Niestety rzeczona punktacja jest niekompletna, ponieważ nie zawiera ocen trzeciego członka Jury. Poza tym my nie liczmy tego w systemie punktowym. Jest on niejakim... ułatwieniem, ale nie wykładnią.
Co do polskich nazw - fakt, jestem zaciekłym wrogiem tłumaczenia nazw własnych, chociaż przyznaję, że czasami jest to niezbędne i nawet dobrze pasujące. Jednak z szacunku do oryginału powinno się używać naz oryginalnych - nie wspominając już o tym, że ich tłumaczenia brzmią po prostu fatalnie (opinia całkowicie subiektywna). Ich wpływ na ocenę? Znikomy. Fakt podkreślam to jak bardzo mnie irytują, jednak robię to głównie w nadziei, że dana osoba następnym razem ich już nie użyje oszczędzając mi torur i cierpienia.