Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dead Radio Man

[Zapisy]We speak no Americano

Recommended Posts

Rok 1930.

 

Centrum Nowego Jorku. 

 

Dzielnica włoska, dzień jak co dzień nowo powstałe mafie rywalizowały o wpływy na ulicach i budynkach. 

mafia-2-38.jpg

 

Nasza historia skupia się na jednej z mafii która miała zdobyć władze nad całą dzielnicą włoską i terenach poza nią. Mafia ta miała w zwyczaju nazywać się familią, Vongola bo o niej mówimy była na początku jedną z słabiej prosperujących mafii w dzielnicy. Mafia ta też była stosunkowo młoda i świeża w porównaniu do innych które istniały tutaj już od założenia samego miasta. W tym samym czasie trwała największa wojna mafii i gangów w Nowym Jorku. Kilka sprawnych operacji mogło zagwarantować rodzinie Vongoli przejęcie prowadzenia nad innymi mafiami.

 

Ale czas na tą opowieść jest inny. 

latest?cb=20100331051508

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Chyba każdy wie o co będzie chodziło w takiej sesji? Nie to małe wyjaśnienie, walka z innymi mafiami, rozwiązywanie zagadek oraz dobra zabawa<postacie będą na bankietach i innych imprezach okolicznościowych>.

 

REGULAMIN

1. Bez żadnego OP czy łamania 4 ściany.

2. Zezwalam na romanse ale bez przesady. 

3. Regulamin Działu i Forum obowiązuje, to samo tyczy się ortografii. 

4. Jeśli widzicie problem lub macie pytanie zapraszam do Prywatnych wiadomości.

5. Jeśli nie masz czasu by napisać 6-7 postów dziennie lepiej od razu nie bież udziału w sesji. 

6. Jeśli masz zamiar przeszkadzać w sesji/ utrudniać mi jej prowadzenie po 3 upomnieniu automatycznie cię wyrzucam.

 

 

Karta Postaci:

Imię:

Nazwisko:

Wiek: <powyżej 20 lat, nie więcej niż 60>

Płeć:

Specjalizacja: 

Charakter:

Krótka Historia Postaci:

Broń:

Wygląd:

 

Moje KP 

Imię: Giotto 

Nazwisko: Vongola

Wiek: 34 

Płeć: Mężczyzna 

Specjalizacja: Szef Mafii/Pięściarz-Bokser

Charakter:  Spokojny, praktycznie można powiedzieć że zimny w stosunku do ludzi których ledwo co spotkał, chyba że to są członkowie jego własnej familii których kocha. Nienawidzi nie zdecydowania oraz ludzi zachowujących się jak dzieci. Stanowczy oraz pewny siebie, jeśli czegoś chce to to dostanie.

Krótka Historia Postaci: Jako młodzieniec Giotto często wdawał się w bójki, mieszkając jeszcze w europie. Jego ojciec dojrzał w synie potencjał i nauczył go boxingu. Giotto bardzo szybko nauczył się wykorzystywać nowo zdobyte doświadczenie zazwyczaj walcząc o pieniądze. Nie zawsze wygrywał ale zawsze zdobywał doświadczenie. Gdy miał 20 lat wyruszył w podróż do Ameryki jak większość młodych mężczyzn z Włoch. Gdy tam dotarł poznał kilku rówieśników i postanowił założyć familie, kilka lat później wszyscy jego przyjaciele którzy pomogli mu założyć familie zginęli podczas ataku wrogiej mafii. Giotto przysięgał zemstę i to że kiedyś jego mafia zapanuje nad wszystkimi ulicami w Nowym Jorku. 

Broń: To co na zdjęciu.

Wygląd: 

11c3aec2381b65556f25e5e1bed6e400.jpg

334075aa92d9a62e2f19e874fe96a47c.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię: Karolina Clockwork
Nazwisko: Who
Wiek: 32 lat
Płeć: Kobieta
Specjalizacja: strzelec
Charakter: Spokojna, poważna ale nie za bardzo, pomocna, czuła na muzykę, łatwo się zachwyca, zdeterminowana, nie cognie się przed murem który zagradza jej drogę do wukonania zadania, romantyczna
Krótka historia: Urodzona w Angli. W wieku 12 lat jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Po tym opiekowała się nią babcia, którą bardzo kochała. Jednak zanim zginęli wysłali córkę na obóz strzelecki, gdzie nauczyła się całkiem nieźle strzelać z broni. Więc dalej ćwiczyła. Matura poszła jej bardzo dobrze, na początku planowała iść na studia jednak dzień przed rozpoczęciem roku zrezygnowała na rzecz podróży. Zwiedziła wiele krajów świata, poznała wiele kultur. Gdy przebywała we Włoszech na trafiła na mężczyznę, którego historia użekła ją. Postanowiła dołączyć do jego gangu by pomóc mu dokonać to, co ustanowił sobie za cel.
Broń: Dwa pistolety grawerowane

Wygląd:

Spoiler

BigPA259541.JPG

Spoiler
Edited by Clocky

Share this post


Link to post
Share on other sites

A także wygląd twojej postaci i obrazek z nazwą.

Wygląd postaci Clocky zresztą też. 

Zupełnie inną rzeczą jest fakt że twoja postać jak na boksera jest strasznie chuderlawa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ziemowit

Imię: Arthur

Nazwisko: Sorensen

Wiek: 32

Płeć: Mężczyzna

Specjalizacja: Walki wręcz

Charakter: Nie panuje nad emocjami, brutalny, egoistyczny, ale za to często troskliwy i pomocny

Krótka Historia Postaci: Arthur wychował się w wielodzietnej rodzinie. Matka była biedna i nie była w stanie utrzymywać kolejnego dziecka. Arthur poczuł się odrzucony. Zawsze chciał się za to zemścić, tylko nie wiedział na kim. Stwierdził, więc, iż będzie się mścił na innych ludziach, którzy mają dobre życie, dobre dzieciństwo, żeby poczuli ból w swoim życiu.

Broń: Pistolet oraz łuk, który sam zrobił

Wygląd: Arthur to silnie zbudowany mężczyzna. Ma długie czarne włosy, błękitne oczy i bardzo okrągłą twarz. Nosi zwykle czarny płaszcz i dostojny kapelusz tego samego koloru. Do tego dokłada okulary przeciwsłoneczne, które ubiera nawet zimą

Edited by SpeedwaYZiemovit
BŁONT ORTOGRAFICZNY

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię:John
Nazwisko: Walker
Wiek: 36
Płeć: M
Specjalizacja: “Zwykły zabijaka. Nic więcej i, niestety nic mniej.”
Charakter: Trudno określić. John jest osobą, która poddała się w życiu. Patrzy tylko z boku na rozwój innych czekając na rozkaz, aby jego umiejętności jeszcze się na coś przydały. Jest wymagający i melancholijny, często błądzi we własnych wspomnieniach. Nie ma sumienia. “Już nie”
Krótka Historia Postaci:

 

Spoiler

 

“Ciekawiło cię kiedyś uczucie, które się w tobie tworzy kiedy na twoich oczach cały oddział, który był ci jak rodzina, z którym przetrwałeś naprawdę piękne chwile, który znasz od podszewki ginie w wybuchu? Jeżeli cię zaciekawi to zapraszam. Jestem mistrzem tego uczucia.”

 

John Walker był urodzony w Wielkiej Brytanii w roku 1894 w Thirsk’u. Jego dzieciństwo było w porządku. Nie można nazwać ojca pijaka przyjemną częścią dzieciństwa, ale John dawał sobie z tym radę. W wieku 20 lat (1914 r.) wybuchła wojna światowa. Walker niewiele myśląc dołączył do armii w obronie swojego kraju i rodziców.

Wojna światowa trwała 4 lata, chociaż dla tego człowieka były to całe wieki. Wieki przelanej krwi i łez. Walker uczestniczył w obronie Perskiej w Iraku pod dowództwem Johna Nixona, gdzie wraz z armią zabezpieczył Zatokę Perską, oraz był jednym z czołowych żołnierzy podbijających Basrę. Potem poprzez konwercję dołączył wraz ze swym plutonem pod dowództwo majora Charles’a Townshend’a, który zaprowadził ich do Kut-el-Amary, czy też piekła. W tych słowach nie ma różnicy, ponieważ właśnie pod tym miastem zmierzyli się z armią Turecką. Wygrali, chociaż John przetrwał jako ostatni ze swego plutonu.

Na tym oczywiście się nie skończyło. John wędrował przez jeszcze parę frontów zabijając i tracąc wielu ludzi. W końcu w 1918 roku nastąpił pokój trwający do dzisiaj. Walker za sprawą dobrych “przyjaciół” Niemców został uznany za zmarłego. Przez dwa lata żył z pewną rodziną lecząc pewną poważną ranę, aby w końcu opuścić Europę.

Wyjechał do Nowego Jorku aby zapomnieć o przeszłości. Głupi błąd. Przeszłości nie można zapomnieć. Niektóre wspomnienia wypalają się w głowie nie dając spać w nocy.

Po tych wszystkich spokojnych latach, które spędził w domu, zaczął odczuwać zmęczenie. Wygodne łóżko, ciepłe posiłki, stała praca i względna cisza w nocy znacznie różniła się od wielogodzinnych wart, kilometrowego czołgania się w błocie, jedzenia sucharków jak zabrakło kucharza i codziennego, miarowego stukotu butów w wyrównanym marszu przy akompaniamencie śpiewów i śmiechów. On był zmęczony życiem i przeszłością.

Jakkolwiek się to nie stało, dołączył do Vongolii, okolicznej mafii. Ten człowiek, nie oszukujmy się, chciał umrzeć. Lecz przed śmiercią koniecznie chciał wykonać jeszcze jakiś rozkaz. Jego ostatni rozkaz.

 



Broń: Stary, niemiecki karabin Gewehr 98 stworzony w 1898 r. Pamiątka po pewnym Niemcu, który poświęcił dla niego swe życie. Pomimo, iż byli wrogami. “Broń sentymentalna.”

Spoiler

 

17gew-010134_10.jpg

 


Wygląd: “Stare zdjęcie, nowszych nie mam. Może się jeszcze nada.”

Spoiler

12623380833_60b85051c7_b.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię:Aleksiej

Nazwisko:Lebiediew

Wiek: 35 lat

Płeć:Mężczyzna.

Specjalizacja: Tank

Charakter: Zazwyczaj spokojny (Chociaż może się mocno wściec), w miarę rozsądny , kleptoman, uwielbia alkohol, kiedy ktoś go napadnie proponuje napicie się z nim a kiedy ten się upije uciec jak najdalej (działa w większości przypadków).

Krótka Historia Postaci: Aleksiej urodził się w niezbyt bogatej rodzinie. Na utrzymanie było stać ale na luksusy nie. Nie chodził do szkoły więc rodzice sami go uczyli. Często zajmował się kradzieżami. Kiedy był już dorosły napadł na bank i za te pieniądze wyjechał do Ameryki gdyż uwierzył w tę gadkę o kraju wielkich możliwości. Niestety jako Rosjanina nikt go nie chciał przyjąć do pracy. Niedługo potem we Włoskiej dzielnicy Nowego jorku napadł go jakiś gangster. Strzelił do niego z pistoletu ale trafił w jedną z butelek z alkoholem. Aleksiej wpadł w furię i skoczył na gangstera, objął potężnymi rękami i ścisnął go tak mocno że aż żebra popękały. Chwile potem nadbiegli jego koledzy i ku zaskoczeniu Rosjanina zaproponowali przyjęcie do gangu. Oczywiście się zgodził.  

Broń: Tommygun, koktajle Mołotowa

Wygląd: (przepraszam za brak zdjęcia) to typowy olbrzym ma dwa metry wzrostu i jest bardzo dobrze zbudowany. waży ponad sto pięćdziesiąt kilo, jest wysportowany i bardzo silny. ma ostre rysy twarzy z paroma bliznami. Ma krótkie nierówno przystrzyżone rude włosy i krótką brodę.

 

Edited by bleflar2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy tym razem sesja będzie prowadzona lepiej niż ostatnio? No i czy poziom postów się podniósł? To forum trzymało poziom kilka lat temu. Albo tak mi się wydawało, bo miałem kilka lat mniej XD Wracając. Jeśli sesja przeżyję do końca miesiąca i dalej nie będę miał co robić to dołączę. Szkoda, że nie ma nikogo nowego, w każdej sesji ci sami ludzie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...