Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Favri

Ḍ̷̭͕̳̯̲̱̭̃͋̐̆͛͂͑̾͛͝í̶̡̧̧̤̪̳̠̹̮̥̑s̴̯͖̝̝̥̳͌̈́͜ç̸̹̭̥̱̖̠͙̅̿̔ǫ̴̥͙̻̗͙̞̭̭̀r̸͚̹͓͕̍̾ḑ̵̨̙̝̬̙̟̥̖̕͠͠
  • Content Count

    186
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

102 Great and Powerful Reputation

About Favri

  • Rank
    Oh, look. More books!
  • Birthday 10/16/1994

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Rawa Mazowiecka

Recent Profile Visitors

2,884 profile views
  1. Dzięki za słowa, te miłe i te pouczające. Piszę teraz bezpośrednio w Google Docsach bo Worda chwilowo mam niedostępnego.
  2. ...I trzeci konkursowy fic z 2016 roku który publikuję. Pułapka Zapomnienia Coś jest totalnie nie na miejscu. Tylko co? Wkrótce się ma to okazać.
  3. Kolejny konkursowy fic z 2016 roku, postanowiłem opublikować. Reguła Stopniowania Znacie Sknerusa? Chcecie wiedzieć, jak to jest chcieć więcej i więcej? Poznajcie jego kucykową wersję!
  4. Tag obowiązkowy: chodzi o "Oneshot"? Zaraz poprawię... Przy pierwszym wierszu jest wcięcie. Chodzi o każdy kolejny akapit?
  5. Publikuję z dawna już zapomniane opowiadanie w ramach porządkowych. Było pisane w 2016 roku. Szept Butwiejących Liści Co jeśli drzewa są milczącymi magazynami wspomnień? Co jeśli słuchają nas pod przykryciem swej powagi i dostojności? Po co Rzeczywistość miałaby tworzyć taki mechanizm? Natura niejednym jeszcze nas zaskoczy.
  6. Favri

    Zgadzam się tutaj z Xelacientem, opcja A wygrywa, skoro Zecora ma już tą linę. Mamy trochę zbyt mało danych by ocenić, którą dokładnie drogą udałoby jej się tego dokonać, ale z pewnością znajdzie jakieś wystające skałki i wgłębienia do chwytania.
  7. Pomyślałem sobie, że dobrym zarzewiem chaosu językowego jest pewien czeski wierszyk który kiedyś czytałem. Jest on opatrzony kryptonimem "Bajachna". Zostawiam z nim was na chwilę sam na sam: Już nie pamiętam ze studiów jakim rodzajem błędu logicznego jest to utwór, ale chciałbym tu wspólnie z Wami odtworzyć go, pisząc drugą Bajachnę! Tak, tylko teraz w uniwersum kucykowym. Zróbmy to dla Discorda! Pozwólcie. że zacznę: Nasza historia swój koniec ma w Equestrii, gdzie ostatecznie udało nam się ją rozpocząć. Po wielkim wysiłku, jak na zawołanie Celestia dmuchnęła i tak powstał nasz Świat, który należy do kucyków. Nie było to trudne, trzeba było tylko podzielić przez zero dodatnią całkę pierwiastkowaną pochodną liczby zespolonej a.
  8. Favri

    Hej Discord, zaczekaj, ktoś ci zadał pytanie, gdzie leziesz? Meh, jak można, tak bezpośrednio? Mam już dość pytań od tych owłosionych małp! Ale to kucyk! Nie wierzysz, że to forum łączy ziemian i equestrian? Dobrze więc, słychać bicie zegara. I... To już? No i twój natrętny głos. 1. Ech OK, pochodzę z - jak to kolega niżej określił - Chaosville, nieodgadnionego pierwiastka chaosu z którego powstał ten Świat. Inaczej to kiedyś wyglądało... W pewnym momencie byłem zmuszony przyjąć określoną postać, trochę z wygody a trochę przymusu. Wtedy odrodziłem się jakby na nowo, podróżując astralnie po tej krainie i modelując swoją postać. Przemierzyłem zaprawdę całą Equestrię by to osiągnąć, z czego nie chwaląc się - jestem dumny. 2. Och, sama piękna natura Chaosu zawiera w sobie ziarno zła... Ale nie martw się, już nie ugryzę. Nie miałem rodziców-wychowawców, samemu narodziłem się w niesprzyjających warunkach, więc tak mnie ukształtował Świat. 3. Sama fizyka Świata zakłada istnienie Chaosu, rozprzestrzenia się on od czasu Wielkiego Wybuchu w nieprzewidywalny sposób a my, istoty żyjące staramy się go okiełznać. Staramy się znaleźć i dostrzec Harmonię, więc moja magia może nie jest zła, ale pochodzi ze starć i sprzeczek. Poza tym jestem jednym z Dawnych Bytów, więc mogę trochę jej sobie zmagazynować. 4. Oczywiście, wyczarowałem jej już pierścionek: Mam nadzieję że lubi węże. Ach, mówimy o tym starym rumowisku co wybudowali mi moi wyznawcy za czasów króla Pęciniana II? Wykonałbym go dużo lepiej, nie powiem, ale podoba mi się zamysł. Szczególnie wszystkie iluzje są miło przesiąknięte chaosem, co doceniam.
  9. Favri

    Papież? W sensie jak papier? Papier jest materiałem pochodzącym z przetworzonego drewna, więc zgaduję że papież jest wyrazem duszy chrześcijaństwa. Klawy gość, warto poznać. Niestety ja umiem wywoływać u niego tylko umiarkowaną schzofrenię. "Pozdro", kolego, a i zmień nick bo pogadam z Hadesem co by nie przyjął nowego ucznia. Oczywiście że mam szanse u Celestyny, pytanie, czy ona ma szanse u mnie. Meh, nigdy tego nie wyrażała, a jestem pewien, że coś do mnie czuje. Dlatemu, że Himalaje są wysokie, a Bałyk jest morzem. A może zapomniałem w Twojej kreacji dodać trochę cukru? Nie, to raczej syrop glukozowo-fruktozowy. Jesteś jeszcze jak ten niewypełniony dzban, gotowy w formie lecz pusty w treści. Przejdź moje szkolenie a staniesz się mną. 1. Tak, szczególnie na drugie śniadanie. Jak już wyżej wspomniałem, ma coś wspólnego z papieżem... Może to, że podaje się go w sakramencie eucharystii jako opłatek? Cóż, chcesz trochę? 2. Och, mogę być wszędzie i nigdzie, nie pamiętam już, gdzie to się zaczęło... W sensie, moje jestestwo. 3. Jest dla mnie jak przyrodnia siostra! Jeśli nie można więcej, niech starczy 10. 4. Hm, ciekawe pytanie. Jest to forma letargu, ni przyjemne ni negatywne uczucie, gdzie możesz błądzić po swojej duszy analizując przeszłość, przeżyte doświadczenia i wyprowadzać plany na przyszłość. Przybiera także formę tęsknoty, za straconą wolnością i swobodą. A najgorsze są ptaki. Jakby nie mogły znaleźć sobie lepszego wychodka! 5. Moja bródka to ja! Wyraża moją kozią zapartość, jest stylowa... Poza tym wiąże się z nią dosyć interesująca historia. Otóż gdy wykradłem parę piorunów od Dzeusa, ten zeźlił się i wysłał watahę sług by mnie osaczyli, przygwoździli i skazali do otchłani Hadesu. Jednak gdy szukały mnie w jaskiniach ja zmieniałem się w kozę właśnie, gdy zaś na pastwiskach przepoczwarzałem się w smoczą bestię. Ostatecznie skutki uboczne są takie, że mam smoczy ogon i kozią bródkę, i nie mogę ich usunąć. 1. To nie była do końca moja decyzja, ostatecznie stał się to jedyny racjonalny wybór, jasna ścieżka na którą padały promienie słoneczne. Poza tym, jak można ignorować zdanie kogoś tak tkliwego jak Fluttershy! 2. Nie zapominaj, że Chaos rządzi Światem, a my się tylko w nim orientacyjnie znajdujemy, to znaczy, że atomy zderzają się chaotycznie, planety, układy rozchodzą się chaotycznie, a kuce dążą do ustanowienia wśród tych sił jakiejś harmonii. Więc nie, nie żyję pod rządami Celestii i Luny. 3. Nie mówmy o tym. Za każdym razem gdy o tym wspominam, zaczyna mi się robić tęskno. Ale to przejściowe uczucie, prymitywne, jak dziecka, któremu nie wolno dostać jeszcze jednego cukierka. 4. Cóż, będąc szczerym w Celestii pociąga mnie jej władcza dyscyplina, a we Fluttershy jej wielkoduszny charakter, ale podkochiwać? Nie, jestem całkowicie zakochany sam w sobie. 5. No dobrze, przyznaję, chętnie bym ujrzał jakieś Discordziątka. Ale to pomnożyłoby chaos, więc może lepiej nie. Podbijam temat. Zachęcam do zadawania własnych pytań, a takżę wchodzenia z Discordem w dyskusję.
  10. Favri

    W pewnym momencie się pogubiłem bo słuchałem sobie równolegle audiobooka z fanficiem A fleeting light in the darkness rozgrywającego się w podobnych realiach... Chemia może i by się przydała, ale zależy co by to było, przeciwbólowe nie bo ból można opanować, neuroleptyki może, ale je organizm przyswaja powoli, nic co by czyniło cuda. Lina to takie przecenione dobro w RPG-ach, chociaż potrafię wyobrazić sobie chociaż 3 sytuacje gdzie mogłaby się przydać. Onyks... Jeśli aktualnie nie wykazuje żadnych szczególnych właściwości, to chociaż jestem ich wielce ciekawy, mój wybór padnie na: Linę.
  11. Witaj podróżniku. Głodnyś? Spragnionyś? Proszę, zachodź do mojej skromnej chatki... Wygód u mnie nie zasmakujesz, ale za to opowieść, którą chcę zająć twoje uszy, będzie balsamem dla umysłu i pokrzepieniem dla serca. Nie jest ona jednak błaha ani banalna, jest obfita w intrygi i nagłe zmiany okoliczności, jest przepełniona mrokiem, przez który przebija się nikłe światło pochodni. Podziemia Akademii zawsze wionęły tajemnicą.... i okropnym smrodem przy okazji. Rozkładające się ciała były przedmiotem badań wielu magów - cóż, jeśli tylko jesteśmy skłonni nazwać ich jeszcze magami. Powiedzmy raczej: czarownicy. Nekromanci. W swojej rutynie zatracili pamięć o blasku Słońca, a ich skóra strasznie zbladła. Nie próbowali jednak przejąć władzę nad światem, nie próbowali zdobyć przepychów i bogactw, byli zwyczajnie pochłonięcia swoją misją. Misja ta, wyobraź sobie, była bluźnierstwem względem bogów, a szczególnie jednego: Discorda. Ich oddanie było jednak na tyle niezwykłe, że na dłuższą metę mieli oni spokój. Istnienie bogów było zresztą mocno wątpliwe, jedynie opowieści prawiły o ich interakcji z ludzkim bytem na ziemi. Coraz bardziej zajadłe konflikty z "górą", czyli częścią Akademii pozostającą ponad ziemią, doprowadziły jednak do zaciętej walki, w wyniku której nieokiełznane siły magiczne sprowadziły obie wieże na ziemię, uwolniły demony które nie imały się współpracować, a dorobek wiedzy gromadzonej przez pokolenia został pokryty warstwą gruzu, pyłu i kurzu. Magia której się tknęli to magia chaosu. Mimo to, Discord się nie objawiał, nie stwarzał cienia istnienia swojej osoby. Jego wyznawcy zdążyli się tymczasem przenieść na pustkowia czerwonej pustyni Deserto rosso, gdzie odprawiają dalej swoje rytuały. Dostęp do wody pochodzi z tamy zasilającej lokalną elektrownię. Księżniczki od dawna obawiały się tego obrotu losów, jednak teraz zasięg ich działania jest zbyt okrojony. Garstka studentów magii przetrwała po to, by być więziona i by eksperymentowano na nich. Przywiązani pętami do pala nie mieli zbyt wielu opcji, jednak co to znaczy przyjaźń we wspólnej doli i kooperacja? Jesteś jednym z nich. Amatorzy czarodzieje którzy uniknęli piekła tylko po to, by być królikiem doświadczalnym. Czy akceptujesz ten los? Czy nie spróbujesz ucieczki? Kto się podejmuję, poproszę o zgłoszenia w formie: Imię: <może być jedno-wieloczłonowe> Wiek: <zależny od rasy> Rasa: <niejednorożce mogą korzystać ze zwojów i energii magicznej zmagazynowanej w przedmiotach takich jak różdżki, laski> Wygląd: <parę słów opisu i charakterystycznych cech Historia: <czyli co się stało żeś wpadł w takie bagno> Szkoła magii: <szkołami magii określa się rodzaj wtajemniczenia w sztukę magiczną, źródło czerpanej energii, zakres oddziaływań, czyli np. magia iluzji, nekromancji, kapłańska itp.> Zaklęcia: <do 4 zaklęć z opisem na 2-3 linijki> Specjalna zdolność: <specjalne zaklęcie albo powiązana z kunsztem magicznym zdolność> Uwaga: Zaklęcia będzie można zmieniać i dodawać w trakcie rozgrywki. Proszę o rozsądek i zachowanie granic w budowaniu zaklęcia, tak, żeby nie były OP i ładnie się komponowały z resztą. Czekam na 3-5 graczy.
  12. Favri

    Technicznie rzecz biorąc najbliższą dla ludzkości i jednocześnie najprostszą drogą do teleportacji jest rozszczepienie ciała na cząstki, sporządzenie ich mapy i odbudowanie w innym miejscu. Tak na przykład widział teleportację Stanisław Lem. Jeśli już jesteśmy przy technicznych sprawach dwa Światy między którymi powstałby portal musiałyby być odpowiednio fizycznie zsynchronizowane. A dokąd chciałabyś się wybrać droga Sunsetko? Do przeszłości, do okresu kredy, czy raczej w przyszłość, w nieznane czasy elektronicznej cywilizacji?
  13. Favri

    Miałem niegdyś napisać interaktywne opowiadanie ale pomysł szybko padł. W tamtym przypadku jednak musiałbym opisać wszystkie konsekwencje danego wyboru, rozpatrzeć wszystkie rozgałęzienia, a jeśli zostawiasz wybór publiczności wnosi to raz że uproszczenie, dwa możliwość uczestniczenia w przygodzie większej ilości osób, co czyni ją wiele bardziej ciekawą. Co do wyboru, nie będę się tu mijał z poprzednikami, i daję na B. Jeśli próbuję sobie wyobrazić sytuację, Zecora raczej by nie zajrzała pierwsza do zamku Twilight, jednak jest to wskazane, gdyż to tylko przekazanie posiadanych informacji a nie od razu wezwanie do ruszenia jej śladem.
  14. Favri

    Na razie nie przytłacza mnie nadmiar obowiązków, więc, drogi Stygianie, możemy trochę podebatować o powyższych tematach. Proszę o dodanie :3
  15. Favri

    Przypomniałem sobie ostatnio ten odcinek i hej, już zapomniałem jaki jest dobry. Twilight szczerząca się za pochwałę od swojego idola, interaktywna i inteligentna mapa uruchamiająca funkcję w reakcji na głos i w odpowiedzi na problemy kucyków, wejście w serce Stygiana, serce ciemności, Starswirl bardziej zdziadziały niż mógłby być, polowania na artefakty, to tylko niektóre czynniki które się zebrały na moją ocenę 9/10
×
×
  • Create New...