tak, że wszystko jest w jednym dokumencie, tylko koniecznie musi być oddzielnie? No tak. Bo się trudno czyta. To w takim razie po co dawałem link do opowiadania na wattpadzie? Google docs dałem tylko i wyłącznie dlatego, że tak było w regulaminie. A wszystko dałem w jednym dokumencie z oczywistego powodu. Bo tak jest po prostu łatwiej. Google docs jest bardzo toporne i nie raz doprowadzało mnie do szewskiej pasji. To właśnie z powodu tego pieruństwa w pewnej chwili mojego nic nie wartego życia zrezygnowałem z publikowania moich opowiadań akurat tutaj. Poza tym... Rozdziałów w Wybrańcu jest naprawdę mnóstwo. Czy na serio mam teraz wszystko wziąć i robić specjalnie oddzielny dokument dla każdego rozdziału? Serio? Cóż, raczej nie muszę, ale myślę że pora na to, bym coś wyjaśnił. Jeśli będzie Epizod II Wybrańca, poprawka... O ile w ogóle będzie, nie mam zamiaru tworzyć oddzielnego dokumentu dla każdego rozdziału. To jest po prostu upierdliwe i niewygodne. Jeśli nowy rozdział będzie, zaktualizuję dokument i po prostu pojawi się o tym informacja. A jeśli nie chce się szukać, to zawsze jest wattpad, gdzie jest lista rozdziałów i znalezienie nowego nie jest żadnym problemem.

    1. Show previous comments  15 more
    2. Nightmare Moon i Marudka

      Nightmare Moon i Marudka

      No to niech idzie na wattpada, no. Tamta forma jest zdecydowanie przyjemniejsza.

       

      Cmentarz Zwierząt i trzy kartki opisu. Nie wiem jakim cudem przez to przebrnąłem xD

    3. Natuszka

      Natuszka

      Akurat Cmętarz Zwieżąt czytało mi się bardzo przyjemnie. Hmm ale z tego, co pamiętam to tak ogólnie opisów było tam mniej. Tylko czasami dowalał xD Ale też w mojej książce litery są nieco większe. To robi swoje. 

    4. Nightmare Moon i Marudka

      Nightmare Moon i Marudka

      Ja mam z Kolekcji Mistrza Grozy. Około 390 stron.

  10. No cóż, myślałem że skoro ma być to w google docs, to postanowiłem dać wszystko do jednego dokumentu so... Mam to wszystko dać oddzielnie, czy jak? Co do dialogów i zdań, domyślam się że chodzi o to, że jest strasznie dużo przecinków. Cóż, kiedyś ich na serio nadużywałem, no ale... Jedyne usprawiedliwienie, jakie mogę w tym momencie zaserwować, to że był to mój pierwszy fik, pierwsza przygoda z pisaniem, etc. Szczerze mówiąc, nie wiem czy to w ogóle poprawię, bo jest tego w cholerę dużo. Poza tym, ustaliłem sobie tak, że to co było wcześniej zostaw za sobą i skup się na tym co jest teraz. Nie wiem, może poprawię, może nie. Ze mną to nic nie wiadomo. Aktualnie mam na głowie re-translate Angielskiej wersji opowiadania, i... Kto wie, może oprócz remasterowania Angielskiej wersji, zajmę się też trochę Polską. NAPRAWDĘ NIE WIEM. Ze mną bywa różnie. Jeśli re-translate będzie szedł dobrze w parze z poprawianiem Polskiej wersji, to jak najbardziej. Dzięki misterspauls, prace nad Epizodem II mam zamiar zacząć w przyszłym tygodniu. Choć najpierw chciałbym zaopiekować się trochę moimi innymi opowiadaniami, so... Możliwe, że jednak 1 rozdział E2 pojawi się dopiero za dwa, może nawet 3 tygodnie. Ze mną różnie bywa, już to mówiłem wcześniej. Bo albo mogę nie mieć weny, albo może mi się po prostu nie chcieć. Ja jestem taką osobą, która pisze sobie kiedy chce i ma po prostu wywalone. Jak będzie rozdział, to będzie, jak nie to nie.
  11. Witajcie, to znowu ja, czyli Wingiś po udarze mózgu a dzisiaj chciałbym wam zaprezentować moje inne opowiadanie pod tytułem "Jej Mały Demon", które jest opowiadaniem o moim OC (Albo Ponysonku, czy innym sonku, jak zwał tak zwał) Wingym. Wybraniec 2 póki co stoi w miejscu, bo mam po prostu mały fajrant od pisania, ale myślę że za kilka dni zacznę prace nad pierwszym rozdziałem. A tymczasem chciałbym wam pokazać moje inne opowiadanie. So... Może o samym opowiadaniu. Jest to opowiadanie zdecydowanie familijne, z małą domieszką mroku. Bo pojawiają się tam demony, pojawiają się tam tzw. Anomalie (mówię o zjawiskach) ale... Mimo wszystko, nie ma tam przekleństw, nie ma tam krwi, jest trochę przemocy, ale... Jest to przemoc sprawiedliwa. Demonic Wing, choć potem już Wingy, używa przemocy wyłącznie w samoobronie przed wrogami. A jacy są wrogowie w tym opowiadaniu? Wrogowie są faktycznie źli (DROGIE HASBRO) i faktycznie zasługują na to, by spuścić im solidne manto. Na przykład taki Arcydemon, niby spoko koleś, niby kulturalny, ale... W rzeczywistości to zimny, bezwzględny drań, który dla osiągnięcia swojego celu może posunąć się do najgorszych, najbrudniejszych sztuczek. Ale mimo to, że możemy tego drania znienawidzić, to jednak ma się do niego pewien respect, ze względu na jego charyzmę. Cóż mogę więcej powiedzieć... Najlepiej nic. Jest to opowiadanie o moim OC Wingym i jego przybranej mamie Nightmare Moon. W sumie, mogę wam dać teraz tylko okładkę, oraz linki do znienawidzonego przeze mnie Google Docs i Wattpada. Okładka: Tutaj macie linki i cóż... Miłego czytania Google docs: https://docs.google.com/document/d/1m9Bz_U7Gz4SRh8LUuI7RPY6WF7-Uv5AMtwNc1vbkYkA/edit?usp=sharing Wattpad: https://www.wattpad.com/story/183492150-jej-mały-demon
  12. Witajcie. Wszyscy dobrze wiemy, że Polskie szkoły, a zwłaszcza dawne gimnazja i dzisiejsze podstawówki, to jakaś masakra i są to bardziej obozy pracy, niż to co miało być w zamierzeniu. Działy i nadal dzieją się tam BARDZO różne rzeczy. Dzisiaj wam przedstawię 3 najciekawsze sytuacje z mojej szkoły. 

     

     

    Sytuacja 1: Festyn i Sprzątanie Parku

     

     

    W mojej miejscowości był organizowany festyn. Ja byłem akurat na rowerze, ale zajechałem akurat na rekonstrukcję, na której Polacy bili Niemców. No i pojechałem se po rekonstrukcji do domu, a następnego dnia taka akcja: Włazi do naszej klasy dyra i ten kto nie był na festynie, ma sprzątać park. I wiecie co wam powiem? Wkurwiło mnie to. A może niektórzy z naszej klasy mieli wywalone na ten żałosny festyn, bo woleli spędzić ten czas inaczej, ze swoją rodziną. No ale pani dyrektor nadal wolała postawić na swoim i walnęła takim argumentem, że to festyn rodzinny. Problem w tym, że ludzie w mojej klasie właśnie spędzali ten czas z rodziną i woleli se wyjechać gdzieś nad wodę, może w góry, do zoo a nie na jakiś badziewny festyn.

     

     

    Sytuacja 2: Ja jestem nauczycielem i mam rację, a ty gówniarzem i jej nie masz.

     

     

    Informatyka. Robiliśmy prezentacje dotyczące już sam nie pamiętam czego, ale to nieistotne. Zrobiłem prezentację na dziesięć slajdów, w głównej mierze informacje i niewiele obrazków. Siada nauczycielka, patrzy a potem na mnie i takie coś "Nie chce mi się tego czytać i to twój problem." zaraz, zaraz... Czy ja się przypadkiem nie przesłyszałem? Nie chce jej się tego czytać, ale to jest mój problem?? No i zacząłem z nią mówić, że to nie mój problem, że tobie ty raszplo jedna nie chce się tego czytać. To zawołała mojego kolegę, który akurat siedział obok i spytała się, czy by to przeczytał. Popatrzył i stwierdził że tak. Ale nie była przekonana. No bo hej! Jej się tego czytać nie chce, mimo że ktoś inny by to przeczytał. I znów to samo. "Nie chce mi się tego czytać i to TWÓJ problem." ponownie mój kontrargument i ona powiedziała, że wstawi mi dwójkę. No kurwa blać... Polskie szkoły. Zapewne nie chciała już ze mną dyskutować, bo nie miała żadnych argumentów.

     

     

    Sytuacja 3: Jakim prawem oceniasz. Sam coś osiągnij.

     

     

    Więc tak. Była lekcja chyba matmy i puścili nam pewien taki... Hmmm... Filmik prospołeczny dotyczący dopalaczy i innych narkotyków. No i okej, ale... Ten filmik był żałosny. Już sam początek pokazywał, jakie to jest badziewie "Dorośli będą mówić po młodzieżowemu, ale heheszków nie będzie." no i zaczęło się. Narrator rzucał tekstami typu nie donejtuj tych dzbanów, nie bierz tego bo będziesz wyglądać jak Momo albo Creeper, albo jak lekarz ma coś tam ogarnąć. To było tak żałosne i głupie, że w sumie nie wiem co powiedzieć. Powiedziałem wtedy, że ten filmik jest żenujący i nauczycielka wyjechała z tekstem typu "Jak śmiesz krytykować, najpierw sam coś osiągnij." Co to za wsteczna logika?! Mam nie krytykować, tylko samemu coś osiągnąć. Z tego co mi wiadomo, w TYM zakichanym kraju jest coś takiego jak wolność słowa i wyrażenia własnej opinii, bez względu na to, czy coś się osiągnęło. Ja nie wiem jak to jest, że ludzie się tak ponauczali, że "Krytukejsz? Jak śmiesz! Samemu coś osiągnij!". Za argumentowałem, dlaczego to jest żałosne. Te teksty, wypowiedzi. Ale nie! To nauczyciel wie lepiej. Na szczęście niektórzy z klasy się ze mną zgodzili i jedna osoba powiedziała mi, że ten filmik też ją zażenował. I tutaj pora na moją subiektywną opinię. O ile sam filmik jest żałosny, to montaż jest świetny. No ale... Te słowa. To wprost idealnie pokazuje, że dorośli nie rozumieją osób młodych i myślą, że jeśli będą wszędzie wpieprzać te młodzieżowe słowa, staną się w oczach nastolatków tacy cool, luzaki i mordeczki generalnie. No... Nie. Nie za bardzo. Bo robiąc coś takiego są w oczach ludzi młodych niczym innym, jak pośmieliskiem. Bo prawda jest taka, że osoby młode nie używają tych słów w swoich wypowiedziach. A nawet jeśli, to bardzo rzadko. A wiecie co jest najlepsze? Że oceny są pod tym filmikiem zablokowane, tak samo jak komentarze. Ups! Czyżby zabolała krytyka? I nie daj Boże... Konstruktywna? Link do tego żałosnego filmiku wam zostawię i sami napiszcie, co o nim sądzicie.

     

     

    No i okej. Dotarliśmy do końca. Oczywiście nie są to wszystkie sytuacje, bo było tego więcej, ale postanowiłem wymienić te najciekawsze. Zachęcam was też do dyskusji w komentarzach i podzielenia się swoimi typowymi sytuacjami ze szkoły.

     

    Tutaj macie ten filmik. Trzymajta się ludziksy: 

     

    1. Show previous comments  3 more
    2. Nightmare Moon i Marudka

      Nightmare Moon i Marudka

      Ostatnimi czasy czytam Wiedźmina Sapkowskiego i jest to naprawdę niezłe. Czemu właśnie Wieśka nie dadzą do czytania, TYM BARDZIEJ, że wielu ludzi jest zajaranych grą. To na pewno by zachęciło dzieciaki do czytania.

    3. Natuszka

      Natuszka

      Za dużo tam polityki i seksu. 

    4. Nightmare Moon i Marudka

      Nightmare Moon i Marudka

      No tak. Bo po co zapoznawać dzieciaki z dobrymi książkami. Pojawi się tam seks, parę przekleństw i już! Bo najlepiej dawać te grzeczne, nudne książki. Nie uważam, że wszystkie ugrzecznione książki są złe, ale... No wiesz o co mi chodzi.

  13. A oto soundtrack, jaki miałem włączony zawsze, kiedy tylko pisałem. To właśnie dzięki niemu Wybraniec ma dziś taki a nie inny klimat, oraz to dzięki niemu podczas pisania miałem w ogóle jakąś wenę. 

     

  14. Napisy końcowe

     

    Cóż... Epizod I Wybrańca oficjalnie dobiegł końca. Na samym końcu dałem takie jakby napisy końcowe, ale... Właściwie jest to takie wymienienie paru osób, które mi pomagały w procesie tworzenia mojego opowiadania i po prostu były. 

     

    Napisy te znajdują się tylko i wyłącznie na wattpadzie. 

     

    No... Cóż mogę rzec. To koniec. Teraz przetłumaczyć to na Angielski, wrzucić na fimfiction i tam też podziękować.

     

    A potem... Episode Two :>

     

     

  15. Welp... Epilog wleciał... Dawajta mi napisy końcowe!