Starlight Sparkle

Opiekun Starlight Glimmer
  • Zawartość

    1711
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1864 Canterlocki Skryba

O Starlight Sparkle

  • Ranga
    Najlepsza asystentka Wielkiej i Potężnej Trixie!
  • Urodziny 2 Maj

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    55722898
  • Discord ID
    Starlight Sparkle#0732

Informacje profilowe

  • Miasto
    Małopolska
  • Zainteresowania
    1-MLP,
    2-Sci-Fi,
    3-Gry,
    4-Papierowe RPG,
    5-Historia,
    6-Mitologia,
    7-Anime,
    8-Konie,
    9-Łucznictwo,
    10-ASG,
    11-Gry planszowe.
  • Ulubiona postać
    MLP:
    1-Twilight Sparkle
    2-Applejack
    3-Fluttershy
    4-Rarity
    5-Pinkie Pie
    6-Rainbow Dash
    7-Princess Celestia
    8-Princess Luna
    9-Nightmare Moon
    10-Queen Chrysalis
    11-Trixie
    12-Starlight Glimmer

    Kolejność przypadkowa.

    Kontakt:
    Telegram - @StarlightSparklePony

Ostatnio na profilu byli

2898 wyświetleń profilu
  1. Tak... i to dużo książek. Słuchasz audiobooków?
  2. Klacz rozglądnęła się po sali. Merry nie było, ponieważ kazała jej pójść i sprawdzić co się dzieje w szkole. Starlight opuściła salę kilka godzin temu pewnie by dokończyć kilka spraw i udać się do zamku. Asystentka również nie miała już na dziś wiele do zrobienia. Gracze nadal nie odgadnęli miejsca więc i jest szansa, że zagadka będzie trwała jeszcze jakiś czas. - Niestety to również nie jest prawidłowa odpowiedź. - odpowiedziała — Chyba Starlight dała wam niezłą zagwozdkę... no ale zobaczymy, jak będzie po dzisiejszym fragmencie. - Zawiesiła kolejny element układanki i dodała — Dodam również, że to ostatni element z tych trudniejszych... - Spojrzała jeszcze raz na tablicę, po czym na grających i pudełko z puzzlami. Magicznie uniosła je i udając się do wyjścia, powiedziała jeszcze do grających.— Dobrej nocy i widzimy się jutro... główkujcie kochani.
  3. Nie. Czy zostałeś kiedyś napadnięty?
  4. Starlight odwróciła się, słysząc znajomy głos. - O... Cześć Grzegorzu. - Klacz przyglądała się, jak dźwigał te wszystkie rzeczy. Jak on otworzył drzwi z tym wszystkim na rękach. - Dziękuję Ci... na pewno jej coś zaniosę. Jak wiesz, przebywa ostatnio w klasie, gdzie prowadzi zabawę w odgadywanie miejsc. - Wzięła kieliszek cydru i upiła niewielki łyczek. - Samotna? Tutaj? Nie... raczej zawalona pracą i obowiązkami — Wskazała kopytkiem piętrzące się stosy dokumentów. - Wcale nie siedzę tutaj bez przerwy... - fuknęła oburzona — Jak możesz tak mówić, skoro widziałeś mnie podczas zabawy z puzzlami! Starlight odłożyła kieliszek na biurko, słuchając kolejnego pytania. - Tak... Weź udział zabawie zorganizowanej przez moją asystentkę... wpadaj z wizytami i możesz wypełnić nieco dokumentów za mnie — Chciała jeszcze coś dodać, ale szybko zmieniła zdanie. - Chociaż z drugiej strony sama to zrobię... kiedyś się z tym wszystkim wyrobię.
  5. Tak... Chciałbyś podróżować w czasie?
  6. Starlight wróciła do gabinetu nieco wcześniej toteż zdążyła akurat przed wizytą Misterspaulsa. Była z siebie bardzo zadowolona. Zagadka, którą wymyśliła, z tym zdjęciem sprawiła problem nawet ich najlepszemu graczowi, co bardzo cieszyło klacz. Gdy usłyszała obok siebie Misterspaulsa to aż podskoczyła zaskoczona i troszkę przestraszona. - Proszę się tak nie skradać... i jak pan... kiedy tu wszedł? - Patrzyła to na drzwi to na niego. - I skąd pan wie o tej pani fotograf? - zmrużyła oczy, bacznie mu się przyglądając. Czyżby ją śledził? - Pytania... no dobrze to, co mamy pierwsze. - Przyglądała się gościowi jeszcze chwilę, po czym odpuściła i usiadła na kanapie nieco dalej. - Nie... po co nam wasza technologia? Jeśli potrzebujemy się gdzieś dostać, to możemy pojechać naszym pociągiem, teleportować się, lewitować i tak dalej. Wy nie posiadacie magii, a my tak i magia może wszystko, a nawet więcej niż wasza technika. - Tak słyszałam... to dziwne i okrutne z waszej strony. Wiem jednak — zaznaczyła, machając kopytkiem — że są wśród was i tacy którzy odeszli od tego barbarzyństwa. - Tak umiem... i mogłabym, ale gdyby się Twilight dowiedziała, to by mi zrobiła niezły wykład — Zachichotała zdenerwowana — Dlatego też tego nie zrobię... no, chyba że — Spojrzała na kakao — Może jednak ale nie dzisiaj. Przy następnym spotkaniu. - Umm dobrze... W takim razie do następnego spotkania. Będzie mi bardzo miło, jeśli znów mnie odwiedzisz. - Uśmiechnęła się patrząc jak Misterspauls wychodzi. - Byle mnie tylko Twilight na tym nie przyłapała. - powiedziała sama do siebie, patrząc w okno.
  7. Brunetki. Wysokie czy niskie?
  8. Maskarada
  9. No, a już się zastanawiałem co się dzieje z naszą Victorią. Pinkie słynie z niesamowitych pomysłów, ale by zrobić ekspresową dostawę ciast, unosząc się tylko na kilku balonikach? Tutaj przeszła samą siebie... mogłaby, chociaż dodać do tego jakiś wentylatorek bowiem jak wiatr zawieje, to w tamtą stronę pójdzie dostawa. Sam obrazek jest bardzo fajny... charakterystyczny pyszczek, fajne puchate uszka i te kopytka. Wyglądają po prostu bosko, a te balony to chyba długo nie wytrzymają. Są tak napompowane, że aż zrobiły się bardzo przeźroczyste... miejmy nadzieję, że Pinkie pomyślała o jakimś niezapowiedzianym lądowaniu.
  10. Nie tylko potrafię hipnotyzować spojrzeniem, ale moje oczy mają również dalmierz, lornetkę, skaner i rentgen. Potrafię stworzyć coś z niczego.
  11. Nie... mam nadzieję, że przyjdą i pójdą. Czy czekasz na sylwestra?