Dean Ambrows

Brony
  • Content count

    2,851
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutral

About Dean Ambrows

  • Rank
    Komandos
  • Birthday 08/26/1998

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Bytom
  • Zainteresowania
    Muzyka metalowa - no chyba że death metal wyjątkowo.
  • Ulubiona postać
    Ulubiona postać ta?Z kucyków to król Sombra.

Recent Profile Visitors

5,196 profile views
  1. Znowu w związku. Czuję, że to jest ta jedyna. Zakochany jestem po uszy :3
  2. Puść jeszcze raz oczko a wyrwę ci je.- powiedziała z uśmiechem.- Chodźmy już.- mruknęła do nowej koleżanki.
  3. [Jestem na koloniach. Trochę nie ogarniam. :* ]
  4. Dante gdy usłyszał syk wyszedł z kryjówki i ruszył w stronę wulkanu. Wiedział że to niebezpieczne ale wiedział, że tam znajdzie tam lepszą kryjówkę. Westchnął cicho. Wiedział, że to nie zbyt mądre ale co zrobić... trzeba przeżyć.- Zapaliłbym.- mruknął.- Ej ja bym poprosił o fajki tego kto na mnie stawia.- powiedział i ruszył dalej.
  5. Serena właśnie miała odpowiedzieć gdy jakiś chłopak wpadł. Podniosła się puszczając w jego stronę ładną wiązanką przekleństw.- Ryder. Za karę idziesz do mnie na obiad!- zawołała myśląc jakby go otruć. :3
  6. [sory ale jestem na koloniach i dopiero we wtorek wracam.] Dante odskoczył na bezpieczną odległość i wyciągnął dwavpistolety. Wystrzelił po jednym pocisku w utopce i skoczył w stronę stworów z dwoma kordelasami i zaczął ciąć wszystko co wpadło pod jego ostrza..
  7. [To dołącz do Sereny na obiad ]
  8. [Heh] Dante westchnął.- Ta. A jak byś wyglądał po walce z Fenrirem?- zapytał.
  9. [Pisze tylko dzisiaj bo o 21 wyjeżdżam.] W pomieszczeniu pojawił się krąg teleportacyjny rodziny Gremory w którym pojawili się Dante i Rias.- Przepraszam że nas długo nie było. Walka w Wielkiej Sali. Głupia Gwardia Chaosu i Loki.- stwierdził Dante. Spojrzał na Rin'a.- Ile można spać bracie?- zapytał.- Aha. I przedstawiam ci moją narzeczoną.- powiedział z uśmiechem. Lecz pod nim kryło się zmęczenie. Na twarzy miał też lekki zarost. Uśmiechnął się słabo.- Fenrir daje w kość.- stwierdził.
  10. Ta. Cześć.- powiedziała.- Serena jestem.- przedstawiła się.- Ja idę do domu obiad zrobić. Chcesz iść ze mną?- zapytała.
  11. Serena wyszła ze szkoły przyćmiona. Pierwszy raz było tak nudno. Gdy szła wpadła na jakąś laskę w bluzie.- Siema. Nowa?- zapytała.
  12. [serena bwździungwo] Dziewczyna zeskoczyła z murku bardzo lekko na ziemię. Weszła do szkoły i usiadła pod klasą. Założyła Słuchawki na uszy i puściła muzykę.
  13. Serena wstała rano gdy idiota ze sklepu do niej zadzwonił.- Ta, ta. Jutro przyjdę.- powiedziała ziewając. Umyła się, ubrała, wzięła plecak i wyszła do szkoły. Gdy w końcu tam doszła, zwinnie wspieła się na murek obok szkoły i zaczęła jeść jabłko.
  14. Dante gdy wszyscy znikneli lekko podczołgał się do wody. Nikogo nie widział prócz jednego gościa który się skitrał po drógiej strony jeziora. Mężczyzna postanowił, że spawdzi wodę w jeziorze czy ktoś czegoś nie upuścił, a co może mu się przydać. Plecak schował tak by nikt go nie widział a następnie wpłynął do wody. Gdy znalazł się w miejscu gdzie mógł go zobaczyć tamten chłopak, Dante zanurkował i natknął się na... miecz. Uszczęśliwiony tą zdobyczą zawrócił do swojej kryjówki. Wyszedł na ląd, zakradł się na swoje miejsce, wziął plecak i wszedł trochę głębiej w las.- Ale fart.- mruknął siadając. Zaczął przeglądać plecak. Woda, zupa, łuk z 5 strzałami i miecz. Lepiej być chyba nie może.
  15. Serena ruszyła w drogę powrotną do domu. Weszła do środka, umyła się, położyła i zasnęła.