Aretra

Brony
  • Content Count

    375
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aretra

  1. Widocznie Agis, był ambitnym i utalentowanym pegazem. Wciąż jednak nie wiemy tej najważniejszej, kluczowej rzeczy. Te pozostałe informacje i tak uważam, ze mogą stać się przydatne. Myślałam i myślałam, w głowię zaczęły mi się kształtować różne wyobrażenia i podejrzenia.. Dalej jednak nie wiedziałam, co z tego wszystkiego rzeczywiście mogło być prawdą. Może i uznała, że ponoć odpowiada na wszystkie pytania, nie mam zamiaru ją dalej o to męczyć. Uważa, jak uważa, nie sądzę, żeby zmieniła zdanie. Albo nie odpowiadała, albo zwleka.. Te obie czynności, goniły siebie na wzajem. Nie chciałam się wykłócać, bo i tak wszyscy wiedzieli, że nie odpowiada na niektóre pytania i zapewne ona sama też to wie. Za jakiś czas rozmyślań, Lariska, z powagą kiwnęła do mnie głową.. Zapewne był to znak, że więcej nie zdoła zadać. Ja jednak coraz bardziej zagłębiałam się w myślach. Próbowałam przeanalizować informacje, które otrzymałam od kobiety.. Może był w tym jakiś sens, który mógł by naprowadzić nas na dobrą drogę?
  2. Aretra

    Tak jest. Postaram się następnym razem NAPEWNO dać za 3 punkty, bo dawno nie było. Ale nie spodziewajcie się go szybko. Tak, znowu dwa punkty. Spitfire, zawsze pokazuje się w stroju Wonderbolts, razem z Soarinem. PRWDA CZY FAŁSZ?
  3. Aretra

    Tak, zgadza się. Co Spitfire, powiedziała RD, po wykonaniu tornada z resztą pegazów, w odcinku "Hurricane Flutershy"?
  4. Aretra

    Nie, jeszcze nie będzie za 3 Nie tym razem, za proste. Znów za 2 pkt. ZAGADKA: W odcinku "Sonic Rainboom", podczas pokazowego wylotu lotniczej elity, początkowo składającego się z dwóch rzędów. Jednym rzędem prowadził Soarin, a drugim - Spitfire. Kto, jakim rzędem prowadził z naszej perspektywy? Edit: *Z powodu zbliżającego się końca, pytania, będą zadawane dość często.
  5. Do mej głowy wpadła pewna myśl.. A może ona po prostu, nie chce wyjawić prawdy, ale za to nie chce skłamać. Widać było, że chce już iść.. Jej wzrok, był skierowany tylko i przez dłuższy czas w stronę drzwi. Widocznie ma w sobie jakiś ważny sekret, dlatego chce już jak najszybciej wyjść. Nie chce stać się naszą ofiarą, którą i tak się powoli staje. Jej stres, był teraz bardziej widoczny, niż przedtem - na początku. Myślę, że jak przepytamy ją jeszcze kilka razy, będzie miała dość i powie calutką prawdę, która może stać się znacząco przydatna w naszej misji. Wydawało się to coraz prostsze.. Oby tak było naprawdę. - Jak pani odpowie nam na WSZYSTKIE pytania, bez przemilczenia niektórych, to obiecujemy, że damy drogiej pani spokój - Powiedziałam dość stanowczo, gestem brwi i głosu podkreśliłam słowo "wszystkie", po czym zamilczałam i stanęłam bez ruchu, darząc kobietę mocnym spojrzeniem. Nie miałam zamiaru być litościwą.. Słynę z twardego i nielitościwego charakteru. Jak nie powie nam wszystkiego tego, czego potrzebujemy, niech pożegna się z wyjściem. Będzie gadała i zwlekała tak długo, aż nie powie nam czegoś ważnego. Zwlekając działa tylko na swoją niekorzyść. Jej problem. Tyle. Byłam już zdenerwowana, nie mówiąc o czasie, jaki straciliśmy na jej fochach i opowieściach nie wnoszących nic do tematu. Mimo wszystko - starałam się być cierpliwa. Co najbardziej mnie denerwowało, to gest kobiety, który ciągle oznaczał jedno i to samo "Dajcie mi spokój, chcę już iść" z ciągłym lekceważącym wzrokiem skupionym na drzwiach.. Wtedy już prawie w ogóle jej nie obchodziliśmy, bo ją obchodziło już tylko jedno. Nie zdaje sobie sprawy, jak ważna może być dla nas jej odpowiedź.. Może i zdaje, ale za wszelką cenę nie chce nam pomóc. Marzy już tylko o wyjściu. To niech sobie pomarzy, bo na pewno nie wyjdzie.. Wpatrywałam się w nią ze złością. Byłam już dość zirytowana jej zachowaniem. Najchętniej, przywiązałabym ją do słupa i siłą wydusiła całą prawdę. W ten sposób już za pierwszym razem wszystko by wyśpiewała. Nie było by potrzeby ciągłego zadawania pytań, nie przynoszących żadnych rezultatów. No trudno, w tym przypadku chyba lepszym rozwiązaniem, jest po prostu najzwyklejsze przesłuchanie. Brutalność trzeba zachować na później, bo takowa zapewne się przyda. Na samą myśl o tym, me prawe skrzydło automatycznie wyciąga łuk z zaczepki.
  6. Uważnie wpatrywałam się w kobietę. Nie możliwe, by sama jego ŻONA, mogła wiedzieć tak mało.. Wydawało mi się to wielce podejrzane.. Nieco wstrzymałam oddech, podczas tego kiedy ogier wspomniał o naszej misji.. Na całe szczęście, nie przykuło to jej uwagi.. Jak już przykuło, to niech przynajmniej ta ochrona od państwa. Gdyby to rozpaplała, mogłoby źle i to bardzo źle skończyć. Zaniepokoił mnie jednak jej podziw na twarzy.. Czy to mogło świadczyć o dostrzeżeniu naszej misji? Oby jednak nie. Dalej jednak, czułam lekkie poddenerwowanie, ale mimo wszystko, wzięłam się w garść. Wiedziałam, że ta klacz coś ukrywa.. To było pewne! Wydaje się taka poddenerwowana i niespokojna. Wnioskuję, że wie o czymś więcej. Więc zaraz po pytaniu Lariski, dorzuciłam pytanie od siebie. - Racja - zaczęłam dość stanowczo, zaraz po słowach poprzedniczki - Jeśli pani nam nie odpowie, nie będziemy w stanie pani pomóc. Potrzebujemy wszystkich, nawet najmniej szczegółowych informacji na ten temat, by zacząć działać. - Tą kwestię, wypowiedziałam dość spokojnie i wolno. - Nie zdołamy zrobić niczego, jeśli pani nam nie odpowie. - Miałam na dzieję, że tym zdaniem przekonam ją do szczegółowej odpowiedzi. No cóż. Zobaczymy.
  7. Aretra

    by viwrastupr by DILeak by Inkwel-MLP
  8. Zauważyłam, że wszyscy się przedstawiają, więc nic mi nie przeszkodziło, by również się przedstawić.. Nie zaszkodzi. Żwawym gestem wstałam z krzesełka, jednocześnie i gwałtownie rozkładając skrzydła. Każdego z pegazów, obdarowałam dość tajemniczym, nieco przebiegłym uśmiechem. - Cześć - zaczęłam dość stanowczo - Jestem Rushy, miło mi Was poznać.. - po czym wyciągnęłam przyjacielskie skrzydło do każdego z pegazów. Dalej jednak, starałam się trzymać ich na dystans. Tak jak wszystkich nieznanych. Jak dotąd, w całym swoim życiu, zaufałam tylko jednej osobie - mojemu ojcu; był on wzorem do naśladowania. Oprócz niego, nie było kucyka któremu bym mogła zaufać.. Żaden nie był godzien mojego najmniejszego zaufania. Od czasu kiedy rozstałam się z ojcem, wierzyłam tylko w siebie i we własne siły.. Tak zostało do dzisiaj. Po krótkim czasie siedzenia we trójkę, drzwi się otworzyły. Stanął w nich, dość mosiężny strażnik, z oczekiwaną żoną zdrajcy.. Weszła niczym królowa i zaczęła się "gościć", co po chwili zaczęło mnie denerwować i nie sądzę, że tylko mnie... Co ona sobie myśli? Ma czelność zachowywać się do nas w taki sposób? To nie do przyjęcia! I jak ona może być nazywaną pegazem?! - Pomyślałam i złowrogo spojrzałam w stronę fioletowego pegaza, który mimo tego, wyglądał jakby i tak miał w ogóle nic nie pisnąć na ten temat. Pyskatym tonem, dziwna kobieta powiedziała swoją kwestię i tyle.. Nic ją więcej nie obchodziło. Ta klacz mnie zaczynała mnie irytować! Trzeba się wycwanić i wydusić z niej wszystko, co wie na ten temat! Nie będzie mi tutaj strzelać fochów! Kobieta, wyglądała na wielce obrażoną, choćby na nas.. Nie pójdzie łatwo. Po jakiejś krótkiej chwili fochów żony zdrajcy, Lariska jednak postanowiła zacząć pierwsza. Powiedziała spokojnym tonem, ale po tym, co ona wyprawia, nie miałam zamiaru mówić spokojnie! Uważnie wysłuchałam pytanie Lariski. Po odpowiedzi kobiety, wtrąciłam pytanie od siebie. Na szczęście opanowałam się i powiedziałam to w MIARĘ spokojnie. Chciałam pokazać klasę i trzymać wysoki poziom, a nie zniżać się do poziomu tego wstrętnego babska. - Czy Pani wie, co mogło spowodować jego zniknięcie? Dawał jakieś znaki przed zniknięciem? Czy stało się to jednak całkiem.. niespodziewanie? - Spytałam się, oczekując na odpowiedź..
  9. Powoli, powoli, zapadł zmrok, a ze zmrokiem - rosło przerażenie i napięcie.. Dookoła było mrocznie, jedynie co tu było słychać, to cichsze i te głośniejsze wrzaski, a to przerażające, cierpiących więźniów jęki.. Jeden, wielki koszmar. Kraty były grube, umieszczone dosłownie na każdych oknach, najmniejszych otworach i wentylacjach prowadzących do wyjścia. Omal cały budynek był zabezpieczony przeróżnymi kolcami i grubymi, ciężkimi linami, łańcuchami.. Więzień, nie ma tu najmniejszych szans na ucieczkę. Po jakimś czasie, dźwięki, stawały się to głośniejsze, to coraz cichsze, aż nareszcie całkowicie ucichły.. Aktualnie było tu słychać tylko stuk kopyt bezwzględnej i nielitościwej straży, o twardą, zimną podłogę. Podmuchy wiatru, wlatywały przez kraty, dając zimny powiew powietrza. Szliśmy tak dalej.. Po jakimś czasie chodzenia mrocznymi korytarzami, dotarliśmy na miejsce. Było to małe, zwykłe pomieszczenie, z kilkoma siedzeniami. Na rozkaz, spoczęliśmy w nim. Aleksy zaczął przemawiać. Byłam skupiona, jak nigdy dotąd. Pewna klacz wpatrywała się we mnie.. Starałam się również trzymać stanowcze spojrzenie, a wyraz mojej twarzy nie zmieniał się. Był pewien przebiegłości, jak również waleczności. Dwa pozostałe kucyki, były równie zawzięte i mocno skupione na słowach Aleksego. Gdy skończył, z powagą wyszedł gabinetu, zostawiając nas samych. Klacz o imieniu Lariska, po słowach Aleksego, całkiem śmiało i pewnie spytała się, kto zacznie.. Gdy usłyszałam pytanie klaczy, zdziwiłam się nieco.. Czemu nie ona? Czyżby brak jej odwagi? - W takim razie - zaczęłam pewnie, rzucając mocne spojrzenie - ja zajmę się tym pierwsza - poważnym głosem parsknęłam do reszty kucyków. Taka żona zdrajcy, może naprawdę dużo wiedzieć.. Trzeba ją natychmiast porządnie przesłuchać i wykrztusić z niej wszystko do ostatniego słowa. Jest to idealne źródło informacji.. W tym celu, nie mam zamiaru puścić tego płazem. Poprzedniczka, nie miała odwagi tego zrobić.. Widocznie nie lubi przesłuchiwać innych. No cóż, trudno. Ktoś musi się tym zająć. ____________ Poprawione.. Zbędny moment został usunięty. Widocznie źle zrozumiałam. Przepraszam, za małe zamieszanie, mam nadzieję, że nie sprawiłam większych problemów.
  10. Aretra

    Mmm.. Pegaz? Uwielbiam pegazy.. Dlatego masz ode mnie plusa. Jednak jeśli chodzi o kolory, nie za bardzo mi przypadły.. ale to w końcu Twój OC, w którym przedstawiasz swój gust - właściwie, o to w tym chodzi. Wszystko jest napisane zwięźle i krótko, z kilkoma niewielkimi błędami.. lecz jeśli chcesz, by Twój oryginalny charakter lepiej się prezentował niż aktualnie, napisz więcej informacji. Rozbuduj historię, dodaj więcej szczegółów itd.. Na razie, nie jest źle, ale też nie idealnie. Dobra, trochę dorzucę do historii, ponieważ znalazłam kilka niejasności. *Los Pegasus, jak już. Chyba, że to zwykła literówka. Tak, czy siak, popraw ten błąd, bo nie lubię jak niektórzy piszą "Las Pegasus", zamiast poprawnie.. Pojechała Huh, prędzej poleciała, ale tu już się doczepiłam. Kolejny OC spotyka Derpy, albo w szkole, albo na konkursie kulinarnym.. A tak szczerze, nie przepadam za OCkami, przyjaźniącymi/znającymi się z postaciami z serialu. Ale to nie jest jeszcze aż takie złe.. No dobra, dalej. Chwila, chwila, chwila.. Co? Nie rozumiem tego zdania. Źle go sformowałaś. Popraw, bo przez to jedno zdanie, twa historia prezentuje się nie zbyt dobrze, a wręcz fatalnie.. Co zrozumiałam, czytając to zdanie? "Jedną ze strzał(czy tam łuków)zamoczyła w tęczy i.. wystrzeliła w stronę Derpy, po czym zakochała się w niej i zdobyła CM"? Moment.. W Derpy?! Dobra, gratuluję udanej orientacji seksualnej. Brakuje mi czegoś przed tym.. Jaka podróż? Co miała na celu? Kiedy/po czym to się stało? Mogłaś to zdanie przynajmniej zacząć pisać w innej linijce, albo dopisać coś przed nim. Można się trochę pogubić, bo jest nagła zmiana otoczenia, wraz z wydarzeniami. Najszybciej na całym świecie.. Meh, dziwnie to brzmi. Przypominają mi się kreskówki i dzieciństwo, kiedy mówiło się "Jestem najlepsza na całym świecie". Hehe Przed "że", stawia się przecinek. Ale wydaje mi się, że to i tak szczegół. Kucyk smutny odszedł.. Wychodzi na to, że od początku był smutny. Lepiej by to brzmiało np. "Kucyk, ze smutkiem na twarzy, odszedł bez słowa". Radziłabym Ci bardziej rozwinąć i zmienić większość zdań, by brzmiało to nieco ciekawiej i bardziej zachęcająco. _______ Ogólnie OC nie jest zły, po prostu potrzebuje kilka poprawek i tyle.
  11. Aretra

    Sunset Dash by sofas-and-guills. Windy mane Dashie by DeathPwny by MisteeLala Serenity by Rom-Art
  12. Aretra

    Ja powiem tyle.. Odcinek naprawdę, całkiem spoko, fajnie. Ja - jak zwykle, psułam sobie zabawę z oglądania spoilerami.. Jednak ciekawość mnie zwyciężyła, no trudno. Od razu, jak dowiedziałam się, że będzie uroczystość letniego święta słońca "O, pół noc, pół dzień, będzie powrót Nightmare moon, to już na pewno", jednak ku moim zdziwieniu(w pozytywnym, ponieważ nie chciałabym znowu przemienionej Luny), tak się jednak nie stało.. A do tego wzmianka, że księżniczki zniknęły, to już byłam całkiem pewna. Na szczęście, źle przewidziałam dalszy ciąg odcinka i dzięki temu, był on dla mnie nowością/niespodziewanką. Zaintrygowała mnie wizja przeszłości.. Pościg, oraz siostrzana miłość, między wielkimi władczyniami Equestrii.. Nie powiem, to było coś. Discord oczywiście w swoim klimacie.. Chaos, chaos everywhere. Jednak rzadko kiedy w MLP jest akcja, napięcie. Tutaj, nawet go trochę było, nie ukrywam. Dalej jednak mi tego czegoś w odcinkach.. Jak by nie patrzeć, to jest bajka stworzona dla dzieci, twórcy muszą się trzymać jednego i tego samego wątku. Wszystko wyszło na dobre i oczywiście happy end. Yay. Oba odcinkom daję 9/10, no idea. Chociaż drugi bardziej mi się spodobał. Wydaję mi się, że miał on więcej akcji.
  13. Aretra

    Jak to bez napisów? Wystarczy je sobie.. ekhm.. włączyć? Dużo osób spotkało się z tym błędem, ale błagam.. mwerec i niektórzy tłumaczą to już setny raz.. Ja też na początku nie miałam napisów, tak jak większość. Ale wystarczyło je sobie włączyć..
  14. Aretra

    Popieram Insomnie.. Nie należałam do osób czekających(właściwie, czekałam, ale nie tak nerwowo), ponieważ zaraz i tak poszłam spać. Mwerec wrzucił odcinek ok. 4:30(a to wiem z historii filmu). http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_3011804007&feature=iv&src_vid=dfiFzzzOV3s&v=Eivc2IUdjw8
  15. Aretra

    Mam tylko zasadnicze pytanko.. A jak przetłumaczą, to od razu 2 odcinki ma się rozumieć(40min)? Wiem, nie należę do osób cierpliwych, ale nie będę czekać kolejnej doby, na kolejny odcinek. Może z angielskiej wersji coś bym zrozumiała(w końcu, nie jestem AŻ TAK słaba), ale nie chcę psuć sobie zabawy.. COŚ bym zrozumiała, więc to bez sensu. Dlatego właśnie wolę czekać na napisy i zrozumieć wszystko, dzięki magicznym znakom na dole ekranu. @Up Skąd to wiesz? I jak to? Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie i już kończą.. Nie będę czekać do północy. No chyba, że zasnę na klawiaturze, tak jak ostatnio.
  16. Aretra

    Wiem jedno, że odcinek z napisami(Sorry, ale nie jestem dobra z anglika)ma być wrzucony jeszcze dziś. DZIŚ. Na kanale mwerec'a, na youtube. Oczywiście, ogarnęła mnie Pinkie-mania i ja, jak głupia, co chwilę odświeżam kanał mwerec'a i myślę, że odcinek pojawi się nagle. Czego ja oczekuję...
  17. Aretra

    Hmm.. Całkiem nieźle mi poszło, jak na pierwszy raz. Jednak zawsze mogło być lepiej, ale i tez gorzej. Trudno następnym razem pójdzie lepiej! Westchnęła pod nosem, nabierając oddech. Mocno wzięła do siebie, do serca, uwagę BlueSky. Zawzięła się i postanowiła, iż zaraz po przyleceniu do Cloudsdale, weźmie się za trenowanie i dopracowanie sztuczki. Poćwiczy również spójność i precyzję wykonywanych sztuczek, by wszystko miało płynne przejścia i zakręty. Oczywiście, zrobi to tylko i wyłącznie dla siebie, a jakże inaczej? Miło się poznaje różne sztuczki, będące dla nas nowością, z którymi kolejno nadchodzą stopnie doświadczenia. Z tego powodu, Rushing Wind starała się o miejsce w klasie. Nie ma to, jak poznać kilka nowych pegazów, również interesującymi się wykwintnym lataniem.. Powymieniać się swoimi sztuczkami, podzielić się wrażeniami, jak również zdobyć to kolejne umiejętności. Rushy, zapisując się do klasy miała nadzieję, że napotka ją w niej dużo przeszkód, zadań, co w dużej mierze wyszkoli jej umiejętność lotu.. że pozna nowe sztuczki, które rozwiną jej zamiłowanie do latania. Sztuczka BlueSky'a, była fajna i przyjazna do wykonania. Nie było z nią dużo problemów, niejasności, czy najmniejszych wątpliwości. Nie było to trudne wyzwanie, ale jednak znaczące. Rushy, nie była jednak aż tak zadowolona ze swojego wykonania sztuczki. Nie było jeszcze jednak aż tak źle. Uśmiechnęła się "Następnym razem będzie lepiej" i postanowiła, że nie będzie się więcej przejmować jakimiś małymi błędami. Po prostu trzeba wziąć to na siebie i następnym razem nie popełnić tego samego błędu. Ostrożnie wpatrywała się, jak inni wykonują sztuczkę. Sztuczka w wykonaniu Lenity, była zacnie wykonana i przekonująca. Nie dziwię się, że BlueSky ją pochwalił. Również bym to zrobiła, gdybym miała okazję. Była spójna i zgodnie łączyła się w jedną całość. Loney Lox nie wykonała wiele gorzej. Popełniła tylko mały błąd, ale to akurat nie świadczyło o gorszym wytrenowaniu. Niektórym, po prostu wystarczy wykonanie sztuczki dobrze, już za pierwszym razem, a niektórym nie. To nie znaczy od razu, że są gorsi. Nie mogła doczekać się kolejnych zajęć.. Ciekawe, jaka będzie następna sztuczka.. No cóż, zanim się jednak pojawi, czas na mały, samotny trening.
  18. Aretra

    W związku, że termin nadsyłania prac przed chwilą dobiegł końca, nie można nadsyłać już prac. Jeśli jednak ktoś miał sensowny powód i nie zdążył, proszę upomnieć się na priv, to może przepuścimy jeszcze jedną pracę(bo i tak jest ich trochę mało). Temat zamykam. Wyników spodziewajcie się najwcześniej za tydzień(powinny już być, to i tak dużo czasu).
  19. Aretra

    Generałem broni, zostaje nikt inny, jak Chemik! Kto więc zostanie jedynym w swoim rodzaju Generałem? Decyzja należy do WAS.
  20. Aretra

    Przypominam, że termin nadsyłania prac upływa 20 listopada, o godzinie 23:59, żeby nie było żadnej niejasności. Prace, nadesłane po tej godzinie nie będą już przyjmowane. Ale - oczywiście - nie będę się czepiać kilku(czy kilkunastu tam)minut.
  21. Aretra

    Tym, którzy jeszcze nie nadesłali prac, proszę powoli już nadsyłać. Jeszcze każdy może wziąć udział(chyba, że na dopracowanie wiersza/opowiadania, potrzebujesz więcej niż dwa dni). Zapraszamy!
  22. Aretra

    Czyyyli, arty wrzucamy teraz tutaj? Dobrze się składa, bo znalazłam kilka takowych. Tak, tutaj. Ale poprzedni temat zostaje w poddziale do przeglądania. Dashie by Tsitra "Rainbows are Awesome" by AdamRBi Rainbow Dash by TavoGDL "Mare Do Well" by sharpie91 "Rainbow Dash and Tank" by ForeverSoaring "Clear Skies Ahead" by Esuka I na koniec taka humanizacja by UC77 Na niektórych podpisy już się znajdowały, ale mimo wszystko - podałam autora i tytuł, żeby nie było co do tego żadnych wątpliwości.
  23. Aretra

    Wrzucę ten, oto całkiem PINKNY arcik. Dzięki spoilerom, strona nareszcie nie otwiera mi się przez pół godziny..
  24. Aretra

    Pomiędzy RD znajdował się ee..no.. Mięśniak(?), a po nim RD i Lightning Dust.
  25. Aretra

    Dziękuję Wam, że znaleźliście czas na ocenę! Postaram się patrzeć na Wasze opinie i na podstawie tego, coś narysować. Każdy napisał mi coś, godnego uwagi(inni mniej, inni więcej). Wykorzystam szkielet na pewno, ponieważ planuję tym razem narysować samego kucyka, może jak mi się skrzydła udadzą, to nawet ze skrzydłami. Na razie skupię się na prosto stojącym kucyku, a nie na różnych tłach, pozach itd.. Będę pamiętać o proporcjach i o waszych radach. --- Ok, to leci kolejny rysunek! Tak, jak wcześniej wspominałam, będzie to najzwyklejszy, stojący kucyk. Jak uznacie, że będzie wszystko dobrze, to następnym razem spróbuję już rysować w różnych pozach, czy dodawać tło. Czekam na wasze opinie i oceny!