Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Arcybiskup z Canterbury

Star Wars: Victor Hush

Recommended Posts

- Nie mogę. Akurat nie potrafię używać mocy do leczenia. Zresztą nawet gdybym potrafił to i tak nie zadziała na metalowe części... - Odparł. - Chyba wyłączył mnie z gry

Share this post


Link to post
Share on other sites

Victor wyciągnął z kieszeni swojego płaszcza komunikator. Kompletnie zapomniał o swoim ośmiorniczym koleżką.

- Myle, zejdź na niższy poziom. I lepiej uważaj żeby nikt cie nie zobaczył... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Wcześnie mi to mówisz - odezwał się głos ze słuchawki i połączenie zostało zakończone.

W korytarzu nie było żadnego z Sithów, ale już po chwili było słychać kroki. W stronę celi szedł nikt inny, jak nautolanin.

- Genialny plan - skomentował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nawet ja popełniam błędy dzieciaku. Wyciągnij nas stąd zanim komuś zachce się tu przyjść! - Ponaglił młodego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Dobra, dobra - odwarknął Myle. Pochylił się nad zamkiem i zaczął go rozmontowywać podręcznymi narzędziami wyciągniętymi z kieszeni. Kilka razy zaklął siarczyście - widocznie rozwalanie urządzenia nie szło tak, jakby tego chciał.

Stary Sith tymczasem poczuł zbliżającą się dużą ilość ciemnej Mocy - ktoś schodził na ich poziom i szedł w kierunku celi. Rzecz jasna, nautolanin nie miał prawa tego poczuć, jako że nie był użytkownikiem Mocy, ale już Jedi spojrzała na Vitora pytająco.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Victor patrzył z pożałowaniem na nieudolne próby zniszczenia urządzenia przez Myle'a. Po chwili całą jego uwagę przykuła ciemna moc, która narastała coraz bardziej.

- Zostaw to ośmiornico i schowaj się gdzieś - Rozkazał ledwo stając na nogi lecz nadal opierając się o ścianę. - Możliwe że Krayt chce dokończyć swoją robotę... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nautolanin na szybko złożył zamek tak, żeby wyglądał w miarę tak, jakby ktoś go nie ruszał, po czym uciekł ukryć się przed ewentualnym niebezpieczeństwem.

Na korytarz wkroczył Falleen w czarnej szacie i oparł się o ścianę naprzciwko celi Victora.

- Grzebanie w zamku niewiele da. Nawet jeśli odszedłeś całkiem sporo lat temu, kamery nie powinny być dla ciebie zaskoczeniem. Niech twój kolega wraca, nic mu nie zrobię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- On nie jest moim niewolnikiem. Zrobi co uważa za stosowne - Sith odparł krzyżując ręce. Widok Falleena zdziwił starego cyborga. Nigdy nie widział ani nie słyszał aby ktoś z jego rasy był Sithem. Przynajmniej tak wyglądał. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ Myle nie pojawił się przez następne pięć minut, falleen podszedł do zamka.

- Tak byś tego na pewno nie otworzył - skomentował głośno pracę nautolanina. - To są specjalne zamki. - Zaczął manipulować przy urządzeniu. SKończył pracę po kilku minutach.

- No, naprawiony. Teraz wystarczy zrobić tak... 

Po wpisaniu kodu pole siłowe zniknęło.

- Jesteście wolni. Prawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Co chcesz w zamian? - Zapytał nieufnie podchodząc do Sitha. Nie rozumiał dlaczego to robi ani jakie są jego plany. Miał teraz okazję go szybko zneutralizować jednak wolał nie ryzykować z takim stopniem zniszczeń cybernetycznych ulepszeń. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Victor spojrzał z uśmiechem na Jedi.

- Czy nie masz nic przeciwko aby współpracować z dwoma Sithami? Ja przystaję na jego propozycję. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dopóki będzie to prawdziwa współpraca, jestem za - odpowiedziała Jedi.

- Wspaniale - stwierdził Sith i wepchnął Jedi oraz Victora z powrotem do celi, po czym uruchomił pole siłowe. - Jeszcze nie pora na wolność, zaraz będzie kontrola.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pchnięcie do celi nie należało do przyjemnych. Podczas upadku odezwały się uszkodzenia cyborga który syknął z bólu. Miał ochotę zrobić Falleenowi dużo nieprzyjemnych i złych rzeczy. 

- Zrób to jeszcze raz a naszą współprace zakończę odcinając ci głowę - Zagroził patrząc złowrogo na Sitha. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...