SandroX Napisano Październik 26, 2014 Autor Napisano Październik 26, 2014 [ potem jak wracać będziemy do sali trawiastej ] [ 2 sala jaką będziemy robić ] Pomogłem wiosłować , kiedy byliśmy blisko ujrzeliśmy ze na laprasach ktoś pływa
timber Napisano Październik 27, 2014 Napisano Październik 27, 2014 [jakiezasłabepokijaktoprzecieżnielevelsięliczytylkoprzywiązaniegdybylevelsięliczyłtoMarleybysobiepolazłiniebyłobydramaatytumówiszżezasłabepoki >.< zraniłeś moje serduszko]
Dean Ambrows Napisano Październik 27, 2014 Napisano Październik 27, 2014 (edytowany) .( Biedne Drzewko. Choć. Wujek Lucyfer cię przytuli.) Edytowano Październik 27, 2014 przez Lucypher
SandroX Napisano Październik 27, 2014 Autor Napisano Październik 27, 2014 [ przeprasazam nie chiałem ale jakbyś chciała to już nie długo będziesz mieć okazje ] - patrzcie ściemnia się - powiedzał David wskazując na piękny zachód słońca
Dean Ambrows Napisano Październik 28, 2014 Napisano Październik 28, 2014 Dante spojrzał na zachód słońca.- Piękny.- powiedział z uśmiechem. Stanął obok Alice.- O czym myślisz?- zapytał patrząc na morze. Zanurzył rękę w wodzie i się wzdrygnął. Była lodowata.
SandroX Napisano Październik 28, 2014 Autor Napisano Październik 28, 2014 - Ale nudy ! - rzekłem przejmując wiosła
Dean Ambrows Napisano Październik 28, 2014 Napisano Październik 28, 2014 - To wiosłuj.- odburknął z niezbyt miłym uśmiechem.
timber Napisano Październik 28, 2014 Napisano Październik 28, 2014 [*huga Wujka Lucyfera*] Uśmiechnęłam się lekko. - A o czym mam myśleć? - spytałam - Myślę o tym że nareszcie zostałam trenerką. - skierowałam wzrok na Dante'go. - A ty? - zapytałam po chwili.
Dean Ambrows Napisano Październik 29, 2014 Napisano Październik 29, 2014 - O naszym bezpieczeństwie.- powiedział z uśmiechem.- To jest najważniejsze.- i zamyślił się.
SandroX Napisano Październik 29, 2014 Autor Napisano Październik 29, 2014 - A tam w tym własnie przygoda że niebezpieczeństw wiele odparł na to David
SandroX Napisano Listopad 6, 2014 Autor Napisano Listopad 6, 2014 [ Dla rozruchu ] Gdy płyneli zaczęło zbierać się na sztorm, Dante pomógł wiosłować aby szybko dopłynąc do widocznego brzegu jednak to nic nie dało. Pierwsza fala uderzyła w łódź i zniszczyła ją a kolejne miotały nimi na wszystkie strony, trzymali się mocno ale już nie mieli siły trzymać się na powierzchni dali się ponieść prądom i falom. Obudzili się na wyspie a obok Alicji leżał malutki Laplay [ lapras po wykluciu z jajka coś jak togepi ]
Dean Ambrows Napisano Listopad 6, 2014 Napisano Listopad 6, 2014 Dante wstał. Szturchnął Davida, a Alice delikatnie tyrpnął. Wstał, sprawdził czy wszystko ma. Zajrzał do plecaka.- Dobrze że nieprzemakalny.- powiedział wyciągając paczkę papierosów i jednego zapalając.
SandroX Napisano Listopad 6, 2014 Autor Napisano Listopad 6, 2014 David wstał i sprawdził czy ma wszystko w torbie ... Brakowało tylko starej komórki ale nic poza tym torba była mokra ale w środku sucha [szczelna] Podszedł do Alice i wyciągnął rękę aby pomóc jej wstać.
Dean Ambrows Napisano Listopad 19, 2014 Napisano Listopad 19, 2014 Jak widzę sesja padła więc do Archiwum z nią.
Recommended Posts