-
Zawartość
1559 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
52
Wszystko napisane przez Sun
-
W blasku ognia nie zostało wydane w formie papierowej. Jest za to do nabycia za darmo w android markecie (i tak trzeba mieć podpiętą kartę by zapłacić 0,00zł), ewentualnie szukaj w necie, na przykład tu. Jeszcze nie czytałem, ale może ściągnę i przeczytam jak skończę dzielnicę obiecaną, która powolutku zaczyna się rozkręcać (za wolno i za słabo na razie, nie wspominając o braku tego czegoś)
-
Wysyłka pocztą polską. Zabawa w kuriera byłaby znacznie droższa i bardziej kłopotliwa. Z tego co pamiętam nie musisz osobiście odbierać paczki, chyba, ze idziesz z Awizem na pocztę.
-
Save me [Epic][Z][Slice of life][Human][Postapocalyptic]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Książka powiadacie? Byłbym za i powiem więcej, też chętnie zobaczyłbym ją na półce. -
Jak na razie jest to najsłabsza część Uniwersum, choć wcale zła nie jest. Po prostu akcja rozkręca się dość wolno i jakoś nie mogę się w nią wczuć (nie to co w poprzednich). Ogólnie dobry debiut Polski w uniwersum, ale do Diakowa, czy Cormudiana jeszcze trochę zabrakło
-
Pamiętam, odpowiedni druk już wypełniony leży i czeka na odpowiednią paczkę Przeczytałem tekst kilka razy i co nieco wyłapałem z literówek i błędów ale nie obiecuję, że wszystkie. Mimo to tekst na pewno jest zdatny do czytania, a literówki czy błędy interpunkcyjne zdarzają się też przy normalnie wydawanych książkach, które idzie nabyć w Empiku czy innej księgarni. Mimo to mam nadzieję, że się udało i tekst będzie się czytać przyjemnie.
-
Dziękuję bardzo. Jak widać przyjdzie mi pewnie jeszcze płacić za błędy przeszłości, ale doskonale to rozumiem gdyż zasłużyłem. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się odpokutować za grzechy wobec fandomu, choć nie jest to łatwe.
-
Nie, Gravis (tłumacz) zapewniał mnie, że ma zgodę autora i sam daje mi własną. A co do tamtej sprawy, to wszystko się wyjaśniło z Poulsenem. Mój błąd polegał na tym, że Wziąłem Tłumacza Horizonsa za tłumacza oryginału (wiem, powinienem dopytać) i potraktowałem jego chęć na posiadanie egzemplarza jako zgodę. Bardzo mi przykro, ze popełniłem wtedy ten błąd, niemniej teraz działam w końcu poprawnie
-
Mam dla was kolejne ogłoszenia parafialne. Z dniem wczorajszym zakończyła się zbiórka chętnych na książkowe wydanie fanfika Past Sins. Dziś, kilka minut po 12:30 moje zamówienie w drukarni zostało przyjęte i prawdopodobnie dnia 18:09 po godzinie 14:00 nastąpi spodziewany odbiór waszych tak wyczekiwanych książek przeze mnie i ich pakowanie oraz wysyłka. Dlatego też oświadczam, że dzień dzisiejszy stanowił przekroczenie granicy publikacji i może zwiastować nastanie nowych czasów. Ale dość gadania jak jakiś przywódca czy wizjoner, przejdźmy do konkretów. -Dzięki waszemu zaangażowaniu i chęci posiadania powstaną 63 egzemplarze pierwszego wydania Past Sins w Polsce. Czy będzie więcej, albo powstaną też inne fanfiki? Nie obiecuję, ale też nie mówię nie. -Koszt całego tego przedsięwzięcia wzięliście na siebie, przekazując mi ponad dwa tysiące złotych. Dokładny koszt przedsięwzięcia będzie znany dopiero gdy wszystko się zakończy, ale ze swojej strony zapewniam, że nadwyżka NIE trafi do mojej kieszeni tylko zostanie przekazana na cele charytatywne. Uprzedzając pytania, nie da się podać dokładnej ceny co do grosza, zwłaszcza do ostatniej chwili nie wiedząc ilu będzie chętnych oraz ceny dodatków do wysyłki (rolki taśmy i folia bąbelkowa) Ze swego miejsca chciałbym podziękować wam za tak rozliczne zainteresowanie tematem i chęć uczestnictwa w tej niezwykłej chwili, a także całemu zespołowi tłumaczy korektorów i prereaderów, którzy przygotowali ten fantastyczny tekst w naszym ojczystym języku. Mam nadzieję, że nie zapeszę jeśli podziękuję już z góry całemu personelowi drukarni B3 za stworzenie miłej atmosfery, rzeczowe podejście do klienta oraz przyjęcie tego zamówienia. Koniec ogłoszeń parafialnych. Ze swojej strony dodam, że w dniach 13-18 września będę tu nieosiągalny z przyczyn rodzinnych ale nie martwcie się, w tym czasie drukarnia będzie pracować, tworząc dla was to wiekopomne dzieło. Z mojej strony to na razie tyle, o wszystkim co ważne postaram się informować na bierząco.
-
Interesująca kwestia warta na pewno rozważenia. Niemniej nie ja tu jestem tłumaczem i z tłumaczeniem nie miałem nic wspólnego (ja tu tylko pośredniczę) Mogę zapytać Gravisa co on o tym myśli, może jeszcze co nieco pamięta. Z mojej strony dodam, że usunąłem linki i hiperłącza oraz odnośniki oraz linki do kolejnych rozdziałów. To się w książce i tak nie przyda. Tytuł całej powieści (nie tytuł rozdziału) oraz autor i tłumacze nie muszą się pojawiać nad każdym rozdziałem, to samo się tyczy wspomnianych wcześniej odnośników do poprzedniego i następnego rozdziału. W oryginalnym polskim tłumaczeniu jest zauważalnie mniej słów niż w angielskim na fimfiction, ale pragnę zwrócić uwagę, ze ten licznik prawdopodobnie zawyża ilość słów. To samo jest zauważalne na MLP Fiction. Jako przykład, mój ostatni rozdział skrytobójczyni według worda ma 31527 wyrazów, a według portalu 41173 wyrazy, więc być moze Fimfiction przekłamuje. O resztę proszę pytać Gravisa, on tłumaczył. A Past Sins brałem stąd. Od siebie dodam, że Past Sins znam tylko z wersji polskiej ale nie widzę braków w spójności czy czegokolwiek, co mogłoby wskazywać na usunięcie jakiejś sceny, chyba, że ktoś się naprawdę narobił przy tym. Pytanie tylko po co, skoro to więcej roboty niż to warte. Można co najwyżej podejrzewać, skrócenie lub usuniecie fragmentów opisów, albo zastosowanie innego języka. A co do różnicy w ilości stron, to mogą to być tez efekty enterów, których w wersji angielskiej jest wiecej.
-
Jeśli usunięcie głosu i ponowne głosowanie nie pomoże, to nie wiem, poddaje się.
-
Teraz już powinno być dobrze. Zamiast dodawać pytanie 2 powinienem wpierw usunąć stare. Dlatego marudził. Jeśli nadal jest z tym problem, to nie wiem. Niestety głosy trzeba wpierw usunąć, a potem głosować jeszcze raz.
-
Nie wiem czemu był błąd, może teraz zadziała, spróbujcie (wpierw trzeba usunąć stary głos chyba.)
-
Hm. Przeczytałem wasz interesujący pomysł i szczerze mówiąc jestem rozdarty. Z jednej strony to bardzo ciekawa inicjatywa stworzenia pierwszej całkowicie sponyfikowanej gry i to jeszcze bazująca na klasyce gatunku. Z drugiej strony nie jestem pewien czy to nie zbezcześci klasyki gatunku jaką owe Herosy są. Mimo to życzę powodzenia i chyba anwet zagram jeśli mod się ukaże. W końcu nie można wydać opinii o tym czego się nie widziało. A co do pomocy, to niestety nie pomogę, bo rysownik ze mnie beznadziejny a i na robieniu modów się raczej nie znam. Sugeruję jednak skorzystać z dostępnej w internecie bazy Vectorów dla obiektów stałych (artefakty, surowce, statki). Nie wiem, czy elementy otoczenia będziecie zmieniać (drzewa, skały) ale też można ich tam poszukać.
- 2 odpowiedzi
-
- mod
- heroes of might and magic
- (i 3 więcej)
-
Zobaczymy. Niczego nie obiecuję, ale już ludzie pytają czy zrobię ta lub inną ksiazke. Za każdym razem odpowiadam, nie wiem. Pierw muszę mieć nieco czasu, do tego dochodzi odpowiednia ilość chętnych, zgoda autora i największy dla mnie problem okładka. Nie umiem rysować i mam mizerne pojęcie o grafice wiec nie zrobię grafiki na okładkę. Więc jeśli kolejny produkt dojdzie do skutku będę potrzebował pomocy.
-
Wszystko idzie zgodnie z planem (oby nie zapeszyć). Do wtorku do 22:00 czekam na resztę spóźnialskich i w środę idę zamówić. Następnie będzie okres oczekiwania na telefon z informacją o odbiorze (umilony kilkudniowym wyjazdem) i w najlepszym wypadku 19:09 nastąpi wysyłka. (W najgorszym przesunie się o kilka dni) Dlatego możecie zachować spokój, wasze zlecenie jest w dobrych kopytach.
-
Nie przesadzaj, to wcale nie jest taki dobry fic, ale cieszę się, ze są na tym świecie masochiści, którzy to czytają . Niemniej, nie będę spojlerował, że akcja zbliża się do końca, ani jaki ten koniec będzie. Możesz spróbować, ale nie obiecuję, ze będę miał czas. Swoją drogą, może warto by dodać ankietę jakie inne fiki chcielibyście zksiążkować.
-
Na wypadek gdyby ktokolwiek to czytał, to publikuję kolejny rozdział. Niech się dzieje wola nieba...
-
Nie, za pojedynczą sztukę nikt nie będzie chyba robił wiochy i marudził. Poza tym, kto mówi, że musisz się taką książką chwalić na lewo i prawo. No i w wypadku 1 sztuki nie warto w ogóle zaprzęgać drukarni niskonakładowej bo to będzie droga sztuka, lepiej zrobić samemu. Na ten przykład, posiadając dobrą drukarkę laserową w domu, koszt wykonania Past Sins wynosi około 10-12 zł za 1 sztukę (Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że nie kupimy porcji kleju, czy kawałka tektury, na dokładnie 1 sztukę, nie wspominając o papierze czy tonerze). Kolejnymi wadami tego rozwiązania jest olbrzymi nakład pracy, mniejsza dokładność spasowania, i niska trwałość grafiki na okładce. (Chyba, że by ją najpierw powlec jakąś folią albo czymś takim, jeszcze nie próbowałem). W efekcie otrzymamy książkę w twardej oprawie z szyto-klejonym grzbietem, która na 100% nie będzie gubić stron, (prędzej się okładka urwie) I to wszystko bez czekania, uzależniania się od innych itepe.
-
No to spor tego. A co do długości, to poczekaj aż przebijecie Smocze Łzy, albo Project Horizons. Zawsze można podzielić takie fanfiki na ileś tomów, ale to generuje wyższą (zdecydowanie Wyższą) cenę. Licząc, że będzie 60-70 chętnych na komplet, składający się z 4 tomów po jakieś 400-500 ztron (Wszyscy piszą na A4, a książka ma A5, ewentualnie B5) to daje koszt około 100+ zł za komplet i jeszcze do tego ponad 15zł za wysyłkę.Nie wspominając ile przy tym jest roboty, żeby to przygotować, sprawdzić i dorobić okładkę (to ostatnie to nie do mnie, nie rysuję). Ergo, wykonanie takiego projektu to naprawdę spore przedsięwzięcie wymagające już więcej niż 1 czy 2 osób oraz czasu. (a jeśli jeszcze ma w to wejść poprawa literówek, czy jakaś edycja tekstu to czas znów rośnie). Lubię wyzwania, ale to już chyba podpada pod masochizm, pomijając fakt, że nie sądze żeby znalazło się tylu chętnych oraz by autor wyraził na to zgodę. Skończmy pierw Sinsy, potem się co nieco pomyśli.
-
dobra, razy 2 (bo każdy pisze na stronach A4) i minus to co odejdzie na formacie, to może się uda. Ale to i tak jeszcze sporo czasu zanim zacznie się to organizować. Jeszcze jednego Fanfika nie macie w rękach, a już jest dyskusja o drugim. Zobaczmy pierw na spokojnie, co z tego wyjdzie.
-
Jeszcze zauważyłem 2 oneshooty. kwestia by nie było zbyt wiele stron, bo w wypadku Crisisa tom 1 był problem ze słabym klejem na grzbiecie, a im więcej stron, tym gorzej. Nie wiem jeszcze jak sobie poradzi ta, którą wybrałem, ale nie zgłaszali żadnych problemów z ilością stron. Zobaczymy. Choć z drugiej strony mam na półce klejone książki po 600 stron i nic im nie jest. W razie czego mała korekta marginesów, czcionki itepe i może da radę zmieścić. Ale to nie szybciej jak w styczniu, a podejrzewam, ze nawet później (czerwiec/lipiec)
-
Wcześniej raczej i tak bym nie zdążył ogarnąć. (studia) A od razu spytam, jakie inne fanfiki?
-
Nie (nawet nie pytałem, ani nie zabrałem się za cokolwiek w tym temacie). Po prostu rzuciłem luźna sugestię. Może w przyszłości, jak czas pozwoli, to się go spyta. O ile oczywiście byliby na to chętni.
-
Hm, tego akurat nie czytałem. Mówicie, ze takie dobre? Zobaczymy (czytaj wrzucić na rosnącą listę fanfików do przeczytania) Ja bym jeszcze widział an półce 9 z tego co czytałem), chyba Eque trip, Project Horizons i Crisisa (Nad Crisisem chyba ktoś już pracuje, a Fallout wymaga zakończenia tłumaczenia i ogarnięcia wydania, ale to nie do mnie)
-
Z tego co podałeś, to czytałem tylko Rainbow Factory i Cupcakes. Ale skoro już jesteśmy przy krótkich formach masakrujacych kuce, to masz jeszcze Sweet apple masacre