Jump to content

Dan Balan
 Share

Recommended Posts

Zawstydzony, otworzył na moment usta. Szybko jednak odkaszlnął, żeby to ukryć.

- Nie ma za co. W sumie to tego wymagało sumienie. Trzymaj się. Trzymaj.

- To może powinniśmy już iść, bo Nathaniel chciał nam coś przekazać. Chyba że nadal źle się czujesz.

Edited by Hetman WK
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Panie. To jest dla mnie jakaś próba? Skuteczna na pewno. Ale pora niezbyt dobra. Może później.

- Ja? Nie nic - Kurrrr. Miecze zostawiłem na piętrze - Że tak spytam...z każdym nowopoznanym mężczyzną tak postępujesz? - zapytał, lekko się uśmiechając.

Edited by Hetman WK
Link to comment
Share on other sites

No. Wspaniale.

- Nie. Tylko...myślałem że to przyzwyczajenie... - Złe słowo. Złe słowo - Nie mam oczywiście na myśli że to norma wyrobiona... - Pogrążasz się - Posłuchaj. Nie o to mi chodziło. Zwyczajnie, takie zachowanie jest trochę specyficzne.

Link to comment
Share on other sites

- Wiesz, może nie znam zbyt wielu kobiet, albo po prostu nie pamiętam, acz chyba nie każda zachowuje się...w taki sposób jak ty. To dosyć...nie codzienne. W żadnym wypadku nie uważam cię za kobietę lekkich obyczajów - Albo z tego wyjdziemy, albo zagłębimy się jeszcze bardzie - Choć, jeśli to i tak cię nie przekonuję...Przepraszam. W porządku? Przejęzyczyłem się. Uraziłem cię, wybacz.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie miałam faceta a ty wydajesz się dość fajny. Nie musisz przepraszać.- powiedziała i przytuliła go mocno. -Wracajmy do reszty. - powiedziała i ruszyła na równi z nim. Dalej trzymała go za rękę.

Link to comment
Share on other sites

Ja tam najbardziej brzydzę się tej głowy w słoiku. Dostaję mdłości jak na nią patrzę. - stwierdziła pokazując język do Vlana. - Jesteś dość opiekuńczy jak na wampira. I nie ugryzłeś mnie ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu. - powiedziała z uśmiechem. Widać było, że mu ufa.

Link to comment
Share on other sites

- Głowa w słoju, czy na polu bitwy do niezbyt duża różnica - szepnął - Wiesz, nie jestem takim...typowym wampirem, bo słońce mocno mnie nie razi. Może przez papieża i jego egzorcyzm. Gdybym łaknął krwi, to pewnie by już nie żyła. Choć szczerze, ten Spike i Wolf, jakoś mnie...jakoś tak mnie ręce świerzbiły.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Create New...