Coldwind

Rozgrywka [Oneshot][Noir][Mystery][Violence]

7 postów w tym temacie

Witam was moi kochani czytelnicy.

 

Tym razem publikuję takie krótkie opowiadanko, które wygrało ostatni konkurs w dziale Rarity. Moja pierwsza próba w kryminały, myślę, że nawet udana.

 

Rozgrywka

 

Opis: Niektóre zabawy zachodzą zbyt daleko...

 

Tradycyjnie już zapraszam do przeczytania i skomentowania. :pbtt:

3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krótkie, ale dość ciekawe. Można powiedzieć, że byłby to niezły wstęp do jakiegoś większego opowiadania.

Co do treści, to wskazówka jest oczywista, ale może dlatego, że wiem na jaki konkurs zostało napisane... a może po prostu jest oczywista.

Odnośnie klimatu, to czegoś brakowało. Nie wiem, jak to określić, ale mógłby być cięższy, choć nie było źle, a nawet dobrze. A może inny sposób narracji, bardziej, bo ja wiem, "osobisty" skoro narrator jest jednocześnie bohaterem.

W zasadzie niewiele da się tak naprawdę napisać o stronie fabularnej opowiadania, ponieważ, jak wspomniałem na wstępie, wygląda raczej jak prolog do historii, niż takowa sama w sobie.

 

Strona techniczna jest w porządku. Mnie w czytaniu nic nie przeszkadzało.

 

Podsumowując, jest to krótki fragment większej historii, który spokojnie można przeczytać jak się ma chwilę.

Pozdrawiam :giggle:

3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeczytane.

Też miałem wrażenie, że to część większej całości. Opowiadanie jest bardzo przewidywalne i podpada pod formułę, co sprawia, że samo w sobie wylatuje z głowy pięć minut po przeczytaniu, ale świetnie sprawdziłoby się jako wprowadzenie do serii krótkich opowiadań detyktywistycznych w stylu Arsena Lupin czy Batmana - przedstawia nam protagonistkę, antagonistę, ich sposób działania oraz typowe okoliczności spotkania.

Tak jak napisał Arkane Whisper, jako prolog sprawdziłoby się świetnie. Za to jako samodzielne opowiadanie nieco gorzej, przede wszystkim dlatego, bo bez trudu można zgadnąć zakończenie.

2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wow, komentarz od pisarza, dzięki którego fikom wszedłem do fandomu.:yay:

 

Opowiadanie powstało na konkurs i chciałem sprawdzić opinie, co mogę jeszcze poprawić.

 

Mam jakieś tam plany dotyczące dłuższej serii kryminalnej, lecz mam długa kolejkę oczekujących pomysłów do napisania:

- Nieśmiertelny - projekt, który od kilku miesięcy chodzi mi po głowie i chcę go w końcu zrealizować

- SoL ze świata TCB

- fiki na konkursy pojawiające się po drodze

- fik w klimatach detektywistyczno-mistycznych

- niekucowe projekty s-f

- kilka wtyczek do Wordpressa/Joomli

Poza tym próbuję jeszcze wskrzeszać literacki półświatek.

 

Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrawiam.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czytało się całkiem przyjemnie, ostatnio zaczynam lubić kryminały, więc trafiłam idealnie. Klimat świetnie zbudowany, jak na tak niewiele słów, niestety wskazówka jak dla mnie była zbyt oczywista. Trochę za krótkie, żeby powiedzieć coś więcej, zgadzam się, że mogłoby być wstępem do czegoś dłuższego lub częścią serii krótkich opowiadań. Wydaje mi się, że wiele by na tym zyskało.

Życzę powodzenia w realizacji tych planów na opowiadania. :fluttershy5:

1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż mogę rzec…? Opowiadanie jest krótkie i za bardzo wyrwane z szerszego kontekstu. Czytelnik musi sobie wmówić, że tak rzeczywiście musiało się potoczyć, ponieważ nie miał zielonego pojęcia o intencjach bohaterów, okolicznościach wydarzeń czy miejscu akcji. Ot zabawa pewnego złego i przechytrzenie tego dobrego, czyli historia typu “jak zjeść ciasteczko, by mieć ciasteczko”. Bohaterowie są typowi dla tego gatunku i niestety za słabo zarysowani, żeby móc powiedzieć o nich coś wyjątkowego.

 

Problem jednak z tym gatunkiem jest taki, że punkt przedstawienia samego punktu kulminacyjnego (zakładając, że ta scena właśnie taka była) powinien zostać mimo wszystko poprzedzony wieloma żmudnymi opisami odkrywania sprawcy i przeciwdziałania jego planom. W tym miejscu przypomina mi się porzekadło, że to nie cel jest najważniejszym punktem podróży a pokonana trasa.

 

Załóżmy, że intencją autora było samo przedstawienie punktu kulminacyjnego. Rezultaty konfrontacji są pokazane w sposób szczątkowy - czytelnik wrzucony jest w sam środek konfliktu bez możliwości wcześniejszej, samodzielnej weryfikacji otoczenia. Akcja toczy się szybko i równie prędko wszystko się kończy. Pojedynczym stwierdzeniem zamykana jest historia o nie tak błyskotliwej pani detektyw.

 

Na sam fajrant przeczytałem w opisie tematu, że łyknąłem opowiadanie konkursowe. Możliwe, że przez odgórnie nałożone ograniczenia efekt jest taki średni. Poczułbym się lepiej, jakby sam tekst był poprzedzony chociażby opisaniem szczegółów dostania się do środka, motywów ścigania tego konkretnego przestępcy oraz finalnie sposób jego fizycznego ujarzmienia.

 

No, ale co by nie było za gorzko, to mogę rzec, iż tekst sam w sobie jest przygotowany dobrze. Strona techniczna czy stylistyka stoją na wysokim poziomie. Nie ma zgrzytów, czyta się przyjemnie. Nawet w obecnej formie można je uznać za kawał rzemieślniczej roboty.


Pozdrawiam

2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Mordecz Wielkie dzięki za krytykę, bo wiem, co mam poprawić. To była taka ćwiczeniówka, napisana w ciągu kilku wolnych godzin, w czasie zapieprzu, jakim jest koniec semestru. Jakbym miał więcej czasu, to z chęcią stworzył bym dłuższy kryminał. Teraz jednak mam na oku inne projekty, ale może kiedyś... 

 

Pozdrawiam, mając nadzieję, że napiszę coś, co ci się spodoba.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się