Wcześniejszej wypowiedzi nie czytałem, ale odnosząc się do Twojego pytania...
To nastały takie czasy, gdy przesadna uprzejmość, odbierana jest z kpiną, ludzie tacy często uchodzą zwyczajnie za mięczaki, jeśli nie gorzej, zwłaszcza w szkołach. W szkole osoby zbyt grzeczne i ułożone, zawsze są "spychane" na margines, a dziewczyny wolą prowadzać się z klasowym cwaniaczkiem, który pyskuje nauczycielowi, niż z jakim prymusem np.