Recommended Posts

Już od dłuższego czasu miałam pomysł na ten fanfick. Postanowiłam go wcielić w życie. Ten fick będzie dla mnie takim odpoczynkiem od Klaczy z Las Pegasus. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Życzę miłego czytania. :)

 

Spoiler

59ba9ceb175f7_okagkaCieniaNocy.thumb.png.7caf74449bc77e69fc192279c1a7aa34.png

 

Opis: Stary wróg dwóch sióstr, Starswil Brodaty powraca. Jest silniejszy i chce zemsty. Equestria staje przed straszliwą wojną, której finał będzie decydował o jej losach...

Spis treści:

Prolog

Stary Wróg

Powrót Ciemności

 

Edytowano przez Nightmare Princess
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cahan    2664

Mogą i tak się już zdarzało. Nawet sama napisałam kiedyś fika, o tytule, który miał inny fik, ponieważ nie wiedziałam, że takowy istnieje. Mi osobiście to nie przeszkadza.

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, WhiteHood napisał:

W fandomie już jest jedno opowiadanie o tym tytule, należy ono do @Cahan.

W fandomie jest opowiadanie Trzy Strony Medalu... A jak sam Pillster kiedyś przyznał w jego opisie, istnieje w fandomie już takie, z tym że nie ma kompletnie nic wspólnego z jego opowiadaniem... Wniosek? Tytuły mogą się powtarzać...

 

I mnie ma nic w tym złego, O ILE KTOS nie zrzyna, czy przerabia innego fika o tym tytule...

Edytowano przez Accurate Accu Memory
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jockerpolish    15

Że tak się zapytam, co to jest? @Nightmare Princess nie żebym się czepiał, ale jest jedna niepisana zasada, której należy się słuchać - nigdy nie pisz rozdziału na długość jednej strony. I nie, nawet jeśli nazwiesz rozdział "prologiem" to nie oznacza że możesz inaczej go tak traktować. No szanujmy się trochę. Dla mnie jest to bardziej jakieś krótkie streszczenie.

 

A teraz na spokojnie. Przeglądam to co tam tworzysz i widzę że jest tam jakaś treść, coś tam chcesz przekazać. Tylko czy te twoje skróty myślowe w przebiegu fabuły na pewno są dobrym rozwiązaniem? Spróbuj sobie zadać takie pytania - "Czy wystarczająco dokładnie opisałem intencje bohaterów? Czy czytelnik połapie się w fabule?". To dosyć ważne bo bez zastanowienia, opowiadanie może się przerodzić w zwykły tekst bez żadnego polotu.  

 

 

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, WhiteHood napisał:

W fandomie już jest jedno opowiadanie o tym tytule, należy ono do @Cahan.

Nie miałam o tym pojęcia. Moje opowiadanie nie ma nic wspólnego z tym, o którym mówisz.

 

1 godzinę temu, Jockerpolish napisał:

Jest jedna niepisana zasada, której należy się słuchać - nigdy nie pisz rozdziału na długość jednej strony. I nie, nawet jeśli nazwiesz rozdział "prologiem" to nie oznacza że możesz inaczej go tak traktować.

 

Tylko czy te twoje skróty myślowe w przebiegu fabuły na pewno są dobrym rozwiązaniem? Spróbuj sobie zadać takie pytania - "Czy wystarczająco dokładnie opisałem intencje bohaterów? Czy czytelnik połapie się w fabule?". To dosyć ważne bo bez zastanowienia, opowiadanie może się przerodzić w zwykły tekst bez żadnego polotu.  

 

 

Dzięki za radę. Już zmodyfikowałam tekst i jest on nieco dłuższy. Mam nadzieję, że tyle tekstu ci odpowiada. Jeżeli nie to pisz. Spróbuję wymyślić coś jeszcze.

 

Dziękuję wszystkim za uwagi. :lunasmile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OneTwo    139

Hej przeczytałem jeśli o mnie chodzi to problemem nie jest ani długość ani pomysł, tylko fakt, że napisałaś koncept na nieco ponad stronę z którego można się pokusić o solidny pierwszy rozdział. Nie wiem jak wyglądał wcześniej tekst, ale podobno go było mniej. Tekst nie stanie się lepszy, jeśli zamiast 1 strony streszczenia zrobią się 2 strony streszczenia.

 

Nie zrozum mnie źle. Wiem, że jesteś na początku swej literackiej ścieżki i nie do końca możesz rozumieć swoje błędy. Wydaje mi się, że początkującym twórcom trudno zrozumieć aby przestać pisać zwykły suchy tekst. Są to rzeczy z reguły jasne dla autora, jednak czytelnik wolałby dostać ładnie namalowane sceny. Wcześniej starałem się coś ci tam skomentować, jednak nie wiem czy do końca zrozumiałaś moje uwagi. Pozwól, że postaram się pokazać krok po kroku, jak uatrakcyjnić prolog na podstawie tych kilku akapitów które zostawiłaś.

 

Uwaga będę przesadzał, aby lepiej objaśnić ideę. Wszystko w imie zasady pokaż zamiast mówić. Nie ma z mojej strony żadnej złośliwości. Miejscami mogą być odchyłki od tego co napisałaś.

 

Cytat

Czarodziej o imieniu Starswil wziął sobie za cel opiekę nad nimi. Chciał im pomagać i mieć jakikolwiek wpływ na to co się dzieje w kraju. Po jakimś czasie był znudzony brakiem głosu w żadnej sprawie. Siostry mu jedynie ufały, ale władzę pozostawiały dla siebie. Czarodziej miał wiele pomysłów, które rozwijałyby krainę. Oślepiła go jednak żądza władzy. W swym gniewie uknuł plan, by skłócić ze sobą królewskie siostry.

 

Scena dzieje się w pałacu. Starwirl idzie na spotkanie z ksieżniczkami. Jest doskonale przygotowany ma jakieś fanty, dokumenty. Zaczyna się dialog, że w Equestrii można by zmienić kilka rzeczy przykładowo:

- Wprowadzić publiczną służbę zdrowia, bo akurat tylko bogate kucyki mogą się leczyć.
- Rekomenduje reformę armii i wprowadzenie elitarnej jednostki czarodziei jednorożców, która będzie w stanie lepiej reagować na niebezpieczeństwa.
- Obniżyć podatki. Twierdzi, że według krzywej Laffera pozytywnie wpłynie to na gospodarkę państwa.

 

A tu Ceśka i Luna dziękują za opinie, ale te pomysły nie mają racji bytu. A to bo za drogo, a niedawno wprowadzono system emerytalny i Eqeustrii na to nie stać. Podatki są odpowiednie i żyję się poddanym wystarczająco dobrze. Natomiast większa armia nie jest potrzebna bo akurat podpisano stuletni pokój z Cesartwem Gryfów.

 

Starwirl dalej argumentuje, ale księżniczki go olewają. To my rządzimy. Ty jesteś tylko doradcą. Deal with it! No i wychodzi wkurzony.

 

Idzie do swojej komnaty. To kuc oczytany więc pełno książek w pokoju, jakaś apratura alhemiczna. No ale Starwirl już po raz trzeci gada jak do ściany, że został sprowadzony do roli podnóżka. Nie wytrzymuje. Zaczyna demolować swoje lokum. W Pewnym momencie spada mu książka "Podstawy czarnej magii dla niepełnosprytnych". Dostaje olśnienia. Ma chytry jak stopięćdziesiąt plan!

 

Cytat

 

Starsza zawsze chętnie pomagała młodszej. Dzieliła z nią wszystko. Każdą decyzje konsultowała z nią. Nie miały przed sobą sekretów. Czarodziej wmówił starszej siostrze, że młodsza księżniczka powoli przejmuje kontrolę i pewnie niedługo ją obali. Starsza księżniczka uwierzyła czarodziejowi i przestała pomagać siostrze oraz liczyć się z jej zdaniem. Władzę i chwałę zostawiła dla siebie, żeby pokazać jej kto tu rządzi.

 

Do serca młodszej księżniczki, czarodziej wlał żal. Wmówił jej, że poddani kochają tylko dzień jej siostry, a o jej nocy zapominają. Aby to było prawdą wmawiał starszej siostrze, że jest najlepsza. Słowa te wzmacniały u niej pychę i sprawiały, że starsza księżniczka robiła mnóstwo dobrych rzeczy dla krainy. W takim zachowaniu nie ma nic złego. Jednak gdy starsza siostra stała w chwale poddanych młodsza odchodziła w zapomnienie.

 

 

No i Starsirl spotkał Lunę w nocy kiedy akurat kończyła swoją wartę na podnoszenie ciał niebieskich. On jej gada, że noc jest przereklamowana i zasługujesz na większą moc. A ona że nie, bo kocha siorkę. A Starwirl ma +10 do charyzmy i inteligencji i przedstawia niewinne wydarzenie z przeszłości i jej mówi, że akurat siostra specjalnie dała jej mniejszą moc bo Księżyc jest mniejszy a Słońce większe. Czarodziej zostawia u klaczy ksiażkę, aby zerknęła na nią. Dzięki niej posiądzie moc aby wygonić złą księżniczkę.

 

Jest scena między Luną a Ceśką w kuchni i ta pierwsza nie chce jej pomóc w parzeniu herbaty, a zawsze to robiła. Ceśka samotnie piję filiżankę i się pyta przechodzącego obok Starswirla o co kaman.
- Obawiam się, że stało się najgorsze. Zwróciłą się ku czarnej magii.
Padł na Ceśkę blady strach. Dlaczego?
- Nie wiem, ale mam wrażenie, że widziałem u niej nieodpowiednią literature. Ma teraz na ciebie alergie i chyba chcę dokonać zamachu stanu, więc się do niej nie zbliżaj. Postaram się ją przekonać, aby ci służyła.

- Że co?

- Dobrze wiesz, że jesteś debeściakiem. Sama widzisz, że masz od niej większa moc. Jesteś od niej wyższa.
- Masz racje. Dziękuje ci zaufany doradco. Teraz ja tu rządze! - odparła Celestia.

 

Faktycznie w Equestrii się źle dzieje. Kucyki mają w nocy koszmary bo Luna się nie starała. Źle to wpływa na samopoczucie obywateli. Psychiatryki są przepełnione, a psychiatrzy piszą petycje do władzy o podwyżki z powodu fatalnej sytuacji. Demolowane są pomniki Luny. Ceśka wtedy staje się ukochaną księżniczką. Kuce organizują jej codziennie paradę słoneczną w Canterlot.

 

Cytat

 

Żal młodszej księżniczki w końcu przerodził się w gniew. Czarodziej tylko czekał na tę chwilę. Zaczął ją uczyć czarnej magii. Wmawiał jej, że to pomoże zakończyć tyranie jej siostry i ją obalić. Czarodziej wiedział, że jego czyny całkowicie zmienią losy obu księżniczek. Jednak zaślepiony swoją pychą, nie zważał na to i dalej brnął w to kłamstwo.

 

Gdy młodsza księżniczka opanowała czarną magię i skończyła naukę przemieniła ta nienawiść i złość przemieniła ją w ciemność. Stała się panią wszystkiego co złe i otrzymała moc o jakiej jej się nawet nie śniło. Jednak za cenę swojego dobra i miłości kucyków. W podzięce za moc młodsza księżniczka dała czarodziejowi nieśmiertelność. Czarodziej dalej kierował jej wolą. Przez to młodsza księżniczka przysięgła sprowadzić wieczną noc na krainę.

 

 

Starsiwrl wizytuje Lunę, która ma pokój ozdobiony księżycami. Zła księżniczka rzuca czar koszmaru na przypadkowego kucyka, który śpi. Ten się trzęsie ze strachu. Czarodziej jest pod wrażeniem, ale twierdzi że czas na lekcje dla zaawansowanych. Mówi jej że kiedyś się uczył czarnej magii, ale przestał bo brakowało mu kumatego ucznia. Teraz wraca do tego fachu. Po opowieści dlaczego parał się zakazaną magią mówi.

- Jeśli rzucisz zaklęcie supertransformacji odnajdziesz swoją prawdziwą formę. Wtedy nastanie czas na twoje rządy i staniesz się znacznie potężniejsza.

Luna aktywuje czar. Pojawiają się większe fajerwerki i staje się w Nightmare Moon. W dowolnej chwili jest w stanie się zmieniać między dwoma formami. Śmieje się i dziękuje mentorowi.
- Oto mój dar dla ciebie! - Poteżne błyski sprawiają że Starswirl traci siwizne z jakiej słynął. Tak stał się nieśmiertelny.
- Czas na ostateczne rozwiązanie kwestii Solarnej - krzyczy Nightmare Moon!

 

Cytat

Starsza pojęła co się stało i kto za tym stoi. Musiała jednak bronić krainy. Odwołała się do najpotężniejszej znanej sobie siły: Elementów Harmonii. Na początku starsza księżniczka próbowała przekonać siostrę, że kroczy złą drogą. Nic to jednak nie dało. Księżniczka z ciężkim sercem musiała zesłać swoją siostrę na księżyc i przejąć opiekę nad nocą.

 

Nadchodzi burza. Scena w której księżniczki próbują się przekonać wzorowanej na serialu, ale nic z tego nie wynika. Dochodzi do walki na lasery z rogów. Jest pościg jak z dobrych filmów akcji. Uniki, trafienia. Ceśka upada od celnego uderzenia promieniem zagłądy. Kiedy leży ma przemyślenia, odżywają wspomnienia z dzieciństwa, jak się super bawiły w piaskownicy. Ale niestety teraz musi pokonać własną siostrę. Potężny dylemat moralny warty głępszych przemyśleń.

 

Używa broni ostatecznej w postaci elementów harmonii w wielkiej eksplozji supernowej Nightmare Moon zostaje wysłana na księżyc. Ceśka płacze.
 

Cytat

Czarodzieja nie minęła kara. Został zesłany do najgłębszych lochów tartaru. Księżniczka wiedziała jednak, że to nie był jego koniec. Czarodziej wyjawił księżniczce, że jeśli tylko będzie chciał to zmieni jej siostrę z powrotem w to co stworzył. Poprzysiągł też, że zniszczy świat młodszej siostry a później ją samą. Z czasem księżniczka zapomniała o sprawie i skupiła się na jej obowiązkach.

 

 

Zaufane kuce z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrzenego przedstawiają raport księżniczce Celestii, które badały sprawę buntu Luny.
- Książka podstaw czarnej magii była przypisana dla Starwirla
- W pamiętnikach Luny dziękowała że Startwirl ją zwrócił na złą drogę.
Celestia jest załamana. Nie sadziła, że zaufany kucyk ją oszukał. Kompletnie się tego nie spodziewała. Musi to rozwiązać.

 

Zaskakuje Starswirla rano skoro świt. Celestia jest mega zdenerwowana, że to zrobił. Bez żalu rzuca megazaklęcie i zsyła go do tartaru. Czarodziej w międzyczasie przeklina Celestie i rzuca na nią klątwe w postaci długiego monologu (przyznam, że nie rozumiem czym jest ta klątwa z twego opisu).

 

W ostatniej scenie Celestia podnosi sama księżyc wieczorem, następnie parzy herbatę i przy filiżance wychodzi na taras. Dumnie patrzy jaka ta Equestria ładna i piękna w nocy. Przynajmniej tak wynika z fajnego opisu. Według niej będzie 1000 letnia Rz... Equestria jak nic!

 

No to tak mniej więcej. Oczywiście to wszystko trzeba ładnie napisać bez heheszków, dorobić opisy miejsc sytuacji, stworzyć rozbudowane klimatyczne dialogi, dorobić rozmyślania bohaterów. No tak z 10 stron to ci conajmniej powinno wyjść z mojego powyższego planu. Hej to wystarczająco dużo na solidny rozdział! Niestety pisanie to nie jest tak że siadasz i zaraz napiszę 1 stronę i to styknie. Aby stworzyć wartościowe dzieło należy się solidnie napracować, a jeśli chcesz by twoje opowiadania były znacznie lepsze zachęcam Cię do tej drogi.

 

Proponuje ci również do znalezienia korektora i prereadera. Oni cię mogę wesprzeć poradami i pomysłami, poprawią błędy. Ludzie są serio mili.

 

Pozdrawiam liczę, że moja porada okazała się cenna. Miłego i długiego pisania!

Edytowano przez OneTwo
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.09.2017 o 23:20, OneTwo napisał:

Hej przeczytałem jeśli o mnie chodzi to problemem nie jest ani długość ani pomysł, tylko fakt, że napisałaś koncept na nieco ponad stronę z którego można się pokusić o solidny pierwszy rozdział. Nie wiem jak wyglądał wcześniej tekst, ale podobno go było mniej. Tekst nie stanie się lepszy, jeśli zamiast 1 strony streszczenia zrobią się 2 strony streszczenia.

 

Nie zrozum mnie źle. Wiem, że jesteś na początku swej literackiej ścieżki i nie do końca możesz rozumieć swoje błędy. Wydaje mi się, że początkującym twórcom trudno zrozumieć aby przestać pisać zwykły suchy tekst. Są to rzeczy z reguły jasne dla autora, jednak czytelnik wolałby dostać ładnie namalowane sceny. Wcześniej starałem się coś ci tam skomentować, jednak nie wiem czy do końca zrozumiałaś moje uwagi. Pozwól, że postaram się pokazać krok po kroku, jak uatrakcyjnić prolog na podstawie tych kilku akapitów które zostawiłaś.

 

Uwaga będę przesadzał, aby lepiej objaśnić ideę. Wszystko w imie zasady pokaż zamiast mówić. Nie ma z mojej strony żadnej złośliwości. Miejscami mogą być odchyłki od tego co napisałaś.

 

 

Scena dzieje się w pałacu. Starwirl idzie na spotkanie z ksieżniczkami. Jest doskonale przygotowany ma jakieś fanty, dokumenty. Zaczyna się dialog, że w Equestrii można by zmienić kilka rzeczy przykładowo:

- Wprowadzić publiczną służbę zdrowia, bo akurat tylko bogate kucyki mogą się leczyć.
- Rekomenduje reformę armii i wprowadzenie elitarnej jednostki czarodziei jednorożców, która będzie w stanie lepiej reagować na niebezpieczeństwa.
- Obniżyć podatki. Twierdzi, że według krzywej Laffera pozytywnie wpłynie to na gospodarkę państwa.

 

A tu Ceśka i Luna dziękują za opinie, ale te pomysły nie mają racji bytu. A to bo za drogo, a niedawno wprowadzono system emerytalny i Eqeustrii na to nie stać. Podatki są odpowiednie i żyję się poddanym wystarczająco dobrze. Natomiast większa armia nie jest potrzebna bo akurat podpisano stuletni pokój z Cesartwem Gryfów.

 

Starwirl dalej argumentuje, ale księżniczki go olewają. To my rządzimy. Ty jesteś tylko doradcą. Deal with it! No i wychodzi wkurzony.

 

Idzie do swojej komnaty. To kuc oczytany więc pełno książek w pokoju, jakaś apratura alhemiczna. No ale Starwirl już po raz trzeci gada jak do ściany, że został sprowadzony do roli podnóżka. Nie wytrzymuje. Zaczyna demolować swoje lokum. W Pewnym momencie spada mu książka "Podstawy czarnej magii dla niepełnosprytnych". Dostaje olśnienia. Ma chytry jak stopięćdziesiąt plan!

 

 

No i Starsirl spotkał Lunę w nocy kiedy akurat kończyła swoją wartę na podnoszenie ciał niebieskich. On jej gada, że noc jest przereklamowana i zasługujesz na większą moc. A ona że nie, bo kocha siorkę. A Starwirl ma +10 do charyzmy i inteligencji i przedstawia niewinne wydarzenie z przeszłości i jej mówi, że akurat siostra specjalnie dała jej mniejszą moc bo Księżyc jest mniejszy a Słońce większe. Czarodziej zostawia u klaczy ksiażkę, aby zerknęła na nią. Dzięki niej posiądzie moc aby wygonić złą księżniczkę.

 

Jest scena między Luną a Ceśką w kuchni i ta pierwsza nie chce jej pomóc w parzeniu herbaty, a zawsze to robiła. Ceśka samotnie piję filiżankę i się pyta przechodzącego obok Starswirla o co kaman.
- Obawiam się, że stało się najgorsze. Zwróciłą się ku czarnej magii.
Padł na Ceśkę blady strach. Dlaczego?
- Nie wiem, ale mam wrażenie, że widziałem u niej nieodpowiednią literature. Ma teraz na ciebie alergie i chyba chcę dokonać zamachu stanu, więc się do niej nie zbliżaj. Postaram się ją przekonać, aby ci służyła.

- Że co?

- Dobrze wiesz, że jesteś debeściakiem. Sama widzisz, że masz od niej większa moc. Jesteś od niej wyższa.
- Masz racje. Dziękuje ci zaufany doradco. Teraz ja tu rządze! - odparła Celestia.

 

Faktycznie w Equestrii się źle dzieje. Kucyki mają w nocy koszmary bo Luna się nie starała. Źle to wpływa na samopoczucie obywateli. Psychiatryki są przepełnione, a psychiatrzy piszą petycje do władzy o podwyżki z powodu fatalnej sytuacji. Demolowane są pomniki Luny. Ceśka wtedy staje się ukochaną księżniczką. Kuce organizują jej codziennie paradę słoneczną w Canterlot.

 

 

Starsiwrl wizytuje Lunę, która ma pokój ozdobiony księżycami. Zła księżniczka rzuca czar koszmaru na przypadkowego kucyka, który śpi. Ten się trzęsie ze strachu. Czarodziej jest pod wrażeniem, ale twierdzi że czas na lekcje dla zaawansowanych. Mówi jej że kiedyś się uczył czarnej magii, ale przestał bo brakowało mu kumatego ucznia. Teraz wraca do tego fachu. Po opowieści dlaczego parał się zakazaną magią mówi.

- Jeśli rzucisz zaklęcie supertransformacji odnajdziesz swoją prawdziwą formę. Wtedy nastanie czas na twoje rządy i staniesz się znacznie potężniejsza.

Luna aktywuje czar. Pojawiają się większe fajerwerki i staje się w Nightmare Moon. W dowolnej chwili jest w stanie się zmieniać między dwoma formami. Śmieje się i dziękuje mentorowi.
- Oto mój dar dla ciebie! - Poteżne błyski sprawiają że Starswirl traci siwizne z jakiej słynął. Tak stał się nieśmiertelny.
- Czas na ostateczne rozwiązanie kwestii Solarnej - krzyczy Nightmare Moon!

 

 

Nadchodzi burza. Scena w której księżniczki próbują się przekonać wzorowanej na serialu, ale nic z tego nie wynika. Dochodzi do walki na lasery z rogów. Jest pościg jak z dobrych filmów akcji. Uniki, trafienia. Ceśka upada od celnego uderzenia promieniem zagłądy. Kiedy leży ma przemyślenia, odżywają wspomnienia z dzieciństwa, jak się super bawiły w piaskownicy. Ale niestety teraz musi pokonać własną siostrę. Potężny dylemat moralny warty głępszych przemyśleń.

 

Używa broni ostatecznej w postaci elementów harmonii w wielkiej eksplozji supernowej Nightmare Moon zostaje wysłana na księżyc. Ceśka płacze.
 

 

Zaufane kuce z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrzenego przedstawiają raport księżniczce Celestii, które badały sprawę buntu Luny.
- Książka podstaw czarnej magii była przypisana dla Starwirla
- W pamiętnikach Luny dziękowała że Startwirl ją zwrócił na złą drogę.
Celestia jest załamana. Nie sadziła, że zaufany kucyk ją oszukał. Kompletnie się tego nie spodziewała. Musi to rozwiązać.

 

Zaskakuje Starswirla rano skoro świt. Celestia jest mega zdenerwowana, że to zrobił. Bez żalu rzuca megazaklęcie i zsyła go do tartaru. Czarodziej w międzyczasie przeklina Celestie i rzuca na nią klątwe w postaci długiego monologu (przyznam, że nie rozumiem czym jest ta klątwa z twego opisu).

 

W ostatniej scenie Celestia podnosi sama księżyc wieczorem, następnie parzy herbatę i przy filiżance wychodzi na taras. Dumnie patrzy jaka ta Equestria ładna i piękna w nocy. Przynajmniej tak wynika z fajnego opisu. Według niej będzie 1000 letnia Rz... Equestria jak nic!

 

No to tak mniej więcej. Oczywiście to wszystko trzeba ładnie napisać bez heheszków, dorobić opisy miejsc sytuacji, stworzyć rozbudowane klimatyczne dialogi, dorobić rozmyślania bohaterów. No tak z 10 stron to ci conajmniej powinno wyjść z mojego powyższego planu. Hej to wystarczająco dużo na solidny rozdział! Niestety pisanie to nie jest tak że siadasz i zaraz napiszę 1 stronę i to styknie. Aby stworzyć wartościowe dzieło należy się solidnie napracować, a jeśli chcesz by twoje opowiadania były znacznie lepsze zachęcam Cię do tej drogi.

 

Proponuje ci również do znalezienia korektora i prereadera. Oni cię mogę wesprzeć poradami i pomysłami, poprawią błędy. Ludzie są serio mili.

 

Pozdrawiam liczę, że moja porada okazała się cenna. Miłego i długiego pisania!

 

Wielkie dzięki. :lunahug2: Twoje rady bardzo mi pomogły. Prolog jest teraz o wiele ciekawszy. Nie widziałam nic niemiłego w tym co napisałeś. :lunasmile:

Edytowano przez Nightmare Princess

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się