Dadudałe

Brony
  • Content count

    464
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

342 Wzorowa

About Dadudałe

  • Rank
    Etatowy Czarnowidz
  • Birthday 04/05/1990

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    7019134

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Kraków
  • Ulubiona postać
    Rainbow Dash - nie truje studni w miastach i jej arysjkie rysy wskazują na coś więcej, niźli tylko robotniczo-chłopskie pochodzenie.

    "Oi! Oi! Oi! Biała Equestria!"

Recent Profile Visitors

4051 profile views
  1. Z początku sprawiało mi to przyjemność. Po n-tym czyszczeniu miałem serdecznie dosyć. Tym bardziej, że stan sprawdzają oficerowie a jak to oni sami mówią: "broń nigdy nie jest czysta". Podpierdalania na poligonie nie ma bo zbyt poważnie do tego wszyscy podchodzą (no chyba, że w formie ćwiczeń - żebyś się nauczył jej pilnować bardziej jak własnej dupy). No i zgadzam się z tobą całkowicie... Sprawiłbym sobie kiedyś własnego, porządnego gnata, to pewnie czyściłbym go z przyjemnością. No ale w takich warunkach jakie mam to wolałbym w tym czasie pokimać na wyrku.
  2. Czasem trzeba ;d A. No i dodatkowa przewaga pistoletów: mniej broni do czyszczenia :^)
  3. Broń krótka ma swój urok. Osobiście wolę ją bardziej, choć wolałbym się nie znaleźć w sytuacji wymiany ognia na 20 metrach ;p
  4. Ja to głównie z pistoletów do 25m i z broni długiej na 100+m. Wrażenie... Ciekawe. Cel jest wprawdzie nieruchomy, więc to niemożliwie ułatwia sprawę, ale... Nie da się nie trafić z broni. Kiedyś myślałem, że taki kałaszek to ma nie wiadomo jaki odrzut i tragiczną celność. No a tutaj proszę: wszystkie pociski w celu i praktycznie nie czujesz gdy strzelasz ;d. Nie wiem czy się bardziej tym zawiodłem czy zachwyciłem. Beryla mam, ale niestety nie miałem jeszcze okazji z niego strzelać. Ostatecznie to pewnie niewiele się różni.
  5. Takie pytanko: Często strzelacie z normalnej broni? Prawdę mówiąc nie byłem jeszcze nigdy na cywilnej strzelnicy i zastanawiam się jak to u nich wygląda. Dostaje się jakieś proste instrukcje, wykonuje je i ładuje do tarczy, czy trzeba mieć cały wręcz rytuał podejścia do broni i łącznych czynności przy niej zanim nawet spojrzy się na cel? I na jakie odległości zazwyczaj sobie strzelacie? Chciałbym porównać wrażenia.
  6. Ale to chodzi już o normalną broń czy nadal o ASG? Nie spotkałem się z osobą mówiącą, że prawo dotyczące dostępu do broni za komuny było lepsze niż teraz, bo chyba się niewiele w praktyce różniło.
  7. Mi przykładowo porucznik mówił, że przez 20 lat jego służby spotkał tylko jedną kobietę nadającą się do wojska. Mogą być świetne kondycyjnie i fizycznie, ale jak np. przyjdzie przenieść 30kg pocisk artyleryjski to zaczynają się schody. To jedna strona medalu. Druga jest taka, że kobiety w wojsku rzeczywiście są dyskryminowane i ciężko jest im udowodnić swoją wartość, bo większość ludzi (co najgorsze - podwładnych) patrzy na nie pobłażliwie.
  8. Hej

    Cześć cześć
  9. Póki co wszystkie spełniłem. Muszę jednak przyznać, że nie jestem szczególnie wymagającym człowiekiem. Edit: w sumie to chciałbym polecieć w kosmos i mieć własny pojazd do podróży międzygwiezdnej.
  10. widziałem spadającą gwiazdę i sobie życzenie pomyślałem :^) Czuję dobrze człowiek.
  11. już widzę jak Seba z osiedla załatwi sobie rewolwer sprzed 1885
  12. My tam wiemy jak wygląda twoje prawdziwe zdjęcie, mongolski grubasie. /SB/ nie oszukasz!
  13. Za podwójną kanapkę w Subway mógłbym zabić. Właściwie za zwykłą podwójną kanapkę też.
  14. Chlebba i Igrzysk!
  15. To zależy od uczelni i od kierunku. Jeśli ten nie jest jakoś szczególnie oblegany i nie ma 5+ chętnych na jedno miejsce, to ostatecznie pewnie by skończył z niepełnym rokiem. II (i ewentualnie każda kolejna) tura rekrutacji najczęściej pozwala na rejestrację, złożenie tych papierów, udział w doborze na normalnych warunkach. Starczy podzwonić po dziekanatach wybranych uniwerków i spytać się, czy przewidują taką opcję. A wydziały z "historią" pewnie będą taką miały. W końcu pełno ludzi chodzi na studia nawet po tych październikowych maturach. Edit: W sumie nie wiem czy pełno, ale z pewnością są. Między innymi w liceum miałem w klasie laskę, która nie poszła na 1 termin matur, bo ciąża. Poszła na 2 i wzięła jakieś tam proste, humanistyczne studia dzienne (pasowało jej mieć jak najmniej zajęć mimo wszystko).