Skocz do zawartości

Dolar84

Administrator Wspierający
  • Zawartość

    3977
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    110

Wszystko napisane przez Dolar84

  1. To prawda, że często zapomina się o uwzględnianiu takich rzeczy jak ranni, okalecznie, czy zaginieni. Nie twierdzę też, że należy wyżynać wszystkich dookoła. Tak jak wszędzie potrzebny jest tutaj umiar, bez przesady w jedną czy drugą stronę. Natomiast co do śmierci jednej postaci, to tutaj mam dosyć mieszane uczucia. Piszesz, że uśmiercając ważną postać należy poświęcić temu sporą ilość tekstu. Z jednej strony się zgadzam, a z drugiej pozostaję sceptyczny. Dokładniej chodzi mi o to, że jak widzę kolejnę scenę, gdzie bohater/bohaterka powala coraz więcej wrogów, słaniając się po tym jak po raz pięćdziesiąty-do-umptej-potęgi został trafiony strzałami, mieczem, czy pociskami i kona przez dwie strony, to odchodzę od komputera i zaczynam tłuc głową w ścianę. Wolę rzecz nieco bardziej realistyczną, czyli przypadkowa kula w wirze walki, która taką postać załatwia. Dosłownie w jednym-dwóch zdaniach. Naturalnie opis konsekwencji takiej śmierci i jej wpływu na opowiadanie może mieć i kilka stron. Ba! Rozdział wręcz można mu poświęcić, tak samo jak odpowiedniemu przygotowaniu tej sceny. Ale tak - tutaj znowu warto zachować umiar i nie przesadzać (gdyby to jeszcze było takie łatwe). Poczytałbyś "Background Pony", to ujrzałbyś jakie arcydzieło można stworzyć w tak niewielkim miasteczku... A co do umieszczania akcji gdzie indziej... Ostatnio najbardziej oklepany staje się właśnie Manehattan (coś o tym wiem, sam wpadłem w to bagno) - co i rusz ktoś osadza swoje opowiadanie w tym mieście. A fakt, że jednak najczęściej wybierane jest Ponyville nie powinien dziwić. W końcu dzięki serialowi właśnie to miejsce znamy najlepiej.
  2. Fakt - przewaga liczebna i jakościowa nie zawsze gwarantuje zwycięstwo. Jednak najczęściej tak właśnie jest. Było na ten temat nawet takie zgrabne przysłowie: "Bóg najczęściej stoi po stronie silniejszych batalionów" (czy podobnie, ale sens zachowałem). Poza tym nikt nie ma wiecznego szczęścia - statystyka jest nieubłagalna, prędzej czy później nawet najlepszego spotka pech i trafi go szlag w bardziej lub mniej spektakularny sposób. Tak samo jak idealne wykonanie każdego zadania jest niemożliwe - w końcu noga się powinia, zadziałają niemożliwe do przewidzenia czynniki i operacja się rypnie. Kolejna mądrość, z którą się spotkałem "Żaden, nawet najdoskonalszy plan jest dobry tylko do momentu pierwszego kontaktu z wrogiem". Może i niezbyt przyjemne, ale bardzo życiowe. O jak najbardziej takie zwyczajne opowiadania są wspaniałe - tutaj zacząłem taki a nie inny temat, ponieważ już go zaczęliśmy z Foleyem w innym poście. Ale sam uwielbiam dobrze napisany Slice of Life, czy jakąś prostą, oddającą ducha serialu komedyjkę. Stąd między innymi ostatnie zakazy przemocy w konkursach. Cahan - nie zgodziłbym się. Jest wiele dobrych i cenionych opowiadań, gdzie OC grają pierwsze skrzypce. Co prawda raczej w angielskim fandomie, lecz również u nas się to zdarza.
  3. Odniosę się tutaj do tematu podniesionego przed chwilą przez Foley. Tak, w opowiadaniach wojennych spodziewam się, że trup będzie słał się gęsto, poza tym jak widzę kolejną grupkę bohaterów z których wszyscy wychodzą cudem z każdej sytuacji, wybijając przy tym hordy wrogów i nie popełniając najmniejszych błędów, to krew zaczyna się we mnie gotować. Przyznaję, iż wolę "brzydko prawdziwe" podejście, gdzie nie ma postaci czysto biegunowych. Nie czerń kontra biel, a masa odcieni szarości - taka forma jest mi zdecydowanie bliższa. Oczywiście rozumiem, że ktoś może chcieć stworzyć kryształowo idealną postać, czy doskonałego złoczyńcę i jeżeli kreacja stoi na odpowiednim poziomie, to z przyjemnością czytam również takie teksty. Jednak w moich opowiadaniach natknięcie się na tego typu postać jest... co najmniej trudne. No ale cóż poradzić? Po prostu lubię przenosić zwyczajne niedoskonałości na tworzonych bohaterów. Uważam, że takie coś dodaje im smaku.
  4. W tej chwili pracuję nad 9 rozdziałem "The Life and Times of Winning Pony". Kolejne plany obejmują drugi rozdział "Changes" no i dopisanie nieco treści w autorskich opowiadaniach. Oprócz tego powoli zaczynam skrobać tłumaczenie "Background Pony", więc projektów pobocznych na razie nie przewiduje. No, chyba że trafi się jakaś perełka...
  5. SPIDIvonMARDER był uprzejmy przypomnieć mi, o pomyśle stworzenia miejsca, gdzie ludzie piszący opowiadania (lub je tłumaczący), mogliby wymieniać się doświadczeniami i prowadzić ogólną dyskusję na te, jakże im bliskie, tematy. Żeby znowu nie zapomnieć (ta skleroza!) w trybie natychmiastowym powołuję do życia STOWARZYSZENIE ŻYJĄCYCH PISZĄCYCH Reguły w temacie są proste - wszelkie rozmowy i wymiany doświadczeń dotyczące pisania i tłumaczenia są dozwolone. Spory również - pod warunkiem, że nikt nie popadnie w przesadę - można się nawzajem krytykować, ale ma to być krytyka konstruktywna, taka która wnosi coś do dyskusji i może być pomocna dla współdyskutantów. Wszelkie chamskie osobiste wycieczki tak jak i offtopic będą surowo i bezwzględnie tępione. Wszystko powinno być jasne, więc cytując Johna de Lancie - Let the Chaos begin!
  6. Tak i ktoś mi to już kiedyś proponował. Chyba nawet Ty gdzieś o tym wspominałeś, ale niestety moja skleroza potrafi zaatakować. Zaraz się sprawą zajmę. Mówisz profensjonalistę dorwałeś - idealnie. Radziłbym też rozejrzeć się po fimfiction w poszukiwaniu jednego lub kilku dobrych proof-readerów, ale tu akurat dużo większą wiedzę ode mnie ma Verlax - zagonię go do tego tematu Kryształowe Oblężenie - czekam. Tak bardzo czekam. Ale chyba bardziej na ten wspomniany kiedyś epizod z U-botami. Edit: dział literacki został założony. Zapraszam serdecznie.
  7. Zdecydowanie życzymy - pojawienie się na EQD to byłoby coś, ale to opowiadanie zasługuje na takie wyróżnienie. Tłumacz z fandomu, czy zwróciłeś się do profesjonalisty? Edit: A swoją drogą nominuje "Żelazny Księżyc" do tagu Epic. Za co? Za ciekawą fabułę, wspaniale wykreowanych bohaterów, doskonałe opisy, a przede wszystkim za niepowtarzalny klimat wojny, który przytłacza podczas lektury.
  8. Filmik zabawny. Te twarze tak dziwnie pasują...
  9. Przed Wami kolejne ze skrywanych w otchłaniach mojego dysku tłumaczeń. Tym razem jest to opowiadanie dosyć nietypowe - niby to kronika, niby podręcznik do historii. Autor przedstawia nam w skrócie dwa tysiąclecia historii kucyków i co najważniejsze, robi to w sposób na tyle ciekawy, że pomimo przytłoczenia różnymi datami i nazwami, przyjemność z lektury jest wielka. Jeżeli ktoś chciałby przed przeczytanim dowiedzieć się dokładniej z czym przyjdzie mu się spotkać, to recenzja opowiadania znajduje się w pierwszy numerze "MANEzette". Dosyć gadania - czas ujawniać zawartość: Anno Equestria: A Brief History of the Pony Nation Przedmowa Tłumacza Przedmowa Autora Rozdział 1 - Equestriański Exodu s Rozdział 2 - Tworzenie Narodu Rozdział 3 - Zapiekłe Urazy* Rozdział 4 - Poszerzanie Granic Rozdział 5 - Pierwsza Wojna z Gryfami* Rozdział 6 - Słabnąca Stolica* Rozdział 7 - Zagubione Lata Rozdział 8 - Pierwsza Diarchia Rozdział 9 - Upadek Kryształowego Cesarstwa Rozdział 10 - Kryzys Nightmare Moon Rozdział 11 - Nowy Canterlot Rozdział 12 - Odrodzenie Arystokracji* Rozdział 13 - Czasy Rozumu* Rodział 14 - Druga Wojna z Gryfami* Rozdział 15 - Wiek Przygód* Rozdział 16 - Industrializacja i Ekspansja Rozdział 17 - Powrót Luny I to by było na tyle. Życzę Wam przyjemnego przedzierania się, przez tajemnicę historii Equestrii, licząc że uraczyci mnie zdrową dawką komentarzy. Do następnego tłumaczenia!
  10. Foley - było do mnie napisać wcześniej i pokazać fragmenty, to od razu by się dało go do MLN i nie byłoby kłopotów. Tymczasem będę musiał przeczytać dokładnie "Noc...", bo forma interkatywna bardzo mnie się spodobała.
  11. Stwierdzam elementy gore. Przenoszę do MLN. Warn.
  12. I na dodatek bez prawidłowych tagów. [PL] stosujemy jedynie przy tłumaczeniach, poza tym nie może występować sam. Proszę poprawić.
  13. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  14. Widać nie jest to taki typ absurdu jaki Tobie pasuje Ja czytając i tłumacząc miałem dziki ubaw. Edit odpowiadający na powyższy edit: Jak tylko zobaczyłem i przeczytałem Sweetie Brick to wiedziałem, że muszę to przełożyć. Tobie się nie podoba, dla mnie zaś jest pokazem geniuszu i modelowym przykładem podniesienia absurdu do rangi sztuki. Tak więc to jest wyjątkowo porządna rzecz do przetłumaczenia i cieszę się, że właśnie ja mogłem się tego zadania podjąć. Ale jak mówiłem - to kwestia gustu. Wszystkim się nie dogodzi
  15. Witajcie Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam tłumaczenie jednego z najbardziej zakręconych opowiadań z tagiem [Random] jakie zdarzyło mi się czytać. Na dodatek napisane przez osobę, która moim zdaniem jest najlepszym pisarzem w całym naszym fandomie - Shortskirtsandexplosions (wywiad z nim możecie przeczytać w jednym z numerów Brohoofa). Ostrzegam iż lektura opowiadania może doprowadzić do zupełnego oszołomienia i niepewności egzystencjonalnej, doradzam więc trzymanie pod ręką jakiegoś dowodu tożsamości, żebyście mogli sobie przypomnieć jak się nazywacie. Jeżeli ktoś chce dowiedzieć się przed lekturą cóż za dziwo ma przed oczami, to recenzja znajduje się w pierwszym numerze "MANEzette". Nie opóźniając dłużej, daję Wam: Sweetie Brick "Sweetie Belle ma różnorakie zastosowania w gospodarstwie domowym. Oto niektóre z nich." Rozdział 1 - "Klimatyzacja" Rozdział 2 - "Spokojny Sen" Rozdział 3 - "Przeciwdziałanie Nerwicy" Rozdział 4 - "Gaszenie Pożarów" Rozdział 5 - "Nawilżanie" Rozdział 6 - "Ostrzenie Ołówków" (o zgrozo!) Rozdział 7 - "Łucznictwo" Rozdział 8 - "Operowanie Kolki" Rozdział 9 - "Relaks" (o zgrozo!) Rozdział 10 - "Sztuka Przetrwania" I to już wszystko - życzę Wam przyjemnej lektury i mam nadzieję, że uraczycie mnie sporą dawką komentarzy. Do następnego tłumaczenia!
  16. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  17. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  18. Dolar84

    #1 12/2013 "MANEzette"

    W momencie powstawania recenzji tłumaczenie nie było jeszcze skończone, a chociaż zostało później, to tekst i tak nie został póki co nigdzie opublikowany. To się naturalnie dzisiaj zmieni, jednak tak czy owak musiałem z tym czekać do pojawienia się numeru. Poza tym recenzowałem opowiadanie, a nie tłumaczenie - ewentualną krytyką tegoż musiałby siłą rzeczy zająć się ktoś inny
  19. Dolar84

    #1 12/2013 "MANEzette"

    TAK! Mój diaboliczny plan zadziałał! Miałem nadzieję, że skusisz się na Flitter Nigdy nie zapomnimy! A tak na poważnie, to masz rację, iż wyszło to nieco... niefortunnie. Nie da się ukryć - mamy jeszcze sporo rzeczy do dopracowania, ale właśnie za takie uwagi jesteśmy bardzo wdzięczni - pozwoli nam to jeszcze podnieść poziom w kolejnych numerach.
  20. Dolar84

    #1 12/2013 "MANEzette"

    Dziękujemy za uwagi - na pewno się nam przydadzą. Co do dodawania opowiadań do numeru - to standardowa nagroda za zwycięstwo w Konkursie Literackim, więc właśnie te będą się pojawiać. Co do kwestii zastrzeżeń do formatu PDF oraz błędów na urządzeniach moblinych, to rzecz zostanie przekazana członkom redkacji odpowiedzialnym za kwestie techniczne (i znających się na tym ) Co zaś do "zbyt dużej" ilości opowiadań/powieści - no cóż. W redakcji jest masa ludzi, którzy uwielbiają czytać, więc nic dziwnego, że akurat taka zawartość się pojawiła. Jednak z pewnością weźmiemy to pod uwagę przy tworzeniu kolejnego numeru.
  21. Serdecznie zapraszamy do lektury pierwszego numeru "MANEzette". Co w nim znajdziecie? Recenzje opowiadań, artykuły na najróżniejsze tematy, wywiad z Flyghtningiem, recenzje pierwszych odcinków czwartego sezonu i wiele innych rzeczy. Redakcja życzy Wam przyjemnej lektury.
  22. Ostrzegałem, iż podłapię od Ciebie to tłumaczenie. A akurat w tamtym wypadku musiałem dodać coś dla podkreślenia mocy. A słowo "kupa" niesie tu fenomenalnie zabawną dwuznaczność
  23. Mają być minimum trzy tagi z sześciu. Proporcje między nimi są dowolne. Jeżeli jednak opowiadanie nie będzie miało trzech tagów (w sensie nie będzie tego widać w tekście), to standardowo nastąpi dyskwalifikacja.
×
×
  • Utwórz nowe...