No tutaj faktycznie Pinkamena "lepiej" poradzi sobie, ze stresem, bo zwyczajnie on Jej nie dotyczy wcale. Jest Ona samotnikiem, więc co, lub kto może Ją zestresować? Dlatego nie musi go zwalczać, bo nie zna tego uczucia, nigdzie się nie śpieszy, wszystko co robi, robi dla siebie, niema nikogo, kto mógłby Ją zdenerwować. Pinkie natomiast, "nauczyła" się sobie radzić, z nim jak to kolega wspominał wyżej...
Na końcu tego odcinka, chyba coś zrozumiała, prawda? Lecz jak już wspominałem, Pinkamena niema czym i kim się stresować, Pinkie ma i to sporo powodów do stresu, jak chociażby w odcinku z tym Osłem (nie pamiętam tytułu), ale Pinkie nie mogła znieść, że ktoś Ją zwyczajnie olewał. Pinkamena, nawet by nie spojrzała na tego Osła i nie psuła sobie dnia. Podsumowując: Pinkamena, lepiej sobie poradzi ze stresem, albowiem ma taki charakter i tryb życia, który temu sprzyja.
Ps. To niespodzianka xD