Gdy wystrzeliłaś, przez moment wydawało się, że nic się nie stanie. Wreszcie Nuln transformował w czarnego nietoperza, płonącego tym samym kolorem. Wydawał się wręcz być spowitym w samą ciemność. Arachnet lecący na przeciwko niego wrzasnął ze strachu i wpadł do wody. Nuln podleciał do przeciwnika i zaczął krążyć dookoła niego. Z każdym okrążeniem, za nim zbierało się coraz więcej czarnego dymu. W końcu utworzyła dookoła niego jakby osłonę, po czym śluzak opadł na ziemię i wszedł w dym. Z wnętrza dymnej osłony słychać było jakieś odgłosy, nieokreślone. Gdy wreszcie dym opadł, przeciwnik wyglądał na tak przybitego, że powiedział "poddaję się" i wybiegł z areny z płaczem.