- Powiedz... co miałbym zrobić byś wkońcu zaczął się cieszyć z życia? Zrobię cokolwiek będziesz chciał, każdą zachciankę. Tylko proszę, nie siedź tutaj tak.
Więc sprawdzam za pomocą magii czy wciąż rozpacza za to słowo. Niech zrozumie, że to była wtedy jego wina, nie Twi. Gdyby po prostu przyszedł i wyzwał mnie na pojedynek to nic by się nie stało.
Podchodzę do niego i sprawdzam o co chodzi. Jeśli mnie słyszy to niech wie, że ona pomyślała to tylko dlatego, że robił coś złego i ona przy tym mogła zginąć. Myślała, że przyleciałeś zabić NAS WSZYSTKICH...
Jeśli to się nie poprawi to trzeba będzie użyć radykalnych środków. Kładę mu ten struj na łóżko i wychodzę. Twi... widzisz co mogą zrobić małe słówka. Jeśli nie uda się, to będę musiał użyć Telekinezy by wreszcie mógł posiedzieć z Twi nie będąc w koszu na zabawki.
- Cześć braciszku. Patrz co dla ciebie mam - powiedziałem pokazując mu dzieło Rarity. Ciekawe jak zareaguje. Jeśli nie odwróci głowy to jakoś inaczej mu pokazuje.
- Z przyjemnością, moja Królowo - powiedziałem i cmoknąłem ją w Policzek. Następnie idę do Drago uważając na ten jego nowy sweterek. Mam nadzieje, że się mu spodoba.
- Wyśmienicie sobie tutaj radzisz - liznąłem ją w uszko. - Capo cię męczy? - spytałem się pomagając jej przy okazji w jej tworzeniu. Lubie jej pomagać.
Więc dlatego biorę tylko Rarity, rozumiesz? Więc idę z nią do garderoby i przyglądam się czy robi tam coś dla mnie i dla innych czy raczej tylko ćwiczy by nie wypaść z formy.
Więc razem z Rarity zbieramy trumny. Następnie bieremy je do Lost Hills. Ustawiamy je na wskrzeszanie. Następnie idziemy do domu. - Co do wczorajszej zabawy. Brałaś lekcje?
Kiwnąłem głową. - Więc choć. Idziemy odkopać trochę grobów - powiedziałem i idziemy po trumny wspomnianych osób. Przy okazji zapraszam Chrysalis by WRESZCIE ZABRAŁA DZIURKĘ KTÓRY SIĘ TU KOTŁUJE OD 5 MIECHÓW.
- Wiem... ale nie mogę ciągle patrzeć jak Twi co tydzień płaczę w koncie trzymając wasze wspólne zdjęcie. One są silne, nawet Fluttershy stała się dzięki Ghostowi bardziej odważna.
- Planuje wskrzesić, Pinkie, Applejack, Rainbow Dash, Fluttershy i Ghosta. Nie raz widziałem jak Twi za nimi tęskni, bardzo to przeżywa, że nie było jej na ich pogrzebach.
- Mam pewien pomysł na zbliżającą się rocznice dla Twi. Btw, mam nadzieje, że nie będziesz chciała mnie opuścić potem jak już zrealizujemy twoje państwo...
- Mam nadzieje, że się podoba wiadomość. Dodam, że Straż zorganizuje tobie też sprzęt byś mogła zarządzać swoimi ziemiami - powiedziałem. - Poza tym... jest sprawa co do pewnej rzeczy.
Teraz poszedłbym z żonami wiadomo... ale Infinity nie będzie chciała. Dziękuje jej że przyszła, a potem idę z Rarity do jej Garderoby by pomówić na osobności.
- Więc tak. Infinity, wciąż będziesz rządzić w swoim narodzie, ale jakiekolwiek wypady wojenne itp musisz informować mnie. Rarity... zdecydowałem się by twoje królestwo znów powstało lecz w ziemiach Federacji...
Tak więc. Pewnie myślą, że nie będą nic robić, co? Inferno może się zająć pomieszczeniem z zwierzętami. Na pewno ją polubią. Infinity może być w administracji jak Luna.