Ghatorr

Brony
  • Zawartość

    239
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

148 Świetna (Great and Powerful Reputation)

O Ghatorr

  • Ranga
    Oberstein dla ubogich
  • Urodziny 10/22/1993

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  1. Zgodnie z zapowiedzią wrzucam pierwszy rozdział. Rozdział I
  2. Trzydzieści lat po powrocie Kryształowego Imperium i pokonaniu złego króla Sombry w Equestrii panuje pokój. Kryształowe kuce praktycznie zdążyły zapomnieć o mrocznym okresie tyranii, która dławiła ich dom, i skupiają się na rozwoju swojego pięknego miasta. Cały naród korzysta z osiągnięć Kryształowego Renesansu, wywołanego zetknięciem się starożytnej kultury z nowoczesną technologią. Mogłoby się wydawać, że idylla będzie trwała wiecznie, jednak Sombra był tajemniczym i okrutnym władcą - i nawet po śmierci jego cień wciąż pada na Imperium. Gdy pewnego dnia do kryształowej stolicy zaczynają przybywać dawni zwolennicy upadłego monarchy, ukryci przez jego czarną magię, Equestria staje ponownie w obliczu kryzysu. Co gorsza, jednym z przybyłych jest podobno młoda córka samego tyrana, imieniem Obsidian. Dzieci nie mogą być jednak karane za grzechy ojców, więc, w przeciwieństwie do wiernych sług tyrana, otrzymuje szansę na reformację. Czy po latach panowania jako księżniczka Twilight Sparkle znajdzie w sobie dość siły, mądrości i cierpliwości, by poradzić sobie z klaczą, którą wychowywał król Sombra? Spis treści: 0. Prolog 1. Rozdział I Za korektę i pre-reading serdecznie dziękuję Rarity. Jest wielka. __________ Napisałem Lazarusa, ale na razie nie czułem dość weny by tknąć dalej "Czternaście Dni Gąsienicy" - zatem zacząłem pisać nowe opowiadanie. Pierwszy rozdział został już skorektorowany, ale nie miałem czasu i sił by wprowadzić poprawki. Prawdopodobnie wrzucę go dziś po południu albo jutro. Szczęśliwego nowego roku!
  3. TOMEK \^.^/ MORDO TY MOJA \^.^/ TĘSKNIŁEM \^.^/

    1. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      O kurwa chłopie. Jak nawet nie wiesz jak mi ciepło na serduszku że czytam.

    2. Ghatorr

      Ghatorr

      A mi że ciągle tu włazisz \^.^/ Wszystkiego najlepszego w nowym roku! Jak się trzymasz?

    3. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      Kurwa chłopie, powiem, w skrócie to nie ma lekko. Jednak w tym wszystkim próbuję nowych rzeczy, ponownie otwieram się na stare. Podjąłem decyzję, postanowiłem sobie obrać życiowy cel i zobaczymy. Jak mi się uda to fajnie, jak nie, to sumienie będę miał czyste. A u ciebie co tam słychać? Jak nauka? Masz jakąś pracę? Jak się czujesz?

  4. Bardzo przyjemne opowiadanka. Dłużej zajęło mi śmianie się z nich niż ich czytanie - czyli mamy tu od razu dwie spore zalety, czyli zwięzłość i dobre poczucie humoru. Widać, że Rarity lubi duet Starlight i Trixie i umie go wykorzystywać do bawienia innych. Pomijając tę dwójkę, szczególnie do gustu przypadła mi kreacja księżniczki Celestii, i liczę, że autorka szybko dopisze kolejne opowiadanka. Albo tuzin. Z wad, jakby pochodzić do tego szczególnie złośliwie, można wymienić co najwyżej mało opisów - ale cóż poradzić na to, że Rarity najwidoczniej upodobała sobie (i to z dobrym skutkiem) przede wszystkim pisanie dialogów? Polecam, polecam, i jeszcze raz polecam. Jest super. PS - jeszcze cię kiedyś namówię na tego collaba.
  5. Sam nie wierzę że to robię - ale proszę, oto Projekt: Lazarus. Ostatnie trzy rozdziały. W sumie 33 strony zamykające kompletnie ten fic, po przeszło sześciu latach od rozpoczęcia momentu pisania. Nie mogę powiedzieć bym był z niego w pełni zadowolony - w końcu patrzę na to z perspektywy osoby starszej o kilka dobrych lat, i o wiele bogatszej w doświadczenie - ale też nie wydaje mi się, by ten fanfic był aż tak zły jak mi się czasami wydawało. Na pewno miałem kilka ciekawych pomysłów, które aż się proszą o rozwinięcie albo przepisanie całego opowiadania (czego oczywiście się nie podejmę, bo, gdyby zajęło mi to tyle samo czasu co pisanie oryginału, skończyłbym w 2024 roku, a wtedy fandom może już ledwo dychać), ale miałem też sporo dziwacznych, lub wręcz głupich wynalazków, które pewnie miały ubogacić kanon TCB czy coś w tym guście. Tak czy owak - teraz mogę się wreszcie skupić na innych ficach, w tym "Czternastu Dniach Gąsienicy". Od kiedy zacząłem pisać Lazarusa to czułem, że fajnie byłoby kiedyś napisać TCB w którym wybuchy, FOL i POZ nie wchodziłyby mi w paradę i nie psuły opowiadania... Rozdział XIII - Zaprawdę, Bóg nie miłuje najeźdźców Rozdział XIV - Wszystkie dzieci Ziemi Epilog - Koniec dzieciństwa
  6. Po delikatnej przerwie wrzucam kolejny rozdział. Mam nadzieję że na kolejne rozdziały już nie będzie trzeba tyle czekać, zwłaszcza że fabuła powoli dochodzi do końca. Fajnie byłoby to kiedyś przepisać, od początku do końca, korzystając z doświadczenia zebranego przez te kilka ostatnich lat... Rozdział XII - Nowy Brutus
  7. Po krótkiej przerwie wysyłam kolejny fic. Już dwunasty! Teraz można czytać jedno opowiadanie na miesiąc i będzie się miało cały rok! 12. Starlight i Trixie kontra największy złoczyńca w Ponyville [Oneshot][Random][Komedia] Szkoła Przyjaźni potrzebuje morałów oraz odpowiednich lekcji zachowań, by jak najlepiej wyedukować swoich uczniów oraz pokazać światu, że dobrze jej idzie rozsiewanie Harmonii i Szczęścia na świecie. Niestety, problemy przydarzają się ostatnio zbyt rzadko, by być dobrym źródłem nauk moralnych, więc kadra nauczycielska bierze sprawę w swoje kopytka - lecz gdy Starlight i Trixie postanawiają przygotować swoją własną lekcję z morałem nie wszystko idzie zgodnie z planem...
  8. Już oryginalna wersja konkursowa stała na bardzo wysokim poziomie, a po sporych poprawkach jest tylko lepiej. Pięknie oddana industrializacja Equestrii, narastające problemy związane z próbą stworzenia "społeczeństwa zaangażowanego", coraz mocniej oddziałująca na psychikę narodu psychoza wojenna... aż się chce czytać. Tekst jest dość długi, ale łyka się to w dosłownie kilka chwil, bez odrywania się od ekranu. Verlax po raz kolejny udowadnia jak głęboka jest jego wiedza odnośnie militariów oraz sekretów polityki. Gwałtowny rozwój Equestrii nie wygląda tu jak w grach - gdzie, pyk, klika się jeden przycisk, traci się 400 golda i nagle w całym kraju wyrastają piękne fabryki. Nie, tutaj każda, nawet najdrobniejsza zmiana wymaga chirurgii na duszy narodu i ciężkiej rekonwalescencji, która będzie bolesna zarówno dla zwykłych kucy jak i dla miłościwie im panujących. Wszystko zaś obserwujemy z punktu widzenia zagranicznego dziennikarza, który dzięki swojej pozycji i kontaktom może "podziwiać" cały proces, zbierając relacje i opinie wielu innych fascynujących postaci. Z mojej strony szczery głos na EPIC. Ps - pisz dalej.
  9. Całkiem przyjemne opowiadanko TCB, które na razie unika takich grzeszków tego gatunku jak mizantropia, nadmierne moralizatorstwo czy nieposkromiona chęć umieszczenia choćby w najbardziej niewinnym ficu jakiejś rzezi. Do tego ze względu na prezentowanie świata z punktu widzenia głównej bohaterki, niepowiązanej z Equestrią, wiedza o świecie jest umiejętnie dawkowana. Gdzieś tam nawet w tle tkwi nutka tajemnicy która, mam nadzieję, zostanie w ciekawy sposób rozwinięta. Liczę na szybki ciąg dalszy.
  10. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  11. 1. Naprawione 2. Nie czytałem, ale tak, odporny. Da się go sponifikować.
  12. Opowiadanko nad wyraz przyjemne. Bardzo miło się czytało o tak oryginalnym złym władcy oraz jego perypetiach. Złoczyńca, który nie popełnia typowych błędów, nie gra zgodnie z zasadami, i ogólnie uparcie korzysta ze swoich dotychczasowych doświadczeń w kwestii zła? Zadziwiające... koncepcja wydaje mi się iście Pratchettowska. Głosuję na epic, za dostarczenie tej dawki radochy w moje życie.
  13. Cudeńko. Czyta się niewiarygodnie wręcz przyjemnie i lekko. Mamy tu Hana Solo, Bobę Fetta i Mala z "Firefly" w jednym, otoczonego przez inne, równie ciekawe postacie, a wszystko to wrzucone w uniwersum które wydaje się być owocem romansu między MLP i Star Wars. Serdecznie polecam.
  14. No dobra, od ostatniego rozdziału minęło trochę czasu. Rozdział XI - Ryba psuje się od głowy